Jaki karp najsmaczniejszy (wagowo)?

/ 75 odpowiedzi

  • konto usunięte

Karp
Jaki karp według forumowiczów,wagowo  jest najsmaczniejszy? Taki dwukilogramowy czy lepiej większy albo też zgoła odwrotnie- mniejszy? Wielokrotnie zdarza się,że łowimy nocną porą i mamy już w saku karpia, na oko 2-kilogramowego. Czy lepiej zabrać do domu takiego karpia, właśnie 1,5kg-2 kg ( nocne pitraszenie)  czy zabieracie też duże okazy?Istnieje przepis na karpia wędzonego: karpia bierze się w rajstopy ( uwaga to nie figura retoryczna ani napad na bank,  rajstopy  bowiem są w tym przypadku niezbędne do przygotowania) i wędzi nad  żarem ogniska.
Według mnie najlepsze są właśnie te mniejsze,ale każdy ma inny gust - poza tym sprawianie dużego karpia, wiąże się z dużą ilością krwi i bebechów.
użytkownik116538


Najsmaczniejsze mięso jest z karpia 1 kg. do max 1, 5 kg. Okazy powyżej 2 kg. mają już bardziej tłuste mięso. (2013/05/23 19:25)

użytkownik123415


Z tego co wiem to tak z 3 - 3,5 kg :P Bynajmniej u mnie na swieta takiego kupuja. Wieksze maja tluszczyku wiecej :) (2013/05/23 19:25)

grzeweg


Najsmaczniejsze są karpie z rzek .  (2013/05/23 20:03)

jacek placekkk


dla mnie to karp 2kg+ jest najlepszy i z rzeki jak kolega napisał pobijają wszystkie  (2013/05/23 20:12)

przemo1980


Jakość kulinarna karpia w dużej mierze jest też zależna od zbiornika w którym karpik sobie pływał (2013/05/23 21:46)

JKarp


Jaki karp według forumowiczów,wagowo  jest najsmaczniejszy? Taki dwukilogramowy czy lepiej większy albo też zgoła odwrotnie- mniejszy? Wielokrotnie zdarza się,że łowimy nocną porą i mamy już w saku karpia, na oko 2-kilogramowego. Czy lepiej zabrać do domu takiego karpia, właśnie 1,5kg-2 kg ( nocne pitraszenie)  czy zabieracie też duże okazy?Istnieje przepis na karpia wędzonego: karpia bierze się w rajstopy ( uwaga to nie figura retoryczna ani napad na bank,  rajstopy  bowiem są w tym przypadku niezbędne do przygotowania) i wędzi nad  żarem ogniska.
Według mnie najlepsze są właśnie te mniejsze,ale każdy ma inny gust - poza tym sprawianie dużego karpia, wiąże się z dużą ilością krwi i bebechów.


Żaden ;-)

(2013/05/23 22:02)

rusikus


1-2 kg (2013/05/23 23:38)

zbynio5o


Wędzone w pończochach po starej omie są najlepsze.

Wszystko zależy od tego czym żywił sie karp. Chodowlany może sie schować przed karpiem który rósł kilka lat w jeziorze. Nawet taki ok. 5 kg jest smaczniejszy od takiego 2 kg. ze stawu hodowlanego, który trafia póżniej do marketów.

Życze Wam abyście złowili karpia który sie uchował przez kilka lat w jeziorze po zarybieniu. Różnica jest wielka :))

(2013/05/23 23:56)

użytkownik149822


heh ;D Myślałem że prima aprillis już było ;p Nie zabieramy żądnego karpia ! A jak chcemy sobie go zjeść to do marketu na zakupy polecam jechać ;)

I tutaj zgadzam się z kilkoma rozmówcami: najlepiej smakuje karp własnoręcznie złowiony i to niezbyt duży: około 2kg.Większe (5 kg) też dają się zjeść,ale taka ryba ma już jednak spory łeb.Jak już koledzy stwierdzili: walory kulinarne takiej rybki, zależą nie tylko od wagi ,ale w dużej mierze : od źródła z, którego pochodzą, jakości wody w akwenie bądź cieku, pokarmu,nawet roślinności wodnej.
Na cóż, Nam jechać do marketu - skoro wędkujemy i łowimy ryby: świeże i zazwyczaj z pewnego źródła?
Karp to według mnie- smaczna ryba, można go przygotować na różne sposoby - tak jak i zresztą dzieje się to w przypadku innych gatunków ryb. (2013/05/24 06:30)

bolekr


Te po 40kg są smaczne... (2013/05/24 09:56)

kamil11269


Najsmaczniejsze są karpie z rzek . 



Ja jeszcze karpia w rzece nie złowiłem. Zawsze ze stawu, ale rzadko kiedy trafiają one na moją patelnię. (2013/05/24 15:11)

pstrag222


Ja zajadam się karpiem zawsze jak takiego złowię. a jaki jest smaczny dla mnie taki do 4 kg.
Uwielbiam rybki własnoręcznie złowione i przyrządzone.
Tłukę w łeb każdego co przekroczy wymiar oraz zgodnie z limitami.Przeżyje i bez niego
Dla mnie są atrakcyjniejsze ryby .
A im wiecej go wytłuką tym lepiej. z reszta to i tak jest handlówka:) (2013/05/24 16:00)

yba


A ja kupuję ryby w sklepie ,uwielbiam  w galaretce albo  szprotki  w pomidorach, bo inaczej  ich nie tknę .A tak w ogóle to szkoda mi ryby zabijać, jaka by nie była , też zasługuje na to żeby żyć , po za tym lepiej wygląda w wodzie:-);-) (2013/05/24 16:58)