Zaloguj się do konta

Klub młodego wędkarza przy Kole PZW.

utworzono: 2013/12/20 22:18
Artur z Ketrzyna

Jako że jestem członkiem zarządu koła PZW od spraw młodzieży pragnę założyć; Klub młodego wędkarza przy kole PZW.
Wiem że takowe już istnieją. I chciał bym byście się podzielili na ten temat swoją wiedzą. Z której mógł bym skorzystać ja i inni. Interesują mnie na jakich zasadach działają i jak pozyskują środki na swoje cele.
Każda informacja, wskazówka jest mile widziana.
[2013-12-20 22:18]

Roxola

Artur ! Identycznie zaczynałeś zakładając Stowarzyszenie "Okoń"  - wszyscy o tym czytaliśmy i wyszło wielkie "G"Zacznij od własnych propozycji i wizji działania takiego Klubu Młodego Wędkarza zamiast od pytań typu... "Wszedłem i co mam teraz robić ?" Po co to brałeś ?...  się pytam, jeżeli nie masz własnego pomysłu ?Na jakich zasadach działają ...pod linkiem masz przykład ! ...po pierwsze chęci i pomysł !...bo to jest najważniejsze.http://www.grodzkie.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=449

Edit.Link umieszczony na wedkuje.pl nie otwiera artykułu, który jest godny uwagi i odnosi się do tematu.Zgłosiłam już problem Administratorowi strony. [2013-12-20 23:05]

Artur z Ketrzyna

Wiesz Olu. Pomysłów mam sporo.... Tylko który jest dobry? No i pytanie na których dzieciakach się skupić? Na tych poniżej 14 roku życia, czy na tych powyżej. Najlepiej na obu grupach....
Żeby nasze koło miało duży lokal było by to, dość proste. Bo tam mozna było by organizować zebrania z młodzieżą. Ale nie ma... No i przydało by się jeszcze paru dorosłych wędkarzy, do powadzenia takiego klubu...
Mam znajomości w jednej ze szkół podstawowych, Tak więc tam będę miał salkę udostępnianą nie odpłatnie. No i będą dzieciaki (z tej szkoły) poniżej 14 roku życia. Czyli wystarczy bym miał zezwolenie grupowe ( z czym nie powinno być problemu) i mogę młodym fundować wypady nad wodę. Zaznajamiać je z przepisami związanymi z wędkarstwem czyli RAPR i rozporządzeniem z 12. XI.2001. Czyli wpając im szacuneczek do przyrody i przepisów. Przygotowując ich jednocześnie do zdania egzaminu na kartę wędkarską. Mam małą kolekcję filmów wędkarskich.
Wczoraj w jednym z gimnazjum, przeprowadziłem rozmowę z jednym z nauczycieli na ten temat. I był pełny entuzjazmu. Obiecała zorientować ilu dzieciaków jest czymś takim zainteresowanych. Tu już przepisy jasno mówią że one muszą mieć kartę wędkarską i własne zezwolenie. Tak więc trzeba będzie je najpierw pzygotować do zdania karty wędkarskiej... (bo na 6 dzieciaków zainteresowanych, żadne nie miało karty wędkarskiej...)
[2013-12-21 08:03]

ryukon1975

Zacznij od podstaw.

Znajdź 100 chętnych osób. 33 % odpadnie po tygodniu, drugie 33 % zrezygnuje po miesiącu. Więc jak dobrze pójdzie to może będziesz miał z 30 naprawdę chętnych choć i w taka liczbę nie wierzę.

Nie liczy się co Ty chcesz tylko czego chcą te dzieciaki i czy interesuje ich wędkarstwo.

[2013-12-21 08:10]

Artur z Ketrzyna

Zacznij od podstaw.

Znajdź 100 chętnych osób. 33 % odpadnie po tygodniu, drugie 33 % zrezygnuje po miesiącu. Więc jak dobrze pójdzie to może będziesz miał z 30 naprawdę chętnych choć i w taka liczbę nie wierzę.

