Karpik zimą.

/ 23 odpowiedzi
Witam, po dość długiej przerwie. Wigilia za niedługo, więc u mnie w rodzinie pojawiła się rozmowa: "Kto przyniesie karpia?,, Jedna osoba powiedziała trochę żartobliwie czy bym go nie złowił. Myślę: "Karpik zimą???,, Nie to nie ta pora. Jednak na drugi dzień poszperałem w tym temacie na forum. No i widzę że karpie zimą biorą. Więc postanowiłem spróbować. No ale na pewno nie pójdą na karpie ze spinningiem nad Wisłę. Myślę o gruncie nad zalewem Sosina. Zbiornik głębokości max.2-3m. 50-sięcio hektarowy. I tutaj moje pytania.                                                                               Czy zimą jakieś inne żyłki? Czy kołowrotek jakimś specjalnym zimowym smarem obsmarować? Jaka najlepsza temperatura?                                                                                                                             Jeśli zanęta ręcznie robiona to jakie składniki? Jaki haczyk żeby mi nie brały większe niż 3kg? No i może jakieś inne przynęty? Piszcie co uważacie. Ja z góry dziękuje za wszystkie odp.Pozdrawiam i życzę zimowego połamania. 
zbynio 33


Witam. Kolego, myślałeś może o tym, żeby spędzić wigilię w tym roku bez karpia? (2015/12/09 16:08)

Artur z Ketrzyna


Witam. Kolego, myślałeś może o tym, żeby spędzić wigilię w tym roku bez karpia?

Dokładnie, by było zgodne z prawdziwą tradycją, a nie tym co wmówili nam żydowscy kupcy po wojnie.

Gdy kobiety przygotowywały kolacje wigilijne, był problem z zakupem naszego śledzia. Ponieważ po wojnie nie było dość kutrów rybackich, tak więc i śledzik był mało dostępny.
A karp hodowany w stawach blisko i pod dostatkiem.
Tak więc Żyd , tęga głowa wmówił iż w "tak wyjątkowe święta można podać tak wyjątkową rybkę". I poszło...



Tak śląski karp pożarł "śląskiego" śledzia. Na bezrybiu. W święta.

Czytaj więcej: http://www.dziennikzachodni.pl/artykul/726467,karp-pozarl-nam-sledzia-na-bezrybiu-w-swieta,id,t.html?cookie=1


(2015/12/09 16:55)

Artur z Ketrzyna



"Dawniej w bogatszych śląskich domach wigilijną rybą był też szczupak. - Wierzono, że kości jego głowy symbolizują kształty narzędzi użytych do ukrzyżowania Jezusa - mówi dr Odoj. - Natomiast ości przypominały krzyż, włócznię i gwoździe"

I u mnie dalej tradycyjną rybką na stole wigilijnym jest śledzik i szczupak, i nigdy mi tego nie zastąpi rybka "ze stawu"

Ps. kiedyś dziadek ugotował głowę szczupaka, pokazał mi ości w kształcie krzyża i włóczni.

Karp tego nie potrafi. No chyba że...
(2015/12/09 17:00)

zbynio 33


Arturze przeczytałem pytanie kolegi zakladajacego temat i albo naprawdę nie wie co i jak z karpiami, albo jaja se robi.  Tak czy siak chciałem go przygotować na to, że jednak na jego stole zabraknie wigilijnego karpia;))). Śledzie lubię w każdej postaci..., co do krzyża i włóczni to nigdy się nie zagłebiałem co tam z ości wychodzi :). (2015/12/09 17:48)

halski021


Jak nie spróbujesz , to się nie dowiesz. W naszych stronach , w niektóre zimy karpie łowiono z przerębla z pod lodu . (2015/12/09 22:15)

zbynio 33


Halski to podpowiedz koledze jak ma łowić i jaki haczyk założyć, żeby mu brały takie do 3kg :). U mnie też wyciągają z pod lodu karpie podbierakami na stawach hodowlanych :))). Połamania życzę i duuuużo Cierpliwości :)). (2015/12/10 07:18)

Pimik


Wczoraj złowiłem karpia 55 cm na pinkę, w ubiegłym tygodniu 3 szt powyżej 40 cm. Nie rozumię skąd ten pesymizm odnośnie łowienia karpi o tej porze roku? Karpie biora cały rok tak jak każda ryba, trzeba tylko wiedzieć jak ją podejść. Kolega niech nie łowi na proteinę  czy pellet to ryzyko większego miśka na haku spada praktycznie do zera. Odradzam teraz plecionki a reszta tak jak w inne pory roku. Hak też nie za duży. 10 wystarczy w zupełności. Tak wiec nad wodę i połamania kija !!
PS. Nie jadam karpi , tylko je łowię....  (2015/12/10 07:52)

