Jak znaleść karasia w 86 hektarowym jeziorze?

/ 17 odpowiedzi
Witam kolegów!
Potrzebuje porady dotyczącej połowu karasia. Jest to 86 hektarowe jezioro typu linowo-szczupakowego, występują tam: płoć, leszcz, karaś, krąp, lin, wzdręga, karp, amur oraz drapieżniki.Problem w tym, że jak narazie nie mogę dostaćani jednego karasia czy to metoda spławikową, czy gruntową. Czekam na jakieś pomysły.

Pozdrawiam.
juniorseba24


Dosyp do zanety 2-3 duze szczypty soli.To jest dobry i sprawdzony sposób na karasia.Według mnie najlepsza metoda do polowu tego gatunku to drgajaca szczytowka. Na haczyk 6-8, 1 kukurydza z puszki i 2 biale robale,do koszyczka 20-40 gr. zaneta karas-lin. Zylka 0,18,przypon 0,16.A mozna wiedziec ktore to jezioro ?

(2012/05/04 08:32)

doniucmg


Dokładnie chodzi o jezioro mogileńskie kolego. 3 maja bylem i w zanętę karasiową weszły leszcze takie między 0,2 kg do 0,8 kg i dwa karpiki 35 centymetrowe, a karasia ani śladu. Łowiłem na spławik, ale oczywiście przynęta na dnie. Sposobu ze solą w zanęcie nie słyszałem jeszcze więc muszę go jak najszybciej wypróbować. Jaka sól będzie lepsza ta drobna czy grubo ziarnista?
(2012/05/04 14:51)

użytkownik115029


Dosyp do zanety 2-3 duze szczypty soli.To jest dobry i sprawdzony sposób na karasia.Według mnie najlepsza metoda do polowu tego gatunku to drgajaca szczytowka. Na haczyk 6-8, 1 kukurydza z puszki i 2 biale robale,do koszyczka 20-40 gr. zaneta karas-lin. Zylka 0,18,przypon 0,16.A mozna wiedziec ktore to jezioro ?


Opisany sposób to metoda , którą można łowić wiele różnych gatunków a karaś znajduje się na tej liście , plasując się na którymś tam miejscu z kolei . Weź się nie ośmieszaj i nie pisz takich bredni jak wyżej ! Użycie takiego czy tamtego zestawu , nie sprawi od razu ,że będą brały karasie ! Nawet karaś srebrzysty , który jest rybą aktywnie pływającą po większej połaci akwenu w poszukiwaniu zooplanktonu , który wyżera w dużych ilościach , niechętnie zbacza ze swoich ścieżek  , choć znacznie częściej można go zwabić w miejsca leszczowe - np :tygodniowym nęceniem .Ten przypadek jest zupełnie inny.  Problemem jest tutaj wielkość jeziora oraz jego charakter (karaś pospolity  tworzy małą populację i przebywa w dużym rozproszeniu w nielicznych odsłoniętych od wiatru ,  mulistych zatokach ) .Żadna konkretna technika połowu , żaden zestaw nie zwiększy szansy na połów karasia pospolitego  ani też nie pomoże go złowić. Karaś pospolity jest rybą bardzo powolnie pływającą, prawie nieprzemieszczającą się ze swoich stanowisk i dlatego łowi się go tam gdzie przebywa na co dzień a nie gdzie się go chce złowić a gdzie nie ma go nigdy ! Oczywiście mam tutaj na myśli karasia pospolitego , którego wielu ma ostatnio w zwyczaju w ogóle nie znać lub mylić z azjatyckim przybyszem - "japońcem ". Oj ,  dzieciaki , co do końca wierzą w cudowną moc zanęty i metod , które oprócz angielskiej  nazwy nie są niczym innym jak gruntówką denną .
(2012/05/04 15:10)

