Jesienne rzeczne sandacze

/ 1116 odpowiedzi / 151 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

ZanderHunter


Ja też dzisiaj zakończyłem...spotkania z sandaczami a więc czas na podsumowanie rok bardzo kiepski jak dla mnie...rybek ilościowo w miarę tzn...

- w sumie 105 szt...

- 39 szt. rzecznych z czego tylko 3 szt. na wymiar największy 59 cm...- totalna porażka jak dla
  mnie...

- 66 szt. jeziorowych z czego...tu lepiej 52 szt. na wymiar największy 68 cm - to kiepsko w
  porównaniu do ubiegłych lat...żadnego powyżej 70cm... 80% rybek na "kurę"....:)

...ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło...mam namierzoną wodą na 2014r z bardzo
   dużą liczebnością mętnookich którą będę katował od czerwca...


Pozdrawiam i zdrówka życzę w 2014 r.oraz każdemu sandacza powyżej 80cm....:)))

P:)

Panie Andrzeju dobił mnie Pan tym podsumowaniem :D ja zaliczyłem tylko 6 zedzików największy chyba z 43cm hehe i to było tylko w pierwszych dwóch tygodniach czerwca.. później jak znalazłem miejsca gdzie rybki wchodziły na odłowach to nic się nie działo ni pstryka :(. Musze przerobić a raczej kupić nowy kijek z lżejszym cw i pokombinować na delikatnych główkach bo mam troche mułu na dnie gdzie na 10m guma 10cm na 10g główce zapadała się cała i zamiast fluo wychodziła czarna :P  baj de łej nie poddaję się i na nowy sezon troszke inaczej pokombinuje może nocne łowy z łódeczki zmienią statystyke :) pozdrawiam wszystkich zandero ścigaczy i życzę więcej fotek w tym temacie na 2014r ! 







Spoko kolego...wszystko przed Tobą pokombinuj może z lekkimi kogutami jak masz miękko tak w granicach 8g i wysoko je podbijaj a sandacze powinny zacząć się odzywać może są w toni?...głowa do góry:)




Ps. Uwierz mi że mój wynik to bardzo marny wynik to tzw. kropla w morzu...mam znajomych co idą w setki...rocznie i narzekają bo wymiarowych z tego tylko kilkadziesiąt...:)


P:) (2013/12/31 14:33)

ZanderHunter


Przy okazji tego tematu nie chcąc zakładać kolejnego wątku mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów. Jestem na etapie poszukiwania kolejnego kija na sandacza gdyż ten, który ostatnio miałem nie spełniał moich oczekiwań. Ale po kolei:

> najlepiej, aby była to wklejanka (choć niekoniecznie jeśli macie doświadczenia z czułymi kijami, które mogłyby zastąpić mi delikatną szczytówkę),

> długość maksymalna 2,70 m,

> krótki dolnik,

> waga poniżej 200 g,

> łowię gumami z główkami w przedziale od 5 - 15 g,

> łowisko to średniej wielkości rzeka o raczej słabym uciągu (na co wskazuje ciężar stosowanych główek).

Z kijków, którymi miałem okazję w sklepie pomachać najbardziej przypadły mi do gustu dwa: Inazuma flash Zander i Dragon Power jig:-)

Jakie inne kije byście polecali?

Nie ukrywam, że liczę na Wasze długoletnie doświadczenia:-)







Cześć Grzegorz pomyśl nad Dragon Fishmaker...fajne wklejanki...:)



http://allegro.pl/wedka-dragon-fishmaker-jig-2-30-18g-fuji-wklejanka-i3762596394.html







(2013/12/31 14:39)

marecki27-1979



Niestety kolejny raz nie mogę dodać fotki z komórki samsung,zmniejszyłem paintem,potem zmniejszaczem i cały czas pojawia się komunikat że to nie jest format jpg.Wychodzi na to że musze robic zdjecia nikonem i tylko wtedy wchodzą.

Jak już zmniejszysz tym paintem to weź zapisz jako .jpg
(plik/zapisz jako/ ... zmieniasz w polu 'zapisz jako typ'). Może pomoże ?


89Krzysztof próbuję.Może się uda.
(2013/12/31 14:53)

grzegorz not


Andrzeju i tak gratuluję bo taka ilość sandaczy świadczy o tym, że potrafisz je łowić:-) A te większe...cóż, pewnie dobrze się pochowały:-)

U mnie wygląda to słabiej ale jak na pierwszy rok sandaczowania to raczej nie narzekam:

w sumie 33 sztuki z czego 6 na wymiar (największy 61 cm), oczywiście wszystkie rzeczne.

