Zaloguj się do konta

Jakim cudem ja jeszcze żyję ?!

utworzono: 2014/03/28 19:11
jakubpor

Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.

[2014-03-28 19:11]

mario84

Miałem to samo urywając plecionkę zrobiłem ładne zwarcie było trochę iskier :)
Może rzuciłeś na przewód minusowy.
[2014-03-28 19:23]

Jędrula

Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.

 

 

 

 

 

Czym '' zahaczyłeś '' ?

 





[2014-03-28 19:26]

A ol prądzie ,przewodnikach itd kolega sie uczył???kolega zahaczył żyłką więc prąd nie popieścił.Jak by kolega dotknął wędką węglową to by nie było co zbierać. [2014-03-28 19:27]

max1998

Żyłka jest wykonana z tworzywa sztucznego, więc nie przewodzi prądu.
[2014-03-28 19:33]

Zibi60

http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1860&Itemid=42 [2014-03-28 19:55]

jakubpor

Wybacz chodze do szóstej klasy Jarku11
hehe tak się wystraszyłem że uciąłem całą żyłkę
[2014-03-28 20:10]

sjunge

Ja mam taką swoją niepisaną zasadę że pod liniami wysokiego napięcia wcale nie łowię :) Lepiej dmuchać na zimne. [2014-03-28 20:20]

jakubpor

Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!

[2014-03-28 20:34]

krzysiek01905

Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!


Jak są tak wysoko to nw jak trzeba koślawo zarzucac zeby w nie trafic [2014-03-28 20:44]

jakubpor

No bo żucałem spod siebie i jakoś tak on do góry poleciała.
[2014-03-28 20:56]

grzegorz not

Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!


Jak są tak wysoko to nw jak trzeba koślawo zarzucac zeby w nie trafic


Czasami nawet dotknąć nie trzeba a można zakończyć żywot....

[2014-03-28 20:57]

przemek-bialy

Miałem to samo urywając plecionkę zrobiłem ładne zwarcie było trochę iskier :)
Może rzuciłeś na przewód minusowy.
 

Linia w/ nie ma przewodu minusowego a linia n/n ma przewód zerowy a nie minusowy.

[2014-03-28 21:02]

sjunge

Nie trzeba linii dotykać żeby zostać popieszczonym :) Siła tego ustrojstwa to kilkadziesiąt,a nawet ponad 100kV. Istnieje możliwość,rzeczywiście niewielka ale jednak,ze wytworzy się łuk miedzy linią a  zarzucaną wędką ;i po chłopie. [2014-03-28 21:53]

zbynio5o

A czemu wróble siedzą i ćwirkajo ?  Ja nie chodze wcale do szkoły. [2014-03-28 22:07]

krzkwi5

wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem  woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamiesc [2014-03-28 22:31]

Jędrula

wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem  woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamieść

 

 

 

 

heheheh , Kolego nie wiem co palisz ale ja tez chcę :)

[2014-03-28 22:40]

Przemas83

A znacie to? Elektryka prąd nie tyka ,tylko  z dala napier,,,, a właśnie a propo elektryków kłusoli ,oby ich pierun strzelił ;]
[2014-03-29 00:32]

Lin1992

Elektryzujący temat :) A tak poważnie to jak wyżej koledzy pisali lepiej odpuścić sobie wędkowanie pod liniami dla własnego dobra. [2014-03-29 05:47]

Są giganci,fota z fb:) [2014-03-29 07:41]

robban

Teraz jak przeczytają to Twoi rodzice , to napewno cię puszcza na ryby. Wy młodzi wogóle nie macie nic poukładane w głowach. Niektóre pokolenia są to tak zwani bezmozgowcy. Rada dla ciebie , nie łów pod kablami.  [2014-03-29 09:46]

DOBRY76

Żyjesz- bo głupi ma zawszę(przeważnie) szczęście, i rzucić spinem pionowo do góry 20 m- masz talent- RADA -3 RAZY POMYŚL- RAZ ZARZUĆ [2014-03-29 12:27]

ryukon1975

Jak zwykle w przypadku cudów okazało się że cudów nie ma. Jest tylko brak wiedzy lub informacji. :) [2014-03-29 12:50]

jakubpor

Gdyby twoi rodzice nie byli wędkarzami i w promieniu 30 km nie miał byś nic oprócz tego jeziorka to jak myślisz odpuścił byś sobie wędkowanie Robban.
[2014-03-29 13:54]

Artur z Ketrzyna

Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.


Nie popieściło cię, bo;
Żyłka nie przewodzi prądu. Jest izolatorem... (no może plecionka nasączona słona wodą i to na krótkim odcinku)
Bo nie zamknąłeś obwodu, czyli nie stałeś się uziemieniem. Czyli nie dotknąłeś ręką lub przewodnikiem drutu, i nie stałeś boso lub mokrą nogą na ziemi...)


Czasami udaje się takie przynęty odzyskać...
Warunek, żyłka nie może się owinąć wokoło zawady.

Ciągając za żyłkę można rozbujać przynetę, i w odpowiednim momęcie szarpnąć dynamicznie, a ona przeleci nad przeszkodą i spadnie wolna.

Inny sposób to opuść przynętę na lustro wody. Postawić wędkę pionowo i odejść na bok. drugą wędką z przynętą pływającą rzucać z boku tak by złowić tą zwisającą i ją zaaczyć.  W tamtej wędce odblokowujesz żyłkę a tą zwijasz i wychowujesz przynętę. Odcinasz żyłkę przy przynęcie i zwijasz tamtą żyłkę. I masz wszystko z powrotem...
[2014-03-30 13:12]

Artur z Ketrzyna



Wędki węglowe, są wyprodukowane z kompozytów, takich jak grafit. A on przewodzi prąd. Wystarczy spojrzeć na blank, tam jest ostrzeżenie...

No chyba że mówimy o zwykłych szklaniakach. To faktycznie te raczej nie przewodzą. Kiedyś nawet takie kijki z włókna szklanego były używane do pastucha. Nawet niektórzy z nich wędki robili...
Oj swędziało jak diabli. I już więcej oszczędności się nie szukało...
[2014-03-30 13:17]