Karp 49 kg na Węgrzech

/ 34 odpowiedzi
kedzio


Spoko Jondruś - ja Ci życzę powodzenia. Ale fotkie wstawisz co nie?
  (2017/11/02 14:34)

kedzio


Potwory, nie ryby - dobrze powiedziane. Ale wrzuc Jondruś fotkie jak już złowisz tego mutanta z basiskiem jak wór kartofli. :)
  (2017/11/02 14:37)

Jędrula


Wrzucę :) (2017/11/02 15:40)

kedzio


No ale nie myślisz, że ci to pochwalę?! Dla mnie ryba utuczona do pęknięcia to mutant. Nigdy nie zakumam, o co chodzi z tymi zachwytami... karp- 90 kilo.... Matko Bosko! Jak się uprzecie, to przeca da się takie cus utuczyć... potem będziecie to łowić i uwalniać, aż dojdzie do 100 kilo. To je baja!
  (2017/11/02 17:49)

Sith


Wynaturzona paskuda :( (2017/11/03 06:24)

Wibowit


de gustibus non est disputandum (2017/11/03 07:16)

ogtw


pacem inter christianos (2017/11/03 08:05)

Artur z Ketrzyna


Wygląda jakby za chwilę miał pęknąć.
Biorąc pod uwagę ten opis z linku dziwne że nie pękł.... ale przynajmniej wiem jak się robi wagę ryb


"Przez dwa tygodnie Warren wraz ze swoim partnerem zużyli 700 kg zanęty – kulki, ziarna oraz pellet. Ciężko, ale jakoś to jeszcze można zrozumieć. Natomiast kolejna informacja to czyste szaleństwo!
Zdaniem Warrena, gdyby nie wcześniejsze „nęcenie” łowiska przez dwa dni, które wykonał właściciel (prawdopodobnie na ich prośbę) zanętą w ilości 5 TON!, mogliby nie zrobić takiego wyniku..."

http://swiatkarpia.com/news/wstrzasajaca-ilosc-zanety-i-karp-42-kg/381

To nie łowisko komercyjne. To paszenie ryb.
To nie ryba z wody, a z zupy.

Mój znajomy na stawach hodowlanych tyle nie wali. Bo: "Zaraz wali się choróbsko, pleśniawka czy jaki pasożyt" I trza wapnować, dawać antybiotyk.

To już nie jest wedkarstwo, a wypaczenie.
  (2017/11/18 06:46)

JKarp


Wygląda jakby za chwilę miał pęknąć.
Biorąc pod uwagę ten opis z linku dziwne że nie pękł.... ale przynajmniej wiem jak się robi wagę ryb


"Przez dwa tygodnie Warren wraz ze swoim partnerem zużyli 700 kg zanęty – kulki, ziarna oraz pellet. Ciężko, ale jakoś to jeszcze można zrozumieć. Natomiast kolejna informacja to czyste szaleństwo!
Zdaniem Warrena, gdyby nie wcześniejsze „nęcenie” łowiska przez dwa dni, które wykonał właściciel (prawdopodobnie na ich prośbę) zanętą w ilości 5 TON!, mogliby nie zrobić takiego wyniku..."

http://swiatkarpia.com/news/wstrzasajaca-ilosc-zanety-i-karp-42-kg/381

To nie łowisko komercyjne. To paszenie ryb.
To nie ryba z wody, a z zupy.

Mój znajomy na stawach hodowlanych tyle nie wali. Bo: "Zaraz wali się choróbsko, pleśniawka czy jaki pasożyt" I trza wapnować, dawać antybiotyk.

To już nie jest wedkarstwo, a wypaczenie.
 

Ja wiem, że wiesz lepiej ;-) 
Ale - wyobraź sobie, że tam jest właściciel. Skoro on pozwala to pewnie wie co robi. 
Staw hodowlany to kałuża w porównaniu z tym łowsikiem. Ja znajomy daje g... rybom bo taniej to ma to co ma. 
Na tej wodzie nie wolno używać innych zanęt i przynęt niż te dopuszczone przez właściciela. I pewnie dlatego nie mają tam miejsca żadne zarazy ryb itd.
JKarp (2017/11/18 09:31)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja