Kleszcze i borelioza!

/ 51 odpowiedzi
W historii forum, przez wyszukiwarkę znajdziemy parę wątków na temat zabezpieczenia sie przed tym stawonogiem. Mimo to chciałbym zwrócić uwagę Kolegów na  problematykę po raz kolejny!
Nie każdy kleszcz przenosi bakterie boreliozy, więc nie każde jego ukąszenie musi się nią skończyć. Jednak lepiej jest jeden raz więcej udać się do lekarza, niż jeden raz za mało, a potem przez całe życie męczyć się z chroniczną postacią boreliozy!
Pierwsze objawy:
-zaczerwienienie skóry z powiększającym się obrzękiem
-powiększenie węzłów chłonnych
-stan permanentnego zmęczenia i osłabienia
-ból głowy i stawów kończyn
-ból mięśni i nerwów
-zaburzenie koncentracji....ogólnie objawy jak przy grypie.
Te objawy są jednak typowe dla wielu chorób, więc nie oznaczają one jeszcze boreliozy.
Wyjątek stanowi znaczne powiekszanie się zaczerwienienia skóry ( Erythema migrans). To pewny znak boreliozy!
Czasem to wędrujące, powiększające się zaczerwienienie na skórze nie jest zauważone (np.skóra na głowie),  lub przypisane ukąszeniu innego owada. Powiekszające się zaczerwienienie  przy infecji boreliozą jest obserwowane w 50% przypadków. Czasem zaczerwienienia brak!
Podwyższone ryzyko boreliozy mamy wtedy, gdy kleszcz niezauważony,dluższy okres czasu był przytwierdzony do skóry i zdążył wyssać sporo krwi. Jest on napęczniały i ma błyszczący jasno-szary odwłok. Wtedy należy udać się niezwłocznie do lekarza.
Wczesna diagnoza i wczesne leczenie jest w stanie wyleczyć tę chorobę. W przeciwnym razie przejść ona może w postać chroniczną z nie kończącymi sie dolegliwościami!
LECZENIE:  Antybiotyki, np. DOXYCYCLINA przez co najmniej 4 tygodnie!
Badanie krwi na przeciwciała boreliozy, powtarzać wielokrotnie, ponieważ zdarzają sie fałszywie pozytywne lub negatywne wyniki analizy krwi!
Pamiętajcie o dzieciakach! Przeglądać starannie całą skórę! Również miejsca mało dostępne!
Pamiętajcie, że leczenie przeprowadza i monitoruje lekarz. Nie próbujcie robić tego we własnym zakresie! Pozdrawiam i życzę taaakich ryb!
użytkownik102837


W historii forum, przez wyszukiwarkę znajdziemy parę wątków na temat zabezpieczenia sie przed tym stawonogiem. Mimo to chciałbym zwrócić uwagę Kolegów na  problematykę po raz kolejny!
Nie każdy kleszcz przenosi bakterie boreliozy, więc nie każde jego ukąszenie musi się nią skończyć. Jednak lepiej jest jeden raz więcej udać się do lekarza, niż jeden raz za mało, a potem przez całe życie męczyć się z chroniczną postacią boreliozy!
Pierwsze objawy:
-zaczerwienienie skóry z powiększającym się obrzękiem
-powiększenie węzłów chłonnych
-stan permanentnego zmęczenia i osłabienia
-ból głowy i stawów kończyn
-ból mięśni i nerwów
-zaburzenie koncentracji....ogólnie objawy jak przy grypie.
Te objawy są jednak typowe dla wielu chorób, więc nie oznaczają one jeszcze boreliozy.
Wyjątek stanowi znaczne powiekszanie się zaczerwienienia skóry ( Erythema migrans). To pewny znak boreliozy!
Czasem to wędrujące, powiększające się zaczerwienienie na skórze nie jest zauważone (np.skóra na głowie),  lub przypisane ukąszeniu innego owada. Powiekszające się zaczerwienienie  przy infecji boreliozą jest obserwowane w 50% przypadków. Czasem zaczerwienienia brak!
Podwyższone ryzyko boreliozy mamy wtedy, gdy kleszcz niezauważony,dluższy okres czasu był przytwierdzony do skóry i zdążył wyssać sporo krwi. Jest on napęczniały i ma błyszczący jasno-szary odwłok. Wtedy należy udać się niezwłocznie do lekarza.
Wczesna diagnoza i wczesne leczenie jest w stanie wyleczyć tę chorobę. W przeciwnym razie przejść ona może w postać chroniczną z nie kończącymi sie dolegliwościami!
LECZENIE:  Antybiotyki, np. DOXYCYCLINA przez co najmniej 4 tygodnie!
Badanie krwi na przeciwciała boreliozy, powtarzać wielokrotnie, ponieważ zdarzają sie fałszywie pozytywne lub negatywne wyniki analizy krwi!
Pamiętajcie o dzieciakach! Przeglądać starannie całą skórę! Również miejsca mało dostępne!
Pamiętajcie, że leczenie przeprowadza i monitoruje lekarz. Nie próbujcie robić tego we własnym zakresie! Pozdrawiam i życzę taaakich ryb!


