Zaloguj się do konta

Kompletne bezrybia czy po prostu coś z rybami lub

utworzono: 2012/08/17 13:54
zibipilkarz

Szanowni Koledzy !
Łowię na wodach PZW w okolicach południowej wielkopolski i północnego dolnośląska(okolice Rawicz,Leszna,Wąsosza,Żmigrodu) i mam taki problem. Po prostu nie wiem co się dzieje. Nic nie bierze !!! od jakiegoś miesiąca. Często wracam do domu nawet bez puknięcia. Z drapieżnikiem jeszcze nie najgorzej ale białoryb który najbardziej mnie interesuje nie chce kompletnie współpracowac. W zeszłym roku wyciągałem na tych łowiskach ryby bez problemu a teraz ... lepiej nie mówic. Na moich wodach jest dużo karasi , płoci , leszczy i trochę linów i karpi. Są też niedaleko mnie także dwie rzeki , jednak i one mnie nie zadawalają w tym roku. Czy możecie się ze mną podzielic swoimi doświadczeniami co w takich "kryzysowych momentach robic" ?? ... bo już sam nie wiem. Łowię na spławik typu waggler 2+1 , żyłka 0,18 i przypon 0,14, haczyki 10-12. Na gruncie żyłka 0,28 , koszyk 10g , a przypon 0,18 , haczyki 6-10 , bat 5m , żyłka 0,16 przypon 0,12 , haczyki 12-14. Możecie mi polecic jakieś zanęty , przynęty lub jeszcze coś innego co pomoże ??Proszę o odpowiedzi.
[2012-08-17 13:54]

taki sezon,nie tylko u ciebie nie bierze
[2012-08-17 15:24]

zibipilkarz

Może ktoś coś doradzic ?
[2012-08-17 17:23]

zibipilkarz

Koledzy [2012-08-17 21:38]

mopsik

tak bywa...coś rybkom nie pasuje.Mój poprzedni sezon też był lepszy.Dużo szczupaków,sandaczy...karpie itd A w tym roku...może kilka szczupaczków maluchów,kilkanaście sandaczyków...żadnego karpia.Do tego cała Wisła w sieciach słynnej spółdzielni.Przyjeżdżasz na nockę,na swoje ulubione miejsce a tam do samego brzegu sieci.100m dalej ciągną sieci....Totalna załamka.Przedwczoraj pojechałem na nockę,zapaliłem duży znicz na komary,podjechała straż/ochrona dużej firmy i zakazała palić bo jakieś rury są w ziemi z ropą...smiech ale co zrobić.Zgasiłem.Także jak widzisz ,ten sezon też mam pechowy.Ale jesienią ma być lepiej :) [2012-08-17 21:46]

z@mela

cienizna wszędzie bo  np  u mnie w zeszlym roku w miare ladnie braly do polowy lipca  krotkie szczupaki wiec ludzie   targali je na potęge  do tego   w moich rzekach woda wiosną  sie nie rozlala więc i   tarlisk brak  efektem czego jest   brak krotkich szczuplych  jeszcze w tym roku w warcie ani jednego nie zlowilem  co jest  nieporozumieniem . 
Cały  sezon jest kiepski  w sumie zeszly byl kiepski i    kazdy nastepny bedzie gorszy.

[2012-08-17 22:17]

kafarszczak

witam u mnie tez lipa jest z rybą od jakiegos tyg, słabo biorą cisnienie im nie sprzyja i skoki cisnienia nic na to nie poradzisz trzeba probowac az bedzie lepiej :D [2012-08-18 07:33]

getka

taka sytuacja chyba jest niestety wszędzie taki rok..
[2012-08-18 07:45]

z@mela

 ale dlaczego jest kieposki  rok ??

rozumiem ze moze byc kiepski dzien  , kiepski  tydzien  no bo  nadeszly  rownikowe upaly  nawet miesiac   moze taki byc  bo to woda kwitnie to  jaskolki nie przylecialy albo bociany maja rozwolenienie  woda za niska  komarów  brak   przyczyn wiele   ale zeby caly sezon    w sumie do dziś  dnia  to polowa sezonu  zeby byla taka kiepska ?? nie licze paszowych karpie  z zarybienia bo te zawsze  biora po wysypoaniu pełnej gondoli .

