Zaloguj się do konta

Jezioro Rychnowskie

utworzono: 2011/08/31 12:30
sq1bvj

Witam serdecznie wszystkich wędkarzy korzystających z dotychczas pięknego i spokojnego jeziora Rychnowskiego. W tym sezonie letnim zaczął się nerwowy okres z powodu kilku przyjezdnych gości na skuterach wodnych - nie zważających na wędkarzy wędkujących w zatoce Rychnowskiej przepływali na pełnej szybkości kilkukrotnie tam i z powrotem, przeganiając łabędzie z młodymi nie mówiąc o innym ptactwie wodnym które to w jedynym spokojnym do tej pory miejscu się ukrywało, powstające fale poprzewracały sprzęt a ryk silników uprzyjemnił nam wędkowanie.  Należy ubolewać nad tym że po zwróceniu uwagi tym rajdowcom w odpowiedzi usłyszałem że nie ma tutaj jeziora ciszy i będą sobie pływać gdzie chcą i jak chcą. Nie cieszy fakt że jezioro jest dzierżawione przez PZW, opłacamy składki nie "małe" jezioro jest zarybiane, ale wystarczy że dwie osoby nie wiadomo czy posiadają  uprawnienia do pływania na takim sprzęcie i czy przestrzegają ogólnych zasad użytkowania i współżycia na akwenach wodnych dopuszczonych przez odpowiednie organy do plażowania i wędkowania, popływają kilka dni a efekt jest taki że wędkarze uciekają z tego hałasu i smrodu spalin, a i plażowicze czują się nie komfortowo. Nie spotkałem się z przepisami czy uwagami które by były umieszczone w widocznym miejscu na terenie czynnych w tym roku plażach lub przystaniach dookoła jeziora Rychnowskiego. Jezioro jest za małe aby uprawiać na nim sporty motorowodne dwu osobowe. Zapraszam do dyskusji. [2011-08-31 12:30]

rob3211

Witam
Nie zazdroszczę takich pajaców. Współczuję i wiem, że łowienie w takiej sytuacji nie należy do przyjemności.
Mam pytanie, jak w tym jeziorze z rybami. Mam nadzieję, że skoro jest to zbiornik PZW, to trochę ich zostało, w przeciwieństwie do tych jezior i zbiorników, które są odławiane masowo przez tzw gospodarstwa rybackie-jeziorowe.
[2011-08-31 12:50]

klensnik

Pamiętam to jezioro od zawsze, czyli z czasów dzieciństwa. Czyste, rybne i spokojne. Teraz, jak czytam to juz przeszłość. Szkoda. [2011-08-31 13:12]

halski021

Też miałem podobne zdarzenia na tym jeziorze.Tylko z żeglarzami i kajakarzami.W każdym środowisku znajdą  się parszywe  owce.Znalazłem na to złoty środek,ta grupa złośliwców balanguje wieczorami,a potem śpią do południa.Więc na rybki na to jezioro chodzę wcześnie rano, po południu jeżeli chcę wędkować w spokoju wybieram się na inne jeziorka,których w okolicy Człuchowa jest kilka.Zatem wilk syty i owca cała.Wam także radzę tak postępować, a nie będziecie musieli się denerwować.
[2011-09-01 21:27]