Zaloguj się do konta

Kłusownicy w mundurach

utworzono: 2011/06/01 07:42
JAN2

Kłusownicy w mundurach

poniedziałek, 30 maja 2011 11:06 |   

W dniu 28.05.2011r. będąc na spacerze po terenie rezerwatu przyrody Ujście Warty w Słońsku, około godz. 11.50 została zauważona łódź koloru jasno-zielonego z silnikiem motorowym, która płynęła rzeką Postomią od strony miejscowości Słońsk. W w/w łódce znajdowało się czterech mężczyzn z czego, trzech ubranych było w mundury, jakie noszą strażnicy i pracownicy parku narodowego a jedna osoba była ubrana w strój cywilny (bluza z długim rękawem jasno-niebieska, czapka z daszkiem koloru czerwonego). 

 

Po wpłynięciu z rzeki Postomii do kanału łączącego z tzw. Kanałem Czerwonym łódz dobiła do brzegu. Następnie w/w osoby wysiadły z niej i zaczęły wyładowywać z łodzi worki foliowe koloru niebieskiego i odnosić je w pobliskie zarośla gdzie je pozostawili, po czym odpłynęli w kierunku kanału czerwonego. Po sprawdzeniu co znajduje się w pozostawionych workach, okazało się że znajdują się w nich ryby (szczupaki). Niezwłocznie po zidentyfikowaniu znaleziska skontaktowałem się telefonicznie z Państwową Strażą Rybacką w Gorzowie Wlkp. i poinformowałem o zaistniałej sytuacji celem konsultacji. Po ponownym kontakcie z PSR w Gorzowie Wlkp. otrzymałem informację, że obecnie nie ma na miejscu żadnego strażnika i ustaliliśmy że najlepiej w tej sytuacji powiadomić Policję i poprosic ich o pomoc. O 12.16 powiadomiłem telefonicznie dyżurnego Policji w Kostrzynie nad Odrą o całym wydarzeniu. Po około 10 minutach w miejsce pozostawienia worków z rybami podjechał samochód osobowy m-ki Ford Fiesta koloru ciemno-niebieskiego na numerach gorzowskich, z którego to wysiadło dwóch mężczyzn (chciał bym nadmienić że ja wraz z dwoma świadkami siedzieliśmy na ławce oddalonej od miejsca pozostawienia ryb o ok. 20m) . W/w panowie jak już nas zauważyli to podeszli do nas w zapytali co my tu robimy. Tu pragnę nadmienić, iż z relacji panów strażników ponoć dostali zgłoszenie że ktoś przebywa na terenie parku, więc czemu widząc nas nie podjechali najpierw do nas, tylko od razu podjechali w miejsce pozostawienia ryb? Dlaczego do rzekomej interwencji odnośnie przebywania osób postronnych na terenie parku przyjechali samochodem prywatnym a nie służbowym? W tym czasie akurat rozmawiałem telefonicznie z PSR w Gorzowie Wlkp. i automatycznie podawałem numer rejestracyjny samochodu. W międzyczasie jeden z panów mi się wylegitymował legitymacją służbową Służby Parku Narodowego (dane strażnika do wiadomości zainteresowanych), Strażnik Obwodu Ochrony “Chyżyno" ,ta informacja także została podana do PSR w Gorzowie Wlkp, a drugim mężczyzną okazał się pracownik parku . Następnie ja okazałem się legitymacją strażnika SSR, i przedstawiłam się i wskazałem miejsce porzucenia ryb, które to ,było oddalone od w/w pojazdu o ok. 5m. Następnie po zrobieniu zdjęć pozostawionych ryb telefonem komórkowym wyciągnięto z krzaków worki na trawę celem ustalenia ilości skłusowanych ryb. Okazało się, że jest ich ok.70 szt. Po konsultacji Strażnika Obwodu Ochrony z PSR w Gorzowie Wlkp. ustalono że znalezione ryby zostaną zabezpieczone i wspólnie zakopane. Po przewiezieniu łupu na teren dyrekcji Parku oszacowano wagę ryb na 180 kg., po czym zostały one zakopane. W budynku dyrekcji została sporządzona notatka z zaistniałej sytuacji przez Strażnika Obwodu Ochrony. Wymienione w notatce godziny zostały ustalone na podstawie odczytu połączeń z telefonu komórkowego.

