Zaloguj się do konta

Jaki wybrać silnik do łodzi wędakrskiej?

utworzono: 2009/06/16 10:35
misie

Witam wszystkich. Mam do was Panie i Panowie wielką prośbę, mianowicie chcę dokonać zakupu silnika elektrycznego do łodzi. Prawdopodobnie jest wśród społeczności pewna grupa osób używająca takowego sprzętu i w tym miejscu prosiłbym Was o opinie na temat marki-firmy, mocy, zawodności bądź niezawodności, ilości „łopat” śruby. Dodatkowo niejako przy okazji chciałbym spytać użytkowników silników o akumulator (żelowy czy ołowiowy oraz jego pojemność). Nadmienię, że nie będę (prawdopodobnie) używał tego „zestawu” na mazurskich jeziorach a raczej na śląskich „żabiokach”:) (najczęściej Chechło-Nakło około 100ha rzadziej Kozłowa Góra około 500ha) Za porady z góry dziękuję. DK [2009-06-16 10:35]

MINN KOTA - MK31DC--130AH--DEEP CYCLE - to akumulatory o tazw. głębokim rozładowaniu. Przy łodzi o niewielkiej masie i średnich oporach, a zastosowanym silniku o niezbyt wyśrubowanych osiągach, można z niego doić około 6-7 godzin ciągłej pracy, co pozwala używać tegoż do trolingu. Nie trzeba mieć 130 AH , wystarczy 100. Jednak wybór silnika, to już inny problem. Ważne jest, do jakiej łodzi ma byc stosowany i co chcemy z nigo wycisnąc. Może zapodaj opis łódki? Łatwiej by było coś powiedzieć znając jej masę, typ kadłuba (czy płaskodenna) czy ponton, ile osób będziesz woził? czy duzo sprzętu, MASA jest ważna. [2009-06-16 11:47]

misie

Typ łodzi to Norton 7 masa około 100kg (i to jest chyba najcięższa łódź pływająca na "Chechle" natomiast na "Świerkolu" są cięższe, nie znam typu ale myślę że łączna masa ze sprzętem i moimi 100 kilogramami nie przekroczy 400 kg (w obu przypadkach). Dodam że "Chechło " to raczej spokojne jezioro natomiast "Świerkol" niekoniecznie. [2009-06-16 12:16]

W takim razie ja, kupił bym silnik taki, by mieć dość mocy i dość dynamiki. Czyli coś w rodzaju silnika NERAUS, powiedzmy około 50 lbs. Silniki te sa bardzo popularne i nie ma większych problemów z częściami. Sterownik jest dobrze wykonany, styki są ze stopu srebra. Mocowanie typowe, śruba dwułopatowa. Właśnie w związku z tą śrubą musisz uważać. Dwie łopaty nie stawiają w wodzie takiego oporu jak 3 i 4 łopatowe. Silnik na dwupłatowej śrubie nie traci tyle energii na obracanie tym ustrojstwem, przez co osiąga większe obroty, przyspiesza szybciej, zuzywa mniej prądu. Poza tym wirnik dwułopatowy nie ma takich tendencji do wkręcania sie w wodorosty. Normalnie je sieka. Taka śruba zapewnia większą dynamikę pracy niz śruby z 3 i 4 łopatkami. Tak więc jeśli chodzi o mnie, to ja Ci doradzam silniczek około 50 lbs, dwułopatowy wirnik i akumulator żelowy około 80-100 AH. Firme sobie wybierz, bo w necie jest tego od groma. No chyba że będzie Ci zależało, to napisz na priv. [2009-06-16 14:58]

Jeśli pomogłem, to sie cieszę. [2009-06-16 14:59]

margor1976

zgadzam się z ghostmirem, ja używam silnika neraus drugi sezon, są chyba najtańsze na rynku, ja kupiłem na allegro 40stkę ale do łodzi 45kg wlecze bez problemu, akumulator mam zwykły samochodowy, warta 100 ah latem w łodzi zimą do samochodu i też jest ok, co do śruby to mam mieszane uczucia kolega ma śrubę trzy łopatkową i na 4tym biegu osiąga taką samą prędkość jak ja na piątym, więc coś w tym jest, na piątym biegu jest nie do scignięcia,........ neraus to dobra alternatywa, niezawodność i duża moc za nie wielkie pieniążki. pozdro dla kumatych. [2009-06-16 17:31]

Możliwe. Sugerowałem tylko, że :
-albo wieksze opory, wieksze zużycie prądu, i mniejsza dynamika, ale większa prędkość,
-albo mniejsze opory, mniej prądu, większa dynamika pracy.
Zależy co sie chce osiągnąć. Dlatego nalezy sie dobrze zastanowić nad tą śrubą.