Proponuje zamieścić ten tekst na swoim blogu :)
(2014/05/07 13:37)

Jack14


Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
Nie będą potrzebne wizyty u lekarza. (2014/05/07 17:16)

Bernard51


Przed ukąszeniem kleszcza zabezpieczam się w bardzo prosty sposób, przed wyjazdem na ryby lub grzyby kupuję o ile nie mam w zapasie, 0,5 l dykty (dinxa)i wychylam ok 0,2 l, kiedy z krwią rozejdzie się po organizmie żaden kleszcz nie zbliży się do mojego ciała, po ok 2-3 godz powtarzam zabieg. I jak do tej pory nie wiem co to jest ukąszenie przez tego stawonoga.
A tak poważnie nie wiem czym to jest powodowane, zapach potu, grupa krwi, że od dziecka nie miałem kleszcza,ale za to komarzyce wyjątkowo gustują w mojej krwi. (2014/05/07 20:03)

notaki


Niestety przed kleszcem uchronić się nie da.
Jedyny - jakiego złapałem dotychczas - wszedł mi po wewnetrznej stronie nogawki  jeansów i wgryzł się  pod kolanem.
Znajomy leśnik  latem usuwa dziennie po kilka.
Osoby szcególnie narazone powinny się zaszczepić.
Inni tez mogą - chcoć szczepionka do najtańszych nie nalezy. (2014/05/07 21:21)

aldente


Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

Kolego Jack 14 ! Dla Pana informacji: tak, jestem lekarzem.
Z Pana wpisu nie bardzo można zrozumieć, o co właściwie Panu chodzi. Cytuję: "Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie." 
Albo: "Pod prysznicem staranne "ględziny" własnego...." .
Kolega nie przeczytał ZE ZROZUMIENIEM mojego wpisu!  Miałem zamiar moim wpisem uczulić na czyhające niebezpieczeństwo, zwrócić uwagę na to, co nie jest wszystkim znane, co może być zbagatelizowane, a w konsekwencji prowadzić do cierpienia. Nie podaję żadnych dawek, jak mi kolega napomknął!
Nie wszyscy mają tyle szczęścia, że pod prysznicem pozbędą się kleszcza. Przypadki chodzą po ludziach. Napisałem wyraźnie, kiedy należy udać się po pomoc: znakiem rozpoznawczym jest powiększający się rumień ( Erythema migrans). To oznaka początku choroby. Jednak czasem dochodzi do infekcji boreliozą i mimo to brak jest powiększającego sie zaczerwienienia. To "trudna" choroba! W wypadku rumienia należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza! Należy pamiętać, że zwykły internista ma tylko podstawową wiedzę na temat boreliozy. Specjalistów od boreliozy w Polsce jest naprawde niewielu. Chory może się o boleriozie dowiedzieć przypadkiem, po latach, a wtedy na skuteczne leczenie jest już za późno!  Dlatego takie informacje mają na celu podnieść naszą świadomość, by W NAGłYM PRZYPADKU wiedzieć jak walczyć o swoje zdrowie!