Nasuwają się następujące pytania, które to wymagają wyjaśnienia:

1.kto z pracowników parku w tym dniu i o tej godz korzystał z łodzi z silnikiem motorowym,

2.personalia osób które płynęły łodzią

3.dlaczego po terenie parku narodowego pracownicy poruszają się prywatnymi samochodami

4.dlaczego nie podjechali do nas tylko zatrzymali się przy miejscu pozostawienia łupu

5.skąd mogli wiedzieć o porzuconych rybach

6.skoro pan strażnik dostał zgłoszenie o poruszających się osobach po terenie parku, to od kogo było zgłoszenie, o której godzinie i w którym miejscu owe osoby miały by się znajdować

7.jak długo taki proceder trwał, i jak długo jeszcze będzie trwał

 

Personalia świadków są możliwe do uzyskania u osoby sporządzającej w/w notatkę służbową. Na miejsce zdarzenia można dojechać, wjeżdżając poprzez pierwszy mostek przez kanał Czerwony i jadąc drogą gruntową do zbiegu Postomii z kanałem, tam droga się kończy.

do wiadomości:

1.Komenda Powiatowa Policji w Słubicach

2.Państwowa Straż Rybacka w Gorzowie WLKP.

3.Dyrektor Parku Narodowego Ujście Warty

4.a/a

ZACHĘCAMY DO PODZIELENIA SIĘ SWOIMI KOMENTARZAMI NA NASZYCH STRONACH NAPISZCIE CO O TYM MYŚLICIE

http://www.rapa-slubice.pl/forum/view-postlist/forum-4-pozostae-tematy/topic-14-kusownicy-w-mundurach.htm [2011-06-01 07:42]

Gruba sprawa. To juz nie przelewki. Ja tylko dodam (absolutnie nikogo nie bronię), że  nieraz podejmując działania PSR, SL, Policja i inne służby korzystają z pojazdów nieoznakowanych w celach wywiadowczych, operacyjnych na podstawie takich powiadomień. Ale to jest na pewno do szybkiego i wyjaśnienia i wyciągnięcia surowych konsekwencji wobec potencjalnych-ewentualnych winnych. To już przekracza wszelkie granice korupcji i znamion przestępstwa. Muszę tu także wspomnieć o częstych przypadkach ujawnienia "przebierańców" w takich sytuacjach. I oby tak było i tym razem. [2011-06-01 08:53]

lomzak1

Kłusownictwo strażników to poważna sprawa. Mamy ten sam problem nad Narwią. Strażnik PSR dwa - trzy razy w tygodniu sprzedaję w sklepie rybnym setki ( nie przesadzam) kilogramów ryb.  Całe lokalne środowisko wie o tym. Znają personalia tego człowieka. Mimo to nikt nic nie robi. Mieszkam w małej miejscowości i gdybym próbował coś tym zrobić zostałbym napiętnowany.


[2011-06-01 09:10]

Kłusownictwo strażników to poważna sprawa. Mamy ten sam problem nad Narwią. Strażnik PSR dwa - trzy razy w tygodniu sprzedaję w sklepie rybnym setki ( nie przesadzam) kilogramów ryb.  Całe lokalne środowisko wie o tym. Znają personalia tego człowieka. Mimo to nikt nic nie robi. Mieszkam w małej miejscowości i gdybym próbował coś tym zrobić zostałbym napiętnowany.




Istnieje coś takiego, jak informacja anonimowa i istnieją też media, gazety, radio, dziennikarzy NA PEWNO zainteresuje taka informacja.





