Jesienne zarybienia

/ 113 odpowiedzi
 

Witam , jak w temacie , chciałem się Was Drodzy Państwo zapytać jak u Was z zarybieniami ?

Jakie ryby Wam koła wpuszczają do jezior i czy to w znacznej części jest jak zwykle karp ?

A może któreś z kół Was zaskoczyło , może zajęło się tworzeniem tarlisk albo zarybia czymś innym niż karpie ? Bardzo jestem ciekaw co pływa od jesieni w Waszych wodach i za odpowiedzi z góry dziękuję ?


ryukon1975


Szczerze powiedziawszy nic na ten temat nie wiem.
Mam daleko bo na jeden zbiornik 2 km na drugi pewnie z 3 km.
Może lepiej i nie wiedzieć?
Z zasłyszanych historii można niezłe SF nakręcić.
Żeby coś powiedzieć na temat zarybień musiałbym przy nich być,widzieć papiery i policzyć ryby ale to chyba nierealne.
Zdaję sobie sprawę że moja odpowiedź nie jest zadowalająca ale jestem w większości i wiem tyle co ona czyli nic.:) (2012/10/29 13:39)

wirefree


Czesto bywam nad jeziorkiem w Droszkowie (lubuskie) , takie male kilku hektarowe wlascicielem sa lasy panstwowe. Nikt nie zarybia od lat ani tez nie ciagnie sieciami. Szczupaka i Lina jest zatrzesienie, do tego płoć i jakas drobnica. Bardzo czesto widze ze ktos tam spininguje a te szczupaki i liny dalej tam sa. Nie ma PZW rybakow i rabunkowej gospodarki nie ma i problemu z rybami.  (2012/10/29 14:12)

grisza-78


Oj są koła, kiedy w dniu zarybiania w każdym domu członka zarządu koła smaży się spore ilości ryb. Czy to z patelni, czy w ocet ;) A tak na poważnie- ja mam nadzieję, że u mnie oprócz wspomnianego przez ciebie karpia pojawi się również sandacz. Ciekawe, czy marzenia się spełnią i poznam sandacza "osobiście" a nie tylko z mediów. (2012/10/29 14:15)

wirefree


Przed wojna podobno w wigilie w kazdym domu albo w wiekszosci gościł Sandacz. Nie było C&R byli rybacy  (2012/10/29 14:33)

damian8324


u mnie w okregu walbrzych tylko karp :( (2012/10/29 16:22)

Bernard51


Powiem ze jestem zaskoczony zarybiono linem karasiem polskim (w wiekszości) szczupakiem oraz pstrągiem blekitnym (którego podejrzewam już nie ma-spining od pirwszego dnia po zarybieniu)
Karpiem też maja zarybić ale narazie macocha zima moze pokrzyżowac, sniegu napadalo bedzie klopot z dojazdem do zbiornika! (2012/10/29 16:24)

Algen


Z tego co mi wiadomo jesienne zarybianie nie korzystne. Korzystnym okresem zarybień jest początek i cała wiosna. W tym roku zarybiłem swój staw 3kg. narybku karasia, pieknym polskim karasiem i linem w mniejszej ilości oraz 30 szt. karpia i trzema amurami. Zarybiałem równierz zbiorniki na których czesto łowie.   (2012/10/29 17:52)

berthold


Czesto bywam nad jeziorkiem w Droszkowie (lubuskie) , takie male kilku hektarowe wlascicielem sa lasy panstwowe. Nikt nie zarybia od lat ani tez nie ciagnie sieciami. Szczupaka i Lina jest zatrzesienie, do tego płoć i jakas drobnica. Bardzo czesto widze ze ktos tam spininguje a te szczupaki i liny dalej tam sa. Nie ma PZW rybakow i rabunkowej gospodarki nie ma i problemu z rybami. 






to czekaj jak ci pewnego dnia zarybią karpiem to będziesz miał pustynię po 2 latach z obserwacji i doświadczenia to wiem , po prostu ryby znikną i nie będziesz miał co tam robić tak jest zawsze jak zarybią karpiem znam chyba z 4 zbiorniki nigdy nie zarybiane ,ryb było do zatrzęsienia po zarybieniu karpiem 2-3 lata zostaje pustynia wodna (2012/10/29 18:56)

użytkownik119160


w moim pzw zarybili ostatnio karpiem , szczupakiem i sandaczem , z czego jestem bardzo zadowolony :)) (2012/10/29 19:19)

Jędrula



Widzę , że w niektórych kołach włącza się myślenie i karp nie jest najważniejszy , to budujące . Jeden z Kolegów wspomniał o '' karpiowej pustyni '' , właśnie słyszałem ostatnio podobne opinie ale powiedzmy , że na '' moje zbiorniki '' już jest za późno , wszędzie są ''one'' . Nie to żebym karpi nie lubił łowić ale coraz więcej opinii ( tych naukowych też ) wskazuje na słuszność tezy o szkodliwej działalności karpia na nasze wody .

