Kawały wędkarstwo

/ 46 odpowiedzi
regent1


nieprawda - na drugim końcu kija jest wędkarz  (2012/04/04 20:47)

regent1




Łowiącemu wędkarzowi strażnik sprawdza kartę wędkarską:
* Ma Pan nieważne zezwolenie. Jak pan może łowić ryby na zeszłoroczne zezwolenie?
* Bo ja łowię tylko te ryby- których nie złowiłem w ubiegłym roku!
(2012/04/04 21:01)

egzekutor


dwóch wędkarzy łowi a tu co jakiś czas na nartach wodnych przeplywa gość i płoszy ryby. wedkarze zaczynaja się denerwować, krzyczą a ten nic jeszcze bliżej wędek. w pewnym momencie wpada do wody. wedkarze zadowoleni ale po jakiś 5 minutach mówią płoszył ryby ale to człowiek trzeba go ratować. wyciągają go z wody i reanimują . po chwili jeden mówi ty to chyba nie ten bo ma łyżwy na nogach (2012/04/04 21:03)

mikijan


Przyjeżdża bogaty facet na ryby, wszystko ma, wszystko osiągnął, pierścień na każdym palcu i złapał złotą rybkę. Dokładnie obejrzał ją i bez słowa wypuścił a rybka:
 -Eee ty, a trzy życzenia?
 -Eehhh...No dobra rybka, czego chcesz?


Siedzi Rusek na rybach i złapał złotą rybkę i wypuścił ją. Rybka:
 -Spełnię twoje trzy życzenia. Możesz poprosić o co chcesz.
 -No to chcę aby woda w tym jeziorku zamieniła się w wódkę.
Pstryk, stało się.
 -To spraw aby w rzece zamiast wody popłynęła wódka.
Pstryk, stało się.
 -Pamiętaj zostało ci ostatnie życzenie. -przypomina rybka.
Rusek myśli, lekko poddenerwowany i pośpieszany przez rybkę. W końcu mówi:
 -Eeeee... nooo.... więc..... A daj pół litra i spływaj!


Kowalski siedzi nad rzeką i nerwowo przekłada wędkę z ręki do ręki:
- Gdyby wędkarstwo nie uspokajało nerwów, to bym zaraz to rzuci! (2012/04/04 22:15)

Arcymisiek


Przychodzi żaba do lekarza i mówi...
-Panie doktorze coś mnie w stawie "jepie"
A doktor na to...
-Podejrzewam raka:) (2012/04/06 20:57)

abra1990


siedzi sobie gość nad wodą i łowi na spławik
nagle wyławia złotą rybkę ta mówi
-wypuść mnie a spełnię twoje najskrytsze marzenie!
wędkarz; - ale mi niczego nie potrzeba wszystko mam
rybka- a może nowy dom
- nie mam już ładny dom spójrz znad wody
rybka wyskakuje, patrzy a tam piękna willa ogromna na wypasie
-a może nowe auto?
- nie mam już super brykę
rybka spogląda a tam najnowsze Audi A8
-no to może chcesz pobaraszkować?? z piękną kobietą?
a gość na to
-nieeee, jak na Księdza to 3 razy w tygodniu wystarczy :) (2012/04/07 02:27)

Arcymisiek


Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawce, dając mu jeden dzień okresu próbnego żeby go przetestować.
Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawce do biura:
- No to ile dziś zrobił pan transakcji? - pyta sprzedawce.
- Jedna, szefie.
- Co? Jedna?! Nasi sprzedawcy maja średnio od sześćdziesięciu do siedemdziesięciu transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?
- Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.
Szefa zatkało.
- Trzy... sta osiem... dziesiat tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał!?
- No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby...
- Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?
- Potem przekonałem klienta żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, ze powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienka, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem gdzie będzie łowić. Powiedział, ze na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządna wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, ze na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać lodź motorowa. Spytałem go jakie ma auto i wydusiłem z niego, ze dość małe aby odwieźć lodź, w związku z czym sprzedałem mu przyczepę.
- I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby!?
- Nieee. On przyszedł z zamiarem kupienia podpasek dla swojej zony. Zasugerowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...:):):)
(2012/09/23 18:49)

Fora


Był sobie fanatyk wędkowania. Pewnego dnia dowiedział się o fantastycznym wprost miejscu, małym jeziorku w lesie, gdzie ryby o wielkości niesamowitej same wskakują na haczyk. Nie mógł się już doczekać weekendu, zakombinował w pracy, pozamieniał się na dyżury, nastawił budzik na 4 rano, po długiej podróży odnalazł małe jeziorko w lesie, rozstawił wędki i czekał... godzinę... drugą godzinę trzecią... wreszcie spławik drgnął... wędkarz szarpnął... i wyciągnął ogromną nadzianą na haczyk kupę. Zaklął szpetnie i zauważył, że z tyłu ktoś za nim stoi. Byl to miejscowy. Wędkarz z żalem powiedział:
- no patrz pan, taki kawał drogi jechałem, tyle wysiłku, kombinowania, i co? KUPA...
Na to gościu:
- A bo wie pan, z tym jeziorkiem związana jest pewna legenda. Otóż niech pan sobie wyobrazi, przed 1 wojną światową żyl tu chłopak i piękna dziewczyna, kochali się niesamowicie. Ale wzięli go do wojska. Po jakimś czasie nadeszła wiadomość że on zginął na froncie. I proszę sobie wyobrazić, że ona przyszła tu, nad to jeziorko i z wielkiego żalu się utopiła! - Niesamowite - odparł wędkarz
- Ale to jeszcze nie koniec proszę pana! Otóż po wojnie okazało się, że chłopak przeżył, był tylko ranny. przyjechał tu, dowiedział się o wszystkim, przyszedł tu, w to miejsce na którym pan siedzi, i z żalu i wielkiej miłości również się utopił!
- To szokująca historia- powiedział wędkarz - ale co z tą kupą
- A to nie wiem. Widocznie ktoś nasrał.
(2013/02/15 19:14)

Bernard51


Siedzi starszy wędkarz  a obok przysiada sie mlody i pyta biorą coś? ...kiepsko ..
a złowił juz pan coś ?...Przez chwile milczą ,nagle starszy e..masz robaki?.. tak mam ...
To idz do lekarza lepiej! (2013/02/15 20:15)

użytkownik65213


Świeżo osadzony więzień drze się zza krat:
– Jestem niewinny! Niewinny!
Na to z sąsiedniej celi:
– No, to już niedługo, kwiatuszku – jutro prysznic.....
(2013/02/15 20:32)

użytkownik65213



Wędkarze się przechwalają przy ognisku wieczorem: - Ja złapałem wczoraj taaakiego szczupaka - przechwala się pierwszy wędkarz rozkładając ręce.
- Eee..., to nic. Ja złapałam, ooo, taaakiego karasia - mówi drugi,
- A ja wątpię - mówi trzeci.
Na to czwarty:
- A ja taaaaką wątpię!!!! (2013/02/15 20:34)

użytkownik75617


Niedźwiedź i zając złowili po 1 złotej rybce, najpierw pyta niedźwiedzia czego chceNiedźwiedź odpowiada - Chcę aby w tym lesie wszyscy oprócz mnie zamienili się  w piękne  niedźwiedice-Spełnione-Chcę aby w całej Polsce były tylko niedźwiedzice, tylko ja żebym był niedźwiedziem-Spełnione -Chcę aby na całym świecie tylko niedźwiedzice, tylko ja żebym był niedźwiedziem
Rybka spełniła 3 życzenia i teraz zapytała zająca
- Poproszę kask - Oszalałeś po co Ci głupi kask - pyta misiek :) - Poproszę skuterek - niedźwiedź się zaśmiał z żałosnych pytańZając już gazuje na motorku i mówi :- I chce żeby misiek był pedałem - Zając odjechał a misiu wku*****