Zdania uzytkowników będą z całą pewnością podzielone. Ja jednak optuję za śrubką z dwoma łopatkami. Acz nie bedę się upierał. [2009-06-16 17:38]

margor1976

opór na pewno większy, ale trzeba pamiętać żeby ruszać z pierwszego biegu i za szybko nie przełączać na wyższe biegi bo może nie wytrzymać tego nasz silniczek zwłaszcza na śrubie trzy łopatowej, albo przełącznik obrotów może się zacząć przegrzewać, ale najważniejsza rzecz to dobrać silnik do masy, dobrze mieć na pokładzie zapasowy akumulator, albo przynajmniej wiosła, ja już na wiosełkach raz wracałem, to się pływa. [2009-06-16 17:57]

Własnie dynamika jest ważna. Awiosła zawsze muszą być na łodzi. Jeśli gość nie chce pływać na wyścigi, to dwułopatkowa śruba będzie mniej obciążać silniczek. [2009-06-16 18:24]

misie

Dzięki. Zastanawiałem się raczej nad tańszymi modelami z opinii o silnikach to wszystkie są takie same a jedynie płaci się za firmę ale może się mylę więc proszę wyprowadzić mnie z błędu. Zastanawiałem się nad dwoma modelami. Właśnie rzeczony NERAUS (5 lat gwarancji?) lub YoMoto (blisko zakup oraz serwis). Może słyszeliście lub wiecie coś więcej o nich? Interesują mnie dodatkowo jeszcze następujące rzeczy: mocowanie do pawęży (metalowe czy z tworzywa), kolumna (metalowa czy z tworzywa), oraz wskaźnik (bo są chyba dwie opcje prędkość i stan naładowania akumulatora?). Jeszce raz wszystkim dzięki za pomoc i udział w dyskusji. Pozdrawiam DK [2009-06-17 09:46]

Wskaźnik prędkości? łodzi? - coś takiego jeśli jest, to pokazuje głupoty. Natomiast wskaźnik naładowania akumulatora, to tylko taki gadżet, wskazania są raczej orientacyjne. Naładowanie akumulatora w aku. kwasowych można mierzyć areometrem, ale w żelowych juz nie. No ale dobrze, jak taki wskaźnik na silniczku jest, bo choć orientacyjnie mozna rozeznać czy akumulator jeszcze coś wyciśnie. Co do mocowania na pawęży i kolumny, to wiadomo, że trzeba zwracać uwagę na solidność tych elementów. A co do samego silniczka, jakość wykonania i sam sterownik. Ważne jest, by sterownik był jak najlepszej jakości. Jak pisałem Nerausy mają raczej dobrze wykonany sterownik. Sruba dwułopatowa nie jest w stanie (raczej) obciązyc go do tego stopnia, by styki szlag trafił. Dobrze to przemyśl i podejmij decyzję. PDK. [2009-06-17 11:29]

misie

To w takim razie mam jeszcze pytanie (być może trywialne) co to jest sterownik? [2009-06-17 15:14]

Sterownik bracie, to jest ten dynks, któren odpowiada za wysterowanie silnika. Czyli to ustrojstwo, które jest w głowicy, połaczone z manetką sterującą. On to decyduje za pomocą styków, jaki prąd dostarczyć silnikowi, słuzy do zmiany prędkości obrotowej i przełaczania biegu przód-tył. Im wiekszy wirnik i im więcej ma łopat, tym większy stawia opór wodzie, a co za tym idzie, powoduje przepływ większego prądu z akumulatora, przez sterownik, do silnika. Prąd- czyli natężenie, nie mylic z napięciem. Większy prąd, to większe iskrzenie na stykach sterownika podczas przełączania i większe nagrzewanie elementów układu elektrycznego, no i większe zuzycie prądu, jak i elementów całego ustrojstwa. Styki sie wtedy przegrzewają, plastik się topi, powstają luzy tam, gdzie ich nie powinno być, co powoduje w następstwie jeszcze większe iskrzenie i dalszą degradację sprzętu. Jaśniej nie umiem. [2009-06-17 17:35]

saw

Korzystając z okacji miałbym pytanie.. Właśnie nabywam łódke 3,10 i 55kg wagi a z załadunkiem (2 os + graty razem z 300kg) i też planuje zakup silnika, oglądałem te NERAUS i faktycznie cenowo wyglądają dobrze ale teraz czy również będzie potrzebny taki ok 50lbs uciągu? nie chciałbym kupić pierdzielka który się będzie męczył ale też nie chce przesadzić, poratujcie... [2009-06-17 19:11]