(2014/05/07 22:05)

lynx


Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

Nie zawsze po wedkowaniu lub grzybobraniu piorę swoje rzeczy czy tera będę musial prać bo takie podaje sie zalecenia? (2014/05/07 22:28)

lynx


Kolego @aldente napisałeś, że należy zwrócić się o pomoc do lekarza. Kilka linijek wyżej napisałeś co należy robić w przypadku lub ew. podejrzeniu wystąpienia boleriozy (dawki,czas. lek.)Jesteś lekarzem !!Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie.
Proponuję zawsze ale to zawsze po wędrówkach za grzybami, rybami itp. po zakończonej wędrówce zawsze porządnie się wykąpać pod prysznicem, wszystkie ubrania do pralki (bez wyjątku).
Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

Kolego Jack 14 ! Dla Pana informacji: tak, jestem lekarzem.
Z Pana wpisu nie bardzo można zrozumieć, o co właściwie Panu chodzi. Cytuję: "Oczywiście przestrzegać trzeba zawsze ale nie zawsze w takim tonie." 
Albo: "Pod prysznicem staranne "ględziny" własnego...." .
Kolega nie przeczytał ZE ZROZUMIENIEM mojego wpisu!  Miałem zamiar moim wpisem uczulić na czyhające niebezpieczeństwo, zwrócić uwagę na to, co nie jest wszystkim znane, co może być zbagatelizowane, a w konsekwencji prowadzić do cierpienia. Nie podaję żadnych dawek, jak mi kolega napomknął!
Nie wszyscy mają tyle szczęścia, że pod prysznicem pozbędą się kleszcza. Przypadki chodzą po ludziach. Napisałem wyraźnie, kiedy należy udać się po pomoc: znakiem rozpoznawczym jest powiększający się rumień ( Erythema migrans). To oznaka początku choroby. Jednak czasem dochodzi do infekcji boreliozą i mimo to brak jest powiększającego sie zaczerwienienia. To "trudna" choroba! W wypadku rumienia należy jak najszybciej zgłosić się do lekarza! Należy pamiętać, że zwykły internista ma tylko podstawową wiedzę na temat boreliozy. Specjalistów od boreliozy w Polsce jest naprawde niewielu. Chory może się o boleriozie dowiedzieć przypadkiem, po latach, a wtedy na skuteczne leczenie jest już za późno!  Dlatego takie informacje mają na celu podnieść naszą świadomość, by W NAGłYM PRZYPADKU wiedzieć jak walczyć o swoje zdrowie!



Proponuję aby jako lekarz jak i inni lekarze przestrzegali przed chemią spożywczą, która niszczy naszą populację w dużo większym stopniu niż kleszcze i inne insekty razem wzięte.




(2014/05/07 22:31)

orbita9


Z kleszczami bywa różnie, był rok że nie miałem żadnego a bywało że łaziły po mnie jak mrówki. W tamtym roku na początku września jak zrobiło się wilgotno po deszczach było ich pełno, robiąc przy wycinkach co dziennie wyciągałem minimum dwa nie wspominając ile z siebie zrzuciłem, kleszcze były i duże już takie czerwone i te małe tzw. nimfy. Niestety pewnego dnia pojawił się rumień i pogorszyło samopoczucie. Początkowo rumień był mały więc nie zwracałem na to uwagi.

