Kołowrotek okuma - shimano czy okuma

/ 36 odpowiedzi
użytkownik4878


Popieram kolegę okonhel. Osobiście nie posiadam kołowrotka shimano catana, ale słyszałem od wielu wędkarzy, że lepiej jest kupić tanią catane na 2 łożyskach niż jakiegoś wypasionego jaxona na 8 łożyskach.
Ale wracając do tematu, okuma czy shimano?
Mam pytanie do wszystkich popierających okumę, która jak wiadomo ma więcej łożysk od shimano i różne cuda wianki...w które ja osobiście nie wierzę.
Czy któryś z kolegów wędkarzy widział łożyska w okumie long cast i shimano baitrunner? Cena kołowrotków jest porównywalna.
Otóż Panowie z cała odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że te tzw. 7 łożysk w okumie to zwykłe jakieś tam tuleje, które po pewnym czasie się wycierają i z kołowrotka robi nam się klekot. Natomiast baitrunner ma prawdziwe łożysko i jest świetnie spasowany. Tak samo shimano Twin Power ma tylko 7 łożysk - koszt około 1000 zł. Za taka kasę można mieć kołowrotek, który będzie miał 15 łozyskopodobych tulei różne cuda wianki i po dwóch latach użytkowania będzie rozregulowanym klekotem.
Wcześniej również używałem jaxonów, dragonów, okum itp. Po zakupie pierwszego shimano w przeciągu trzech lat wszystkie kołowrotki wymieniłem na shimano. Bo kultura pracy, frajda z holowania ryb na tych kołowrotkach jest super, nieporównywalna z innymi markami. Oczywiście mówimy tu o określonej klasie i zakresie cenowym kołowrotków - od 300 do 1000 zł. Moim zdaniem w tej cenie nie ma lepszych kołowrotków od shimano.
A ktoś, kto chwali okumę chyba nigdy nie łowił shimano.
Są to kołowrotki na lata i lepiej jest zaczekać z zakupem, oszczędzić więcej kasy, aby kupić shimano i być zadowolonym z zakupu. Koledzy, którzy łowią kołowrotkami shimano myślę, że to potwierdzą.
Abyście mi nie zarzucali, że jestem, mało obiektywny i chwalę tylko shimano, dodam jeszcze, że np wędek shimano juz nie chwalę. Zdecydowanie lepsze wędki, od shimano ma dragon. Zaznaczam, że, moje wypowiedzi na temat sprzętu dotyczą przedziału cenowego do 1000 zł, a więc chyba tak tzw klasy średniej.
Chcesz mieć kolowrotek na lata, z którego bedziesz zadowolony to kup shimano.
Pozdrawiam (2009/11/19 08:08)

użytkownik4878


Pytanie do "zrakdęw"
Czy kolega łowił kiedykolwiek kołowrotkami shimano lub daiwa?
Z tego co piszesz przypuszczam że nie.
Ja osobiscie daiwą nie łowiłem, dlatego o niej nic nie piszę. ale z tego co słyszałem to są dobre kołowrotki.
Łowilem za to okuma i shimano i mam porównanie tych dwóch marek.
Zdecydowanie wygrywa shimano.
Kolego "zrakdęw" jeśli czegoś nie używałeś to nie wypowiadaj się na ten temat. Gwarantuje Ci że te "japońskie świecidełka: są bardzo dobre.
A jeśli chcesz porównać te dwie marki to zapraszam do Warszawy na Wisłę.
Z chęcią umożliwię Ci porównanie tych dwóch marek i jestem przekonany że zmienisz zdanie.
Pozdrawiam (2009/11/19 08:47)

ireneusz400


Jestem posiadaczem kołowrotka spin ABU Gold Max z kilkoma łożyskami ze
znaczkiem Szweckiej Akademii Królewskiej Łowię na niego 20 lat.Raz był smarowany.I nic się dalej nie dzieje.A spotykam się z różnymi opiniami o kołowrotkach które po przez reklamę są dobrymi kołowrotkami.A ile za nie trzeba zapłacić?A jakie są awaryjne!Jeśli dalej będziecie ulegać fobii reklamy,to dalej będą
kłótnie o nic.A dobry sprzęt będzie dla nas niedostępny.Trzeba wiedzieć o tym,że
firmy które działają dzisiaj na rynku,nie są takimi samymi firmami jak przed laty.
Gwarantuję,że są tacy ludzie którym jest na rękę aby takie amatorskie dyskuje
dalej rozwijały się w nieskończoność,to są przecież ich pieniądze! (2009/11/19 11:47)

użytkownik22572


Mam w domu 3 shimano catana wielkości 4000. Jeden z nich pożyczałem mojemu ojcu - "killerowi kołowrotków". Oczywiście kilka razy wybrał sie z nim na dorsze a on niezbyt lubi pompować. Łowiliśmy na głębokościach od 30 do 54 metrów. Może to tylko kilka dorszowych wyjść ale wytrzymał i nadal wytrzymuje np. dżerkowanie sliderami. Jest niedrogi, 3 łożyska wystarczą i jest trwały czego nie mogę powiedzieć o kołowrotkach innych firm. Nadmieniam że użytkuję sprzęt intensywnie a nie jak niektórzy tylko w czasie urlopu. (2009/11/19 14:30)

piotrek12


Koledzy ja posiadam w swej kolekcji kołowrotki jaxon ,okuma ,mikado lecz gdy łowie zestawem z kołowrotkiem firmy shimano - catana 2500RA to poprostu jak dla mnie nie mamy o czym rozmawiac, piekna płynna praca bez zgrzytania ,sztywny tzn.bez luzu np. na korbce,bardzo wyczulony hamulec na najmniejsze pokrecenie . Wiem sa lepsze ale jak dla mnie w tej cenie to naj ,a napewno lepszy od okumy , w okumie juz mi zaczyna obcierac szpula.To jest tylko i wyłacznie moje zdanie.Pozdrawiam wszyskich . (2009/11/19 19:56)

