Jakim cudem ja jeszcze żyję ?!

/ 43 odpowiedzi
Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.

mario84


Miałem to samo urywając plecionkę zrobiłem ładne zwarcie było trochę iskier :)
Może rzuciłeś na przewód minusowy. (2014/03/28 19:23)

Jędrula


Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.

 

 

 

 

 

Czym '' zahaczyłeś '' ?

 





(2014/03/28 19:26)

użytkownik26223


A ol prądzie ,przewodnikach itd kolega sie uczył???kolega zahaczył żyłką więc prąd nie popieścił.Jak by kolega dotknął wędką węglową to by nie było co zbierać. (2014/03/28 19:27)

max1998


Żyłka jest wykonana z tworzywa sztucznego, więc nie przewodzi prądu. (2014/03/28 19:33)

Zibi60


http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=1860&Itemid=42 (2014/03/28 19:55)

jakubpor


Wybacz chodze do szóstej klasy Jarku11
hehe tak się wystraszyłem że uciąłem całą żyłkę (2014/03/28 20:10)

sjunge


Ja mam taką swoją niepisaną zasadę że pod liniami wysokiego napięcia wcale nie łowię :) Lepiej dmuchać na zimne. (2014/03/28 20:20)

jakubpor


Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią! (2014/03/28 20:34)

krzysiek01905


Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!


Jak są tak wysoko to nw jak trzeba koślawo zarzucac zeby w nie trafic (2014/03/28 20:44)

jakubpor


No bo żucałem spod siebie i jakoś tak on do góry poleciała. (2014/03/28 20:56)

grzegorz not


Ale one są gdzieś 20metrów nad ziemią!


Jak są tak wysoko to nw jak trzeba koślawo zarzucac zeby w nie trafic


Czasami nawet dotknąć nie trzeba a można zakończyć żywot....

(2014/03/28 20:57)

przemek-bialy


Miałem to samo urywając plecionkę zrobiłem ładne zwarcie było trochę iskier :)
Może rzuciłeś na przewód minusowy.
 

Linia w/ nie ma przewodu minusowego a linia n/n ma przewód zerowy a nie minusowy. (2014/03/28 21:02)

sjunge


Nie trzeba linii dotykać żeby zostać popieszczonym :) Siła tego ustrojstwa to kilkadziesiąt,a nawet ponad 100kV. Istnieje możliwość,rzeczywiście niewielka ale jednak,ze wytworzy się łuk miedzy linią a  zarzucaną wędką ;i po chłopie. (2014/03/28 21:53)

zbynio5o


A czemu wróble siedzą i ćwirkajo ?  Ja nie chodze wcale do szkoły. (2014/03/28 22:07)

krzkwi5


wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem  woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamiesc (2014/03/28 22:31)

Jędrula


wróbelki siędzą na jednym drucie i nie zamykają obwodu , a rzucając tak wysoko nawet z mokrą żyłką to jest igranie z ogniem  woda jest przewodnikiem i wystarczy przeskok iskry paru tysi volt i bedzie można klienta zmiotką zamieść

 

 

 

 

heheheh , Kolego nie wiem co palisz ale ja tez chcę :)

(2014/03/28 22:40)

Przemas83


A znacie to? Elektryka prąd nie tyka ,tylko  z dala napier,,,, a właśnie a propo elektryków kłusoli ,oby ich pierun strzelił ;] (2014/03/29 00:32)

Lin1992


Elektryzujący temat :) A tak poważnie to jak wyżej koledzy pisali lepiej odpuścić sobie wędkowanie pod liniami dla własnego dobra. (2014/03/29 05:47)

robban


Teraz jak przeczytają to Twoi rodzice , to napewno cię puszcza na ryby. Wy młodzi wogóle nie macie nic poukładane w głowach. Niektóre pokolenia są to tak zwani bezmozgowcy. Rada dla ciebie , nie łów pod kablami.  (2014/03/29 09:46)

DOBRY76


Żyjesz- bo głupi ma zawszę(przeważnie) szczęście, i rzucić spinem pionowo do góry 20 m- masz talent- RADA -3 RAZY POMYŚL- RAZ ZARZUĆ (2014/03/29 12:27)

ryukon1975


Jak zwykle w przypadku cudów okazało się że cudów nie ma. Jest tylko brak wiedzy lub informacji. :) (2014/03/29 12:50)

jakubpor


Gdyby twoi rodzice nie byli wędkarzami i w promieniu 30 km nie miał byś nic oprócz tego jeziorka to jak myślisz odpuścił byś sobie wędkowanie Robban. (2014/03/29 13:54)

Artur z Ketrzyna


Będąc dziś na rybach i łowiąc okonki na blaszke wachadłową zażucając zahaczyłem o linie wysokiego napięcia i nie poraził mnie prąd jak to możliwe.


Nie popieściło cię, bo;
Żyłka nie przewodzi prądu. Jest izolatorem... (no może plecionka nasączona słona wodą i to na krótkim odcinku)
Bo nie zamknąłeś obwodu, czyli nie stałeś się uziemieniem. Czyli nie dotknąłeś ręką lub przewodnikiem drutu, i nie stałeś boso lub mokrą nogą na ziemi...)


Czasami udaje się takie przynęty odzyskać...
Warunek, żyłka nie może się owinąć wokoło zawady.

Ciągając za żyłkę można rozbujać przynetę, i w odpowiednim momęcie szarpnąć dynamicznie, a ona przeleci nad przeszkodą i spadnie wolna.

Inny sposób to opuść przynętę na lustro wody. Postawić wędkę pionowo i odejść na bok. drugą wędką z przynętą pływającą rzucać z boku tak by złowić tą zwisającą i ją zaaczyć.  W tamtej wędce odblokowujesz żyłkę a tą zwijasz i wychowujesz przynętę. Odcinasz żyłkę przy przynęcie i zwijasz tamtą żyłkę. I masz wszystko z powrotem... (2014/03/30 13:12)

Artur z Ketrzyna



Wędki węglowe, są wyprodukowane z kompozytów, takich jak grafit. A on przewodzi prąd. Wystarczy spojrzeć na blank, tam jest ostrzeżenie...

No chyba że mówimy o zwykłych szklaniakach. To faktycznie te raczej nie przewodzą. Kiedyś nawet takie kijki z włókna szklanego były używane do pastucha. Nawet niektórzy z nich wędki robili...
Oj swędziało jak diabli. I już więcej oszczędności się nie szukało...
(2014/03/30 13:17)