Co prawda wynik może się zmienić bo przede mną jeszcze dzisiejszy ostatni w tym roku wypad na mętnookie:-)

Również Wszystkich pozdrawiam i życzę Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku!



No i rzeczywiście wynik uległ zmianie:-) Dzisiaj padły dwie sztuki i to wymiarowe:-)

Pierwszy miał 57 cm przy wadze 1,7 kg a drugi 63 cm przy wadze 2,3 kg - oba wróciły do wody i zapoluję na nie w przyszłym roku:-)

Na dodatek kolega złowił swoją życiówkę szczupłego, którego miałem zaszczyt podbierać: 78 cm przy wadze 3,9 kg.

Więc Sylwestrowy wypad jak najbardziej się opłacił.

 

(2013/12/31 16:46)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

mirasqq


i ja przed chwilką wróciłem znad wody.  miałem iść pracować dzisiaj ale wyszło tak że od 6 do 12 łowiłem na feeder na bugu potem na 2 godziny do domku na posiłek i znów nad wodę. oczywiście rzeka bug . i miła niespodzianka. 3 rybki wyjęte, jeden podcięty leszcz i 2 sandacze co prawda bez wymiaru ale na zakończenie sezonu poprawiły nastrój przed wieczorna imprezą . na dziś zostało potańczyć popić i podsumować z kolegami ten wędkarski rok i za to też dzisiaj damy w gaz;) Życzę udanego sylwestra wszystkim kolegom po kiju;) (2013/12/31 17:09)

ZanderHunter


Andrzeju i tak gratuluję bo taka ilość sandaczy świadczy o tym, że potrafisz je łowić:-) A te większe...cóż, pewnie dobrze się pochowały:-)

U mnie wygląda to słabiej ale jak na pierwszy rok sandaczowania to raczej nie narzekam:

w sumie 33 sztuki z czego 6 na wymiar (największy 61 cm), oczywiście wszystkie rzeczne.

Co prawda wynik może się zmienić bo przede mną jeszcze dzisiejszy ostatni w tym roku wypad na mętnookie:-)

Również Wszystkich pozdrawiam i życzę Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku!



No i rzeczywiście wynik uległ zmianie:-) Dzisiaj padły dwie sztuki i to wymiarowe:-)

Pierwszy miał 57 cm przy wadze 1,7 kg a drugi 63 cm przy wadze 2,3 kg - oba wróciły do wody i zapoluję na nie w przyszłym roku:-)

Na dodatek kolega złowił swoją życiówkę szczupłego, którego miałem zaszczyt podbierać: 78 cm przy wadze 3,9 kg.

Więc Sylwestrowy wypad jak najbardziej się opłacił.



Brawo Grzegorz za hart ducha!...o to w tym wszystkim właśnie chodzi...:)


Ps. Spadam na imprezę...:) Do siego!!!!.


P:)



 



(2013/12/31 18:13)

użytkownik128179


Andrzeju i tak gratuluję bo taka ilość sandaczy świadczy o tym, że potrafisz je łowić:-) A te większe...cóż, pewnie dobrze się pochowały:-)

U mnie wygląda to słabiej ale jak na pierwszy rok sandaczowania to raczej nie narzekam:

w sumie 33 sztuki z czego 6 na wymiar (największy 61 cm), oczywiście wszystkie rzeczne.

Co prawda wynik może się zmienić bo przede mną jeszcze dzisiejszy ostatni w tym roku wypad na mętnookie:-)

Również Wszystkich pozdrawiam i życzę Wszystkiego najlepszego w nadchodzącym Nowym Roku!



No i rzeczywiście wynik uległ zmianie:-) Dzisiaj padły dwie sztuki i to wymiarowe:-)

Pierwszy miał 57 cm przy wadze 1,7 kg a drugi 63 cm przy wadze 2,3 kg - oba wróciły do wody i zapoluję na nie w przyszłym roku:-)

Na dodatek kolega złowił swoją życiówkę szczupłego, którego miałem zaszczyt podbierać: 78 cm przy wadze 3,9 kg.

Więc Sylwestrowy wypad jak najbardziej się opłacił.