Nie liczy się co Ty chcesz tylko czego chcą te dzieciaki i czy interesuje ich wędkarstwo.


Tak wiem, że najbardziej liczy się to co chcą dzieciaki... A one chcą korzystać z życia, a nie zawracać gitarę nauką... Dlatego z tymi poniżej 14 roku życia będzie łatwiej, bo nie muszę odrazu ich stawiać przed wymogiem wyrabiania karty wędkarskiej. Powiem Ci szczerze że jak na początek wystarczy mi grupka 10 osób. Przecież sam będę się też uczył jak prowadzić taki klub i współpracować z dzieciakami. A jeśli one będą zadowolone, to same przyprowadzą kolegów i koleżanki...
Myślę ze najpierw muszę się skupić na zorganizowaniu spotkania z zainteresowanymi dzieciakami i luźnej rozmowie. Przedstawić im co mogę im dać i czego one by chciały, Czy są chętne uczestniczyć w takim projekcie.
[2013-12-21 08:30]

Grzesiek75

Artur może najpierw wyjaśnij o  pozyskanie jakich środków ci chodzi na ten cel . [2013-12-21 08:33]

ryukon1975


Tak wiem, że najbardziej liczy się to co chcą dzieciaki... A one chcą korzystać z życia, a nie zawracać gitarę nauką... Dlatego z tymi poniżej 14 roku życia będzie łatwiej, bo nie muszę odrazu ich stawiać przed wymogiem wyrabiania karty wędkarskiej. Powiem Ci szczerze że jak na początek wystarczy mi grupka 10 osób. Przecież sam będę się też uczył jak prowadzić taki klub i współpracować z dzieciakami. A jeśli one będą zadowolone, to same przyprowadzą kolegów i koleżanki...
Myślę ze najpierw muszę się skupić na zorganizowaniu spotkania z zainteresowanymi dzieciakami i luźnej rozmowie. Przedstawić im co mogę im dać i czego one by chciały, Czy są chętne uczestniczyć w takim projekcie.







Oczywiście lepsza jest mała grupa a naprawdę chętnych i zainteresowanych tematem jak grupa liczna w której większość przychodzi tylko dla zabicia czas i by mieć pretekst aby wyjść z domu.

[2013-12-21 08:38]

Artur z Ketrzyna

No zapisałem się na kurs na "Instruktora Szkolenia Młodzieży Wędkarskiej".
Tak wiec jakoś to będzie...
Zainteresowanych tym kursem zapraszam na mego bloga, tam umieściłem informacje jego dotyczące.
[2013-12-21 09:45]

Artur z całym szacunkiem ... , ale przy Twoich zamiłowaniu do dekretów , ustaw , regulaminów i
filozoficznych wykładów wątpie , czy jakiekolwiek dziecko wytrzyma z Tobą dłużej niż 30 minut , no chyba że ten ośrodek ma mieć jakiś charakter karny ? 
[2013-12-21 09:59]

Artur z Ketrzyna

Artur z całym szacunkiem ... , ale przy Twoich zamiłowaniu do dekretów , ustaw , regulaminów i
filozoficznych wykładów wątpię , czy jakiekolwiek dziecko wytrzyma z Tobą dłużej niż 30 minut , no chyba że ten ośrodek ma mieć jakiś charakter karny ? 

Dobre...
A może nazwać to kuratorium dla młodocianych wędkarzy. (żart) ;-)

Fajna krytyka...
[2013-12-21 10:18]

Artur z Ketrzyna

Artur może najpierw wyjaśnij o  pozyskanie jakich środków ci chodzi na ten cel .

