Zaloguj się do konta

Jesienne zarybienia

utworzono: 2012/10/29 11:42
adam-konopnicki

U nas wpuścili  30 października karpia, lina, karasia i szczupaka ;) Ale znalazło się kółko adoracyjne mięsiarzy - gumofilców którzy nie odpuszczą ani dnia i regularnie to co zostało wpuszczone wyłapują. Aż szlag człowieka trafia.. [2012-11-05 14:04]

Jędrula

U nas wpuścili  30 października karpia, lina, karasia i szczupaka ;) Ale znalazło się kółko adoracyjne mięsiarzy - gumofilców którzy nie odpuszczą ani dnia i regularnie to co zostało wpuszczone wyłapują. Aż szlag człowieka trafia..

 

 

 

Rozumiem , skąd ja to znaaaam . A wpadł może ktoś u Ciebie na pomysł z tarliskami ?



[2012-11-05 14:10]

adam-konopnicki

Kiedyś tam teren tarliska był oznaczony i nikt tam raczej nie łapał, ale tabliczka zniknęła.. Szczerze już nikt z nas na baranów nie ma pomysłu co zrobic.. Jedynie nie szczędze im wyzwisk, i pilnujemy ich co do wymiarów i limitów. Kiedyś wpuszczali tam pstrąga tęczowego ale na drugi dzień każdy po dwie wędki na czerwonego robaka i robili odsiecz. [2012-11-05 14:14]

adam-konopnicki

https://www.youtube.com/watch?v=mllzZwQAKjA&feature=player_embedded    
Tak się w większości przypadków w naszym kraju kończą zarybienia w naszym kraju ! [2012-11-05 16:26]

Roxola

WitamJędrula, właśnie wróciłam z zarybienia jaziem i karasiem (było też kilka szczupaczków między jaziami) Zrobiłam zdjęcie tego tarliska, o którym wspominałam wcześniej.Nie trzeba specjalnych zdolności, aby takie zrobić, a materiał też jest pod ręką. Chęci są potrzebne.Fotka nie jest super jakości, ale ręce miałam już zmarznięte, bo dość długo to trwało, a zimno.Moje Koło zarybia trzy zbiorniki.
[2012-11-05 17:32]

egzekutor

u mnie kumpel kiedyś byl świadkiem jak PZW zarybialo jezioro szczupakiem w nocy.może to metoda.lub wywiezienie ryby na srodek akwenu.tych ze srodkami pływajacymi jest mniej [2012-11-05 18:05]

stuart

Wczoraj. Pogoda taka sobie dochodzę na łowisko gdzie nawet jak jest idealna pogoda na rybki to max.2 wędkarzy. Patrzę a tu pełno wędkarzy. Każdy na spławik i grunt. Ja tylko sam chodzę ze spinem. Co ciekawego dzisiaj dowiedziałem że to łowisko dopiero co zarybili karpiem... [2012-11-05 18:34]

adam-konopnicki

stuart u nas jest dokładnie to samo ! Oprócz tego wpuścili ładnego lina, karasia i szczupaka ;) Ale siedzą "wędkarze" i się cieszą, że przynajmniej potrafią coś złapać po zarybieniu ;), bo brać mięsiarska później będzie musiała się zadowolić "dorodnymi" płociami po 15 cm i niewymiarowymi szczupakami ;) A siedzi ich tam tyle, jak by była promocja na wino w monopolowym ;)   [2012-11-05 21:10]

Jędrula

Dokładnie @Roxola o takie '' budowle '' mi chodzi choć na trochę większą skalę , ale i to dobre .

Ja na mojej ulubionej żwirowni zbudowałbym takie coś przy wyspach aby '' wędkarze '' nie mogli tego dosięgnąć z brzegu , rozumiecie dlaczego ? Powinno być takich miejsc kilka na każdym z naszych jezior , zdaję sobie też sprawę , że takie rejony generowałyby wykroczenia jak i przestępstwa no ale pewnie coś by tam się uchowaaaało ?

Tak jak pisałem , według mnie tworzenie tarlisk to chyba jedyne wyjście , faktem jest , że efekty będą za kilaka - kilkanaście lat ale jak słucham/widzę co się dzieje z zarybioną ryba to włos mi się jeży na plecach .

Cieszy mnie bardzo , że u Was wpuszczają lina i szczupaka , to budujące . Karaś złoty też piękna rybka , przydałby się też wpuścić sandacza i węgorza , szczególnie do '' moich '' wód .

[2012-11-05 21:34]

adam-konopnicki

Wiesz Jędrula, to są takie glinianki i stawy bardziej którymi nasze koło się zajmuje. Węgorz na jednej gliniance jest ;) Ale Sandacz w tak małym zbiorniku nie wiem czy by przeżył. [2012-11-06 16:00]

Jędrula

Wiesz Jędrula, to są takie glinianki i stawy bardziej którymi nasze koło się zajmuje. Węgorz na jednej gliniance jest ;) Ale Sandacz w tak małym zbiorniku nie wiem czy by przeżył.





Rozumiem , u mnie prawie same żwirownie , sandacz jest choć szału nie ma . 

