Zaloguj się do konta

Kołowrotki Penn

utworzono: 2013/02/15 18:15
arto

witam,jak to jest z pracą kołowrotków firmy Penn, według opini wędkarzy nie jest tak aksamitna jak na przykład Ryobi Zauber czy Spro Red Arc jak mam to rozumieć? moglibyście to jakoś opisać, do czegoś porównać. Mam Spro Red Arc 740 ,Passion 720,730,Dragon Viper.  Mam zamiar kupić w przyszłości coś trwałego, odpornego , na póżno jeśienne spiningowanie w stylu Slammera lub Spinfisher (jeziora,Odra).U mnie w okolicznych sklepach wędkarskich nie mają tych kołowrotków ,proszę o wasze opinie, wskazówki.Pozdrawiam. [2013-02-15 18:15]

kaban22

Praca slammera 360 jest jaka jest.....ale u mnie po 3 sezonach jest nadal taka sama a trochę się nacierpiał w moich rękach ;P parę ładnych sumików na spina wyholował .ja kupiłem na allegro za jakieś 450zł niejset to niestety model u.s.a tylko china ale jest rewelacyjny jak dla mnie ;D
[2013-02-15 20:19]

arto

no właśnie jaka jest praca Slammera? czy da się w słowach określić, co jest w tej pracy, że wędkarze określają ją jako specyficzną inną niż np, Spro Red Arc na czym polegają te różnice? [2013-02-15 21:28]

kaban22

Wyczuwalne jest jakby bicie całego korpusu kołowrotka gdy na sucho zakręcimy na max korbką to wydaje się jakby nie był do końca wyważony.Pierwsze moje wrażenie po rozpakowaniu kołowrotka było takie że dostałem z allegro jakąś tandetną maszynkę która rozleci się za niedługi czas.Praca penna jest kwestią przyzwyczajenia gdy nastał lipiec i  zacząłem chodzić za sumem i przez praktycznie 2 miesiące używałem tylko slamera praca jego przypadła mi do gustu do tego stopnia że później przy wyprawach szczupakowych  jakoś dziwnie kręciło mi się Team Dragonem FD albo Spro Red Arc.Polecam slamera z czystym sumieniem co do wykonania jeśli chodzi o obudowę i o pracę  jest rewelacyjna po 3 latach jest jak wyjęty z kartonika.Hamulec jest wprost rewelacyjny porównywalny do spro tylko jakby dokładniejszy.
[2013-02-16 14:19]

ryukon1975

Praca kołowrotka Penn jest taka określiłbym "surowa". Wynika to najprawdopodobniej z prostoty budowy tych kołowrotków.
Jednak ja osobiście z swojego Sargusa jestem w pełni zadowolony a charakter jego pracy przy średnio/ciężkim spinningu kije do 35 g i przynętach o tej masie nie przeszkadza w niczym.
Tak jak napisał kolega wyżej do wszystkiego trzeba dojrzeć -przyzwyczaić się.
Ja wiem jedno jak będę kupował kolejny kołowrotek do spinningu będzie to Penn.
Według mnie bardzo dobry stosunek jakość/cena zaś sama jakość mi spokojnie wystarcza nawet jest jej w tych kołowrotkach naprawdę dużo.
[2013-02-16 14:53]

Tusior

Posiadam Penna Battla 3000 do cieżkiego spiningu na sandała, łowię na zaporówce   i powiem tylko tyle, ze chodzi pięknie, jest piekielnie mocny i nie do zajechania, jeśli miałbym Tobie coś polecić to tylko i wyłącznie Penna Battla!! [2013-02-16 15:23]

arto

witam co sądzicie o pracy SPIFISHER V jak się ma do SLAMMERA, który z nich wypada korzystniej? [2013-02-18 17:28]

witam,jak to jest z pracą kołowrotków firmy Penn, według opini wędkarzy nie jest tak aksamitna jak na przykład Ryobi Zauber czy Spro Red Arc jak mam to rozumieć? moglibyście to jakoś opisać, do czegoś porównać. Mam Spro Red Arc 740 ,Passion 720,730,Dragon Viper.  Mam zamiar kupić w przyszłości coś trwałego, odpornego , na póżno jeśienne spiningowanie w stylu Slammera lub Spinfisher (jeziora,Odra).U mnie w okolicznych sklepach wędkarskich nie mają tych kołowrotków ,proszę o wasze opinie, wskazówki.Pozdrawiam.


najlepiej jak buyś znalazł made in USA, te slammery na naszym rynku są robione w chinach. USA będzie kręcioł na 100 lat, chińskie mają ponoć jakieś luzy na koszu. Z drugiej strony ja mam Penna Battle made in china i na moje potrzeby to pierwsza klasa, świetna rzecz [2013-02-18 17:44]

ryukon1975


najlepiej jak buyś znalazł made in USA, te slammery na naszym rynku są robione w chinach. USA będzie kręcioł na 100 lat, chińskie mają ponoć jakieś luzy na koszu. Z drugiej strony ja mam Penna Battle made in china i na moje potrzeby to pierwsza klasa, świetna rzecz






Gdzie i jak szukać na naszym rynku Pennów Made in USA ?
Wszystko made in China.