Wszystkich możliwych. Bo im więcej środków tym więcej można zorganizować dla dzieciaków.... łącznie z zawodami i wyprawami wędkarskimi.
[2013-12-21 10:20]

Zibi60

Nie wszystkiego można się nauczyć, do niektórych rzeczy trzeba mieć dar, który trzeba wyssać z mlekiem matki. Trudno to nawet zdefiniować, ale najbliższe porównanie to - "trzeba czuć sercem". Sam zapał i trochę wiedzy, to za mało, aby kogoś dokształcać, kierunkować, uczyć. Dlatego mamy w kraju lekarzy i "lekarzy", nauczycieli i "nauczycieli"... przykłady można by mnożyć. Znam ludzi, którzy są wspaniałymi fachowcami, ale nie umieją, nie potrafią, przekazać swej wiedzy. Trudno ich za to winić, ale wiadomo, że wykładów nie poprowadzą. Osoby zmuszane lub podejmujące się z przypadku konkretnych prac, nie będą miały oszałamiających sukcesów, a przeważnie ich praca będzie nacechowana "bylejakością", lub nawet może zaszkodzić. Jest też powiedzenie - "nie będziesz wiedział, jak nie spróbujesz", tylko czy można to ćwiczyć na młodym, chłonnym i żywym organizmie ?.
Tak na koniec, jak można uzurpować sobie prawo do nauczania, będąc samemu w dużej potrzebie. Jakoś brak u mnie skojarzeń między "Nauczyciel" a "Artur z Kętrzyna".
Nie jest to osobista wycieczka, napisałem szczerze co o tym myślę, w trosce o los dzieci oddanych pod Twoją opiekę.
[2013-12-21 13:33]

Kristoph1

Nie wszystkiego można się nauczyć, do niektórych rzeczy trzeba mieć dar, który trzeba wyssać z mlekiem matki. Trudno to nawet zdefiniować, ale najbliższe porównanie to - "trzeba czuć sercem". Sam zapał i trochę wiedzy, to za mało, aby kogoś dokształcać, kierunkować, uczyć. Dlatego mamy w kraju lekarzy i "lekarzy", nauczycieli i "nauczycieli"... przykłady można by mnożyć. Znam ludzi, którzy są wspaniałymi fachowcami, ale nie umieją, nie potrafią, przekazać swej wiedzy. Trudno ich za to winić, ale wiadomo, że wykładów nie poprowadzą. Osoby zmuszane lub podejmujące się z przypadku konkretnych prac, nie będą miały oszałamiających sukcesów, a przeważnie ich praca będzie nacechowana "bylejakością", lub nawet może zaszkodzić. Jest też powiedzenie - "nie będziesz wiedział, jak nie spróbujesz", tylko czy można to ćwiczyć na młodym, chłonnym i żywym organizmie ?.
Tak na koniec, jak można uzurpować sobie prawo do nauczania, będąc samemu w dużej potrzebie. Jakoś brak u mnie skojarzeń między "Nauczyciel" a "Artur z Kętrzyna".
Nie jest to osobista wycieczka, napisałem szczerze co o tym myślę, w trosce o los dzieci oddanych pod Twoją opiekę.


Nic dodać nic ująć.
[2013-12-21 16:16]