Ponawiam pytanie o zarybianie Waszych łowisk ?

[2012-11-06 18:31]

r1920

jędrek niewiesz czym unas zarybili karpik karpik i karpik to norma

ale jo stary mięsiarz to wszystko wyłapie bo jeść coś trza he he he he he he he

a pan panie adam daruj se to z tymi mięsiarzami pozdro klepa 683

[2012-11-06 18:39]

adam-konopnicki

U nas zarybia się jeszcze na wiosnę jeden staw pstrągiem tęczowym. Co do rzek to ryb mamy tam dużo więc zarybień aż tyle nie potrzeba ;) Jest masa klenia, bolenia, jazia. Rzeki obfitują w szczupaka choć nie w olbrzymy, i jest gdzie połapać okonia ;) [2012-11-07 20:51]

Eskadie

Jak na razie u mnie tylko karp. Jeden zbiornik zarybiony sandaczem 20cm 800szt. 
Ale informacje o zarybieniach z reguły pojawiają się w okolicznych kołach dopiero pod koniec roku. [2012-11-09 13:17]

Jędrula

Moje koło i woda licencyjna - http://www.pzw.org.pl/wodzislaw_slaski/


Ciekaw jestem czy  oprócz karpi będą tam również brały inne ryby i czy będzie ich więcej niż w pozostałych zbiornikach naszego koła ?

[2012-11-26 13:21]

Gatunek ryby
Ilość 
Termin

  • boleń narybek jesienny
  • - 10.000 szt. - jesień br.
  • jaź kroczek 
  • - 300 kg - jesień br.
  • sum kroczek
  • - 300 kg - jesień br.
  • szczupak narybek jesienny
  • - 2000 kg - jesień br.
  • węgorz podchowany  
  • - 10 kg - VI.2012
  • lin kroczek  
  • - 2000 kg - jesień br.
  • karp kroczek   
  • - 3000 kg - III.2012 - 2000 kg - jesień br.
  • sandacz letni
  •   60 000 - 90 000 szt. *)

     

    - lato br.
    [2012-11-26 20:24]

    Jędrula

    Gatunek ryby
    Ilość 
    Termin
  • boleń narybek jesienny - 10.000 szt. - jesień br.
  • jaź kroczek 
    - 300 kg - jesień br.
  • sum kroczek - 300 kg - jesień br.
  • szczupak narybek jesienny - 2000 kg - jesień br.
  • węgorz podchowany   - 10 kg - VI.2012
  • lin kroczek  
    - 2000 kg - jesień br.
  • karp kroczek   
    - 3000 kg - III.2012 - 2000 kg - jesień br.
  • sandacz letni

      60 000 - 90 000 szt. *)

     

    - lato br.  
  • No to jest zarybienie !!!
     


  • [2012-11-26 21:32]

    barrakuda81

    Serdeczne "podziękowania" dla PZW za jesienne zarybienia szczupakiem...Chciałem żeby było szczerze i bez ironii bo to niby dobrze ale... Niestety mamy teraz sezon na drapieżniki w tym zwłaszcza na szczupaka.Jakie to ma konsekwencje? Otóż wybieram się z zamiarem złowienia czegoś co już szczupakiem można nazwać czyli tak przynajmniej rybę 80 + i pod tym kątem dobieram i konfiguruje sprzęt.Takich jak ja są dziesiątki tysięcy i podobnych wód też.Wszędzie nasypano takich żarłocznych małych "piskorzy" po 40,45 cm a ja tych ryb nie chcę kaleczyć zwłaszcza hakiem 5/0 czy większa kotwicą jak się zbroi kilkunastocentymetrowe i większe gumy.Niestety za cholerę do większych sztuk się dobić nie można bo absolutnie wszystko jest atakowane przez żarłoczne i głupie maluchy z wylęgarni a jak wiadomo na szczupaka selektywna przynęta praktycznie nie istnieje...Nie ważne gdzie popłynę, jaką miejscówkę wybiorę - wszędzie te cholerne śledzie które po braniu holuję tak delikatnie jak się da na mocnym sprzęcie żeby im pyska nie uszkodzić.Po diabła mi ten stres a rybkom ból? Nie można tego wpuszczać latem żeby do jesieni trochę "okrzepło"? Czasem myślę że to robia specjalnie żeby wędkarzom wogóle coś brało bo niektórzy się tym jarają - wystarczy obejrzeć filmiki niektórych "youtuberów" gdzie podniecają się szczupaczkami po 50 cm...Żenada.Byłaby większa szansa dobrać się do dużych ryb adekwatnym sprzętem gdyby nie te hordy gówniarzy - kija trzeba z tego otrzepywać dosłownie!Jak tak będą żreć to do wiosny przeżyje z 10 % - to na to ma iść kasa z moich pieniędzy? Żeby sobie jakiś mający w dupie regulamin cham zamrażarkę napychał? Nie jadę nad wodę kaleczyć taki drobiazg.To jest CHORA sytuacja. [2017-11-01 10:28]

    Tedi2

    Boleń jesienny  10.000 i jaż kroczek  - kto to zarybia polskie wody boleniem . tego jat tak dużo , że tylko bedzie w polskich wodach boleń i jaż- po prostu żałosne [2017-11-02 12:49]

    barrakuda81

    Z boleniem to się zgadzam w pełni.W Wiśle nim raczej nikt nie zarybia i radzi sobie doskonale a wstojącej wodzie nie jest potrzebny.To nie jest jego naturalne środowisko.W zaporówkach jest np z racji rzeki ale w jeziorach? Po co? U mnie zaczyna byc dominującym drapieżnikiem w jeziorkach bo nikt go tu nie łowi.Nie jestem ichtiologiem ale zaczynam podejrzewać że zrobił konkurencję okoniowi tak skutecznie że ta ryba mi zanika za sprawą jakiegoś geniusza który napieprzył do wody boleni tak że takie 40 taki to nawet na bułkę i kukurydzę waliły...O ile w rzece się z nich cieszę o tyle uważam że ich obecnośc w jeziorach jest debilizmem - wolałbym tu mieć zdrową populację szczupaka a nie tylko jednosezonowe kurduple , odpowiednią ilośc okonia i sandacza a tymczasem boleń zdominował wodę stojącą - patologia....na stojąco! [2017-11-02 15:34]

    kaban

    Piotrze te pistolety mają się ogarnąć właśnie teraz i o ile nie zostaną "pożarte" to część z nich po "skłuciu" nabrawszy pewnego doświadczenia może przystąpi do tarła. Byłem przy zarybieniach różnymi gatunkami  a temperatura wody przy wpuszczaniu do nowej wody ma ogromne znaczenie. Wielkość ryb ma też duży wpływ na przezywalność bo po zarybieniu kilkanaście lat temu szczupakiem wielkości od 4 do 5 cm przy rozwożeniu narybku nie zauważyłem jakiegokolwiek wzrostu pogłowia tego gatunku. [2017-11-02 19:41]

    barrakuda81

    Nie myślałem o tym w ten sposób...Raczej próbowałem tworzyć teorię spiskową ale skoro jest to właściwa pora na takie zarybienia to nie pozostaje mi nic innego jak zasuwać na totalnie dzike wody których nikt nie zarybia.Tam też małych szczupaczków jest najwięcej ale to przecież normalne w zdrowym ekosystemie natomiast nawet te małe są dzikie ,nieco mniej nachalne niż te z typowej wody PZW.Trochę łatwiej tam dotrzeć do większych ryb.Przybór wody popsuł mi miejsca na Wiśle bo tu łatwiej o przyzwoitego szczupaka.Być może w rzece ryby są bardziej terytorialne bo trudno o komfortowe siedliska i zajmują je najsilniejsze i największe osobniki.Ostatnio zauważyłem że jak już przywali to na ogół jest fajna ryba - chyba coś w tym jest... [2017-11-02 20:16]

    barrakuda81

    Piotrze te pistolety mają się ogarnąć właśnie teraz i o ile nie zostaną "pożarte" to część z nich po "skłuciu" nabrawszy pewnego doświadczenia może przystąpi do tarła.

    Właśnie. Może kluczem do tyłków większych sztuk jest przynęta imitująca szczupaka.Skoro do wody trafiło tyle młodzieży może warto sięgnąc po coś co przypominać będzie młode szczupaki.Trzeba będzie przetestować:-) [2017-11-02 20:21]

    barrakuda81

    Piotrze te pistolety mają się ogarnąć właśnie teraz i o ile nie zostaną "pożarte" to część z nich po "skłuciu" nabrawszy pewnego doświadczenia może przystąpi do tarła.

    Właśnie. Może kluczem do tyłków większych sztuk jest przynęta imitująca szczupaka.Skoro do wody trafiło tyle młodzieży może warto sięgnąc po coś co przypominać będzie młode szczupaki.Trzeba będzie przetestować:-) [2017-11-02 20:21]

    pawelz

    "Piotrze te pistolety mają się ogarnąć właśnie teraz i o ile nie zostaną "pożarte" to część z nich po "skłuciu" nabrawszy pewnego doświadczenia może przystąpi do tarła.

    Właśnie. Może kluczem do tyłków większych sztuk jest przynęta imitująca szczupaka.Skoro do wody trafiło tyle młodzieży może warto sięgnąc po coś co przypominać będzie młode szczupaki.Trzeba będzie przetestować:-) (2017/11/02 20:21)"

    Mysle ze koledze chodzilo raczej, ze ryby tez zostana pozarte przez dwunogie drapiezniki :(.
    U mnie obecnie jest podobnie. Pojawilo sie duzo 30-35 cm szczupaczka a wiekszych ani widu ani slychu. Niestety te male biora bez ceregieli i obawiam sie ze niewiele ich doczeka wiosny :(. [2017-11-03 08:16]

    25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



    Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

    Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

    Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

    Cele przetwarzania danych

    1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
    2.świadczenie usług drogą elektroniczną
    3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
    4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
    5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


    Podstawy prawne przetwarzania danych


    1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
    2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
    3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


    Odbiorcy danych

    Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

    Prawa osoby, której dane dotyczą

    Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

    Informacje dodatkowe

    Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

    Ustawienia