Z obserwacji mogę również powiedzieć , że Odra po ubiegłych falach powodziowych uwolniła sporo karpi ze stawów hodowlanych , brały one na potęgę , łowiliśmy ich dziennie po kilkadziesiąt kilogramów ale brały tylko ''łone''/ karpie , inna ryba była rzadkim przyłowem .

Teraz , to znaczy od dwóch lat jest straszna posucha w mojej ukochanej rzece , każde branie to rarytas na wagę złota . Czyżby to karpie zrobiły nam '' pustynie'' ? No ale czemu nawet one nie biorą skoro tam tylko są ???

W wracając do głównego wątku , zazdroszczę Kolegom których koła wpuszczają lina i złotego karasie bo to piękne rybki , nie wspomnę o sandaczu – wypas .

Moje koło puściło masę karpia  , odrobinkę szczupaka i linka . Man nadzieję , że dożyje takiego dnia gdy te proporcje się zmienią .



(2012/10/29 21:35)

89krzysztof


Ja w niedzielę na zawodach dowiedziałem się, że zarybili Wisłę. Szczupakiem ... No cóż, tydzień i po szczupaku.  (2012/10/29 22:27)

Jędrula


Ja w niedzielę na zawodach dowiedziałem się, że zarybili Wisłę. Szczupakiem ... No cóż, tydzień i po szczupaku. 

 

 

 

No to jest Krzychu bardzo smutne . Powinno być to jakoś uregulowane , obecny stan rzeczy jest niedopuszczalny .

(2012/10/29 22:34)

z@mela


u mnie jak łatwo można sprawdzić na stornie okręgu  zarybienia opierają się głównie na CARPIACH  :/

 w doku 2011  do wód okręgu czyli na 830 hektarach wody bo tylko tyle  bajorek mój okręg posiada  wpuszczono  :

Karp  25000kg

Lin 3200 kg
Leszcz 800kg
AMUR   4000kg
Brzana  5000 sztuk  (pewnie wylęg)
Szczupak 1800kg
Karaś srebrzysty 3400kg
Płoć 2700kg
Sandacz  50kg
(2012/10/29 23:16)

JKarp


 

Witam , jak w temacie , chciałem się Was Drodzy Państwo zapytać jak u Was z zarybieniami ?

Jakie ryby Wam koła wpuszczają do jezior i czy to w znacznej części jest jak zwykle karp ?

A może któreś z kół Was zaskoczyło , może zajęło się tworzeniem tarlisk albo zarybia czymś innym niż karpie ? Bardzo jestem ciekaw co pływa od jesieni w Waszych wodach i za odpowiedzi z góry dziękuję ?



CześćPewnie zaskoczę wszystkich ale ja uważam, ze wpuszczanie karpia, amura i karasia gdzie popadnie aby dużo to głupota.Szkoda kasy.JK (2012/10/29 23:32)

Roxola


 

Witam , jak w temacie , chciałem się Was Drodzy Państwo zapytać jak u Was z zarybieniami ?

Jakie ryby Wam koła wpuszczają do jezior i czy to w znacznej części jest jak zwykle karp ?

A może któreś z kół Was zaskoczyło , może zajęło się tworzeniem tarlisk albo zarybia czymś innym niż karpie ? Bardzo jestem ciekaw co pływa od jesieni w Waszych wodach i za odpowiedzi z góry dziękuję ?



CześćPewnie zaskoczę wszystkich ale ja uważam, ze wpuszczanie karpia, amura i karasia gdzie popadnie aby dużo to głupota.Szkoda kasy.JK

Mnie nie zaskoczyłeś Janusz   :)A co do jesieni i zarybienia to 800szt sandacza tydzień temu i to nie koniec....Natomiast nie rozumiem postu Krzysztofa (89krzysztof) i odpowiedzi Jędruli, .......ale nie przejmujcie się tym  :) (2012/10/29 23:42)

egzekutor


u mnie jesiotr 96 dużych sztuk jezioro Płotki i do Gwdy losoś ale nie wiem ile kg (2012/10/30 00:23)

z@mela


u mnie  w tym roku poki co  wszystkie glinianki i zaporówki   grubo zarybione karpiem i w sumie od dziś na wiekszości  zaczeła sie rzeź :) (2012/10/30 00:39)