Bogdan1951

W grudniu 2013 r zostałem wybrany przez Zarząd Koła i zatwierdzony przez walne zebranie na opiekuna szkółki wędkarskiej przy kole "Troja"w Kietrzu.Informację o zapisach do szkółki zostały przekazane dla wszystkich dyrektorów szkół w okolicy i jest też info na tablicy Koła przy Urzędzie Miejskim, oraz na stronie: http://www.pzw.org.pl/476/wiadomosci/87910/60/informacjaUłożyłem plan pracy "Szkółki Wędkarskiej" na rok 2014. Wiem, że taki plan pracy musi być zatwierdzony przez Zarząd koła. Zebranie Zarządu odbędzie się w dniu 2014.01.12):                                                  Plan pracy Szkółki wędkarskiej                                          przy kole PZW "Troja " w Kietrzu na 2014 r.
1) Oficjalne otwarcie i powitanie uczestników szkółki wędkarskiej       wraz z rodzicami przez prezesa Koła PZW "Troja" w Kietrzu. 2) Odczytanie planu zajęć z młodzieżą na rok 2014 3)  Wspólne omówienie planu i spraw organizacyjnych 4) Utrzymywanie stałego kontaktu ze szkołami i rodzicami 5) Wszystko o dokumentach wędkarskich 6)  Zapoznanie się z RAPR 7) Omówienie norm etyki wędkarskiej, zasad koleżeństwa i wzajemnego       poszanowania, strzeżenia jedności i dobrego imienia Związku 8) Ochrona przyrody i środowiska wodnego 9) Zapoznanie się z naszymi rybami, oraz roślinami (w/g planszy).  10) Spotkanie z komendantem straży Rybackiej Koła PZW "Troja" 11) Zasady bezpieczeństwa i zachowania się nad wodą  12) Przepisy statutu i ustawy o rybactwie śródlądowym 13) Metody i techniki wędkowania (ogólne omówienie). 14) Podstawowy sprzęt wędkarski. 15) Omówienie techniki spławikowej (bat i bolonka). 16) Przygotowanie do zajęć praktycznych w tym (budowa zestawów do bata,        wyważanie spławików, wiązanie haczyków i wiązanie przyponów),     17) Jak dbać o swój sprzęt wędkarski czyli konserwacje i drobne naprawy 18) Zakończenie części teoretycznej szkółki wędkarskiej w tym test pisemny,         oraz dla chętnych uzyskania karty wędkarskiej egzamin ustny         przed komisją egzaminacyjną Koła  PZW "Troja" w Kietrzu.     19) Wręczenie dyplomów ukończenia szkółki 20) Zajęcia praktyczne na boisku, w tym przygotowanie młodzieży        do zawodów rzutowych.  21) Zajęcia praktyczne nad wodą, w tym:     a) prawidłowe przygotowanie się wędkarza na stanowisku     b) przygotowania sprzętu i zanęty do zawodów     c) gruntowanie łowiska     d) nęcenie zanętą ciężką     e) donęcanie zanętą lekką podczas łowienia ryb     f) usuwania haczyka z pyszczka ryby  za pomocą wypychacza     g) prawidłowe podbieranie złowionej ryby     h) zakończenie łowienia i złożenie sprzętu wędkarskiego.     i) porządkowanie łowiska po zakończonym łowieniu.
Do 12 stycznia mam troszkę czasu na zmiany mojego planu.  Może coś tutaj zmienić? Wyciąć? Dodać?
Uprzejmie proszę o opinię.  Bogdan

[2013-12-21 16:50]

Bogdan1951

[2013-12-21 16:51]

Artur z Ketrzyna

Bogdan, ja mam miej ambitny plan. Na pierwsze spotkanie luźna pogawędka. Tak by dzieciaki mogły powiedzieć coś od siebie.
Niech same powiedzą czego chciały by się nauczyć, o czym rozmawiać, w Klubie młodego wędkarza. I po kolei na następne spotkania będę przygotowywał jeden temat, plus filmik wędkarski.

Zbyszek (o ile mogę tak do Ciebie się zwracać). Ja nie jestem jakimś super wędkarzem, raczej średniakiem. Po prostu wędkarstwo jest moim bzikiem. I uwierz mi, umiem tym zarażać, chyba że ktoś jest poprostu na to odporny (jak to ująłeś nie ma tego we krwi). Zaraziłem już paręnaście osób.
No i co do mojej fachowości na temat technik wędkarskich, to nie znam się na tyczkach, czy kpiarstwie. Tu mają się zapoznać z zasadami, etyką wędkarstwa, jak i podstawy wędkarstwa, czy też dbania o swój sprzęt, czy poszanowania dla przyrody. Dlatego liczę że ktoś się zgłosi, może jakiś wędkujący rodzic klubowiczów.
No i żeby cię pocieszyć, właśnie dziś zgłosiłem swoją kandydaturę na pewien kurs który ma mi w tym pomóc. Tak więc bądź spokojny To tylko klub Młodego Wędkarza. [2013-12-21 17:50]