Chrońcie się przed nimi, dokładnie oglądajcie i ubranie wytrzepać nad wanną. (2014/05/07 22:50)

aldente


Do Kolegi notaki:  Na boreliozę nie ma jeszcze profilaktycznej szczepionki... (2014/05/07 23:03)

stef1986


bez urazy dla założyciela tematu ale niema co robić sensacji wystarczy poczytać wikipedia borelioza i wszystko wyjaśni się samo jaki jest procent zakażeń itp.

winni całemu zamieszaniu są dziennikarze i media dla których jest to temat zastępczy coroczny i jak wszystko ubarwiony i to dobrze

do tej pory wszystkie kleszcze usuwałem sobie sam i żyje bez boreliozy a parę już ich miałem w zeszłym roku sztuk 3

Pewnie kolega czytał artykuł na Onecie gdzie kleszcz który jest na zdjęciu musiałby być już ładnych parę dni na człowieku, żeby takiego stwora na sobie nie zauważyć to trzeba kąpiel brać raz w tygodniu ,według takich pismaków to 80%ludzi mieszkających na wioskach powinno mieć już boreliozę a pozostałe 20% nie wiedzieć że ją ma

(2014/05/07 23:31)

aldente


Do Kolegi stef1986 : Nie robię sensacji z tematu, ani też nie muszę czytać onetu, posiadam natomiast wiedzę medyczną. Moim zamiarem było zwrócenie uwagi na problematykę tym, którzy czasem o tym mogliby nie pamiętać.
Gdyby zawsze tak było, jak pisze kolega, to wogóle nie istniałby ten problem! Niestety nikt nie jest tak perfekcyjny jak kolega i czasem zakażenie się zdarza! Nawet jedno zakażenie, to o jedno za dużo! Mam sam taki przypadek w rodzinie i wiem o czym mówie. Stało się to właśnie dlatego, bo człowiek zbagatelizował rumień. Pozostaje mi tylko się  cieszyć z tego, że Kolega wszystko wie na ten temat! Pozdrawiam.

bez urazy dla założyciela tematu ale niema co robić sensacji wystarczy poczytać wikipedia borelioza i wszystko wyjaśni się samo jaki jest procent zakażeń itp.

winni całemu zamieszaniu są dziennikarze i media dla których jest to temat zastępczy coroczny i jak wszystko ubarwiony i to dobrze

do tej pory wszystkie kleszcze usuwałem sobie sam i żyje bez boreliozy a parę już ich miałem w zeszłym roku sztuk 3

Pewnie kolega czytał artykuł na Onecie gdzie kleszcz który jest na zdjęciu musiałby być już ładnych parę dni na człowieku, żeby takiego stwora na sobie nie zauważyć to trzeba kąpiel brać raz w tygodniu ,według takich pismaków to 80%ludzi mieszkających na wioskach powinno mieć już boreliozę a pozostałe 20% nie wiedzieć że ją ma

(2014/05/08 09:04)

okoniowaty


straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....

(2014/05/08 09:38)

stef1986


skoro miał rumień sam zbagatelizował swój stan to nie może mieć do nikogo pretensji ,kleszcze przenoszą nie tylko boreliozę a tylko o niej się mówi ,pewnie wiesz też że od razu po ugryzieniu test może nie wykazać  że kleszcz cię zaraził

jak na razie to zagrożenie boreliozą jest tak częste jak złamanie nogi na prostym chodniku  bo w artykułach podawane są zawyżone dane które są z u.s.a gdzie jest znacznie więcej kleszczy przenoszących chorobę

(2014/05/08 11:20)

aldente


Kolego stef , nie będę się z kolegą wdawał w słowne potyczki. Kolega nawet nie przeczytał mojego wpisu ze zrozumieniem! Napisalem przecież- cytuje siebie:" Badanie krwi na przeciwciała boreliozy, powtarzać wielokrotnie, ponieważ zdarzają sie fałszywie pozytywne lub negatywne wyniki analizy krwi!"  Dla wyjaśnienia dodam, że pacjent nie zbagatelizował rumienia! Zbagatelizował to...lekarz, który za krótko leczył boreliozę antybiotykiem! Pacjent często jako laik nie ma wiedzy na ten temat i zdaje się w tym wypadku na lekarza! Podkreślam więc kolejny raz, że mój wpis ma na celu tylko zasygnalizowanie problemu, gdyż problematyka boreliozy zawsze istniała i istnieje, obojętnie jak duże jest jej prawdopodobieństwo!

skoro miał rumień sam zbagatelizował swój stan to nie może mieć do nikogo pretensji ,kleszcze przenoszą nie tylko boreliozę a tylko o niej się mówi ,pewnie wiesz też że od razu po ugryzieniu test może nie wykazać  że kleszcz cię zaraził

jak na razie to zagrożenie boreliozą jest tak częste jak złamanie nogi na prostym chodniku  bo w artykułach podawane są zawyżone dane które są z u.s.a gdzie jest znacznie więcej kleszczy przenoszących chorobę

(2014/05/08 12:11)

Bernard51


straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....

