Kłusowanie szczupaka.

/ 39 odpowiedzi
babirus1978


No to ja sie pochwale moim znaleziskiem podczas letniej kąpieli -otóż rureczki metalowe długość około metra średnicy różnej do 10 cm. umiejscowionych tuż za pasem trzcin -a na co były tam to chyba wiadomo


NO kolego to jest dziwne metrowe rury dlaczego się nie przebiłeś nimi.Nie wiadomo na co to było,chyba że pływa tam rekin ze szczęk.Jesteś całkowicie bezmyślny,kto pozwolił ci tam pływać.W strefach kompielisk takie zajścia zgłasza się gospodarzowi kompieliska,a na kaczych dołach mogłeś mieć bliskie spotkanie z gęstą siatką drutu zbrojeniowego.Więcej rozwagi.PŁYWAJ BEZPIECZNIE.ŻYJ DALEJ. (2010/12/14 17:11)

u?ytkownik60144


witam i zarazem pozdrawiam koleguw kturzy tak jak ja nie znosza klusownictwa ja tego roku w sierpniu bedac wczesnym rankiem na rybkach mialem dziwne spotkanie z klusownikami co skonczylo by sie pewnie nie za wesolo dla mnie gdyz zlapalem dwuch klusoli kturzy byli kompletnie pijani po udanych nocnych lowach na siate.z uwagi ze mam twardy charakter a na klusoli jestem szczegulnie ciety  dostali takie baty ze sami wypuscili ryby i spalili siate fakt moze to z mojej strony glupie zagranie ale puki sami nie odwarzymy sie na walke z klusownikami bedzie coraz gorzej z plaga klusownictwa a kto na tym ucierpi my wedkarze.pozdrawiam 

(2010/12/20 03:27)

manisz45


czesc rurki w jeziorach sa na wegorze . pa (2010/12/21 22:07)

u?ytkownik60775


witam i zarazem pozdrawiam koleguw kturzy tak jak ja nie znosza klusownictwa ja tego roku w sierpniu bedac wczesnym rankiem na rybkach mialem dziwne spotkanie z klusownikami co skonczylo by sie pewnie nie za wesolo dla mnie gdyz zlapalem dwuch klusoli kturzy byli kompletnie pijani po udanych nocnych lowach na siate.z uwagi ze mam twardy charakter a na klusoli jestem szczegulnie ciety  dostali takie baty ze sami wypuscili ryby i spalili siate fakt moze to z mojej strony glupie zagranie ale puki sami nie odwarzymy sie na walke z klusownikami bedzie coraz gorzej z plaga klusownictwa a kto na tym ucierpi my wedkarze.pozdrawiam 


witam kolego ja 3 lata temu również miałem spodkanie z kłusownikami ,którzy trzepali ryby na siatkę,tylko oni niebyli pijani i nic sobie z tego nierobili że ktoś w pobliżu łowi ryby ,tak jakby byli u siebie ludzie niby zgłaszali ale to rozlewisko nienależało do PZW i nic się niedziało.Postanowiłem z kumplem zadziałać -przesiedzieliśmy połowe nocy w zbożu zrobiliśmy w ich żuku kapcie na wszystkich 4 kołach ,uwierz kolego że pomogło ja już ich niespotykam. (2011/01/08 19:01)

Bartek81


Witam!!! w tym roku będąc na wakacjach nad jednym z przepięknych polskich jezior również natknąłem się na namacalne ślady kłusownictwa. Otóż płynąc sobie wypożyczonym rowerkiem w pobliżu trzcin, świder roweru zaplątał się w jakieś draństwo. Po wyciągnięciu okazało się, iż to draństwo to sieć o długości ok 4 metrów i wysokości ok 70 cm. W sieci tej złapane były dorodne liny, okonie oraz kilka karasi. Oczywiście moralny obowiązek nakazał mi te ryby wypuścić, a sieć zniszczyć. Każdy z nas wędkarzy moim zdaniem powinien na swój sposób walczyć z kłusownictwem. To kłusownik ma się bać widząc innych wędkarzy, a nie bezczelnie wyciągać ryby i niszczyć nasz ekosystem.
Pozdrawiam  (2011/01/08 21:11)

jurek


Witaj Bartoszu , masz dobre intencję i jesteś etycznym wędkarzem , ale uważaj ze ściąganiem i niszczeniem tych sieci , bo zazwyczaj kłusownicy są w pobliżu i obserwują swe nielegalne sieci ............ Więc oni mogą szybko zadzwonić na Policje PSR , SSR  i powiedzieć , że to Ty zakładałeś sieci ( mogą również zrobić Ci zdjęcie , jak wykonujesz te czynności i wtedy w świetle obowiązujących przepisów , to Ciebie uznają za kłusownika ................. Bo w/g Ustawy nie jesteś Uprawnionym  do Rybactwa , wędkarz nie może także posiadać sieci w samochodzie , bo to jest wykroczenie . Najlepszym wyjściem byłoby , gdybyś wstąpił w szeregi społecznych strażników , wtedy byś miał prawo do usuwania takich kłusowniczych sieci , czy innych narzędzi . Pozdrawiam serdecznie Jurek .
(2011/01/09 14:00)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Bartek81


