Karta wędkarska rodzinna

/ 56 odpowiedzi
MASTINO


WitamMoże by wprowadzić kartę wędkarską rodzinną, polegało by na tym iż najbliższa rodzina czyli żona córka czy syn obojętnie w jakim wieku mogli by łowić na moim łowisku oraz sprzęcie tylko z brzegu bez dodatkowych opłat. Sprzyjało by to wyjazdom i odpoczynkowi nad wodą całych rodzin.Teraz to jest bezsens np:jadę z rodziną nad wodę i co oni tam mają robić ; żucać kmieniami w wodę a może gonić komary? W tym wypadku karta mogła by być tańsza .Samo łowienie z brzegu bez łódki spiningu sam spławik i grunt.




Ja też myślę, że bilet do kina powinien być rodzinny, bilet na pociąg, autobus, wejściówka do ZOO, bilet do teatru, karnet na basen itd. Wszystko rodzinne i na jeden kwit wchodzi 13 osób, bo tata nie próżnował i dzieci namachał. Powinni też pomyśleć o rodzinnym prawku. Tata ma prawko, a fure ujeżdżają wszyscy w rodzinie na jego dokument :) Chłopie, dla żony Karta kilkanaście złotych i łowi z Tobą, a dzieci do 14 roku też mogą łowić z Tobą. Co tu jeszcze wymyślać? (2014/03/29 00:23)

MASTINO


Nie zupełnie jest tak,otórz kiedyś żona pojechała ze mną na ryby wzieła krzesełko książkę ,po jakimś czasie chwyciła za wędkę by sobie połowić ,oczywiście znalazła się straż rybacka (dobrze że wogóle się pokazują ) ale do rzeczy,miałem spore problemy żeby sie wytłumaczyć z tego Zajścia.
OTÓRZ WYMAGALI OD ŻONY 
 
składki członkowskiej oraz składki na ochronę i zagospodarowanie wód
.
 Dobrze że byli to rozsądnii wyrozumiali strażnicy.



 Tekst czerwony wyklucza tekst niebieski :) Jeżeli wymagali opłat a nie Karty od żony, to nie byli to rozsądni strażnicy :)
(2014/03/29 00:28)

sokratgc


Jednak Polska to ciemnogród. Jak się tak czepiliście tego prawka to powiem tylko, że za nie się płaci raz i jeździ, a za kartę płacisz co roku. Nie wymyśliliście tych przepisów, ale bronicie jakby były Wasze. Jak ktoś raz na ruski rok weźmie żonę na ryby to po co ma płacić tak jakby miał ją brać na każde wędkowanie? Ogarnijcie się i niech zdrowy rozsądek weźmie górę nad przepisy. Pozdrawiam Wędkarzy, resztę omijam szerokim łukiem. (2014/03/29 01:08)

Jack14


Nie rozumem aluzji przecież zarówno za prawo jazdy jak i kartę wędkarską płacisz tylko raz.Czy jadąc np. samochodem po autostradach coś dodatkowo płacisz?Czy kierowcy tirów (na razie) jadąc po drogach oznaczonych jako S płacą (viatol)?Czy ty wędkując na wodach nie należących do PZW płacisz?Odpowiedz sobie na te przykładowe pytania to zrozumiesz dlaczego twoja poprzednia wypowiedz jakoś się nie potrafi sama obronić.                                                       (2014/03/30 16:03)

Artur z Ketrzyna


Jednak Polska to ciemnogród. Jak się tak czepiliście tego prawka to powiem tylko, że za nie się płaci raz i jeździ, a za kartę płacisz co roku. Nie wymyśliliście tych przepisów, ale bronicie jakby były Wasze. Jak ktoś raz na ruski rok weźmie żonę na ryby to po co ma płacić tak jakby miał ją brać na każde wędkowanie? Ogarnijcie się i niech zdrowy rozsądek weźmie górę nad przepisy. Pozdrawiam Wędkarzy, resztę omijam szerokim łukiem.

No właśnie Ciemnogród.
Tyle tu się pisze i poprawia. Że nie opłacasz karty, opłacasz składki lub zezwolenie.

Pewnie jesteś członkiem PZW. Tak więc zajrzyj gdzie masz wklejone znaczki. Na pewno nie jest to karta wędkarska... a legitymacja członkowska....
Ogarnij swoją wiedzę.
Nie musisz opłacać składek dla żony. Wystarczy że wyrobisz jej kartę wędkarską (którą wydaje starostwo). I zabierasz żonę na ryby ile ci się podoba. A ona łowi w ramach twego stanowiska i limitu. Tak jest w PZW.
Na wodach innych gospodarzy, to raczej musisz opłacić dniówkę... (2014/03/30 20:06)

news34


WitamMoże by wprowadzić kartę wędkarską rodzinną, polegało by na tym iż najbliższa rodzina czyli żona córka czy syn obojętnie w jakim wieku mogli by łowić na moim łowisku oraz sprzęcie tylko z brzegu bez dodatkowych opłat. Sprzyjało by to wyjazdom i odpoczynkowi nad wodą całych rodzin.Teraz to jest bezsens np:jadę z rodziną nad wodę i co oni tam mają robić ; żucać kmieniami w wodę a może gonić komary? W tym wypadku karta mogła by być tańsza .Samo łowienie z brzegu bez łódki spiningu sam spławik i grunt.




Pytanie kolegi jest niezbyt wyraźnie sformułowane.
Nie ma możliwości wprowadzenia "karty wędkarskiej rodzinnej" karta jest dokumentem urzędowym,
Wydaje mi się ,że koledze chodziło o "zezwolenie "rodzinne" na amatorski połów ryb " takie zezwolenie miałoby rację bytu, i myśle, że dzierżaca wody mógłby taki dokument wydać .
Mógłby być problem z dzierżawcą np PZW , który musiałby wprowadzić legitymacje członkowską "rodzinną" z 3 zdjęciami i zmienić swój statut .
W zezwoleniu wprowadzamy dane np 3 osób i służby kontrolne nie mogą takiego zezwolenia zakwestionować .

Pozdrawiam



(2014/03/30 23:55)