Zaloguj się do konta

Kłusownictwo Legalne

utworzono: 2009/03/28 10:29
robogaz

Witam Wędkarzy! Czy ktos wie czemu słuzy wywożenia worka kukurydzy lub innych zanęt w jedno kakretne miejsce i wiązanie butelki pet z kamieniem jako wyznacznik .Osobiście uważam że nie jest to wedkarstwo tylko legalne kłusownictwo.Mysle że związek powinien się głęboko zastanowić nad wprowadzeniem całkowitego zakazu spręzyn. 25 lat temu nikt nie łapał na grunt i efekty były dużo większe jak sa teraz. Uważam że kazdy WĘDKARZ powinnien reagować na takie zjawisko dlatego że w nidługim czasie nie będzie co łapać.Pozdrawiam. [2009-03-28 10:29]

FanAtyk

Bez przesady. W takim razie powinno się też zabronić używania echosondy bo pokazuje ona gdzie stoją ryby. Poza tym wędkarstwo tym się różni od kłusownictwa że jest ten jeden element - czy ryba weźmie. Bo czasem tony zanęty i najnowszy sprzęt nie pomogą, gdy ryby nie żerują. Pomijając już to że kłusownicy pozyskują ryby w wiadomym celu, wędkarze zaś często je wypuszczają. Pozdrawiam [2009-03-28 10:45]

kosbe1

myślę że jest to złożona sprawa ponieważ ci panowie systematycznie łowią nocą co skutecznie odstrasza kłusoli w tym rejonie łowiska dlatego u nas jest na to ciche przyzwolenie, myślę że jest to zło konieczne. [2009-03-28 10:48]

grzegorzk75

kosbe1 pamiętaj że to nie my pilnujemy kłusoli, ale kłusole nas! A systematyczne nęcenie wiadrami zanęt pozostawmy tym bezmózgom którzy to robią - nie potrafią inaczej złapać ryby? Nie zdają sobie sprawy, że ryba nie zje takiej ilości "paszy", to leży na dnie i kiśnie co odstrasza ryby zamiast je wabić. [2009-03-28 13:28]

robogaz

Witam! mysle FanAtyk że nie rozumiesz postu.Bez obrazy.Pozdrawiam. [2009-03-28 14:50]

Zanęcanie na tzw kupę z łódki, kajaka i innego pontonu, czyli wywożenie zanęt powinno być zabronione tak jak w okręgu Katowice. To samo jeśli chodzi o zestawy. Rasowy grunciarz wie, że prezyzyjnie podana zanęta może zdiałać cuda. Sypanie ton syfu do wody nie ma sensu i jest szkodliwe. No ale wytłumacz to karpiarzowi, który nie zna innej metody niz wsypać 30 kilo i na sam środek kupy opuścić z łódki zestaw. Jeśli zaś chodzi o zakazanie gruntówki, to uważam że poszedłeś kolego zbyt daleko. Samo gruntowanie nie jest bardziej szkodliwe od spławikowania. Szcególnie ze obserwując spławikowców z trwogą spostrzegam, że sypią do wody niemniejsze ilości zanęt, a bywa, że większe. [2009-03-28 15:17]

Misiaczek

Co ma wywożenie zanęty do kłusownictwa to chyba nikt kto ma jakieś pojęcie o wędkarstwie nie wie. A wywożenie 30kg też nie jest kłusownictwem tylko głupotą łowiącego. Żadne prawdziwy karpiarz nie wysypie na raz kilkudziesięciu kg. A to, że ryby potem biorą to nie znaczy że musimy je brać. [2009-03-28 15:45]

Tak, jasne. Żaden karpiarz tak nie robi. No i wypuszcza wszystkie ryby - sory Misiaczku, zapomniałem że nie wolno mieć takich poglądów jak moje. [2009-03-28 16:04]

Misiaczek

Dodałem bodajże "porządny" karpiarz. W każdym gronie znajdę się różni ludzie. Ale tak czy inaczej nie możemy nazywać kłusownikiem kogoś kto z głupoty albo niewiedzy ładuje wór zanęty. Największa porcja żarcia jakie wsypałem to było na zalewie sulejowskim, dwa razy po niecałe wiaderka 5 kg w odstępie dwóch dni. Była to kukurydza i jakieś płatki chyba. [2009-03-28 16:09]