Nauka kosztuje teraz na spacer kolega, podejrzewam że prędzej teściową zaprosi do lasu a suczkę pozostawi w domu.

(2014/05/08 12:31)

Jack14


Kolego @aldente pozwoliłem sobie na wypowiedz, że to co napisałeś jest w złym tonie ponieważ jako lekarz powinieneś w pierwszej kolejności napisać jak należy ustrzec się przed kleszczami i chorobami przez nie przenoszonymi. Wychodzę z założenie, że przede wszystkim profilaktyka, a nie już leczenie. Twój wpis zapewne miał nas przestrzec lub przypomnieć co nam grozi gdy już ... ale pewnie wielu z nas odebrało to jako swego rodzaju straszenie. Ponownie napiszę przede wszystkim odpowiedni ubiór, higiena osobista i logiczne myślenie. Dlaczego napisałem o praniu ubrań po wypadach w tereny leśne (i nie tylko) ponieważ taki sobie mały kleszcz doskonale radzi sobie w naszych ubraniach i czeka na okazję kiedy tylko będzie mógł się przyssać (to do kolegi @linx). Wystarczy, że po powrocie z lasu swoją ulubioną kurtkę powiesisz w szafie obok innych i po kilku dniach założysz nawet inną i może być zdziwienie. Od swoich narodzin do dnia dzisiejszego załapały się na mnie 2 słownie dwa kleszcze i tylko jeden lat dziesiąt temu z nich zdążył się nakarmić na mojej skórze przez około trzy dni. Była to właśnie moja nieuwaga i lenistwo po powrocie z 2 dniowego wędkowania. Jako podsumowanie przestrzegać oczywiście, przypominać oczywiście, straszyć nie trzeba, przedstawiać obraz obiektywnie tak i to bez zbędnego pesymizmu.
Pozdrawiam. (2014/05/08 16:40)

darek-salamon




Pod prysznicem staranne "oględziny" własnego i osoby lub osób towarzyszących.
Nie będą potrzebne wizyty u lekarza.

Ciekawe co na to mój kolega i jego żona wspólne oględziny po prysznicem:-) :-) :-) :-) :-) :-) :-) raczej po takich oględzinach zaliczyłbym lekarza.Tylko napisz czego te oględziny dotyczą.Może w gębe nie dostanę:-) :-) :-) :-)  (2014/05/08 17:47)

Leniwy


Niestety przed kleszcem uchronić się nie da.
Jedyny - jakiego złapałem dotychczas - wszedł mi po wewnetrznej stronie nogawki  jeansów i wgryzł się  pod kolanem.
Znajomy leśnik  latem usuwa dziennie po kilka.
Osoby szcególnie narazone powinny się zaszczepić.
Inni tez mogą - chcoć szczepionka do najtańszych nie nalezy.



A istnieje taka szczepionka? Ile mniej więcej kosztuje? (2014/05/08 18:34)

