Jaki karp najsmaczniejszy (wagowo)?

/ 75 odpowiedzi
haja


Jaki karp jest najsmaczniejszy?

Jeżeli ktoś lubi karpia to pęłnołuski, pól dziki, z zaporówki lub z rzeki górskiej.

Popieram. Najlepszy z rzeki górskiej, z Dunajca na przykład. Raz udało mi się tam złowić karpia. Obiecałem rybę teściowi więc mu zawiozłem. Miał ze 4,5 kg pełnołuski. Był suuuper (2015/01/13 18:49)

użytkownik149822


Pełnołuski karp to oczywiście jedna z form hodowlanych, nie sazan - widzę, że niektórzy wędkarze myślą inaczej i stąd wyjaśnienia.
Oczywiście, wszystkich wędkarzy - pozdrawiam i gorąco zachęcam do tego, by zjedli od czasu do czasu karpia samodzielnie złowionego w jeziorze czy rzece. To nie to samo co karp wigilijny, czy też kupiony w sklepie  na jakąkolwiek inną okazję. Jest o niebo smaczniejszy i zdrowszy.
(2015/01/14 10:31)

zbynio 33


Pełnołuski karp to oczywiście jedna z form hodowlanych, nie sazan - widzę, że niektórzy wędkarze myślą inaczej i stąd wyjaśnienia.
Oczywiście, wszystkich wędkarzy - pozdrawiam i gorąco zachęcam do tego, by zjedli od czasu do czasu karpia samodzielnie złowionego w jeziorze czy rzece. To nie to samo co karp wigilijny, czy też kupiony w sklepie  na jakąkolwiek inną okazję. Jest o niebo smaczniejszy i zdrowszy.

Nieprawda! Z hodowli niejednokrotnie jest o niebo smaczniejszy od zlowionego to po pierwsze. Po drugie to piszesz, że karp to szkodnik, każesz je łowić, tępić i piszesz, że te zlowione najsmaczniejsze to się musisz kolego zdecydować, bo namawianie do zjadania karpi z dzikich łowisk napędza koniunkturę na karpie. Myślisz, że one się same rozmnoza? Nie! Trzeba zarybiac, a więc wbij sobie do głowy, że karp tylko i wyłącznie C&R :))). Chciałbym zobaczyć te Twoje karpie z rzeki.... :))). (2015/01/15 06:38)

kuba81


im wiekszy tym lepszy :D zaraz mnie zlinczują ;) hehe (2015/01/15 10:50)

zbynio 33


Karasek, a kto napisał, że smaczny z dzikiej wody? Tym samym promujesz te rybki i napedzasz koniunkturę. Weź sobie wyobraź sytuacje w której wedkarze nie chca łowić karpia i nikt nie zabiera tych ryb. Myślisz, że ktoś by zarybial tym gatunkiem? :))) Twoja nienawiść do bycia tych ryb w naszych wodach im służy, a ja jako zapalony łowca tego gatunku na tym korzystam :))). Dzięki :). (2015/01/15 11:42)

zbynio 33


im wiekszy tym lepszy :D zaraz mnie zlinczują ;) hehe


O gustach się nie dyskutuje. Pochwal się tym dużym, co Ci smakował :). (2015/01/15 11:48)