Ciekawe co jest przyczyną  takiego bezrybia    ?

dodam ze ja w miare regularnie  coś poławiam ale na wodach dzikich bez zarybien z klusownikami   czyli  nie będących pod władaniem PZW 
[2012-08-18 14:27]

zibipilkarz

A no widzisz kolego . Jakby u nas była dzika woda :P. Wszystko PZW albo komercyjne. Na komercyjnych biorą ale to już pomału jest nudne jak w zasadzie bez żadnego wysiłku wyciągasz karpie amury itp.
[2012-08-18 15:04]

z@mela

u mnie kilka dzikich lowisk bylo i w sumie są  do dziś ale wielu amatorów mięsa  znudzonych  bezrybiem w PZW zaczęło szukac innych dołków i wkoncu znalezli efektem czego jest   zbieranie plonów  bo inaczej tego nie mozna nazwac jak  30cm szczupaczki lądują w wiaderku bez wody  okonki po 15cm  :/ 
[2012-08-18 15:09]

xemit

Szanowni Koledzy !
Łowię na wodach PZW w okolicach południowej wielkopolski i północnego dolnośląska(okolice Rawicz,Leszna,Wąsosza,Żmigrodu) i mam taki problem. Po prostu nie wiem co się dzieje. Nic nie bierze !!! od jakiegoś miesiąca. Często wracam do domu nawet bez puknięcia. Z drapieżnikiem jeszcze nie najgorzej ale białoryb który najbardziej mnie interesuje nie chce kompletnie współpracowac. W zeszłym roku wyciągałem na tych łowiskach ryby bez problemu a teraz ... lepiej nie mówic. Na moich wodach jest dużo karasi , płoci , leszczy i trochę linów i karpi. Są też niedaleko mnie także dwie rzeki , jednak i one mnie nie zadawalają w tym roku. Czy możecie się ze mną podzielic swoimi doświadczeniami co w takich "kryzysowych momentach robic" ?? ... bo już sam nie wiem. Łowię na spławik typu waggler 2+1 , żyłka 0,18 i przypon 0,14, haczyki 10-12. Na gruncie żyłka 0,28 , koszyk 10g , a przypon 0,18 , haczyki 6-10 , bat 5m , żyłka 0,16 przypon 0,12 , haczyki 12-14. Możecie mi polecic jakieś zanęty , przynęty lub jeszcze coś innego co pomoże ??Proszę o odpowiedzi.

http://forum.wedkuje.pl/post/czy-warto-jechac-z-zona-na-ryby/287238/0 może ryb więcej nie nałapiesz .ale przestaniesz narzekać na brak puknięcia. [2012-08-18 15:20]

berthold

TAKI ROK hehe na Śląsku tak zwany taki rok już jest chyba z 10 lat kompletna bryndza leszczyki po 20 cm płoteczki 10 cm to są trofea i nic większego czy to wisła czy odra wsio jedno tak samo na zbiornikach mniejszych czy większych na tych mniejszych jak zarybią oczywiście jedynie słuszną rybą czyli karpiem to jest przez 2 dni i kaplica dalej pusto ,,,czas chyba zmienić hobby bo to żałosne już jest ,przecież nad wodę bez wędek też można jechać i o wiele przyjemniej a jak że taniej
[2012-08-18 18:29]

rybol76

witam,
u mnie na Wieprzu(lubelskie) też ciężko coś złapać (nie wiem jak inni wędkarze), ale ja w tym roku na kilka wypadów nic większego nie złapałem jeśli już to kiełbik jak palec a raz 2 krąpie po 20cm (na nocnej zasiadce) i sumiki nie wymiary także nędza,może inni mają więcej szczęścia czy umiejętności.... na spinning na kilka wypadów=0  [2012-08-18 20:22]

fredy1

Ja sezon późno w tym roku zacząłem, zanim skompletowałem sprzęt po 5 letniej przerwie trochę czasu minęło.


Dzisiaj np. Lin zerwał mi przypon 0.16 (4,4kg) urwany w połwie nie zaciąłem podczas brania tylko delikatnie podniosłem wędkę a ten ruszyl i zaczął ciągnąć tak mocno że przypon strzelił w połowie.

Od początku mojego sezonu około 16 linów, w tym życiówka 2.16kg, sporo ładnych leszczy w tym życiówka między 55-60cm, która uciekła mi z siatki :(. 1 szczupak 1.3kg i sporo drobnicy (płoć, wzdręga, krąp) Nigdy natomiast na wędkę nie złapałem karpia, amura, sandacza, czy nawet karasia :D


Podesłałem Ci linka kolego czym ja nęcę i jak kombinuję ;)

[2012-08-18 21:03]

z@mela

karpia i  amura  nie ma co liczyc do zdobyczy   ale i tak  ladnie polowiles te liny  i leszcze  wiec  tragedii nie ma .
[2012-08-18 22:18]