Bernard51

"Nie wszystkiego można się nauczyć, do niektórych rzeczy trzeba mieć dar, który trzeba wyssać z mlekiem matki. Trudno to nawet zdefiniować, ale najbliższe porównanie to - "trzeba czuć sercem". Sam zapał i trochę wiedzy, to za mało, aby kogoś dokształcać, kierunkować, uczyć. Dlatego mamy w kraju lekarzy i "lekarzy", nauczycieli i "nauczycieli"... przykłady można by mnożyć. Znam ludzi, którzy są wspaniałymi fachowcami, ale nie umieją, nie potrafią, przekazać swej wiedzy. Trudno ich za to winić, ale wiadomo, że wykładów nie poprowadzą. Osoby zmuszane lub podejmujące się z przypadku konkretnych prac, nie będą miały oszałamiających sukcesów, a przeważnie ich praca będzie nacechowana "bylejakością", lub nawet może zaszkodzić. Jest też powiedzenie - "nie będziesz wiedział, jak nie spróbujesz", tylko czy można to ćwiczyć na młodym, chłonnym i żywym organizmie ?.
Tak na koniec, jak można uzurpować sobie prawo do nauczania, będąc samemu w dużej potrzebie. Jakoś brak u mnie skojarzeń między "Nauczyciel" a "Artur z Kętrzyna".
Nie jest to osobista wycieczka, napisałem szczerze co o tym myślę, w trosce o los dzieci oddanych pod Twoją opiekę. "


Zbyszku masz dobre rozeznanie co do fachowości Artura , ale On i tak się tym nie przejmie tylko będzie par do swojego o czym niebawem poczytamy na forum.
A jak sam pisze ma bzika na punkcie wędkarstwa.
[2013-12-21 18:00]

Artur z Ketrzyna

Widzicie, poprosiłem o opady, fachowców tych co maja z tym do czynienia. A odzywają się ci co najwięcej mają do powiedzenia...
Nuda na forum???

Ja mam pomysła, na ten klub, nie szkołę! Bo nie będę dzieciaków męczył. To że zapoznam ich z RAPR i go omówimy (bo w końcu to klub przy kole PZW). To chyba normalne?
I to że dzieciaki same będą rozwijać swoją wiedzę i pasję, i nikt nie będzie ich do tego zmuszał. Napewno bedę chciał im jak najwiecej dać w postaci wypadów nad wodę, spotkania z ludzni świata wędkarstwa. Ale wszystko w miarę możliwości, nic na siłę.

Ten watek powstał, by ci co prowadzą takie kluby mogli podzielić się swoim doświadczeniem. No cóż, Ci najbardziej doświadczeni w tym temacie się odezwali...

Nie nie jestem fachowcem, ni w dziedzinie wędkarstwa, a tym bardziej w prowadzeniu klubu młodzieżowego. I wiem jaki obowiązek na mnie będzie spoczywał prowadząc taki klub. I nie chcę go prowadzić sam. Myślę że inni też spróbują swoich sił...

Dobrze że jeszcze na tym forum są normalni ludzie. jak np.; Bogdan czy Sławek i im podobni. A to że wolą napisać na priv, to może i zrozumiałe...

[2013-12-22 08:40]

lynx

Zacznij od podstaw.

Znajdź 100 chętnych osób. 33 % odpadnie po tygodniu, drugie 33 % zrezygnuje po miesiącu. Więc jak dobrze pójdzie to może będziesz miał z 30 naprawdę chętnych choć i w taka liczbę nie wierzę.

Nie liczy się co Ty chcesz tylko czego chcą te dzieciaki i czy interesuje ich wędkarstwo.


Otóż to. U nas kolega ma zamiar założyc takie koło. Najpierw zaczęliśmy od powiadomienia dwóch młodych z naszego osiedla. Już po tygodniu przyszli i powiedzieli, że mają 6 chętnych. Mieli nawet plan aby na olacu zabaw wykopać im stawik to zarybią karasiem. Przynieśli wzór na kartę wedkarską, taką bajerzastą, bo chca takie mieć. Chcieli aby opracować i zakupić im znaczki klubowe.
Przez następny tydzień bylo z nimi urwanie głowy. Obiecaliśmy im, że po nowym roku. Po miesiącu żaden się już nie zgłosił.
Zobaczymy co będzie dalej.
Masz racje Ryukon, że nasze pomysły to są dla nas a im trzeba coś co ich zainteresuje. Jak ze stu zostanie 10 to już dobrze.
Artur, pamiętaj również, że oni mają mamuśki a one nie sa tym zainteresowane,  jak mi jedna powiedziała.
[2013-12-22 09:10]

lynx

Zacznij od podstaw.