Arcymisiek


To i może ja swoje trzy grosze wtrącę... W moim subiektywnym odczuciu, to karp 1kg - 1,5 kg jest najsmaczniejszy. I co ważne! Najsmaczniejszy jest z czystych głębokich zbiorników, a nie z małych zamulonych stawów hodowlanych.
Poza tematem mówiąc...
Kupując takiego hodowlanego karpia w markecie - zwiększamy podaż, napędzając tym samym koniunkturę, a gdy wyławiamy go za w czasu z naturalnych zbiorników, pomagamy naszej rodzimej ichtiofaunie w pozbyciu się niechcianego intruza, zwiększając tym samym lepszą kondycje ekosystemu wodnego... Natomiast kiedy znowu dajemu mu wszelakie przywileje jako ryby szlachetnej, walecznej, etc. zwiększamy tym samym koniunkture na rynku wędkarskim, tworząc,tzw: "Rynek karpiowy", który coraz prężniej się rozwija, poprzez masową produkcję: zanęt, kulek, wędek i innych karpiowych dupereli. Niestety, to z kolei jest bardzo niezdrowe dla naszego wodnego ekosystemu...
Problemu także należy się upatrywać w bezmyślnych, tanich zarybieniach. Jak wiadomo PZW, posiada swoje gospodarstwa rybackie, gdzie główny nacisk stawiany jest na hodowlę karpia, u mnie, tj: Ośrodek zarybieniowy Poliwoda PZW Opole. Każdy wie, że  karpia da się wyhodować najtaniej, a więc nakłady finansowe takiej hodowli nie są zbyt duże.
Puentując można powiedzieć, że ten biedny hodowlany Karp tucznik, tołpyga, amur, czy inny tucznik, jest niczemu winny, po prostu lubi żreć i szybko rośnie, a że ląduje tam gdzie wędkarz szuka z wędą ryb - tu winę ponosi głupi człowiek i jego działania.

Ps. @zbynio33 - Ty się nie drocz, bo moderatora zbudzisz i znowu ban'any się posypią. :) (2015/01/15 14:06)

zbynio 33


@Arcymisiek chyba sie nie poskarżysz znowu i nie będziesz płakał na forum jaki to ja zły jestem, sfrustrowany itd... :)))) To banów nie będzie :). U mnie stawy hodowlane są czyste, a przez nie płynie rzeka i mało tego co jakiś czas są czyszczone, a rybka z nich palce lizać mnniiiiaaaam :).
Co do kupowania ryb i napędzania koniunktury to właśnie jak będzie popyt na te z dzikich zbiorników to i podaż zarybień się zwiększy. Po co to robić? Nie lepiej w te miejsce zarybić szczupakiem, a karpiom dać spokój?
Odnosnie rynku karpiowego to jak walka z wiatrakami i nic na to nie poradzisz, że ludzie właśnie te ryby chcą łowić. Nikt im nie każe łowić na siłe. Zachowujesz się jak człowiek, który na siłę każe jeździć komuś polonezem, a ktoś inny chcę jezdzić porsche, czy BMW.... Wracając do tematu to najlepsze karpie wg mnie to do 2 kg z hodowli. Ja nie zabieram karpi z łowisk żeby nie napędzać koniunktury na zarybianie karpiami, bo karp to szkodnik. Wtedy kiedy jeszcze ja bym zaczął brać karpiki i kilku podobnych tym samym trzeba by było więcej zarybiać karpiem, bo ludzie chcą łowić ten gatunek. Nie zabierając karpia w to miejsce można zarybić innymi gatunkami. To jest jak dwa razy dwa i z tym nie ma dyskusji. Antymisiek i Karasiek na siłę chcą mi wmówić, że 2*2 to pięć, ale wynik jest oczywisty i bardzo prosty.... Pozdrole C&R :))) (2015/01/15 14:42)

Arcymisiek


Oj, zbynio, zbynio. To ty prowokowałeś i płakałeś, że jadę po twoim karpiu i karpiarzach, a mnie próbujesz winą obarczyć. Nie poprawny jesteś, ale wesoły z ciebie chłop, a to się ceni. Pozdro:) (2015/01/15 15:01)

berthold


quwa ale przecież szczupak też szybko rośnie to dlaczego nim nie zarybiają ???? zamiast karpiem a co do samego karpia dziwne że wam to smakuje zwłaszcza z wody dzikiej przecież to normalnie śmierdzi co innego hodowlane sprzedawane na święta przechowane bez żarcia to nawet ja  kawałek zjem ale nigdy z dzikiej wody istne paskudztwo brr (2015/01/15 17:21)

użytkownik180298


To chyba kwestia odpowiedniego przyrządzenia ...- te wielkie są same w sobie niekorzystne strawieniowo  - ale to tak jak kury na wolnym wybiegu sa zdrowsze i smaczniejsze , niż te klatkowe ? - tak samo ryby - te złowione naturalnie są smaczniejsze od tych sztucznie nafaszerowanych paszą i antybiotykami - Czemu np. łosoś bałtycki jest rarytasem ? , a ten wychodowany klatkowo w Norwegii nie ?   (2015/01/15 17:42)