Zibi60


Poważna nieścisłość się wkradła, koła nie zarybiają, zarybia okręg. Przy każdym zarybieniu powinien być obecny przedstawiciel władz koła, które się opiekuje daną wodą. Koła mogą także partycypować w kosztach zarybień tzn. mogą desygnować określoną kwotę na zwiększenie zarybień. U mnie tej jesieni wpuszczono sieję i karpia. Będzie karaś pospolity, lin i duża płoć. Narybek szczupaka i sandacza był puszczany wiosną. Po zarybieniu zamykamy mniejsze akweny na okres dwóch tygodni. (2012/10/30 06:04)

89krzysztof



Natomiast nie rozumiem postu Krzysztofa (89krzysztof) i odpowiedzi Jędruli, .......ale nie przejmujcie się tym  :)


Ola, nie wiem jak w Twoich okolicach to wygląda, ale u mnie ten szczupak serio przeżyje tydzień, może dwa. Jak nie wytrzaskają go leśne dziadki siedzące całymi dniami z żywcem to wpadnie w sieci. Już wolę żeby Wisły nie zarybiali, wtedy połowią tylko ci, którzy coś potrafią, a nie ci, którzy mają dużo czasu i cały dzień żywca mogą moczyć. Taki to już mały egoista ze mnie.  (2012/10/30 06:53)

stuart


U mnie z tego co widziałem i słyszałem tylko karpikiem jak narazie :) Ale może i to dobrze. (2012/10/30 07:15)

Roxola


Teraz już rozumiem Krzysztof, zastanowiło mnie dlaczego napisałeś, że w Wiśle "tydzień i po szczupaku".Nie byłam nigdy przy zarybianiu rzeki, bo takiej nie ma w mojej okolicy.Sądziłam, że ryba w wodzie płynącej szybko się rozchodzi, a tylko na zbiornikach zamkniętych można w tydzień po zarybieniu wyłowić, niemal wszystkie sztuki. (2012/10/30 08:26)

egzekutor


Teraz już rozumiem Krzysztof, zastanowiło mnie dlaczego napisałeś, że w Wiśle "tydzień i po szczupaku".Nie byłam nigdy przy zarybianiu rzeki, bo takiej nie ma w mojej okolicy.Sądziłam, że ryba w wodzie płynącej szybko się rozchodzi, a tylko na zbiornikach zamkniętych można w tydzień po zarybieniu wyłowić, niemal wszystkie sztuki.


Ola wszystkie sztuki?te które ida na zarybienie szczupaki przynajmniej u mnie maja 20-30cm nie wyobrażam sobie jak ktos zabiera taki narybek (2012/10/30 08:41)

pawelz


Teraz już rozumiem Krzysztof, zastanowiło mnie dlaczego napisałeś, że w Wiśle "tydzień i po szczupaku".Nie byłam nigdy przy zarybianiu rzeki, bo takiej nie ma w mojej okolicy.Sądziłam, że ryba w wodzie płynącej szybko się rozchodzi, a tylko na zbiornikach zamkniętych można w tydzień po zarybieniu wyłowić, niemal wszystkie sztuki.


Ola wszystkie sztuki?te które ida na zarybienie szczupaki przynajmniej u mnie maja 20-30cm nie wyobrażam sobie jak ktos zabiera taki narybek

Niestety zabiera. Podobna historia byla 2 lata temu w mojej okolicy. Nagle pojawilo sie mase szczupaczkow po 30-40 cm. No i nagle pojawilo sie mase spinningistow. Po roku slad zaginal po rybach. Cieszylismy sie jak dzieci, ze za rok na muche bedziemy w koncu targac regularnie miarowe szczupaki. Niestety, po roku od zarybienia jesienia zlowilismy we dwoch dwa krotkie szczupaczki. Wiem, niestety ze slysznia, ze zaraz po zarybieniu (ryby braly jak glupie) palowali wszystko co sie nawinie na haczyk. Dodam ze kontrole na tym odcinku rzeki mialem jedna na 38 lat. ` (2012/10/30 09:36)

Imatyta


Teraz już rozumiem Krzysztof, zastanowiło mnie dlaczego napisałeś, że w Wiśle "tydzień i po szczupaku".Nie byłam nigdy przy zarybianiu rzeki, bo takiej nie ma w mojej okolicy.Sądziłam, że ryba w wodzie płynącej szybko się rozchodzi, a tylko na zbiornikach zamkniętych można w tydzień po zarybieniu wyłowić, niemal wszystkie sztuki.


Ola wszystkie sztuki?te które ida na zarybienie szczupaki przynajmniej u mnie maja 20-30cm nie wyobrażam sobie jak ktos zabiera taki narybek


LOL p****y. Po odrąbaniu ogona i łba z takiego szczupaka zostaje może z 10cm mięsa. Ludzie to debile. (2012/10/30 12:23)

hadwaoo


a może zostały pożarte przez większe szczupaki... zaraz jakiś spinningista musi wszystko wyłowić... (2012/10/30 12:52)