  (2013/02/16 11:44)

banzai


Siedzi facet na pomoście z wędką i siatą pełną ryb. Przychodzi strażnik i mówi :Panie za dużo masz pan tych rybek, a szczupak na dodatek ma okres ochronny!
Pan spokojnie odpowiada: Ja tych ryb nie łowie, ja je uczę pływać.
Strażnik: Jak to pan uczy pływać?
Pan: No normalnie, wrzucam do wody a po 10 min gwiżdże a one przypływają i zabieram je do domu! Mogę pokazać.
Strażnik kiwnął głową, a facet wrzucił wszystkie rybki do wody.
Strażnik pyta: i co z tymi rybkami?
Pan: Jakimi rybami? (2013/02/16 13:16)

Bernard51


Wraca Jasiu znad wody z wędką do domu ,mama pyta co tak wcześno wróciłeś ? ryby nic nie biora ? A Jasiu na to:nie wiem czy biorą bo zaraz zaczęli sie ze mnie śmiać o głowacz przyszedl ,icaly czas sie śmiali że mam dużą głowę to przyszedłem z powrotem. Mama a gdzie tam Jasiu masz normalną głowę jak wszyscy koledzy. Nie chyba mam większą! nie marudz tylko lepiej skocz do sklepu po 3kg ziemniaków,to daj siatkę ,a po co ci siatka przyniesiesz przecież w czapce. (2013/02/21 17:17)

Carol73


Taaaka rybaryba z gatunku zmyślanych, najczęściej spotykana ryba we wszystkich wodach świata. Zazwyczaj ma wymiary odpowiednie do rąk wędkarza (kiedy rozciągnie ręce, to taaaka ryba sięga idealnie od dłoni do dłoni). Jej waga i kolor łusek zależny od humoru i upodobań wędkarza. Może przybierać różne kształty i wymiary, dla zbajaczenia sytuacji dodaje się często historię z towarzyszącym krótkim i smutnym zakończeniem. Często bywa powodem kłótni o to, czy moja była większa niż twoja.

Taaaka Ryba jest wyjątkowo trudna do złowienia, zazwyczaj zrywa się w ostatniej chwili tuż przed podbierakiem, bo żyłka była za cienka, plecionka została w aucie, za dużo wypiłem, żonka mnie zagadała. Jeżeli taaaka ryba miała miejsce naprawdę, wówczas z biegiem czasu nabiera rozmiarów, jest to adekwatne do nienaturalnego wzrostu ryby w wodzie. Po gestykulacji dłońmi oraz wyszukanej bajce starego wędkarza możemy ocenić, jak dawno historia miała miejsce.



Wędkarstwo w krzywym zwierciadle 
http://www.facebook.com/KoloWrotek (2013/03/01 11:19)

Jack14


Wracając do tematu kto złowił największą rybę to tak to było:

Koledzy wiedzieli, że wysoki, chudzinka i tak się dyskusja toczyła:

- Ja złowiłem takiego karpia (odpowiada najmniejszy zarazem ograniczając swój rozmiar ryby zasięgiem ramion)

"a że już znali kolegę od lat to przy piwie związali mu ręce"

- Ja złowiłem takiego sandacza (pokazał drugi wędkarz i oczywiści zasięg ramion większy)

Na to trzeci:

A ja złapałem taką rybę co (składając obie dłonie w pięści ) takie gały miała.

 

(2013/03/01 16:01)

Carol73



Wędkarstwo w krzywym zwierciadle 
http://www.facebook.com/KoloWrotek (2013/03/21 08:55)

w-oku-blysk


wetkarskie ? a my jesteśmy na stronie wetkuje czy może WĘDKUJE hmmm...? (2014/02/02 11:13)

garrett150


Trzech czarnoskórych złowiło złotą rybkę. Jako że było ich tylu ilu było, a rybka może spełnić tylko trzy życzenia, każdy miał do wykorzystania jedno.
- pierwszy mówi- chciałbym być biały
zaszumiało, zabulgotało, gość jest biały
- drugi - też chciałbym być biały
zaszumiało, zabulgotało, jest biały
- trzeci - chcę żeby byli czarni...


Przy okazji chciałbym się pochwalić szczupakiem, jakiego złowiłem pod koniec zeszłego sezonu. Samo zdjęcie 3,5 kg ważyło :) (2014/02/02 21:05)