[2013-02-18 17:55]


najlepiej jak buyś znalazł made in USA, te slammery na naszym rynku są robione w chinach. USA będzie kręcioł na 100 lat, chińskie mają ponoć jakieś luzy na koszu. Z drugiej strony ja mam Penna Battle made in china i na moje potrzeby to pierwsza klasa, świetna rzecz






Gdzie i jak szukać na naszym rynku Pennów Made in USA ?
Wszystko made in China.


może w Cabelasie, chociaż wcześniej trzeba zapytać, bo moga też miec chińskie


[2013-02-18 18:23]

kaban22


najlepiej jak buyś znalazł made in USA, te slammery na naszym rynku są robione w chinach. USA będzie kręcioł na 100 lat, chińskie mają ponoć jakieś luzy na koszu. Z drugiej strony ja mam Penna Battle made in china i na moje potrzeby to pierwsza klasa, świetna rzecz






Gdzie i jak szukać na naszym rynku Pennów Made in USA ?
Wszystko made in China.


hmm to raczej ciężka sprawa bo są identyczne nawet na kartoniku niema nic wspomniane gdzie został złożony.Jedynym znakiem jest naklejka na stópce kołowrotka.rużnica jest w cenie napewno bo ja kupowałem swojego za slamera360 za 400zl z groszem a na stronie jednego sklepu znalazłem za ponad 700zł więc przypuszczam że tamte są u.s.a
Jakoś teraz nie mogę zgooglować tej strony :\
[2013-02-20 12:21]

Ogarnijcie sie, nie ma czegos takiego jak Slammer na rynek usa, eu, chinski czy ruski. Od 2005 roku fabryka przeniesiona do chin z prostego ekonomicznego powodu. W stanach robia multiplikatory. To ze teraz robia w made in china nie znaczy ze cos jest gorsze bo nie jest.  [2013-03-06 13:25]

Ogarnijcie sie, nie ma czegos takiego jak Slammer na rynek usa, eu, chinski czy ruski. Od 2005 roku fabryka przeniesiona do chin z prostego ekonomicznego powodu. W stanach robia multiplikatory. To ze teraz robia w made in china nie znaczy ze cos jest gorsze bo nie jest. 

tak ale występują jeszcze modele wykonane w fabryce w usa, a juz na pewno można takie coś trafić na ebay

[2013-03-06 14:33]

Ogarnijcie sie, nie ma czegos takiego jak Slammer na rynek usa, eu, chinski czy ruski. Od 2005 roku fabryka przeniesiona do chin z prostego ekonomicznego powodu. W stanach robia multiplikatory. To ze teraz robia w made in china nie znaczy ze cos jest gorsze bo nie jest. 


nie przeczę, ze nie masz kolego racji, bo ja aż tak w temat się nie zagłębiałem, ale np jeśli chodzi o bagietki daiwy mam taki model na stopce made in china a mój tata kupował na ebay bagietki nowe z made in usa. NIe wiem jak jest z fabrykami daiwy. Jeśli chodzi o penn, to jest np firma (już nie pamiiętam jaka tzreba byoby szukać), który sprowadza z usa kołowrotki nowe na zamówienie, i mówi, że można sprowadzić kołowrotki produkowane w usa. Zapytam ojca on wie lepiej [2013-03-06 14:37]

Mozliwe ze mozna znalezc zalezaly 8 letni kolowrotek tylko po co skoro te ktore sa dostepne w PL sa tansze, latwiejsze w dostepie i w zadnym wypadku nie sa gorzej wykonane. Tego po prostu nie rozumiem. [2013-03-06 14:40]

Mozliwe ze mozna znalezc zalezaly 8 letni kolowrotek tylko po co skoro te ktore sa dostepne w PL sa tansze, latwiejsze w dostepie i w zadnym wypadku nie sa gorzej wykonane. Tego po prostu nie rozumiem. [2013-03-06 14:40]

z@mela

Nie chcę  zakladać nowego tematu wiec podepnę  się tutaj

Mam  Slammer 360   jest to praktycznie nowy kołowrotek i  mam kilka zastrzeżeń 
1. nawijanie w stożek które niby  jest celowe  więc  OK  ale   zostawianie  okolo 2mm niedowiniętej linki u góry  to juz wada  ewidentnie a nie ma możliwości  regulacji szpuli.
2. sprawa  to  straszne plątanie plecionki    , podczas zarzucania  robią się pęki  , kluczki i inne   przez to stracilem 2 bdb  przynęty  gdy podczas rzuty zrobil się pek i  plecionka strzelila na szczescie nie  niszcząc  kija.
Przy każdym  energicznym  wyrzucie  przynęty słychać ze pleciona wbija się  pomiędzy zwoje   z czym  nie spotkalem sie  nigdy wczesniej.
 
3.Luz na  rotorze  który   jest niewielki ale w kilku pozycjach    znacznie większy  i porównując  go z innymi kołowrotkami nawet tymi tanimi   uzywanymi X lat  to penn wypada jak  30 letni złom.

