Kołowrotek Shimano STRADIC FC czy RARENIUM FA

/ 27 odpowiedzi
korektor98


"Test słonej wodyAby najpierw siebie do tego przekonać, przeprowadziłem wraz z dwoma przyjaciółmi morderczy, kilkumiesięczny test na trzech kołowrotkach. Najdroższy był Twim Power 4000 SC, drugi - Stradic 2500 FC, natomiast trzeci - Exage 2500 RB. Kołowrotki testowałem w pomorskich rzekach trociowych i pstrągowych oraz w morzu. Dodatkowo każdy z nich był podczas pobytów nad morzem codziennie przez godzinę moczony w słonej wodzie z Bałtyku, a następnie suszony na kaloryferze bez żadnego płukania. (...). Twim Power i Stradic przeszły moczenie w słonej wodzie w stanie absolutnie nienaruszonym. Nie stwierdziłem żadnych szmerów, stuków czy zacierania się mechanizmów. Lakier również przeszedł test w stanie nienagannym, a wszelkie mechanizmy działały tak jak tuż po pierwszym wyjęciu z pudełka. (...)
Nieść longa 4Wszystkie kołowrotki były poddane największym obciążeniom, jakie musi znieść kołowrotek nad wodą. W rzekach trociowych stosowałem zabójcze dla kołowrotka wielkie wirówki typu Long 4, a w pstrągowych też głównie wirówki nr 2 podczas bardzo dynamicznego łowienia pod prąd rzeki. W morzu testowałem je głównie woblerami bezsterowymi prowadzonymi metodami dżerkowymi, czyli też nie najlepiej znoszonymi przez kołowrotki. I tu znów żaden z nich nie wykazał jakichkolwiek śladów użytkowania. (...). Jakby tego było mało, traktowaliśmy je tak, jakbyśmy ich bardzo nie lubili. (...). Przyjaciele nie mogli patrzeć na tak barbarzyńskie traktowanie sprzętu. a z drugiej strony podziwiali jego wytrzymałość.
Bez przykrych niespodzianekRównie ważną dla mnie zaletą było to, że podczas łowienia nie trzeba myśleć o tych kołowrotkach. Inżynierowie Shimano opracowali je w taki sposób, by uroda szło w parze z komfortem łowienia. Ani razu żyłka nie dostała się w niechciane miejsce, nigdy nie zrobiła się żadna splątka, nie wyleciała ze szpuli broda, a kabłąk zeskakiwał z taką siłą i w takim momencie, w jakim powinien. (...).
Pełna ofertaŁowienie kołowrotkami Shimano to wielka przyjemność połączona z bezpieczeństwem i pewnością, że nawet na bezludnej wyspie nic nas nie zawiedzie. (...)"
Tekst z 3 numeru Wędkarskiego Świata z 2009 roku
Jeszcze dosyć dużo było tego zachwalanie kołowrotków Shimano. (2012/03/24 11:59)

Wodziniak


Nic dodać nic ująć! Nie każdy może łowi trocie więc nie wie jaki opór daje duża obrotówka w Redze czy w Parsęcie - na prawdę bardzo duży. Moim zdaniem to cięższe zadanie dla kołowrotka niż łowienie sandaczy z opadu na 30 gramowe główki. (2012/03/26 11:33)