zbynio 33


Pimik nakręciłeś i bardzo zaciekawiłeś mnie :). Mógłbyś pokazać te karpie i opisać gdzie łowisz? Chętnie się czegoś nauczę, a i kolega zakładajacy temat skorzysta. Ja ostatniego karpia w sezonie złowiłem w październiku na jeziorze ponad 100 ha. Nie jestem pesymistycznie nastawiony tylko wiem, że u mnie jest to mało realne w grudniu. W ciepłe miesiące jest ciężko zlokalizować kapry...Poza tym nie słyszałem ani nie widziałem, żeby ktoś w moim regionie łowił karpie z pod lodu i nie mówię, że to niemożliwe, bo różne rzeczy się zdarzają. Nie łowię na małych dobrze zarybionych dołkach. A i może więcej byś napisał jak podchodzisz te karpie (opis łowiska, nęcenie...)? Będę bardzo wdzięczny :). Ja to bym proteiny zakładał i pellet, bo raczej o duże mi chodzi :).
Ps. też nie jadam karpi tylko je łowię... (2015/12/10 09:59)

halski021


zbynio 33 - osobiście karpia z pod lodu nie złowiłem. Koledzy , którzy mieli to szczęście nie nastawiali się na połów karpi . Były to sporadyczne przyłowy , podczas połowów leszczy i płotek . Oczywiście nie były to giganty . (2015/12/10 12:45)

zbynio 33


zbynio 33 - osobiście karpia z pod lodu nie złowiłem. Koledzy , którzy mieli to szczęście nie nastawiali się na połów karpi . Były to sporadyczne przyłowy , podczas połowów leszczy i płotek . Oczywiście nie były to giganty .

Spoko :). Podejrzewam, że gdybym u mnie trafił pod ryj karpiowi to też by chapnął. Z tego co ja się orientuje to w zimę zwalnia metabolizm karpi i za bardzo nie chcą się przemieszczać w poszukiwaniu pożywienia, a w niektórych zbiornikach w ogóle nie biorą.... Oczywiście zależy to od temperatury. Z tego co też się orientuje to też inaczej się nęci, symbolicznie punktowo. Na tą rybę powinno nastawiać się jak jest w miarę łagodna jesień i zima na zbiornikach jednak, które obfitują w tą rybę, albo trzeba wiedzieć gdzie ona po prostu jest... Nie wiem jak tam na południu Polski, ale u mnie marne szanse na złowienie, ale nie niemożliwe....
(2015/12/10 13:52)

matpol7


Śledzia faktycznie uwielbiam. Pyszna rybka. Ale chcę spróbować karpia zimą złowić czy na stół czy nie. Chociaż faktycznie jestem raczej za zasadą C&R i nie wiem, chyba faktycznie karpia nie będę łowić po to żeby go zjeść. Karp i tak na stole wyląduje tylko raczej ze sklepu (oczywiście nie \"świeżutkiego karpia z wody,, z Carrefoura bo to jakaś tragedia. Ryby mają tam ciasno hałas tragedia. Ja widziałem tam nawet pogryzionego. ). Karpiażem nie jestem tylko jak na grunt łowię to lubię MAŁE karpie próbować złowić. Dzięki bardzo za odp. i życzę wszystkie najlepszego na święta i nowy rok. (2015/12/10 17:08)

matpol7


Śledzia faktycznie uwielbiam. Pyszna rybka. Ale chcę spróbować karpia zimą złowić czy na stół czy nie. Chociaż faktycznie jestem raczej za zasadą C&R i nie wiem, chyba faktycznie karpia nie będę łowić po to żeby go zjeść. Karp i tak na stole wyląduje tylko raczej ze sklepu (oczywiście nie \"świeżutkiego karpia z wody,, z Carrefoura bo to jakaś tragedia. Ryby mają tam ciasno hałas tragedia. Ja widziałem tam nawet pogryzionego. ). Karpiażem nie jestem tylko jak na grunt łowię to lubię MAŁE karpie próbować złowić. Dzięki bardzo za odp. i życzę wszystkie najlepszego na święta i nowy rok. (2015/12/10 17:09)

użytkownik130601


Z tymi dzikimi karpiami to już dałem sobie spokój został mi tylko uroki komercyjnych łowisk. Ja swój sezon kończe 31,12,2015 a zaczynam 01,01,2016 czyli widzisz łapie karpie cały rok. Jakiś mały bałwanek,pellet mini kulki fluo,kukurydza no masz wybór tylko co ryby wybiorą? Ostatnia zdobycz złapana przy temp wody 7 stopni,na białego robaczka na klipsi,delikatne necenie wrecz symboliczne zestaw dodatkowo z pva i 11,2kg zameldował sie na macie. (2015/12/10 20:44)

notaki


Karp zdecydowanie  zwalnia metabolizm w zimie, ale jednak żeruje ( w koncu temp. wody nie może spaść poniżej 3 stopni ) i najwiekszym problemem są dwie kwestie:
-znalezienie miejsc w ktorych zimuje ( bo przecież przy zwolnionym metabolizmie jego przemieszcanie się po zbiorniku jest znacznie ograniczone, więc szuka "zimowego leża", gdzie bez wysiłku znajdzie jakis kąsek  )
- warunki atmosferyczne i ograniczenia dla nas , jakie one powodują. Wyjecie go spod lodu - z racji sprzetu  i warunków - jest bardzo trudne. Trafil mi się kiedyś taki misiek spod lodu ( swoją drogą ten lód powoduje, ze możemy spenetrowac zbiornik jak nigdy w lecie )  no i walka trwała może minutę. Ja z zylka 0,10 na przyponie, haczykiem cos koło 14 czy 16  i podlodową wędeczką , a On - wprawdzie ospały, ale koło dziesiatki miał ....