Czy  te  przypadłości kołowrotka  to norma czy jednak pokusić się o zareklamowanie go ?
[2014-04-17 15:58]

Właśnie przez nieprawidłowy nawój plecionki mogą występować takie problemy z plątaniem ja bym się nawet nie zastanawiał tylko reklamował bo jest to ewidentna wada kołowrotka.  [2014-04-17 17:09]

Tubylec1982

Dla mnie Slamerek chodzi lepiej od tego red arca( kilka oglądałem każdy ma luzy i jakis taki nijaki)   natomiast spamer hmm   w sklepie nowy tak jakby był używany :) ale już ze 3 lata śmiga i tak samo. nie czyszczony nie smarowany często leży gdzie popadnie :)    Jedyna wada jak toś nie wie to się pytają co to za złom :)Ale to kawał maszyny jest . [2014-04-23 11:31]

z@mela

Mojego Slammera po majówce  oddaje na serwis .
Obecnie oddanie każdego rzutu  to wyższa pier...lencja  bo muszę  w miarę  dalikatnie rzucać żeby plecionka   się nie wcinała i nie było splątań   , najwieksza kaszana jest jak musze właśnie  daleko machnąć  :/
[2014-04-23 17:35]

jaccard



Mam  Slammer 360   jest to praktycznie nowy kołowrotek i  mam kilka zastrzeżeń 
1. nawijanie w stożek które niby  jest celowe  więc  OK  ale   zostawianie  okolo 2mm niedowiniętej linki u góry  to juz wada  ewidentnie a nie ma możliwości  regulacji szpuli.
2. sprawa  to  straszne plątanie plecionki    , podczas zarzucania  robią się pęki  , kluczki i inne   przez to stracilem 2 bdb  przynęty  gdy podczas rzuty zrobil się pek i  plecionka strzelila na szczescie nie  niszcząc  kija.
Przy każdym  energicznym  wyrzucie  przynęty słychać ze pleciona wbija się  pomiędzy zwoje   z czym  nie spotkalem sie  nigdy wczesniej.
 
3.Luz na  rotorze  który   jest niewielki ale w kilku pozycjach    znacznie większy  i porównując  go z innymi kołowrotkami nawet tymi tanimi   uzywanymi X lat  to penn wypada jak  30 letni złom.

Czy  te  przypadłości kołowrotka  to norma czy jednak pokusić się o zareklamowanie go ?


Powitał  wszystkich na wstępie.

A więc moim zdaniem- doświadczenie własne po 3 latach ze slammerem 360:
     Ad.1 u mnie nawija jak złoto, równo na całej szpuli
     Ad.2 sprawa plątania plecionki to kwestia techniki- głównie zwijania. początkowo miałem z tym mały problem, ze trzy brody się zdarzyły. trzeba pamiętać by nie nawijać na zupełnie luźno o co łowiąc z opadu jest łatwo.  w takiej sytuacji "luźne pętelki" pociągną kolejne zwoje i broda gotowa. Od 2 lat nie miałem ani jednego splątania pomimo używania głównie "miękkich" pletek Daiwa Tournament i łowiąc w nocnym spinnie, często na czuja.
     Ad 3. jaki luz??? u mnie nic.
Ponadto: w porównaniu do podobnej wymiarowo Daiwy Exceller hamulec Penna to niezawodny mocarz a w D zdarzały sie wielokrotne nagłe puszczenia blokady i masa problemów.

Penn jest trochę jak Harley Davidson, może grubo ciosany, trzeba się w nim rozsmakować :)
Mój następny  będzie  Battle...

[2014-05-08 21:37]

gruby12345

Ja jak kupilem spinfischera V 10500 tak sie rozsmakowałem w tych kołowrotkach ze wszystkie wymieniłem na marke penn proste w budowie jak konstrukcja cepa i ta moc . [2014-05-08 22:49]

Igen

Witam, co możecie powiedzieć o modelu Fierce? Z tego co widzę to tańszy na tle reszty, ale czy równie wytrzymały? [2014-05-10 22:20]

Penn Spinfisher V SSV4500 a o tym jakie macie opinie. Kupiłem go na sandacza szczupaka jednak chyba wymienie  na 3500 lub 2500
[2014-05-11 09:02]

grzeweg

Penn Spinfisher V SSV4500 a o tym jakie macie opinie. Kupiłem go na sandacza szczupaka jednak chyba wymienie  na 3500 lub 2500





Mam go sezon i mocarz z niego jak się należy. Taki topór ale z klasą. Mojego używam do łowienia wyłącznie sumów i jak na razie mnie nie zawiódł. Na początku trochę jakby ciasno chodził ale po kilku wyprawach nabrał "ogłady" :))  Na sandacze bym wybrał jednak mniejszy model. [2014-05-11 10:05]

szogun1

Odświeżę temat tych kołowrotków. A generalnie interesuje mnie slammer i sprawa z nawojem plećki.
Jak wam się sprawuje pytam posiadaczy slammerów ewentualnie posiadaczy innych modelów Penniaczy.
Nie chcę się nie miło rozczarować tymi brodami choć moja mi nie przeszkadza :D
[2015-04-14 17:55]