Kołowrotek Prexer 1110

/ 29 odpowiedzi
Witam . Wpadł mi w ręce stary kołowrotek (sprawny) prexer 1110 z łódzkich zakładów kinotechnicznych jeśli ktoś miał doczynienia z tym sprzętem to prosze o opinie . Ja go jeszcze nie używałem .
baldhead


Miałem taki sam kołowrotek. Kupiłem go w 1988 lub 1999 roku. Pamiętam, że kosztował trzy razy więcej niż badziewie produkcji CCCP o nazwie Delfin. Służył mi ok. 5 lat. Miał bardzo precyzyjny hamulec. Na tamte czasy  był to naprawdę dobry i w miarę lekki kołowrotek. (2010/03/27 20:01)

mar83


To był jeden z najlepszych kołowrotków  w PRL. Myślę,że jeszcze dziś przewyższa klasą wiele uznanych a drogich.Doprowadż go do stanu używalności.Nie będziesz zawiedziony (2010/03/27 20:41)

użytkownik8975


W zasadzie przedmówca ma rację, Prekser produkował w Łodzi te kołowrotki jako uzupełnienielinii produkującej maszyny do szycia.Produkcja cała przeważnie szła na eksport,taka to była tandeta że zagranica łykała go jak ciepłe bułeczki. Jeśli kontrola jakości wyłowiła z produkcji serie z wadami, to trafiała ona na rodzimy rynek. I rozchodziła się szybko jak świeże bułeczki. Zmieniło się to w latach 80-tych ,gdy zadziałał zastój w handlu z zagranicą.potem nabycie kołowrotka nie stanowiła już problemu. Na tamte czasy to była niby rewolucja techniczna 21 wieku.Oczywiście ogromna różnica dzieliła Preksera od Delfina. Ale ten drugi to jeszcze wcześniejsza epoka i to wcale nie taka prymitywna.Osobiście wychowałem się na obydwu tych kołowrotkach i przyznać muszę że spełniały one zawsze pokładane w nich nadzieje ,na przyzwoite wędkowanie.Do dziś posiadam dwa jako tako sprawne Delfiny ,a po Prekserze pozostał mi komplet zardzewiałych sprężyn do zapinania kabłąka.Nie wiem po co to trzymam.Chyba z nostalgii.Pozdro. (2010/03/27 20:51)

użytkownik8975


Ps .W Łodzi nadal działa sklep firmowy Preksera - czy może raczej-Prexera.Zajrzę tam w poniedziałek. (2010/03/27 20:55)

baldhead


Ja też zaczynałem przygodę wędkarską z Delfinem 6, póżniej miałem 2 Delfiny 8 a w końcu Delfina 10, który ważył chyba z "tonę". Tylko dzięki uprzejmości mojego sąsiada, który pracował w zakładzie obróbki skrawaniem i ciąglę dorabiał mi części do tego ustrojstwa łowiłem mini kilka ładnych lat. Z tamtych lat pamiętam tylko dwa dobre produkty Made in CCCP o nazwie Stolicznaja i Pszenicznaja. Dobrymi kołowrotkami były wtedy produkty Made in DDR - Rileh Rex lub czeskie Navijaki Tokoz, ale te cuda można było kupić tylko po znajomości. Pamiętam prawidziwe cuda o nazawie ABU Garcia Cardinal na które łowili górnicy, którzy kupowali je na "książeczki górnicze". Kończąc, pragnę zaznaczyć, że na szczęscie o dobrych połowach nie decydowały "cudowne kołowrotki" tylko umiejętności wędkarza czego byłem niejednokrotnie świadkiem i sprawcą tej reguły. Kol. pawelek, jeśli możesz to napisz coś na temat wspłóczesnych Prexerów. Pozdrawiam. (2010/03/27 21:30)

dziadek2


bardzo dobry kołowrotek ma taki na stanie z 1982 r i dział bez problemu i też mam prexer 1102 też działa ale juz 1105 był gorszym egzemplarzem uszkodził sie i odłożyłem na części zamienne bo część podzespołów pasuje od poprzednich modeli  (2010/03/27 21:39)

użytkownik8975


W poniedziałek będą świeże wiadomości o Prexerze.Pozdro. (2010/03/27 21:53)

bacik65


Prexer 1110 zakupiłem w 1992r.To był na tamte czasy,bardzo drogi ale solidny kołowrotek pod względem jakości,używalności,wyglądu i wagowo był lżejszy od innych.Mam go do dzisiaj i jeszcze go używam,bardzo dobrze się sprawuje i mam jeszcze zapasowe części bo były do niego dodane jak go kupowałem.Pozdrawiam (2010/03/27 21:59)

mar83


Koledzy prexer produkował urządzenia kinotechniczne( aparaty misyjne dla kin) ,kołowrotki i pilarki były produkcją uboczną ale także wyśmienitej  jakości adres Łódż ul. Kilińskiego 112 (2010/03/27 22:47)

bart244


Dziękuje za opinie jeszcze dziś zakładam go na kija . I z niecierpliwością czekam na wiadomości z łodzi .

P.S. wiedziałem że można na was liczyć .

(2010/03/28 11:34)

użytkownik8975


Byłem widziałem i opisuję. Po pierwsze Prexer istnieje nadal jako spółka tam gdzie dotychczas na ulicy Kilińskiego 16.Ale nie istnieje już sklep firmowy  Prexera.Dowiedziałem się że dawni właściciele sklepu działają nadal prywatnie i posiadają pewną ilość zapasowych części do kołowrotków Prexer .Nie wiem jakie to części i czy jeszcze kołowrotki są w sprzedaży ale mam namiary na właścicieli i zamieszczam je poniżej.
Stanisława Kasińska       SklepWędkarsko-przemysłowy.90-209 ŁÓDŹul Kilińskiego16(przy firmie Prexer) To stary adres sklepu już nie aktualny z wizytówki sklepu.
Aktualny kontakt to telefon nr. 0-42   679-20-76.Jeśli któryś z kolegów potrzebuje dokupić części . to to jest właściwy kontakt.Pozdro. (2010/03/29 16:26)

bart244


DZIĘKUJE za namiary . Pozdrawiam :-) (2010/03/29 20:06)

blendi


Mój dziadek który zaszczepił we  mnie to hobby łowił tylko na te kołowrotki i zawsze mi powtarzał ze nie ma lepszych i nie zamienił by sie na zaden inny tak ze jesli masz w dobrym stanie ten kołowrotek to go używaj a bedziesz zadowolony powodzenia . (2010/03/29 21:11)

MARAS-1970


siema na tamte czasy sprzet oki a teraz?troche toporny ewentualnie na grunt pozdro (2010/03/30 12:43)

tomasz123


witam, ja zbierałem kieszonkowe przez 6 miesięcy aby kupić ten " jedyny wymażony " dostępny w tamtych latach na rynku kołowrotek , uważam że był to jeden z najlepszych kołowrotków jakie robiono w Polsce, model 1110 mam do dzisiaj i jest sprawny, wykorzystuje go do połowu na spławik i mimo tylu lat jeszcze działa!!! / przeżył niezliczone deszcze, błota , upały oraz duuużo ognisk nad wodą!!!! / , swoja droga to ciekawe ile nam posłużą obecne produkowane kołowrotki , ale pewnie nie ma co liczyć na cuda, pozdrawiam (2010/03/30 15:30)

wygnanyzraju


Witam :-)

Panowie, mam coś co mogłoby Was zainteresować :-)

http://www.allegro.pl/item983425830_kolowrotek_prexer_1110_super_stan_rarytas.html (2010/04/01 00:56)

kaban


Mam takie trzy -sprawne ale nieużywane.Pamiętam,że jeden kosztował 75000 zł (cha,cha,cha to były czasy).Taki sam model znalazłem w katalogu Daiwy(nie pamiętam z którego roku) który dostałem od kolegi z Francji.Podejrzewam,że został skopiowany(oczywiście mam na myśli nasz przemysł) a biorąc pod uwagę ówczesny system polityczny wcale by mnie to nie zdziwiło. (2010/04/01 17:50)

Figaro


Panowie, Prexer to było cos, ale racja że na krajowy rynek trafiały z lekkimi wadami. Użytkowałem takiego dobre 15 lat. Ale z tamtych czasów rewelacją był NRD owski Forelle. Miałem takie 2 szt i przy połowach na spławik nie było lepszych , za to na grunt był niezastąpiony REX. Ale było i minęło. Teraz jak pokręcisz takim Shimano Sahara to czujesz dopiero komfort . Pozdrawiam (2010/04/02 14:43)

scott181


Trochę odświerzam wątek. - ale mam nadzieję że będzie parę ciekawych informacji o tym kołowrotku.

Na początku roku zupełnie przez przypadek znalazłem swojego prexera 1102 i przywróciłem go do stanu używania.

Kołowrotek zrobiony solidnie i na tamte czasy nie odstraszał wyglądem (z resztą teraz też nie wygląda najgorzej). Przełożenie 1:3,5 sprawia że raczej nie nadaje się na spinning ale kiedyś nim łapałem i nie narzekałem.
Posiadał aluminiowy korpus i aluminiową szpulę (zapasową dokupiłem). Waga ok 300 g więc jak na kołowrotek całkowicie metalowy to chyba norma.

Po rozkręceniu go widać że konstrukcja sprzed 30 lat:

Zbudowany jest na jednym łożysku kulkowym otwartym - widać wianek i kulki. Oczywiście brak łożyska oporowego. Zamiast tego blokada wstecznych obrotów była zrealizowana za pomocą tzw "terkotki". Nie pracuje ona głośno więc nie specjalnie przeszkadza. Gorszą sprawą jest to że w tym kołowrotku (ale i we wszystkich jakie miałem w tamtych latach) coś takiego jak  obrotowa rolka kabłąka nie istnieje. Już nawet nie wspominam o łożyskowaniu. Jest tam wyprofilowana tulejka przykręcana "na sztywno". Takie rozwiązanie nie jest dziwne bo w tamtych czasach praktycznie nie było kołowrotków z obracającą się rolką kabłąka (przynajmniej ja takich nie widziałem). Niestety takie rozwiązanie powodowało że po jakimś czasie na "rolce" pojawiały się wyżobienia od żyłki a sama żyłka przesywała się trochę "ciężej". Sama rolka wykonana była z chromowanego mosiądzu.

Szpula aluminiowa. Dość głęboka i bardzo krótka. (skok szpuli był b. krótki) W położeniu "tylnym" praktycznie cała chowała się w rotorze (rotor był cylindrem a nie jak w większości nowych kołowrotków są tylko "łapki" na których trzyma się kabłąk) Trochę to było niewygodne bo często zdarzało się że wpadał tam piasek i trzeba było zdjąć szpulę żeby wyczyścic od wewnątrz rotor i brzegi szpuli . Na całe szczęście Prexer miał bardzo fajne rozwiązanie (prawę mówiąc wydziałem je tylko w tym kołowrotku). Był to kołowrotek z przednim hamulcem ale żeby zdjąć szpulę nie trzeba odkręcać nakrętki hamulca. Szpulę zdejmuje się za pomocą przycisku - tak jak ma to miejsce w kołowrotkach w hamulcem tylnim.

