Jeziorowe sandacze 2014r.

/ 37 odpowiedzi / 3 zdjęć
Tomekoo


dziękuję ;-) (2014/09/08 15:26)

darkonis


Witam. Czy sandacze ruszyły już na żer ?  Wydaje mi się że wrzesień to strefa przybrzeżna jeziora tam gdzie odbywały tarło ..Może się mylę ? Mam mało czasu na eksperymenty  tak więc proszę o radę ..Latem próbowałem i ani brania ..Wiem gdzie mają tarliska i gdzie się gromadzi drobnica .. Jest tam dosyć stromy stok do 3 metrów pokryty kamieniami ...Więc myślę że powinien tam być..Kwestia dopasowania przynęty ..A może  żeruje w otwartej wodzie bo często widzę jak się coś chlapnie na otwartej wodzie jak okoń tylko trochę mocniej .. (2014/09/17 14:43)

robban


Ładniusie kolacyjne Zanderki :)) (2014/10/15 19:35)

barrakuda81


Nowy sezon tuż i moja obsesja powraca. Złowienie sandacza w tym jednym konkretnym jeziorze na spinning przerosło mnie mimo licznych prób. Wiem że są ale może nie przesadnie liczne. Próbowałem w dzień, w nocy, z łódki , z brzegu , na woblery , na gumy na koguty i nic.. Pewnie pora źle wybrana albo miejsce nie to. Sam już nie wiem. To jest moje wyzwanie. Jezioro jest niewielkie. Ma może kilkanaście hektarów. Jest przepływowe. Głębokośc max jakies 6,7 metrów, średnia około 3 - 4 m.Dno nieurozmaicone, raczej płaskie bez górek, ostre spady przy brzegach w niektórych miejscach. Sandacze trafiają się ludziom nocą na trupka czy filet ale na spinning juz nie. Może ma ktoś jakiegoś tipsa? Ganiam jak za duchami ale chciałbym popróbować w tym roku. (2016/03/29 15:49)

w6i6e6


A łowiłeś na trolling?
Z moich doświadczeń wynika, że jeziora, w których są sandacze a w żaden "normalny" sposób nie dają się złowić to właśnie trollowanie często potrafi otworzyć wodę i wyciągnąć fajnego zeda.
Tak jak opisujesz tą wodę to jest wręcz idealna pod trola, namierzać kancik i płynąc po jego lini penetrujesz wodę wobkiem schodzącym na kilka metrów, tak metr nad dnem jest idealnie... 
  (2016/03/29 16:53)

Tomas81


Piotrek posłuchaj co Ci mówi Pani Noc ;-) Czyli gdzie ryby się chlapią. Ja w zeszłym roku rzuciłem wszystko co wiedziałem, a przynajmniej tak mi się wydawało, i zacząłem łowić zupełnie inaczej. I tylko ja miałem wyniki. Żadne trupki, żywczyki, tradycyjny sandaczowy spin innym wędkarzom się nie sprawdzał. Fakt ryby moje co prawda nie były duże, do średniaków max ale były. Żałuję jedynie że szybko odpuściłem na rzecz przyjacielskich gruntowych zasiadek nad Wisłą. W tym roku nie popełnię tego błędu.

PS. Moje dwa jeziorka są podobnych rozmiarów, trzecie jest sporo większe ale sandacze stały w identycznych miejscach. Więcej oficjalnie nie zdradzę, PW to co innego ;-)

Pozdro! (2016/03/30 00:21)

barrakuda81


Niestety trolling odpada bo na "moich" wodach przepisy zabraniają tej metody. Jak mamy płaskie dno trudno jest wykombinować gdzie ta ryba aktualnie przebywa. Poszukiwanie jest trochę intuicyjne i  jak narazie intuicja zawodzi:-) Może faktycznie skupic się na kantach nawet nieopodal brzegu bo inaczej szukam po omacku.To jest jakiś punkt zaczepienia. (2016/03/30 09:11)

w6i6e6


Mam takie jezioro na Mazurach, około 150ha, głębokość do 5-6m, dość mocno zarośnięte, muliste. I jest tam sporo sandaczy, nie ma kolosów, ale smoki 60-70 trafiają się dość często. 
Długo te sandacze traktowałem jak bajkę, ale w końcu udało mi się do nich dobrać. Na początku, pierwsze sztuki trafiły się na trolling. Co ciekawy brały na mulistych blatach 3-4m. Niby nie powinno ich tam być a jednak były. Reguła była jedna na sondzie trzeba było namierzyć ławice leszcza. I praktycznie zawsze obok kręciły się zandery. Co mnie zaskoczyło to że w miejscach mulistych dało się je też łowić na spina. A sposób było prosty jeśli namierzyłem ławicę białorybu a na trolla nie miałem brań to obławiałem miejscówkę lekkim zestawem tzn. guma 12-15cm + główka max 7gr tak by dało się jigować bez kontaktu z dnem. 
W tym roku też się tam wybieram i jestem bardzo ciekaw efektów bo jest to jedno z nielicznych jezior, na których gospodarz nie stawia żadnych sieci a do tego rok w rok konkretnie zarybia :-)
  (2016/03/30 09:44)

barrakuda81


Może kiedyś Mazury odzyskają dawny blask. Oby. Po prostu muszę próbować i kombinowac. W końcu musi się udać.Determinacja i konsekwencja. Pierwszy czerwca niebawem. (2016/03/30 10:10)

w6i6e6


Czy Mazury odzyskają blask? Wątpię. Całe szczęście, że nadal są tam wody, poza głównymi szlakami, na których można połowić. Grunt to pytać, szukać a jak się już znajdzie to nie nie dzielić się szeroko tą informacją :-) :-) 
  (2016/03/30 10:47)