Znajdź 100 chętnych osób. 33 % odpadnie po tygodniu, drugie 33 % zrezygnuje po miesiącu. Więc jak dobrze pójdzie to może będziesz miał z 30 naprawdę chętnych choć i w taka liczbę nie wierzę.

Nie liczy się co Ty chcesz tylko czego chcą te dzieciaki i czy interesuje ich wędkarstwo.


Tak wiem, że najbardziej liczy się to co chcą dzieciaki... A one chcą korzystać z życia, a nie zawracać gitarę nauką... Dlatego z tymi poniżej 14 roku życia będzie łatwiej, bo nie muszę odrazu ich stawiać przed wymogiem wyrabiania karty wędkarskiej. Powiem Ci szczerze że jak na początek wystarczy mi grupka 10 osób. Przecież sam będę się też uczył jak prowadzić taki klub i współpracować z dzieciakami. A jeśli one będą zadowolone, to same przyprowadzą kolegów i koleżanki...
Myślę ze najpierw muszę się skupić na zorganizowaniu spotkania z zainteresowanymi dzieciakami i luźnej rozmowie. Przedstawić im co mogę im dać i czego one by chciały, Czy są chętne uczestniczyć w takim projekcie.

Oj Artur, optymista z Ciebie. Wiele lat temu zalożyliśmy ligę osiedlową. Nasza drużyna grała super. Tak przez 2 , 3 lata. Załatwiliśmy im sponsora. Dawał stroje, buty, getry, napoje. Po 3 latach powiedzieli, że powinniśmy im płacić bo na mecz przychodzą ludzie z osiedla. Tłumaczenie, że Rada Osiedla nie ma pieniędzy nie docierało do nich. To niech sponsor im płaci. Jak sponsor to usłyszał to olał ich i przestał finansować.
Obecnie patronat objął klub sportowy a oni za wszysto muszą płacić. Wynajem boiska, / na osiedlowym nie chcą grać bo muszą dużo biegać bo ma prawie wymiar a orlik jest mniejszy/. hali sportowej. Po stroje przychodzą żebrać do Rady a Rada idzie żebrać do Burmistrza i tak to się kolebie. Zysk na tym ma tylko klub bo i parę groszy im wpadnie i prestiż większy.
Kiedyś za darmo sędziowali zawodnicy klubu ci co mieli uprawnienia. Rozliczaliśmy sie po koleżeńsku. Teraz jest płatny sędzia a pieniądze na to trzeba im dać.
Artur nie zaczynaj od wysokiej pólki. Zaczynaj od tego, że oni sami powinni wnosić swoje pomysły. i angażować rodziców.  Niech się któryś zadrapie nad wodą to rozwydrzona mamuśka pokaże ci gdzie i z kim możesz ryby łowić.
Resztę dopiszę ci na priv.
[2013-12-22 09:27]

[2013-12-22 09:35]

lynx

No zapisałem się na kurs na "Instruktora Szkolenia Młodzieży Wędkarskiej".
Tak wiec jakoś to będzie...
Zainteresowanych tym kursem zapraszam na mego bloga, tam umieściłem informacje jego dotyczące.