Podczas smarowania kołowrotka jest jedna podstawowa różnica między nim a nowymi konstrukcjami - żeby działał prawidłowo trzeba nałożyć tam "łopatę smaru". Zarówno na przekładnie jak i do łożyska. Najlepiej żeby cały kołowrotek wypełniony był smarem. - takie spasowanie części - standard sprzed 30 lat. Był za to odporny na zamoczenie - pewnie ze wzglądu na sposób smarowania. Mnóstwo razy wpadał mi do wody i nie specjalnie mu to zaszkodziło.

Hamulec pracował dośc płynnie - robił swoje. Najfajniejsze jest to że tarcze hamulca wykonane są z uszczelek hydraulicznych (czerwonych) i jednej filcowej podkładki:)

Podsumiwując - konstrukcja toporna i prosta jak budowa cepa. Mój egzemplarz był praktycznie bezawaryjny. Jedyne co mi w nim przeszkadzało to łatwe zapiaszczanie się rotora (o czym pisałem wcześniej) ale i oczyszczenie go zajmowało kilkanaście sekund.


W mojej opinii jedynym kołowrotkiem który mógł mu dorównać siłą i niezawodnością był NRDowski REX (Rielich Rex) ale jego wygląd po prostu odstraszał. Pokracznie wielka szpula mieszcząca chyba 300 m żyłki 0.40 i ten kształt... zawsze kojarzył mi się z Wartburgiem i Roburem:) Prexer na w porównaniu z nim wyglądał jak nie z tego świata.


Myślę że traz sprawdziłby się jako kołowrotek gruntowy - na żyłki od 0.20 - 0.25.

... tak na koniec to zastanawiam się czy by nie nawinąć na niego żyłki i nie zobaczyć jak sprawowałby się teraz bo po wyczyszczeniu sprawuje się jak nowy.

(2010/06/14 11:57)

Edward Sojka


Witam, mam od 1986r sprawnego "Prexer 1103" Nie zamienił bym go nawet na złoty ! ;))
Choć przeleżał w jeziorze dwa lata 1992/94 po wyłowieniu wylaniu wody i przemieszczeniu smaru
służy do dziś ! Jeśli ktoś posiada Prexera na sprzedaż,jestem zainteresowany,oczywiście nie w cenie z tamtych lat ;))) Pozdrawiam :) (2011/06/08 23:34)

Edward Sojka


A co do Prexera 1110, to przed tygodniem pękła sprężyna powrotu kabłąka i na razie leży a służył też dobrze. :) (2011/06/08 23:39)

Cichy5


Witam !

 Witam wszystkich wedkujacych i posiadajacych kolowrotki Prexer, mnie takie kolowrotki sluza do nia dzisiejszego , w kolowrotku 1110 ulegla mi uszkodzeniu zebatka , moze ktos z kolegow po kiju orientuje sie gdzie mozna ewentualnie zakupic taka czesc zamienna .czy jest jeszcze w Lodzi sklep Prexera, kiedys tam wysylkowo zamawialem kablaki to tych kolowrotkow.

Prosze o ewentualne namiary. email lub telefoniczne

Pozdrawiam, zycze polamania kija ,

(2011/08/03 16:58)

FLO92


Ja rowniez lowie jeszcze na te kolowrotki mam je zzaozone na dwoch zywcówkach i sie elegancko spisuja :) zero problemow z hamulcem szpulą itd (2011/08/03 17:08)

Cichy5


Witam !

 Witam wszystkich wedkujacych i posiadajacych kolowrotki Prexer, mnie takie kolowrotki sluza do nia dzisiejszego , w kolowrotku 1110 ulegla mi uszkodzeniu zebatka , moze ktos z kolegow po kiju orientuje sie gdzie mozna ewentualnie zakupic taka czesc zamienna .czy jest jeszcze w Lodzi sklep Prexera, kiedys tam wysylkowo zamawialem kablaki to tych kolowrotkow.

Prosze o ewentualne namiary. email lub telefoniczne - moj email andrzejkussmierz@onet.eu

Pozdrawiam, zycze polamania kija ,

(2011/08/05 18:01)