Witam. "Nęcenie" w takich ilościach to przede wszystkim barbarzyństwo. To prawie to samo co wylanie do wody beczkowozu gnojowicy. Powinno być nie tylko zakazane, ale i surowo karane. Postępować tak może tylko człowiek prymitywny bez żadnych wyższych uczuć i umiejętności racjonalnego myślenia. Pozdro [2009-03-28 19:17]

kalmar

drogi kolego, to nie wędka gruntowa jest winna - a tak wnioskuję z twojego wpisu "25 lat temu nikt nie łapał na grunt i efekty były dużo większe" i te sprężyny :) hehe uśmiałem się. osobiście uważam, że zakaz donęcania kulami zanętowymi itp. byłby całkiem sensowny (sprężyny na jeziora, czy koszyki na rzeki nie szkodzą, bo nie przenoszą tak olbrzymich ilości środków użyźniających wodę), powody dla uproszczenia pominę, ale zarzucanie wędkarstwu gruntowemu winy zanieczyszczenia to czysta herezja, jeśli już to powinieneś winić tyczkowców :) hehe to oni najwięcej nęcą :), widzisz, trudno jest nawet w dużym przybliżeniu donęcać kulami daleko wyrzucony zestaw gruntowy. co do meritum, to ... tak, jestem za nie nęceniem w wielkich ilościach, dopuszczam nęcenie z koszykiem w zestawie gruntowym. prawda jest taka, że jest to niewykonalne w chwili obecnej (wielki interes handlowy), a druga strona medalu jest taka, że aby jeszcze coś złowić przy takiej presji, to albo rzucać spławik do sąsiada, albo nęcić samemu. :) pozdrawiam realistów nie mędzaczy ;) [2009-03-28 20:08]

kalmar

:) a zabierzcie wy wszystkie karpie :) smacznego :) no, i woda będzie czystsza :) hehe, żartuję, jeśli to łowisko komercyjne to możecie im nawet kojce dla karpiątek w zatoczkach montować ;) pozdro [2009-03-28 20:10]

Tak. Jak zwykle. Kalmar, proponuję żebyś został moim rzecznikiem. Nic dodać nic ująć. A ten końcowy żart ja bym proponował jako nieżart. [2009-03-28 20:15]

margor1976

wszyscy nęcą jedni mniej inni więcej , jak dla mnie to nęcenie powinno być całkowicie zakazane,(łowię tylko na spina ,no i żywiec , czasami tylko przed sezonem spinningowym łowię na grunt i spławik) może wtedy poprawiła by się trochę jakość naszych wód, a już na pewno ryby zaczęły by brać . [2009-03-28 20:35]

margor1976

kiedyś łowiąc na spina , widziałem na ekranie sondy skupiska dużych ryb, jak się później okazało były nęcone cały tydzień przez etycznych karpiarzy. [2009-03-28 20:47]

kalmar

dzięki ghost ;) [2009-03-29 10:54]

grzegorzk75

Bezmózgiem nie nazwałem ciebie a i zasad wychowania nie mam zamiaru cię uczyć! Nie interesują mnie twoje modły ale dyskusje na portalu, w których według ciebie mogą brać udział tylko "ziemianie" o takich poglądach jak twoje. Jestem bardzo tolerancyjnym facetem, szanuję zdanie każdej osoby, nikogo tu nigdy nie pouczam.
Dla twojej wiadomości - nie jestem ichtiologiem, ale dyplom owszem mam. Nie staraj się mi ubliżać garkotłuku bo nie pamiętam żebyśmy się po jednym gówn... ślizgali. A jak atakujesz w hamski sposób innych użytkowników portalu to nie licz na to że będą cię w zamian wynosić na piedestały! [2009-03-29 19:37]

Grzegorzk75, jestem z Tobą. Taki sobie myśli, że jest wyrocznią. Nic poza swoim rozbuchanym ego nie widzi. Największą chwałe daje mu chwalenie sie swoimi funkcjami. Naczytał się chłopak pierdół po róznych piśmidłach i błyszczy. Moze dajmy my pobłyszczeć. Widzisz jak mu zależy. [2009-03-29 20:06]

grzegorzk75

I tak trzymaj! Niech sobie pan pyniek kupi karpiówkę za 16000(widziałem na allegro) ze dwa poradniki encyklopedyczne dla nowoczesnego karpiarza i Hammera do transportu tego całego bajzlu, żeby nie wyglądał "biednie" nad wodą!! My "kosmici" musimy się trzymać razem. [2009-03-29 20:12]

Misiaczek

Chłopaki nie przesadzajcie. Ja tam gdybym mógł to chciałbym na ryby Hammerem podjeżdżać a nie 9 letnią hondą i nic w tym złego. No i nie oceniajcie ludzi po wypowiedziach które ktoś zaczerpnął z książek np. [2009-03-29 20:37]

grzegorzk75

spoko Misiaczek ja mam skodę '98 i też bym Hammerem pojeździł! To nie ja czy MY oceniamy tego ........ ale on Nas! Ciekawe czy widział kiedyś bambusowy kij ? Kryteria tego ........... są dość ciekawe :
I kategoria: nowoczesny karpiarz jak on
II kategoria: inni karpiarze
III kategoria: reszta wędkarzy (bez poradników)
Pozdro. [2009-03-29 20:48]

Misiaczek

Jeśli faktycznie ktoś tak ocenia ludzi to macie trochę racji ale jak na razie nie odniosłem tego wrażenia. Może za mało czytam na forum a za dużo piszę, bo jestem tu codziennie. [2009-03-29 21:12]

jak nie masz terenówki wypasionej i czujników ruchu by zabezpieczyć się przed atakami obcych i nie masz stolika z regulowanymi nóżkami, a na dodatek nie wozisz ze soba pasty do zębów i szczoteczki oraz maszynki do golenia to nie masz prawa być karpiarzem . Przynajmniej ten kolega tak twierdzi w swoim epizodycznym poradniku. Ja ze swej strony zalecam temu gościowi by nie uzywał słów których znaczenia nie rozumie. Ale to juz inna sprawa. Polonista z bożej łaski. [2009-03-29 22:21]

kalmar

facet, ale z ciebie aktywista [2009-03-30 10:29]

kalmar

ty, jak widzę, szanujesz "wszystkich" tylko tych, którzy zachowują się, mówią, ale przede wszystkim myślą tak jak ty. czy mylę się?? to mi przypomina środowisko radia maryja, któremu daleko do hyde parku, a raczej przypomina sforę psów, z których pierwszy szczeknie a trzeci już rzuci się do gardła - to dlatego, że nie ścierają się poglądy, ale jest to środowisko wzajemnej adoracji, gdzie "inni" są źli i nie mają praw (była tutaj taka sytuacja z nagonką na "kłusowników"). Pochamuj człowieku, bo w swojej ideologii robisz się nieuprzejmy ;) i mało rzeczowy, nie myśl, że jeśli ty uważasz swój argument za logiczny, to on taki jest w rzeczywistości. a l e :) jeśli tak lubisz się modlić, jak tutaj wnioskuję z twoich wpisów :) hehe to może lepiej czas spędzać w kościele a nie na nawracaniu grzeszników typu GHOSTMIR. widzisz. powiem tobie coś, co jako katolik powinieneś wiedzieć, ale pewnie nie wiesz, bo katolicy to bardzo zakłamana nacja: dobrze jest krzewić dobro używając do tego swojej wiary, źle jest krzewić swoją wiarę, nadużywając dobra (też naiwności) innych. facet, nie bądź taki ideowy i zasadniczy, bo wrzodów dostaniesz ;) pozdrawiam [2009-03-30 10:37]

grzegorzk75

Przeczytałem twoje słowa uważnie i przemyślałem cały konflikt między nami. Tak więc panie pyniek: nie mam nic do Ciebie ani twoich poglądów; szanuję zdanie każdej osoby bez względu na wiek, pochodzenie czy stan majątkowy; na codzień jestem osobą łagodną; nie krytykowałem Twojego artykułu o karpiarzach i co więcej oceniłem go jako dobry; zagotowałem się po Twoim ataku na moją osobę ( raczej niesłusznym) a tego typu zagrywek nie toleruję! Moje zdanie się nie zmieni - improwizuj nad wodą, nie ważne czym, po prostu nie potrzebuję tych wszystkich żeczy które wymieniłeś aby mieć udany połów. Wyraziłem się tam bardzo jasno - nie sprzęt ale szczęście i umiejętności wędkującego się liczą! Mam nadzieję że wyjaśniliśmy sobie wszystko! [2009-03-30 10:38]