Jack14


darek-salomon nie wiem czy wiesz co to jest mieć małe dziecko, dzieci to po pierwsze, po drugie to faktycznie jak nie wiesz gdzie jest twój prysznic to lepiej od razu zamawiać wizyty u lekarzy.  (2014/05/08 19:37)

jerry123


Żarty żartami ale sprawa jest poważna bo można zaniedbując boreliozę stracić życie. Jak ktoś nie wierzy to niech sprawdzi w internecie, parę lat temu zmarł na boreliozę  przez zaniedbanie objawów i leczenia znany aktor grający organistę i grabarza w serialu Złotopolscy. Nie każdy kleszcz jest jej nosicielem ale mimo wszystko należy uważać.. (2014/05/08 19:51)

darek-salamon


Jack przepraszam chciałem wnieść troche usmiechu.Poważnie to nie stawonogi tylko pajęczaki i naprawdę grożne bo one nie wybierają ofiary po zapachu tylko za pomocą dedektora ciepła ,wystarczy że poczuje żródło ciepła jakie emituje ofiara i spada sobie na nią ze wszystkiego na czym siedzi.Piszecie o objawach a mało o ich usuwaniu jak ktoś nie wie lepiej niech tego nie robi sam .Smarując go wazeliną i innymi kremami myślimy że jak pozbawimy go dostępu powietrza zacznie sie dusić i sam odpadnie.To sie wtedy robi problem bo dusząc go zwraca wszystko z powrotem do naszego ciała wtedy następuje zakazenie.Jeśli nie umiemy go usunąć zostawmy to lekarzowi.Nie wyrywać na siłę zostanie aparat gębowy z haczykami w ciele.Ja umię to robić ale nie napiszę bo nie chcę komuś szkodzić jak coś sie nie uda, więc sam sobie tylko co najwyżej szkodę zrobię. (2014/05/08 20:30)

lynx


straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....


Może na co innego zachorowała. Mój pies po powrocie z lasu, gdzie spenetrował wszystkie krzaczory, to miał tego zawsze kilka sztuk. Zawsze tak bywało. Sam mu wyrywałem i nie chorował z tego powodu. Po kilkunastu latach wykonczył go rak.
Do lekarzy. Powiedzcie wreszcie o chemii, ktora nas wykańcza i powoduje mutacje. Dlaczego o tym nie piszesz. Tu jest większa śmiertelność. Kleszcze przy tym to pikuś. (2014/05/09 22:24)

aldente


Lynx, jeśli masz pretensje do chemii, to musisz się zwrócić do chemików i biochemików, a nie do lekarzy. To jest forum dla wędkarzy, a nie forum przemysłu spożywczego. Tak się składa, że jestem wędkarzem i uważam, że jeśli człowiek się decyduje na jakiś wpis, to powinien mieć on przynajmniej jakiś związek z wędkarstwem. Wpis o kleszczach i chorobie, jaką mogą przenosić ma związek z naszym hobby. Dlatego też o tym napisałem. Mogę ci też napisać o kumulacji rtęci w mięsie ryby, jeśli by cie to zadawalało :-) ale wycieczek w stronę chemii spożywczej nie będę robił.

straszne badziewie te kleszcze, w tym roku załatwiły psa (sukę) mojego kolegi, przestała jeść, pić, nerki jej wysiadły, nic nie pomagało,  żadne kroplówki, zastrzyki, suka męczyła się strasznie , żal było patrzeć, także nienawidzę tego małego dziadostwa....


Może na co innego zachorowała. Mój pies po powrocie z lasu, gdzie spenetrował wszystkie krzaczory, to miał tego zawsze kilka sztuk. Zawsze tak bywało. Sam mu wyrywałem i nie chorował z tego powodu. Po kilkunastu latach wykonczył go rak.
Do lekarzy. Powiedzcie wreszcie o chemii, ktora nas wykańcza i powoduje mutacje. Dlaczego o tym nie piszesz. Tu jest większa śmiertelność. Kleszcze przy tym to pikuś.
(2014/05/09 22:53)

stef1986


kleszcz największy morderca wędkarzy ,przy tak ekstremalnym hobby jak wędkarstwo trzeba mieć oczy dookoła głowy (2014/05/09 23:29)

darek-salamon


Nie chcę tu pisać wywodów ale zaufaj jest jeszcze innych kilka zagrożeń nie tylko te wredne kleszcze ,dodam że piszecie o boreliozie one też doprowadzaja do zapalenia opon mozgowych.I są inne objawy. (2014/05/09 23:37)