Witam Cię Jurek. Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, aczkolwiek znając realia oraz podejście niektórych służb do problemu kłusownictwa wolę sam bezpośrednio zareagować. Zgadza się, że wykonując takie czynności mogę zostać pomówiony przez kłusoli. Tym się jednak nie przejmuje i taka możliwość nie będzie paraliżować mnie w działaniu. Sam fakt wyciągania sieci z wody jeszcze o niczym nie świadczy, liczy się określony zamiar .....itp(nie będę o tym pisał na forum gdyż zapewne mogą czytać to osoby niepożądane, a nie mam ochoty ułatwiać im linii obrony)
Pozdrawiam brać wędkarską (2011/01/10 18:15)

u?ytkownik57785


Witam Cię Jurek. Oczywiście zgadzam się z Twoją tezą, aczkolwiek znając realia oraz podejście niektórych służb do problemu kłusownictwa wolę sam bezpośrednio zareagować. Zgadza się, że wykonując takie czynności mogę zostać pomówiony przez kłusoli. Tym się jednak nie przejmuje i taka możliwość nie będzie paraliżować mnie w działaniu.Sam fakt wyciągania sieci z wody jeszcze o niczym nie swiadczy, liczy się określony zamiar .....itp(nie będę o tym pisał na forum gdyż zapewne mogą czytać to osoby niepożądane, a nie mam ochoty ułatwiać im linii obrony)
Pozdrawiam brać wędkarską

No własnie w tym sęk, że to świadczy o kłusownictwie, TWOIM kłusownictwie. Wsiądź do skradzionego auta, albo wejdź do okradzionego właśnie mieszkania i niech akurat policja lub świadkowie Cię zastaną w tym aucie, albo mieszkaniu.... Resztę zostawiam dla Twojej wyobraźni.

(2011/01/11 09:33)

Jędrula


 

Niestety Kolego @Bartek81 Kolega @Mastiff ma rację . Jeżeli zostaniesz nakryty na ściąganiu sieci

przez strażników albo policję to możesz zostać posądzony o kłusownictwo albo raczej zostaniesz posądzony o kłusownictwo . Jeżeli tak bardzo Ci zależy na własnoręcznym ściąganiu sieci kłusowniczych to najpierw dzwoń na 997 lub112 , przedstaw się dyżurnemu i powiedz co masz zamiar zrobić . Zażądaj patrolu policji na miejsce ale wtedy będziesz musiał złożyć stosowne zeznanie-zawiadomienie . Najlepiej czekać w taki przypadku na uprawnione służby które się tym zajmą ale z drugiej strony ''oni'' nie zrobią nic więcej co Ty byś zrobił oprócz zasadzki a to jest dość istotny argument aby tą siec pozostawić w wodzie . Wiem co powiesz , że sieć cały czas łowi i zabija ryby ? Ja też tak kiedyś myślałem ale jak przybliżymy się do tego problemu to jasno wynika , że jak ich dzisiaj czy jutro nie złapiemy to ich sieć będzie łowić jeszcze miesiącami albo nawet latami .

Teraz problem czy mamy siły i środki na takie zasadzki hmmmmmmmmmmmm ?

(2011/01/11 10:08)

Bartek81


http://www.wielkopolska.policja.gov.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=7585&Itemid=77 kolejni kłusole zatrzymani !!!! (2011/05/04 16:58)

u?ytkownik71333


witam ja w zeszłym sezonie zauważyłem kusola z siatami zadzwoniłem do odpowiednich władz przyjechała straż rybacka i wiecie co facetowi dali tylko upomnienie i powiedzieli że niema z tego co żadnej sprawy robić bo jest to mała szkodliwość społeczna czynu straż sobie poszła a facet dalej ściągał sieci z wody a co najlepsze on przy nich ściągał sieci a oni nawet nie zareagowli tak jak powinni.ale kilka dni później z kumplem przyczjiliśmy tego samego kusola znaleźliśmy sieci wybraliśmy ryby które wróciły do wody a jego 2 sieci podarliśmy i powiesiliśmy na płocie jego działki.ale nic to niedało facet nadal walczy z siatami i jest nietykalny niewiem czy ma jakieś plecy u kogoś czy co. (2011/05/04 20:09)

Sniper64


Witam..:)

Wydaje mi się że ta sprawa śmierdzi jak opisałeś ją! To nie do pomyślenia że by tak zareagowała PSR Czy aby na pewno to była straż ??? Jak tak to dawaj namiary na tych strażników dokładnie napisz gdzie i kiedy miało miejsce to zdarzenie..! (2011/05/04 20:24)

greess3


Do greess3 ,. Ponton i siatka na lodzie HIHI  a może koń z saniami i piła motorowa ????   

No akurat to tak bylo chyba miejscowy zapomnial zwinac swojego sprzetu wiec dla pewnosci pocielismy jedszcze siatke ale spoko jak nie wierzysz to nie :P pozdro (2011/06/19 18:48)

sium


Nie ciąć, nie wyjmować, nie tykać...dzwonić!....numery są w "książeczce". Nawet jeśli to kompletne zadupie, poproszą o pozostanie na miejscu (w rozsądnych godzinach) i ewentualne wskazówki dojazdu. Miałem sporo takich przypadków, szczególnie przy spiningowaniu. Odzyskałem przynęty i przy okazji poznałem ludzi odpowiedzialnych za cały ten bałagan :D A jak się ktoś boi świadków?(no bo co oni mi zrobią jak mnie zobaczą)...nie ważne, ja mieszkam od nie dawna na wiosce gdzie co drugi to "siatkarz" (dla większości jestem obcy), wystarczy publiczny uścisk dłoni z mundurowym i....teraz to oni się boją. Brzmi jak gówniarskie chwalenie się kolegami, ale w gruncie rzeczy to działanie świadome (taka zagrywka psychologiczna - żeby sobie skurw... nie myśleli....). Pozdrawiam i odwagi życzę. (2011/06/20 12:25)