Zaloguj się do konta

Kłusownicy na rzece Bóbr 2012/2013

utworzono: 2013/01/26 20:05
duman5486

Koledzy mam do was pytanie. czy spotykacie często kłusowników nad rzeką bóbr???? Nie wiem czy tylko ja mam takie szczęście że często się zdaża że jak przyjeżdżam na odcinek we wleniu to ktoś ucieka albo siedzi przy spławiku, zresztą podobna sytuacja jest w marczowie. Kompletna samowolka. Co sądzicie o tym??? Jakie macie doświadczenia??? [2013-01-26 20:05]

ADAMKISLO

To znaczy tylko jedno, że rzeka jest źle pilnowana skoro kłusownik się nawet nie boi. Teraz straż płoszy kormorany więc nikt nie zwraca uwagi na kłusoli
[2013-01-27 14:17]

duman5486

to cały rok tak jest. raz nawet słyszałem jak się śmieją ze straży ze mogą im na kant chu.... skoczyć. a sam co zrobisz raz im podpadniesz i Ci auto rozwalą albo coś palanty skończone


[2013-01-27 18:29]

Konop-a

to cały rok tak jest. raz nawet słyszałem jak się śmieją ze straży ze mogą im na kant chu.... skoczyć. a sam co zrobisz raz im podpadniesz i Ci auto rozwalą albo coś palanty skończone


słuchaj a co oni tacy agresywni są? bo piszesz,że auto mogą rozwalić???? to że ze wszystkimi wokoło się kłócą to wiem ale aż tak? Poza tym dokładnie również dochodzą mnie takie sygnały że zajeli sie  sznurowaniem rzeki.Sznurki leżą pourywane nie daj boże jakieś dziecko się wpląta lub zwierzę  a co za tym idzie przeszkadza taki sznur w wędkowaniu, zanieczyszcza brzegi rzeki a pana nie ma aby sznurki wysprzatać. Żenada takie działania niech się za prawdziwych kłusoli wezmą:) a nie z ptakami się ganiają:)haha, tak bo ptak to ucieknie a kłusol może w mazak walnąć.Ciekawi mnie posiadanie przez nich odpowiednich zezwoleń z RZGW a może powiadomić organizacje zajmujące sie ochroną przyrody bo to jest ingerencja w naturalne środowisko. Zamiast robić coś pożytecznego to tylko szkodzą a taki sznurek kormorana nie przepłoszy to też zwierzę i  zjeść musi. Smutne że musimy o czymś takim czytać.




[2013-01-27 18:48]

duman5486

jest paru takich już po zwiasach a jak kogoś nie znają to co im szkodzi. raz mi wętle ze wszystkich kół powykręcali. a  z tymi sznurkami to rzeczywiście jakieś nieporozumienie. w ubiegłym roku zarybiali koło mostu w marczowie i zamiast zarybić powyżej mostu gdzie jest rzeka szeroka i ryba by się rozpłynęła to wpuścili poniżej gdzie reklamówkami tę drobnice wynosili, zresztą raz sam widziałem jak przejeżdżałem. porażka z tym co się dzieje i później każdy narzeka że nic większego nie ma a co drugi wędkarz bierze po kilka sztuk. nie długo nie będzie po co przyjeżdżać na te odcinki bobru [2013-01-28 21:24]

Konop-a

Niesamowite to w ssr zawiasy mają? A z tymi wentylami powykręcanymi to prawda?Niesamowite normalnie nie mogę tego pojąc. Do jakiej ssr oni należą? [2013-01-28 21:48]

duman5486

z tymi wętlami to prawda. choć ciężko w to uwierzyć ale taka sytuacja miała miejsce. jest kilka takich debili co nie pracują a napić wcale się nie lubią i tak to jest [2013-01-29 19:37]

Pitbul

Nazwę rzeki piszemy dużą literą (to po pierwsze :)Bóbr (znaczy się rzeka) ma długość 272 kilometry z czego 2 w Czechach a reszta na terenie Polski. Ciekaw jestem o którym odcinku rzeki Koledzy piszą. Od granicy do Ciechanowic kłusownictwo zostało wytrzebione już dawno. Tam samo rzucenie podejrzenia o kłusowanie powoduje u oskarżonego palpitacje i wypadanie włosów (z łonowymi włącznie). W dół rzeki patrząc przez Janowice, Wojanów, Grabarów, Jelenią Górę było gorzej, ale letni festiwal kamizelek operacyjnych i opinaczy spowodował, że ostatni kłusole porzucili swe dobytki i do dziś nie można ustalić ich miejsca pobytu. Kolejny etap wycieczki to utworzone na Bobrze (rzece) zbiorniki zaporowe. Gdy rzeka znowu zaczyna być rzeką czyli w Pilchowicach i dalej w Nielestnie napotykani nad brzegami kłusole z dala przyjaźnie machają do wędkarzy kserokopiami mandatów i orzeczeń sądowych :) Pojedyńcze persony próbują szczęścia na dopływach w okresie tarła, ale szczęścia jakoś coraz mniej..... Dalej Lwówek, Bolesławiec, .....A tak na serio.Nie ma nigdzie wody upilnowanej w 100 %, podobnie jak nie ma człowieka, domu, sklepu których nie można okraść... "ktoś" źle zarybił, "ktoś" źle pilnuje, "ktoś" wywiesił IDIOTYCZNE sznurki dla ochrony przed kormoranami, jedynym "niektosiem" jest SSR płosząca kormorany (czyli będąca jednak nad wodą....). Na szczęście jest światełko w tunelu i szansa na poprawę sytuacji. Szacun dla usera @ADAMKISLO. Dzięki takim Kolegom świat staje się lepszy !!!:)T.  [2013-01-29 20:08]

nicponios

a spotkałem sie z zastawionymi sprzetami kłusowniczymi jak i w samej osobie kłusownikami (nazywającymi sie wędkarzami):
-sznur (długa linka i na niej kilka haczyków)-żyłka z cięzarkiem i haczykiem na końcusprzęty te znalazłem nad Kaczawą (Dolny Śląsk, Legnica)-człowiek
P.S.czy jest jakaś możliwość zmobilizowania służb do częstych kontroli?czy ja mogę jakoś osobiście pomóc? lubie łapać pstrągi małe jak i duże, ale przestrzegam zasadi krew mnie zalewa jak widze starego chama co spininguje i zawija maleńkie pstrągi
>>>>>>>>>>>>>POMOCY DLA POLSKICH RZEK<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<< [2013-05-02 17:27]