 



Gratuluję ładnego zakończenia sezonu! I Ja byłem dziś zakończyć sezon,3,5 godz drop shot 9 sztuk zaliczonych,bez wymiaru,największy 42cm. Posumowując sezon jestem bardzo zadowolony. Około 40 wypadów za sandaczem,zazwyczaj od 2 do 4 godzin,także troche czasu poświęciłem mętnym:-) Złowiłem od pażdziernika ponad 200 szt 29 szt miało wymiar(ponad 50cm) w Szczecinie wymiar to 45cm takich było około 27 szt 4 szt ponad 60cm Największy 63cm Najmniejszy 12cm Bogatszy o nowe doświadczenia szykuję się na nastęny sezon,by poczuć znów ten magiczny pstryk;-) Życzę Wam koledzy w nowym roku samych sukcesów w życiu prywatnym jak i zawodowym,wszelkiej pomyślności i pięknych ryb w nowy sezonie. Trzymajcię się (2013/12/31 21:45)

grzegorz not


Przy okazji tego tematu nie chcąc zakładać kolejnego wątku mam pytanie do bardziej doświadczonych kolegów. Jestem na etapie poszukiwania kolejnego kija na sandacza gdyż ten, który ostatnio miałem nie spełniał moich oczekiwań. Ale po kolei:

> najlepiej, aby była to wklejanka (choć niekoniecznie jeśli macie doświadczenia z czułymi kijami, które mogłyby zastąpić mi delikatną szczytówkę),

> długość maksymalna 2,70 m,

> krótki dolnik,

> waga poniżej 200 g,

> łowię gumami z główkami w przedziale od 5 - 15 g,

> łowisko to średniej wielkości rzeka o raczej słabym uciągu (na co wskazuje ciężar stosowanych główek).

Z kijków, którymi miałem okazję w sklepie pomachać najbardziej przypadły mi do gustu dwa: Inazuma flash Zander i Dragon Power jig:-)

Jakie inne kije byście polecali?

Nie ukrywam, że liczę na Wasze długoletnie doświadczenia:-)







Cześć Grzegorz pomyśl nad Dragon Fishmaker...fajne wklejanki...:)



http://allegro.pl/wedka-dragon-fishmaker-jig-2-30-18g-fuji-wklejanka-i3762596394.html



Rzeczywiście fajna propozycja:-) Muszę ją pomacać, tym bardziej, że link, który podesłałeś to sklep, w któym najczęściej robię zakupy:-)



(2014/01/01 12:29)

ZanderHunter


Witam wszystkich forumowiczów!Wychodzi na to,że sezon dla mnie jeszcze się nie skończył-zobaczcie sami:)http://www.rspregalica.pl/?plik=okresyochronne&opis=o_ochrona

Rybacy mają sezon nieco dłuższy. Niestety..

tzn.,że co na wędkę nie wolno - bo tak zrozumiałem "Twój" wpis?






Jak najbardziej na wędkę możesz kolego łowić tak samo na wodach spółdzielni "Regalica" jak i "SUM" w ubiegłym sezonie na wodach morskich bodajże było można łowić sandacza do 15.04.2013r...dużo ludzi łapało je w celach zarobkowych...a czy warto kłuć celowo sandacze w tym okresie oto jest pytanie?...wybór należy do Ciebie... ja w każdym bądz razie bastuję do czerwca z celowym ich "kłuciem"...dam im odpocząć a pózniej się ostro za nie zabiorę...:)

P:) (2014/01/03 13:44)

lukasz-dlubis


Trudny orzech do zgryzienia.catch&realase - to będzie najlepsze rozwiązanie.Trzeba go najpierw znaleźć i złapać - w 2013 aż jednego 42cm złapałem :( (2014/01/03 14:36)

marecki27-1979


Witam wszystkich forumowiczów!Wychodzi na to,że sezon dla mnie jeszcze się nie skończył-zobaczcie sami:)http://www.rspregalica.pl/?plik=okresyochronne&opis=o_ochrona

Rybacy mają sezon nieco dłuższy. Niestety..

tzn.,że co na wędkę nie wolno - bo tak zrozumiałem "Twój" wpis?