[2011-06-01 10:28]

trygław

Prawdopodobnie sprawa trafiła już bardzo wysoko.Dyrektor tych "panów" rzekomo tłumaczył się już u ministra.Sprawa ma być wyjaśniona.Oby tak się stało.
Pozdrawiam
Trygław
[2011-06-01 11:18]

Niecierpliwie czekam na finał tej sprawy. [2011-06-01 11:38]

jurek



jurek

 Komendant Państwowej Straży Rybackiej z Gniezna wziął 150 zł łapówki. Chwilę później, ku swojemu ogromnemu zdziwieniu, został zatrzymany.

37-latek z Gniezna dzięki wykonywanej przez siebie pracy wszedł w posiadanie informacji o miejscu znajdowania się łodzi wiosłowej, którą skradziono w październiku ubiegłego roku z jeziora Powidzkiego. Za wskazanie miejsca, gdzie można znaleźć łódkę zażądał od jej właściciela 150 zł. Komendant nie przewidział jednak, że o jego propozycji dowiedzą się słupeccy policjanci walczący z przestępczością gospodarczą. 13 maja zorganizowali na niego zasadzkę.

- Dzięki możliwości zastosowania kontrolowanego wręczenia korzyści majątkowej policjanci ujęli sprawcę przestępstwa tuż po wręczeniu łapówki - informuje Marlena Kukawka ze słupeckiej policji.

Wobec komendanta prokurator zastosował poręczenie majątkowe. Nieuczciwemu funkcjonariuszowi grozi 8 lat więzienia.

źródło: www.slupca.pl





Ja już się niczemu nie dziwię i mogę w ciemno zapewnić , że to była prawda , co pisze kolega Jan , co roku wypływają na światło dzienne takie przypadki , tylko , że Komendanci Wojewódzcy skrzętnie zamiatają to pod dywan , bo w przeciwnym razie sami potraciliby swe funkcje ............... zobaczymy jak to się dalej potoczy --------- społeczny strażnik Jurek.S.

[2011-06-01 11:58]

Powinni być chyba wszyscy oni objęci rentgenikiem. [2011-06-01 12:09]

jurek

My społeczni strażnicy natychmiast piętnujemy takie nieuczciwe poczynania w swoich szeregach , nie muszę podawać większych przykładów , niech wystarczy wpis pod tytułem  " pijany strażnik " --- , gdzie z pomocą kolegów strażników temat został definitywnie załatwiony ------------- Mam również nadzieje , że kolega Jan , będzie pilotował tą sprawę i Nam będzie przekazywał dalsze jej dzieje .


Gratuluję  Janie spostrzegawczości i dobrego wyczucia , serdecznie Cię pozdrawiam .
[2011-06-01 12:10]

Mało jeszcze wiecie o niektórych przypadkach już pisałem, ale oczywiście nikt mi nie wierzył . Teraz już wiecie po co niektórzy wstępują w szeregi SSr i PSR.  Niektórym opłaca się bycie strażnikiem są pieniążki no i rybki, a jakie poszanowanie wśród kolegów kłusowników. [2011-06-01 12:24]

Mało jeszcze wiecie o niektórych przypadkach już pisałem, ale oczywiście nikt mi nie wierzył . Teraz już wiecie po co niektórzy wstępują w szeregi SSr i PSR.  Niektórym opłaca się bycie strażnikiem są pieniążki no i rybki, a jakie poszanowanie wśród kolegów kłusowników.




No trudno wierzyć każdemu, kto coś na ten temat napisze, bez konkretów, to chyba jasne. Ale to nie świadczy, że ogólnie wszystkie oddziały PSR i SSR to skorumpowane świnie, złodzieje i kłusownicy. Nie ma chyba w tym kraju diecezji ze wszystkimi bezgrzesznymi księżmi, komendy Policji ze wszystkimi uczciwymi gliniarzami, Urzędu ze wszystkimi uczciwymi i uczynnymi urzędnikami itd....


[2011-06-01 12:35]

Oczywiście mastif masz racje, nie wszyscy,dlatego jak widzisz powyżej napisałem :niektórzy:, ja też byłem strażnikiem SSR, ale za dużo się naoglądałem i nie umiałem współpracowac z niektórymi strażnikami( kłusownikami) , dlatego też zrezygnowałem bo nie w takiej straży chciałem działac. [2011-06-01 12:46]

Oczywiście mastif masz racje, nie wszyscy,dlatego jak widzisz powyżej napisałem :niektórzy:, ja też byłem strażnikiem SSR, ale za dużo się naoglądałem i nie umiałem współpracowac z niektórymi strażnikami( kłusownikami) , dlatego też zrezygnowałem bo nie w takiej straży chciałem działac.




A mogłeś może właśnie zostać i jakoś tępić takie zjawiska. 


[2011-06-01 13:09]

MrCrasny

Ot i wyszło szydło z wora. Jednak najciemniej jest pod latarnia. [2011-06-01 14:17]

Jack14

Brawo kolego JAN2 wreszcie jakaś konkret nie tylko podejrzenia.

Nakryłeś kłusoli na gorącym uczynku zrobiłeś co należało i co mogłeś zrobić w danej sytuacji.

Zobaczymy (bo również czekam z niecierpliwością) jak cała sprawa się zakończy.

ps

Szkoda, że jeszcze nie zrobiłeś fotek z tego całego zajścia. 

[2011-06-01 17:53]

radekzdw

Ale to nie tylko tam sie tak dzieje u nas na zbiornikach jak brały amury takie do 10kg to jak sie straż rybacka dowiedziała to łódź z silnikiem i jezdzili i tłukli w wode kijami czym sie dało po czym za 2dni juz ryba wcale nie brała bo zastawione były siaty! Jedna wielka banda potrafia wlepić kare bo ktoś do wpisu nie wpisze daty i łowiska a sami kręcą pieniądze z ryb na lewo BANDA DECYDENTÓW!!!
[2011-06-01 18:29]

Jack14

radekzdw czy jesteś w stanie to udokumentować jak zrobił to JAN2 nawet bilingi o zgłoszeniu czy też wolisz patrzeć i milczeć? [2011-06-01 18:37]

radekzdw czy jesteś w stanie to udokumentować jak zrobił to JAN2 nawet bilingi o zgłoszeniu czy też wolisz patrzeć i milczeć?





Podpisuję się pod tym pytaniem.


[2011-06-02 07:39]

lomzak1

Niestety nie wszyscy mamy tyle odwagi co Jan. Gdyby tak było nasze wody wyglądałyby zupełnie inaczej.
[2011-06-02 09:08]

mik7

Kłusownicy w mundurach.
Chciałbym napisać parę słów na temat kłusowania w Parku Narodowym Ujście Warty i nie tylko.
Nikt z tą sprawą nic nie zrobi chyba że da się rozdmuchać całą sprawę. Już od dawna pan dyrektor PNUW K.W. (nie jestem pewien czy mogę używać nazwiska) wie że ma w swoich szeregach kłusownika bo już kiedy powstawała straż parkowa zatrudnił pana S. który jest i był największym kłusownikiem w rejonie.Zatrudniając kłusownika myślenie pana K.W. zapewne było takie "Lepiej jest mieć jednego kłusownika w swoich szeregach i pod okiem niż wielu na wodzie i  ganiać za nimi. Tylko że prawo jest takie samo dla wszystkich "tylko nie dla straży PNUW" i w szczególności strażnicy powinni go przestrzegać. Pan dyrektor tylko nie zauważył że korupcja tak jak i kłusownictwo rozszerza się jak gangrena, i jak się ręki nie odetnie to całe ciało umrze. Przyjmując jednego kłusownika do straży zezwolił na ten proceder i dzisiaj mamy "kłusowników w mundurach".  Proceder jest bardzo poważny bo nie chodzi tylko o kłusownictwo w które są zamieszane służby państwowe ale też paserstwo bo przecież gdzieś te ryby trafiają. Postanowiłem napisać coś na ten temat bo jestem przerażony korupcją jaka płynie z instytucji państwowych, ludzie którzy powinni pilnować przestrzegania prawa sami je łamią. Nich każdy z nas zastanowi się co może zrobić aby nie zamieciono tej sprawy pod dywan tak jak to było już wielokrotnie.
[2011-06-02 10:49]

Kłusownicy w mundurach.
Chciałbym napisać parę słów na temat kłusowania w Parku Narodowym Ujście Warty i nie tylko.

Nikt z tą sprawą nic nie zrobi chyba że da się rozdmuchać całą sprawę. Już od dawna pan dyrektor PNUW K.W. (nie jestem pewien czy mogę używać nazwiska) wie że ma w swoich szeregach kłusownika bo już kiedy powstawała straż parkowa zatrudnił pana S. który jest i był największym kłusownikiem w rejonie.Zatrudniając kłusownika myślenie pana K.W. zapewne było takie "Lepiej jest mieć jednego kłusownika w swoich szeregach i pod okiem niż wielu na wodzie i  ganiać za nimi. Tylko że prawo jest takie samo dla wszystkich "tylko nie dla straży PNUW" i w szczególności strażnicy powinni go przestrzegać. Pan dyrektor tylko nie zauważył że korupcja tak jak i kłusownictwo rozszerza się jak gangrena, i jak się ręki nie odetnie to całe ciało umrze. Przyjmując jednego kłusownika do straży zezwolił na ten proceder i dzisiaj mamy "kłusowników w mundurach".  Proceder jest bardzo poważny bo nie chodzi tylko o kłusownictwo w które są zamieszane służby państwowe ale też paserstwo bo przecież gdzieś te ryby trafiają. Postanowiłem napisać coś na ten temat bo jestem przerażony korupcją jaka płynie z instytucji państwowych, ludzie którzy powinni pilnować przestrzegania prawa sami je łamią. Nich każdy z nas zastanowi się co może zrobić aby nie zamieciono tej sprawy pod dywan tak jak to było już wielokrotnie.




A co my wszyscy możemy tutaj z tym zrobić? Pomóc w tej sprawie sobie i innym, możesz tylko TY kolego. Porusz sprawę w mediach, na pewno dziennikarzy to zainteresuje. Media mają ogromną siłę i władzę. Jeśli masz jakieś dowody oprócz spostrzeżeń i domysłów, to działaj, my tego nie zrobimy, bo sprawy nie znamy.



[2011-06-02 12:23]

noak

Proceder jest bardzo poważny bo nie chodzi tylko o kłusownictwo w które są zamieszane służby państwowe ale też paserstwo bo przecież gdzieś te ryby trafiają.

Nawiązując do przedstawionej historii Pana Jana2 o niby nakryciu kłusowników, chcę powiedzieć, że fakty są zupełnie inne. Przypadkowi turyści spacerujący drogą w kierunku Postomii i wędkarze, widzieli zaistniałe zdarzenie. Proszę spytać ów Pana Jana2, gdzie faktycznie trafiły skonfiskowane ryby? I kto je ważył, jeżeli nawet nie dojechały na teren Dyrekcji Parku!

Pan Jan2 opisując zdarzenie ma wiele pytań i wątpliwości. Najlepiej jest wkopać innych i umyć ręce. Największymi kłusownikami są ci, którzy rozsiewają ploty i wypisują bzdury, żeby nie wzbudzać podejrzeń!!!! I co teraz powiecie Panowie??? Znam temat, mam foty i są na wszystko świadkowie.
Ciekawe czy tak każdy wędkarz waży, mierzy i wpisuje w książeczkę swoją zdobycz. Jeżeli nie to chyba też jest swego rodzaju kłusownikiem.
[2011-06-03 10:42]

Wobec zaistniałego faktu, coś czuję, że temat się rozwinie. Wstrzymuję się póki co z komentarzami aż do rozwinięcia sprawy. Czekam na ciąg dalszy i nie tylko ja. [2011-06-03 10:47]

noak

Sprawa jest pewnie bardzo rozwinięta, tylko w złym kierunku. Tak właśnie jest w naszych instytucjach mundurowych i nie tylko. Kto ma większą władzę, niszczy tych przeciętnych w większości przypadków niewinnych ludzi i umywa od wszystkiego ręce.
[2011-06-03 11:45]

noak

 Panie Darku M. I PANIE JANIE K. CHCĄC SKOMENTOWAĆ W TELEWIZJI HTS SŁUBICE ZAISTNIAŁE ZDARZENIE PROSZĘ DODAĆ JAK ZAKOPYWAŁ PAN SKONFISKOWANE RYBY A WŁAŚCIWIE NIE PAN TYLKO ŻONA KTÓREGOŚ Z WAS DO BAGAŻNIKA SWOJEGO AUTA I TO W TAKIM POŚPIECHU ŻE NIE WSPOMNĘ. PROSZĘ WSPOMNIEĆ JAK WAŻYLIŚCIE TE RYBY NA TERENIE DYREKCJI, SKORO TAM NIE DOJECHAŁY ICH DROGA SKOŃCZYŁA SIĘ ZA MOSTKIEM! TO CHYBA TEŻ JEST KARALNE PRAWDA? PECH CHCIAŁ ŻE WIDZIAŁEM TEN JADĄCY SAMOCHÓD I WAS SIEDZĄCYCH NA ŁAWCE Z PANIĄ NA SPALONYM I CAŁE ZDARZENIE.

,,GRATULACJE DLA P.DARKA, KOLEGI I PANI KTÓRA Z NIMI BYŁA'' CIEKAWE TYLKO CZY PANOWIE RÓWNO PODZIELILI SIĘ TYMI RYBAMI
FOTKI UMIESZCZĘ NA ODPOWIEDNIEJ STRONIE, OCZYWIŚCIE JAK TO PANOWIE Z SSR CZY PSW KONFISKUJĄ I ZAKOPUJĄ RYBY DO BAGAŻNIKA SWOJEGO AUTA! CIEKAWA SPRAWA, Z ROZMÓW WĘDKARZY WYWNIOSKOWĄĆ MOŻNA BYŁO ŻE KTOŚ DAŁ CYNK O LUDZIACH NA ŁODZI, I ZARAZ JADĄCE AUTO W STRONĘ POSTOMII. PAN JAN2 NAPISAŁ ''DLACZEGO PANOWIE Z AUTA NIE PODJECHALI DO NAS TYLKO OD RAZU DO WORKÓW"" JEŻELI DOSTAJĘ OD KOGOŚ CYNK ŻE TAM CZY TAM JEST TO CZY TO- WIĘC KIERUJĘ SIĘ W TO MIEJSCE A NIE DO DWÓCH MĘŻCZYZN SIEDZĄCYCH Z KOBIETĄ NA ŁAWCE, LUDZIE LITOŚCI, SAMA LOGIKA. PO PROSTU PANOWIE KTÓRZY NIE ZŁAPALI NIKOGO ZA RĘKĘ A NIE ZROBILI TEGO W 100% ZABRALI RYBY I NAGŁAŚNIAJĄ SPRAWĘ KŁAMSTWAMI. ALE KIJ MA DWA KOŃCE.


A może Panowie nagłośnili sprawę aby pozyskać aplauz i aprobatę. No, masakra. Jeszcze się okaże że to Oni kłusowali a "strażnicy "ich nakryli.

[2011-06-04 01:01]

Kajko78

Noak napisz coś więcej o całym zajściu oraz przedstaw wszystkie dowody w jakich posiadaniu jesteś. Sprawa jest poważna a wszystko co może pomóc w wyjaśnieniu jej niech zobaczy światło dzienne. Pozdro [2011-06-04 08:34]