Myślę, że 30lbs to będzie dosyć. [2009-06-17 19:20]

misie

Wielkie dzięki za pomoc. Już teraz chyba wiem co chcę kupić. Pozdrawiam DK [2009-06-18 07:53]

No misie - możemy się popsztykać czasem, ale satysfakcja, jaką daje dobrze udzielona rada, jest fajnym zjawiskiem. Zawsze możesz liczyć na mnie, jeśli tylko będę miał choć blade pojęcie o problemie. [2009-06-18 15:30]

misie

Dzięki za radę(y). Mimo wszystko wydaje mi się, że nadajemy na podobnych falach. Ja tez wychodzę z założenia, że jeśli znam się na czymś to dlaczego nie miałbym brać udziału w dyskusji lub udzielić porady. Do zobaczenia może kiedyś na Bukowie... [2009-06-19 09:59]

Podstawowe pytanie;Czy na tych zbiornikach obowiązuje strefa ciszy ? Jeżeli nie, to zakup silnika elektrycznego nazwałbym głupotą... [2009-06-19 12:41]

Jasne - głupotę...... To znaczy lepiej śmigaś śmierdzielem, bo nie ma strefy ciszy? straszyć dzieci, ptactwo,ryby, - po co? Żeby sie bardziej rozpędzić? Żeby fale generować jak Titanic? Przyjedź sobie w weekend na nasze Nieboczowy. Jak zboczeńcy na kosiarkach ruszą w piątek, to kończa w niedzielę wieczorem - no i wędkarz ma po weekendzie. Nic nie złowisz, bo wszyscy śmierdzielami zasuwają i rozpiepszają zestawy. Dlatego ten, kto pływa elektrojakiem, bedzie dla mnie zawsze 2 razy więcej wart. [2009-06-19 17:29]

Mam 2,5 KM Merkurego. Pływam powoli, bo mi się nigdzie nie spieszy. Ale nie muszę targać akumulatorów . No i nic mi się nie rozładuje w trakcie pływania. Zabieram tylko pagaja ze sobą. [2009-06-19 20:04]

Ja Ci powiem, ze są takie wody, które ja nazywam uroczyskami, że jak byś tam znalazł dziewiczą zatoczkę, i chciał w niej powędkować, to jeden przelot śmierdziawką w\yłączył by Ci łowisko na CAŁY DZIEŃ! Dlatego preferuję ciche motorki. [2009-06-19 20:28]

Każdy ma prawo do swojej oceny. Ja piszę z praktycznego punktu widzenia. A urocze zakątki podziwiam żeglując po jeziorach mazurskich (http://www.garnek.pl/spiner/5877935 ). [2009-06-19 20:56]

saw

Koledzy jaki akumulator do tego silniczka NERAUS 36lbs, czy taki zwykły samochodowy 12V 60Ah 480-500A będzie wystarczający? silnik będzie używany na małym zacisznym jeziorku. [2009-06-28 21:03]

Mirek ,p. prezes ma w d...e środowisko ,ekologię,itd. mądry jest jak jeden słynny myśliciel z Sandomierza.wszystko wie i robi najlepiej. [2009-06-28 21:58]

Figaro

Mogę tobie napisać z autopsji. Mam łódź o wadze ok 100 kg (+-) Dwie osoby = 170 kg razem 270. Sprzęcicho i akumulator 100 kg razem 370. Mam silnik o uciagu 54 funtów i stosuję akumulator 100 Ah głębokiego rozładowania. Mam śrube trójłopatkową i nie zamieniłbym jej na inną. Bardzo ważny jest prostownik do ładowania akumulatora. Stosuj tylko taki , który wyłączy się po naładowaniu akumulatora. Bo przeładować jest bardzo łatwo, a akumulator nie jest tani. pozdrawiam [2009-06-29 08:36]