Jak najbardziej na wędkę możesz kolego łowić tak samo na wodach spółdzielni "Regalica" jak i "SUM" w ubiegłym sezonie na wodach morskich bodajże było można łowić sandacza do 15.04.2013r...dużo ludzi łapało je w celach zarobkowych...a czy warto kłuć celowo sandacze w tym okresie oto jest pytanie?...wybór należy do Ciebie... ja w każdym bądz razie bastuję do czerwca z celowym ich "kłuciem"...dam im odpocząć a pózniej się ostro za nie zabiorę...:)

P:)
 Masz rację tyle że na pzw jak trafiłem sandacza w pażdzierniku czy też szczupaka to oba miały ikrę i co mam nie łapać? Zaznaczam łapać nie zabierać? Na około 30 szczupłych złowionych w 2013 roku wziąłem zero,sandaczy 50 około wziąłem 4 ,niestety jeden był z mleczem.
 Ja łapię dalej sandacza na sum i regalica,głównie sum,idąc dalej okoń w listopadzie na kanale warta też miał ikrę-nie zabieram ...
Wiem, wiem zaraz znajdzie się ktoś kto powie ze jestem mięsiarzem,a ja mu odpowiem . W zeszłym roku wziąłem mniej niż 10 ryb ze wszystkich które złapałem.
Zresztą od kilku lat powtarzam że powinien być całkowity zakaz zabierania szczupaka i sandacza tak na 2-3 lata,a okoń powinien mieć też górny wymiar ochronny,wszędzie a nie w niektórych tylko okręgach.. To ze opłaca się wypuszczać ryby najbardziej widać po boleniu ,przynajmniej w Szczecinie.Zresztą my tu w Szczecinie mamy farta bo niemiaszki ogromne ilości zanderka, esoxa i okonia wpuszczają do Odry i Zalewu,gdyby nie to ,z pewnością ryby dawno już by nie było.

Wiesz na Wolgast w Niemczech jeśli złapiesz szczupaka 100cm i więcej musisz go zabrać? Jak tego nie zrobisz to masz kilka tysi euro kary. U nas nie do pomyślenia..
 
Broń boże nie zamierzam Ciebie ani też nikogo obrażać,nie mam nic przeciwko temu aby ktoś zabierał rybki,jeśli robi to zgodnie z limitami,wymiarami..

Sandacza w tym roku2014  nie trafiłem ale tez za nim nie latałem.Dzisiejsze okonie z Trzebież brzuszki miały pękate,te największe oczywiście.
 Andrzejku myślę ,że gdzie indziej jest większy problem,wejdź na stronę towarzystw przyjaciół rzeki iny i gowiennicy.

http://www.tpriig.pl/forum/5-a-moze-razem-na-rybki/6000-polowy?start=1314

Tam na forum każdy prawie kto złowi troć to ją zabiera ,często ci sami ludzie którzy jej pilnują ,sprzątają, zbieraja składki... ! 1stycznia znowu był noworoczny konkurs  na największą troć,na 9 czy 8 złwoionych tylko jedna trafiła do wody.Zresztą na tamtejszym forum jest ponad 200 stron o inie,kurde jak niewiele ryb trafia z powrotem do wody,myślę o szlachetnych... To jest dopiero bomba! Ile mamy sandacza w naszych wodach,szczupaka a ile troci?
Co do okonia,kurde w tamtym roku od listopada do stycznia miałem ponad 50 okoni 30kilka cm,w tym roku mam jednego... Może to ciepła zima,może..Przyjedź zobacz jak w Podjuchach siatki stoja koło starorzecza na tzw.zatoka brynecka,to samo na kanale parnica,na dąbskim przy wlocie do odry... Mógłbym przykładów podać więcej...
Ale to ja jestem zły bo łapię sandacza w styczniu? Nie wydaje mi się. Zresztą nie tylko ja tak myślę.
Łapanie w celach zarobkowych jest wszędzie,Szczecin,Wolin,Gryfino,Kamień Pomorski,Dziwnów,Kołobrzeg.To są miejsca o których ja wiem,a ile takich jest o których nie wiem..
Wracając do Iny,byłem 1szego za trotką koło Poczernina,byłem o 7 rano po ciemku.Mnóstwo wydeptanych miejsc? Co ktoś był popatrzeć? Nie sądzę,już w listopadzie grudni troć łapali,mało tego pudełko znalazłem po czerwonych robakach na wodzie górskiej-no comments.
 Szlag mnie trafia,czy kiedyś będzie normalnie? Mam nadzieję.
Pozdrawiam Cię ,jeżeli kogoś uraziłem to z góry przepraszam.... Sukcesów życzę... (2014/01/03 22:30)