Marabut


Myślę że jestem kompetentny żeby się wypowiadać co do jakości kołowrotków. Podczas swojej spinningowej pasji zaorałem sporo kołowrotków różnych firm. Łowię na spinning w każdych warunkach pogodowych i przez okrągły rok. Uważam że kołowrotki muszą się sprawdzić w najbardziej skrajnych warunkach i przy extremalnych obciążeniach jednym słowem kołowrotka muszę być pewny. Jednocześnie łowienie ma mi sprawiać przyjemność a nie być udręką. Dawno przestałem używać kołowrotków naszpikowanych „plastikowymi” łożyskami i posiadających super przekładnie z odlewu ciśnieniowego W tej chwili do spinningu używam jedynie kołowrotków shimano i daiwa które do tanich nie należą. Możecie mówić o mnie że jestem snobem że kupując okume, spro, ryobi, dragona, czy innego jaxona za tą samą jakość zapłacę mniej bo nie płacę za firmę. Może i macie rację tylko że ja ostatni raz kołowrotek kupiłem w 2002 roku i młynki mi jeszcze posłużą chociaż dostałem na nie tylko rok gwarancji. Jeśli już jestem przy gwarancji fajnie jest mieć 5 lat, tu troszkę odbiegnę od tematu. Kupując telewizor, komputer czy inną elektronikę ustawodawca przewidział 2 lata gwarancji jednak po dopłaceniu w chwili zakupu ok. 10% wartości urządzenia gwarancje można przedłużyć do 5 lat z tym że kupujący dopłaca świadomie a 5 letnia gwarancja nie jest wliczona w cenę. Ciekawe komu się bardziej opłaca ta 5 letnia gwarancja, klientowi czy importerowi. Powróćmy jednak do kołowrotków nie wyobrażam sobie kołowrotka po 5 latach intensywnego spinningowania bez konserwacji. Zmienne temperatury, woda, piach, przeciążenia po 5 latach taki kołowrotek będzie już tylko klekotem. A z tego co się orientuje gwarancja nie obejmuje zwykłego zużycia tylko wady materiałowe i konstrukcyjne.
Pozdrawiam Piotrek. (2009/11/19 23:16)

użytkownik22602


Piotrze - konserwacja kołowrotka co pięc lat? Raczej - zawsze po sezonie. Mój ABU Cardinal C-4 jedzie ze mną do dziś. Ma ...zaledwie 19 lat. Ślimak się wział i wytarł na holu...kilkuset ryb. Słaby jakiś. A myłem benzyna i smarowałem co rok. Ale - turla sie nadal. Mozna wymienić ślimaka - i dalej kręcić... (2009/11/20 01:41)

Marabut


Marcin. Napisałem odnosząc się do 5 letniej gwarancji. Żeby gwarancja była uznana kołowrotka nie można rozkręcać. Nie wyobrażam sobie smarowania co 5 lat. Swoje młynki sam smaruje jak zajdzie taka potrzeba nieraz kilka razy w roku. Z tym wytartym ślimakiem w Twojej c-4 po 19 latach – to jest właśnie zwykłe zużycie kołowrotka. Ale jak napisałeś myjesz i smarujesz raz do roku, cóż bez smarowania proces zużycia postępuje o wiele szybciej.
Pozdrawiam Piotrek (2009/11/20 08:36)

użytkownik22572


Gwarancja na 5 lat to zwykły chwyt marketingowy niektórych firm. Może jakiś niedzielny wędkarz, rzadko używający kołowrotka z tego skorzysta. Osobiście niektóre kołowrotki smaruję raz w miesiącu bo łowię często w morzu i pod obciążeniem smar wręcz wytapia się i trzeba go uzupełniać. Nie wyobrażam sobie łowić kilkadziesiąt razy w ciągu roku kołowrotkiem na morzu i nie rozkręcić choćby rolki kabłąka. (2009/11/20 14:08)

użytkownik15467


W istocie  nie mam zamiaru wydawać sześciu czy siedmiu stów na kołowrotek SHIMANO czy też jeszcze więcej na gówna DAIWY . Doprawdy nie wiem natomiast : w jaki sposób wydedukowałeś ze nie stać mnie na SHITMANO ? NIE MÓC A NIE CHCIEĆ TO DWIE RÓŻNE SPRAWY I wbij to sobie do swojej wędkarskiej głowy kolego . (2009/12/14 15:04)

KONIO


OKUMA!! (2009/12/14 17:21)