Ale adrenalina skoczyła  tak, że w samej koszuli moglem po tym lodzie biegać  :-D

EDIT: jesli zbiornik nie jest duzy, naprawde polecam podlodowe zabawy. Nawet nie chodzi o to co zlowimy, ale możemy  poznać batymetrię  i  mapę "geologiczną" dna jeziora, co w lecie jest nie do przecenienia. Tylko warto prowadzić  konkretne notatki i sondować dokladnie dno :-).
Taki znany "na pamięć" zbiornik, to skarb.

(2015/12/10 21:14)

użytkownik130601


Czyli najprościej mówiąc matpol7,być we właściwym czasie i miejscu oraz zastosować odpowiednią taktykę. Zimą szukaj ryb na głębszej wodzie a zestawy z przynetą ustawiaj na różnej głębokości np,łapiąc na trzy wedki,jeden zestaw z przynetą dotyka dna,drugi unosi sie 5-10 cm nad dnem trzeci 15-20 cm,jeśli to nie zadziała w kilka godzin np 2h daj zestawy jeszcze wyżej bądź zmień przynety na wędkach,nie warto się trzymać jednych utartych metod,eksperymenty o to w karpiowaniu chodzi. (2015/12/10 22:07)

Pimik


Pozwolisz że zdjęcia i opis zrobię po weekendzie. Dziś właśnie wychodzę do pracy i wrócę dopiero w niedzielę....  (2015/12/11 05:21)

patryk-kociemba


Czyli najprościej mówiąc matpol7,być we właściwym czasie i miejscu oraz zastosować odpowiednią taktykę. Zimą szukaj ryb na głębszej wodzie a zestawy z przynetą ustawiaj na różnej głębokości np,łapiąc na trzy wedki,jeden zestaw z przynetą dotyka dna,drugi unosi sie 5-10 cm nad dnem trzeci 15-20 cm,jeśli to nie zadziała w kilka godzin np 2h daj zestawy jeszcze wyżej bądź zmień przynety na wędkach,nie warto się trzymać jednych utartych metod,eksperymenty o to w karpiowaniu chodzi.

czy takie porady nie podlegją już pod kułsownictwo ?? 

(2015/12/11 08:23)

zbynio 33


Czyli najprościej mówiąc matpol7,być we właściwym czasie i miejscu oraz zastosować odpowiednią taktykę. Zimą szukaj ryb na głębszej wodzie a zestawy z przynetą ustawiaj na różnej głębokości np,łapiąc na trzy wedki,jeden zestaw z przynetą dotyka dna,drugi unosi sie 5-10 cm nad dnem trzeci 15-20 cm,jeśli to nie zadziała w kilka godzin np 2h daj zestawy jeszcze wyżej bądź zmień przynety na wędkach,nie warto się trzymać jednych utartych metod,eksperymenty o to w karpiowaniu chodzi.

czy takie porady nie podlegją już pod kułsownictwo ?? 


Nie jeżeli tam gdzie łowi jest to dozwolone. Kolega wspomniał we wcześniejszym poście, że o tej porze roku łowi na komercji, a tam zależy wszystko od gospodarza....
(2015/12/11 09:05)

Artur z Ketrzyna


Jeśli ktoś tak bardzo uparł się na połów kari o tej porze roku, to proponuję ujścia wody w wymienników ciepła. (2015/12/11 17:11)

matpol7


Hmmm...  Spod lodu to na pewno nie będę łowił. Raczej chodzi mi o łowienie z brzegu. No to wielkie dzięki za podpowiedzi. Czyli eksperymentować z przynętami i zarzucaniem. Jeszcze raz dziękuję bo wasze rady.  (2015/12/11 21:04)

użytkownik130601


Zimą i wiosną karpie plywają na różnych poziomach głębokości. Dlatego warto eksperymentować z glębokoscią i nie trzymać się utartych metod to co działało dziś nie musi działać jutro. Łapałeś kiedyś na zig-riga? Przez dwie godziny łapiesz karpie na czarno żółta pianke,po dwuch godzinach karpie przestają brać zmieniasz kolor np na bialy i znów łapiesz karpie, nastepnego dnia np tylko na różową pianke są brania i na głebokosci powiedzmy 15 cm od dna gdzie wczoraj łapałeś karpie w tym samym miejscu tylko że 50 cm od dna. Nie ma super zanęt i przynet są rzeczy które grają lepiej i gorzej. Ale to przychodzi z latami wysiedzianymi nad wodą. (2015/12/12 07:00)

użytkownik102837


Szanse są ale ten zbiornik jest duży, więc trzeba wiedzieć gdzie te karpie się gromadzą co może być trudne bez łodzi i sądy. Ja wczoraj złowiłem dwie sztuki ale na mniejszym łowisku (oczywiście PZW)  (2015/12/28 07:11)