Ten tytuł nie zrobi za ciebie czarnej roboty.
Musisz mieć w sobie coś ze zwierzęcia.
Z węża, aby wśliznąć się miedzy nich i aby tego nie zauważyli.
Z lamparta, abyś mógł sprytnie uniknąć ich dziwacznych pomysłów.
Ze lwa aby wiedzieli, że jedną łapą możesz wywalić ich z tego towarzystwa.
Z krowy aby wiedzieli, że jak coś im będzie nie tak to mogą podłaczyć się do twojego cycka.
Z pancernika abyś mógł wytrzymać wszystkie reakcje ich prawnych opiekunów.
Życzę przyjemnej wspólpracy z młodzieżą i dobrych wyników.
[2013-12-22 09:37]

lynx

Artur z całym szacunkiem ... , ale przy Twoich zamiłowaniu do dekretów , ustaw , regulaminów i
filozoficznych wykładów wątpie , czy jakiekolwiek dziecko wytrzyma z Tobą dłużej niż 30 minut , no chyba że ten ośrodek ma mieć jakiś charakter karny ? 

hahaha.
[2013-12-22 09:38]

JKarp

Ten tytuł nie zrobi za ciebie czarnej roboty.  Musisz mieć w sobie coś ze zwierzęcia.  Z węża, aby wśliznąć się miedzy nich i aby tego nie zauważyli. Z lamparta, abyś mógł sprytnie uniknąć ich dziwacznych pomysłów. Ze lwa aby wiedzieli, że jedną łapą możesz wywalić ich z tego towarzystwa. Z krowy aby wiedzieli, że jak coś im będzie nie tak to mogą podłaczyć się do twojego cycka. Z pancernika abyś mógł wytrzymać wszystkie reakcje ich prawnych opiekunów. Życzę przyjemnej wspólpracy z młodzieżą i dobrych wyników.

I z osła, bo będziesz robił to za darmo.
JK [2013-12-22 09:42]

lynx

Nie wszystkiego można się nauczyć, do niektórych rzeczy trzeba mieć dar, który trzeba wyssać z mlekiem matki. Trudno to nawet zdefiniować, ale najbliższe porównanie to - "trzeba czuć sercem". Sam zapał i trochę wiedzy, to za mało, aby kogoś dokształcać, kierunkować, uczyć. Dlatego mamy w kraju lekarzy i "lekarzy", nauczycieli i "nauczycieli"... przykłady można by mnożyć. Znam ludzi, którzy są wspaniałymi fachowcami, ale nie umieją, nie potrafią, przekazać swej wiedzy. Trudno ich za to winić, ale wiadomo, że wykładów nie poprowadzą. Osoby zmuszane lub podejmujące się z przypadku konkretnych prac, nie będą miały oszałamiających sukcesów, a przeważnie ich praca będzie nacechowana "bylejakością", lub nawet może zaszkodzić. Jest też powiedzenie - "nie będziesz wiedział, jak nie spróbujesz", tylko czy można to ćwiczyć na młodym, chłonnym i żywym organizmie ?.
Tak na koniec, jak można uzurpować sobie prawo do nauczania, będąc samemu w dużej potrzebie. Jakoś brak u mnie skojarzeń między "Nauczyciel" a "Artur z Kętrzyna".
Nie jest to osobista wycieczka, napisałem szczerze co o tym myślę, w trosce o los dzieci oddanych pod Twoją opiekę.

Dodałbym jeszcze, że trzeba mieć  charyzmę, która pozwoli Ci wyrobić sobie autorytet i szacunek aby im na Tobie zależało a nie Tobie na nich.
[2013-12-22 09:48]

lynx

Ten tytuł nie zrobi za ciebie czarnej roboty.  Musisz mieć w sobie coś ze zwierzęcia.  Z węża, aby wśliznąć się miedzy nich i aby tego nie zauważyli. Z lamparta, abyś mógł sprytnie uniknąć ich dziwacznych pomysłów. Ze lwa aby wiedzieli, że jedną łapą możesz wywalić ich z tego towarzystwa. Z krowy aby wiedzieli, że jak coś im będzie nie tak to mogą podłaczyć się do twojego cycka. Z pancernika abyś mógł wytrzymać wszystkie reakcje ich prawnych opiekunów. Życzę przyjemnej wspólpracy z młodzieżą i dobrych wyników.

I z osła, bo będziesz robił to za darmo.
JK

tego nie pisałem bo to wchodzi automatyczne. Za darmo i jeszcze musi byc odporny na baty.
[2013-12-22 09:53]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia