Zaloguj się do konta

Jesienne spinningowanie

utworzono: 2010/10/28 21:46
wedkarz2309

Jeśli dla kogoś 63 cm szczupak, to konkret, to daje znać, he he...:)

 

Cała relacja z dnia znajduje się tutaj: http://forum.wedkuje.pl/post/odrzanskie-spinningowanie-lacje-z-wypraw/141228/150#158540:)

[2010-11-05 07:11]

sium

Nie wiem co się dzieje Panowie, ale ja tej jesieni mam niezłe wyniki na Pilicy w okolicach Tomaszowa. Praktycznie każdy wypad kończy się szczupakiem, lub dwoma(zwykle pomiędzy 40 a 70 cm), ale i tak ciągle szukam mojej pierwszej metrówki....Miałem ostatnio taką sytuację, że z braku czasu byłem zmuszony wybrać się bliżej i na miejscu zastałem jak zwykle brzeg oblepiony "żywcami" i ze 2 spinerów łowiących na gumy (z komentarzy i ilości kurew wyrzucanych z ust kolegów, stwierdziłem, że raczej będzie lipa)
...ja osobiście z gum korzystam rzadko i nigdy nie miałem żadnych znaczących wyników czy to z opadu, czy po prostu na zwijanego (raz udało mi się podbić szczupłemu oko i tak go wyciągnąłem biedaka).....

Czekam aż zwolni się miejscówka po spiningowcach, bo "dziadki" z żywcami siedzą zwykle od świtu do wieczora i ciskam swoją wiróweczkę z klasycznym holo w czerwone paski nr 2....w 2 rzutach na brzegu miałem szczupłego 54 cm potem w kolejnych, 2 okonki, ale drobne, po 30 minutach stania w miejscu zwinąłem majdan i ruszyłem dalej na rozpoznanie przed niedzielną wyprawą - bo rzeka poniżej naszej zapory często zmienia poziom wody (w tym roku w ciągu jednego poranka prawie zalało mi majdan podczas zasiadki bo woda skoczyła o metr w kilka godzin).
Takich przypadków mogę mnożyć, ale uważam, że gumy się trochę szczupakom znudziły (przejadły), bo jak by nie patrzył wszyscy na nie łowią.

Mój ojciec ("stary" bambusowy spinner) twierdzi, że woda jest "wygumowana" i warto używać częściej metalu,  wiróweczki lepiej wibrują, a tej jesieni ryby są chyba bardziej leniwe niż zwykle. Pomijam fakt że poprawne prowadzenie blaszaków to też wyższa szkoła jazdy i nie często jest to trudniejsze niż prowadzenie gum.

Sukcesów życzę...
[2010-11-05 08:25]

sorbik

Witaj wedkarz2309
Dzięki za relację i fotki znad Odry koło Ścinawy. Widzę, że jakieś sukcesy są - to cieszy. We Wrocławiu nadal słabiutko, byłem we wtorek nad wodą ale niestety nie było nawet jednego pstryknięcia, urwałek tylko kilka gumek, ale cóż nie załamuję się jestem optymistą i liczę na to że jeszcze coś do końca grudnia połowię. Może jutro wybiorę się na rybki zobaczymy jaka będzie aura. A jeśli chodzi o tego dzika to wielka szkoda ale cóż tak czasem bywa.

Pozdrawiam

[2010-11-05 17:15]

wedkarz2309

A nmzc, dzielić się z Wami (i jednocześnie poznawać was), to sama przyjemność:)

 

Dokładnie, optymizm w wędkarstwie to jedna z podstaw!:)

Też mam nadzieję, że ruszy się ten sandałek do końca roku, he he...:)

 

Na razie usprawiedliwiam go tym, że jest bardzo ciepło...:)

[2010-11-05 18:49]

sorbik

Mnie tylko interesuje sandałek. Na ten rok nie mam co narzekać. Złapałem sporo sandaczy, największy miał 73cm. Było też wiele małych takich poniżej wymiaru ochronnego zwanych kargulenami. Większość złowiłem w lecie, natomiast jeżeli chodzi o jesień to tylko parę kargulen. Czekam na 80 -tki i 90-tki, no w ostatecznosci 70-tki. [2010-11-05 19:46]

Waldi Fish

Wypada tylko pogratulować złowionych okazów. Nic tak nie poprawia nastroju jesiennych, mglistych i melancholijnych dni, jak ładny okaz szczupaka czy sandacza.
[2010-11-05 20:39]

wedkarz2309

Ok, tylko sandałek, o szczupakach mam nie pisać, he he...:)

Jak uwiesi się jakiś na kijku, to dam znać...:)

 

Co do letnich mętnookich, to w czerwcu chcę wyskoczyć parę razy ze spinem na tę rybkę...:)

[2010-11-05 21:02]

sorbik

Jeżeli chodzi o sandacza to czerwiec jest najlepszym miesiącem. Właśnie w czerwcu zaliczyłem największe sztuki i radziłbym ci wedkarz2309
 nie kilka razy zrobić wypad tylko najczęściej jak można bo wtedy sandacz po tarle ładnie współpracuje. Lipiec już bywa gorszy ze wzgledu na upały. Co do innych ryb to oczywiście pisz, nie tylko o sandaczach:) miło jest poczytać informacje z połowów.

Pozdrawiam

[2010-11-05 23:15]

robin14hh

chciałem założyć post gdzie szukać teraz ryby, bo w lato parę sztuk złapałem a teraz na tych samych miejscówkach nic ale widzę że jestem w statystycznej większości
[2010-11-07 19:40]

DARO2165

Zapraszam na sandała okolice PUŁAW i DĘBLINA na Wiśle.Są piękne miejscówki.
[2010-11-07 22:25]

wedkarz2309

Właśnie chcę w czerwcu pochodzić, jak będą efekty, to wiadomo, że nie kilka razy, a więcej...:)

 

Tylko muszę na wiosnę zaopatrzyć się w wklejankę i wszystkie sandałki moje...:)

[2010-11-07 22:58]

dziobak

chlopaki sorki za moja ignorancje ale co to "wklejanka"..  :) [2010-11-07 23:03]

wedkarz2309

Wklejanka, jest to sandaczowy kij, który jest cały sztywny (przy zacięciu musi wbić hak w trawdy pysk mętnookiego), z wyjątkiem miękkiej szczytówki (pokazuje delikatne "pstryknięcia" sandacza)...:) [2010-11-07 23:21]

sorbik

Ja mam wklejankę team dragona 2,6m c.w.10-28g. Dobra jest ale na średnie główeczki takie do 20g. Pokazaje fajnie opad ale ma jedną wadę - kijek jest delikatny i trzeba uważać na blank żeby nie zarysować go bo się złamie w tym miejscu. Mam jeszcze inne kijki  sztywniejsze na które padły sandacze. Więc wklejanka - owszem może być ale też i niekoniecznie. Na sandałka dobry jest kijek sztywniejszy. [2010-11-08 15:42]

sorbik

Byłem dzisiaj kilka godzin nad wodą. Dalej rybka nie chce współpracować, skusił się tylko mały sandałek 43cm i nic poza tym. [2010-11-19 21:37]

sorbik

Przynętą było białe kopyto 7cm. [2010-11-19 21:39]

pawlikowski

Ogolnie jest kiepsko jak na ten okres, ale ja sobie to tak tlumacze, ze pogoda ciagle zmienna, cisnienie skacze i ryba nie chce wspolpracowac. Kilka mroznych dni i miejmy nadzieje, ze wszystko sie zmieni na lepsze :)
[2010-11-19 22:20]

wedkarz2309

Tegoroczny listopad jest wyjątkowo ciepły, kilka dni był wręcz upalny i niestety z sandałkiem jest słabo...:(

Szczupak, okoń współpracuje jakoś, ale sandałek się uspokoił po październikowym żerowaniu...:(

Miejmy nadzieję, że grudzień będzie bardziej owocny w mętnookie...!:)

Jutro się wybieram nad Oderkę, zobaczymy, czy "pstryknie" jakiś sandacz...:)

[2010-11-19 22:58]

kazik1975

Witam. Mieszkam po drugiej stronie polski w Przemyślu i spininguje na Sanie , i na pocieszenie powiem że u nas też ogólna padaczka ostatnią rybę wyłowiłem w wrześniu .Spotykając innych wędkarzy pytam o wyniki ale każdy mówi że  marnie w tym roku .Jednak  się tym nie przejmuję i w niedzelę wybieram się znów na ryby.Pozdrawiam i życzę POŁAMANIA KIJA. [2010-11-20 07:06]

sorbik

Witaj kazik1975 ja łowiłem na sanie w okolicy Przemyśla i nie narzekam, było to w tym roku w okresie wakacyjnym. Zapiąłem ładnego sandacza na woblera, połapałem też klenie. San to bardzo rybna rzeka.
[2010-11-20 19:09]

Thomas67

Aż wam zazdrościłem gdy czytałem o waszych spinningowych wyprawach.Ale jutro jest mój pierwszy raz, nakupiłem gumek,obrotówek, a nawet kupiłem jednego woblera.
Nie liczę na cuda ale !!! może choc jedno pstryknięcie. pozdrawiam.
[2010-11-20 22:56]

byłem dzisiaj na wisełce jedno pstryknęcie sandałka ogólnie lipa na łodce złapali jednego bylo troche spiningistów i wszyscy porazka w grudniu może bedzie lepiej [2010-11-20 23:06]

kazik1975

Witaj kazik1975 ja łowiłem na sanie w okolicy Przemyśla i nie narzekam, było to w tym roku w okresie wakacyjnym. Zapiąłem ładnego sandacza na woblera, połapałem też klenie. San to bardzo rybna rzeka.


Witam kolegę po kiju .W celu wyjaśnienia w lecie najczęściej wędkowałem na grunt ,i dla mnie to lato było bardzo owocne .Było tak że w ciągu 5-6 godzin udało sie wychaczyć 4 wymiarowe Certy ,karasie w liczbie 5 ładnych sztuk.Oczywiście wszystkie wróciły do wody ,i kleń się trafił na ponad 40 cm. W lecie nie spiningowałem ,ale następnego lata nie odpuszcze. Temat tego postu omawia temat jesieni więc mówię jak to wygląda ,drapierznik na wysokości przemyśla uderzył w kimono .Przykładem jest mój niedzelny wypad  zero brania guma,  blacha,wobler nie działa. A nawiasem mówiąc gratuluję SANACZA pozdrawiam i życzę połamania kija i jak to mówią byle nie na kolanie.                   [2010-11-21 19:49]

sorbik

Trochę zły okres wybrałeś Thomas67 na naukę spinningowania. Ryba nie współpracuje, jak nic nie złowisz to się nie zrażaj do tej metody wędkowania, jest ona wspaniała. Raczej proponowałbym ci naukę spinningowania odłożyć do wiosny przyszłego roku.

kazik1975 jeżeli chodzi o białą rybę to na sanie najwięcej jest właśnie certy a latem spróbuj dla odmiany pospinningować - rewelacjne wyniki.

[2010-11-22 00:39]

kazik-kz2

Witam

Drapieżnik wcale nie udeżył w kimono, przynajmniej na Narwi w Mazowieckim.

Trzeba po prostu trafić dzień.

Ja dwa tygodnie temu przez trzy dni nie miałem nawet pobicia, w końcu czwartego się ruszyło. Efekt trzy szczupaki 87, 80 i 68 cm , do tego dwa takie pięćdziesiatki.

Czwartego dnia jeszcze 91, 65 i kilka pięćdziesiatek. Po dwóch dniach brań, znowu nic nie brało.

Dopiero za kolejne dwa dni, brat złowil dwa 73 i 75 cm, ja niestety nic.

W tą sobotę dwa, 56 i 78 cm.

A jesień to dobry miesiąc na naukę, jak trafisz dzień to brania szczupłego są wtedy pewne, no i na jesieni jaki sztuki się łowi:)

U mnie od maja i cale lato 70-80 % szczupaków to pistolety.

Na jesieni odwrotnie.

Pozdrawiam

 

[2010-11-22 10:23]