doniucmg


Co do miejsca to teraz znalazłem ładną małą zatoczkę, nie odwiedzaną przez wędkarzy. Dno jest muliste ale tak jak pisałem wcześniej tylko leszcze , dwa karpiki oraz mały lin. Poświęcę jej jeszcze trochę czasu, a jak nie będzie rezultatów to wygodne kamasze i spacerek wzdłuż lini brzegowej w poszukiwaniu nowej miejscówki, a i w woli ścisłości to chodzi mi o karasia pospolitego. (2012/05/04 16:58)

juniorseba24


"Opisany sposób to metoda , którą można łowić wiele różnych gatunków a karaś znajduje się na tej liście , plasując się na którymś tam miejscu z kolei . Weź się nie ośmieszaj i nie pisz takich bredni jak wyżej ! Użycie takiego czy tamtego zestawu , nie sprawi od razu ,że będą brały karasie ! Nawet karaś srebrzysty , który jest rybą aktywnie pływającą po większej połaci akwenu w poszukiwaniu zooplanktonu , który wyżera w dużych ilościach , niechętnie zbacza ze swoich ścieżek , choć znacznie częściej można go zwabić w miejsca leszczowe - np :tygodniowym nęceniem .Ten przypadek jest zupełnie inny. Problemem jest tutaj wielkość jeziora oraz jego charakter (karaś pospolity tworzy małą populację i przebywa w dużym rozproszeniu w nielicznych odsłoniętych od wiatru , mulistych zatokach ) .Żadna konkretna technika połowu , żaden zestaw nie zwiększy szansy na połów karasia pospolitego ani też nie pomoże go złowić. Karaś pospolity jest rybą bardzo powolnie pływającą, prawie nieprzemieszczającą się ze swoich stanowisk i dlatego łowi się go tam gdzie przebywa na co dzień a nie gdzie się go chce złowić a gdzie nie ma go nigdy ! Oczywiście mam tutaj na myśli karasia pospolitego , którego wielu ma ostatnio w zwyczaju w ogóle nie znać lub mylić z azjatyckim przybyszem - "japońcem ". Oj , dzieciaki , co do końca wierzą w cudowną moc zanęty i metod , które oprócz angielskiej nazwy nie są niczym innym jak gruntówką denną . "

Sam sie nie osmieszaj i nie wklejaj gotowców sciągniętych z google "wedkarzu". Napisz coś od siebie. Jakoś zawsze na nieznanym łowisku stosuję tą metode i zanete i jakoś zawsze wchodzą karasie. A znam to od starych wedkarzy którzy mają wiecej pojecia od Ciebie.

(2012/05/06 10:36)

użytkownik115029


"Opisany sposób to metoda , którą można łowić wiele różnych gatunków a karaś znajduje się na tej liście , plasując się na którymś tam miejscu z kolei . Weź się nie ośmieszaj i nie pisz takich bredni jak wyżej ! Użycie takiego czy tamtego zestawu , nie sprawi od razu ,że będą brały karasie ! Nawet karaś srebrzysty , który jest rybą aktywnie pływającą po większej połaci akwenu w poszukiwaniu zooplanktonu , który wyżera w dużych ilościach , niechętnie zbacza ze swoich ścieżek , choć znacznie częściej można go zwabić w miejsca leszczowe - np :tygodniowym nęceniem .Ten przypadek jest zupełnie inny. Problemem jest tutaj wielkość jeziora oraz jego charakter (karaś pospolity tworzy małą populację i przebywa w dużym rozproszeniu w nielicznych odsłoniętych od wiatru , mulistych zatokach ) .Żadna konkretna technika połowu , żaden zestaw nie zwiększy szansy na połów karasia pospolitego ani też nie pomoże go złowić. Karaś pospolity jest rybą bardzo powolnie pływającą, prawie nieprzemieszczającą się ze swoich stanowisk i dlatego łowi się go tam gdzie przebywa na co dzień a nie gdzie się go chce złowić a gdzie nie ma go nigdy ! Oczywiście mam tutaj na myśli karasia pospolitego , którego wielu ma ostatnio w zwyczaju w ogóle nie znać lub mylić z azjatyckim przybyszem - "japońcem ". Oj , dzieciaki , co do końca wierzą w cudowną moc zanęty i metod , które oprócz angielskiej nazwy nie są niczym innym jak gruntówką denną . "

Sam sie nie osmieszaj i nie wklejaj gotowców sciągniętych z google "wedkarzu". Napisz coś od siebie. Jakoś zawsze na nieznanym łowisku stosuję tą metode i zanete i jakoś zawsze wchodzą karasie. A znam to od starych wedkarzy którzy mają wiecej pojecia od Ciebie.


Zarzucasz mi plagiat ? Skoro tak , to  proszę dowody - bo takie bezpodstawne oskarżenia mogą cię drogo kosztować . Moje wpisy są w całości osobiste i mojego autorstwa i nie będzie mi tutaj jakiś początkujący,  dyletant , dzieciak - zarzucał kopiowania z Google . Zachowujesz się nie wiem jak   -  pisząc głupoty na temat łowienia w 80 ha jeziorze. Twoja rada nacechowana jest myśleniem życzeniowym , a nawet magicznym . Spójrz na te bzdety , które nabazgrałeś : autor wątku pyta o powód dla którego nie może złowić karasia  a ty tutaj wyskakujesz z jakimś pospolitym  zestawem , przeznaczonym do łowienia białorybu , który autor pewnie zna i na co dzień stosuje z dobrym skutkiem przy połowie płoci , leszczy , okoni , krąpi  itp , na grunt. Co ty sobie wyobrażasz ,że jak dodasz do zanęty trochę soli , to ci się zaraz do tej twojej paciai  karasie zlecą z całej okolicy ? Głupota i kretynizm . Sól ma w zanęcie znaczenie całkiem nieduże : stosuje się ją czasami jako środek przyspieszający trawienie i zwiększający łaknienie u żerujących ryb ( tego zapewne nie wiedziałeś a w dodatku nie znajdziesz tego w Internecie - jedynym "łowisku " na którym wędkujesz ). Sól stosowana jest głównie w zanęcie dennej , krąpiowej , czasem też w rzecznych na jazia i klenia .    Napisałem nic innego jak tylko  prawdę na ten temat : ta technika , którą opisałeś  nie przyniesie od razu  sukcesu  w połowie karasia . Będą brały różne ryby , cały dostępny wachlarz karpiowatych oraz okoni : oprócz karasia ! Nie pisz głupot , jeśli się nie znasz . Problemem jest tutaj wielkość jeziora i jego charakter ( trofia , żyzność , skład rybostanu ,gdzie karaś stanowi tylko domieszkę do masy leszczy , płoci , krąpi ) . Połów karasia w takich warunkach nastręcza wielu trudności - z powodu wielkości jeziora oraz rybostanu , którego dominującą część stanowią inne ryby , dobrze biorące na wędkę . Karasia pospolitego należy szuka tam , gdzie przebywa na co dzień a  nie tam gdzie wrzuca się zanętę , zarzuca uniwersalny zestaw - myśląc ,że pierwszą rybą jaka trafi na haczyk będzie właśnie karaś ... Może należy poszukać po prostu mniejszego np: 4 Ha jeziora, o charakterze  eutroficznym czyli wg klasyfikacji rybackiej : linowo -szczupakowego ? Tam możliwość złowienia tej ryby , bez długotrwałego obserwowania jeziora i skromnego wabienia karasia niewielką ilością zanęty , jest dużo większa .
(2012/05/06 11:55)

szczawik1984


kolego juniorseba24 bez obrazy ale wielkiego pojecia nie masz bo nie techniką znajduje się karasia. w pierwszej kolejności trzeba wytypować miejsce, dobrać odpowiedni zestaw zanętę i przynętę.
druga kwestia to czytaj ze zrozumieniem bo pytanie jest? "Jak znaleść karasia w 86 hektarowym jeziorze?" - a nie na jaka metodę poławiacie karasie.


Teraz powiesz że jestem niedoświadczony no może i tak bo wędkuję aktywnie dopiero 20 lat.
(2012/05/06 11:58)

RadosnyRabarbar


Ja mam ten sam problem ale w 300 ha jeziorze typu sielawowego (nie ma sielawy). Do wyboru mam ciężką żywcową gruntówkę i spłąwikowy teleskop do 25g i bata. (2012/05/06 13:55)

latawiec


"Opisany sposób to metoda , którą można łowić wiele różnych gatunków a karaś znajduje się na tej liście , plasując się na którymś tam miejscu z kolei . Weź się nie ośmieszaj i nie pisz takich bredni jak wyżej ! Użycie takiego czy tamtego zestawu , nie sprawi od razu ,że będą brały karasie ! Nawet karaś srebrzysty , który jest rybą aktywnie pływającą po większej połaci akwenu w poszukiwaniu zooplanktonu , który wyżera w dużych ilościach , niechętnie zbacza ze swoich ścieżek , choć znacznie częściej można go zwabić w miejsca leszczowe - np :tygodniowym nęceniem .Ten przypadek jest zupełnie inny. Problemem jest tutaj wielkość jeziora oraz jego charakter (karaś pospolity tworzy małą populację i przebywa w dużym rozproszeniu w nielicznych odsłoniętych od wiatru , mulistych zatokach ) .Żadna konkretna technika połowu , żaden zestaw nie zwiększy szansy na połów karasia pospolitego ani też nie pomoże go złowić. Karaś pospolity jest rybą bardzo powolnie pływającą, prawie nieprzemieszczającą się ze swoich stanowisk i dlatego łowi się go tam gdzie przebywa na co dzień a nie gdzie się go chce złowić a gdzie nie ma go nigdy ! Oczywiście mam tutaj na myśli karasia pospolitego , którego wielu ma ostatnio w zwyczaju w ogóle nie znać lub mylić z azjatyckim przybyszem - "japońcem ". Oj , dzieciaki , co do końca wierzą w cudowną moc zanęty i metod , które oprócz angielskiej nazwy nie są niczym innym jak gruntówką denną . "

Sam sie nie osmieszaj i nie wklejaj gotowców sciągniętych z google "wedkarzu". Napisz coś od siebie. Jakoś zawsze na nieznanym łowisku stosuję tą metode i zanete i jakoś zawsze wchodzą karasie. A znam to od starych wedkarzy którzy mają wiecej pojecia od Ciebie.


Zarzucasz mi plagiat ? Skoro tak , to  proszę dowody - bo takie bezpodstawne oskarżenia mogą cię drogo kosztować . Moje wpisy są w całości osobiste i mojego autorstwa i nie będzie mi tutaj jakiś początkujący,  dyletant , dzieciak - zarzucał kopiowania z Google . Zachowujesz się nie wiem jak   -  pisząc głupoty na temat łowienia w 80 ha jeziorze. Twoja rada nacechowana jest myśleniem życzeniowym , a nawet magicznym . Spójrz na te bzdety , które nabazgrałeś : autor wątku pyta o powód dla którego nie może złowić karasia  a ty tutaj wyskakujesz z jakimś pospolitym  zestawem , przeznaczonym do łowienia białorybu , który autor pewnie zna i na co dzień stosuje z dobrym skutkiem przy połowie płoci , leszczy , okoni , krąpi  itp , na grunt. Co ty sobie wyobrażasz ,że jak dodasz do zanęty trochę soli , to ci się zaraz do tej twojej paciai  karasie zlecą z całej okolicy ? Głupota i kretynizm . Sól ma w zanęcie znaczenie całkiem nieduże : stosuje się ją czasami jako środek przyspieszający trawienie i zwiększający łaknienie u żerujących ryb ( tego zapewne nie wiedziałeś a w dodatku nie znajdziesz tego w Internecie - jedynym "łowisku " na którym wędkujesz ). Sól stosowana jest głównie w zanęcie dennej , krąpiowej , czasem też w rzecznych na jazia i klenia .    Napisałem nic innego jak tylko  prawdę na ten temat : ta technika , którą opisałeś  nie przyniesie od razu  sukcesu  w połowie karasia . Będą brały różne ryby , cały dostępny wachlarz karpiowatych oraz okoni : oprócz karasia ! Nie pisz głupot , jeśli się nie znasz . Problemem jest tutaj wielkość jeziora i jego charakter ( trofia , żyzność , skład rybostanu ,gdzie karaś stanowi tylko domieszkę do masy leszczy , płoci , krąpi ) . Połów karasia w takich warunkach nastręcza wielu trudności - z powodu wielkości jeziora oraz rybostanu , którego dominującą część stanowią inne ryby , dobrze biorące na wędkę . Karasia pospolitego należy szuka tam , gdzie przebywa na co dzień a  nie tam gdzie wrzuca się zanętę , zarzuca uniwersalny zestaw - myśląc ,że pierwszą rybą jaka trafi na haczyk będzie właśnie karaś ... Może należy poszukać po prostu mniejszego np: 4 Ha jeziora, o charakterze  eutroficznym czyli wg klasyfikacji rybackiej : linowo -szczupakowego ? Tam możliwość złowienia tej ryby , bez długotrwałego obserwowania jeziora i skromnego wabienia karasia niewielką ilością zanęty , jest dużo większa .

ty chyba przechodzisz kryzys wieku średniego co pan najmądrzejszy a młodsi to leszcze ha ha ha (2012/05/06 14:30)

użytkownik115029


"Opisany sposób to metoda , którą można łowić wiele różnych gatunków a karaś znajduje się na tej liście , plasując się na którymś tam miejscu z kolei . Weź się nie ośmieszaj i nie pisz takich bredni jak wyżej ! Użycie takiego czy tamtego zestawu , nie sprawi od razu ,że będą brały karasie ! Nawet karaś srebrzysty , który jest rybą aktywnie pływającą po większej połaci akwenu w poszukiwaniu zooplanktonu , który wyżera w dużych ilościach , niechętnie zbacza ze swoich ścieżek , choć znacznie częściej można go zwabić w miejsca leszczowe - np :tygodniowym nęceniem .Ten przypadek jest zupełnie inny. Problemem jest tutaj wielkość jeziora oraz jego charakter (karaś pospolity tworzy małą populację i przebywa w dużym rozproszeniu w nielicznych odsłoniętych od wiatru , mulistych zatokach ) .Żadna konkretna technika połowu , żaden zestaw nie zwiększy szansy na połów karasia pospolitego ani też nie pomoże go złowić. Karaś pospolity jest rybą bardzo powolnie pływającą, prawie nieprzemieszczającą się ze swoich stanowisk i dlatego łowi się go tam gdzie przebywa na co dzień a nie gdzie się go chce złowić a gdzie nie ma go nigdy ! Oczywiście mam tutaj na myśli karasia pospolitego , którego wielu ma ostatnio w zwyczaju w ogóle nie znać lub mylić z azjatyckim przybyszem - "japońcem ". Oj , dzieciaki , co do końca wierzą w cudowną moc zanęty i metod , które oprócz angielskiej nazwy nie są niczym innym jak gruntówką denną . "

Sam sie nie osmieszaj i nie wklejaj gotowców sciągniętych z google "wedkarzu". Napisz coś od siebie. Jakoś zawsze na nieznanym łowisku stosuję tą metode i zanete i jakoś zawsze wchodzą karasie. A znam to od starych wedkarzy którzy mają wiecej pojecia od Ciebie.


Zarzucasz mi plagiat ? Skoro tak , to  proszę dowody - bo takie bezpodstawne oskarżenia mogą cię drogo kosztować . Moje wpisy są w całości osobiste i mojego autorstwa i nie będzie mi tutaj jakiś początkujący,  dyletant , dzieciak - zarzucał kopiowania z Google . Zachowujesz się nie wiem jak   -  pisząc głupoty na temat łowienia w 80 ha jeziorze. Twoja rada nacechowana jest myśleniem życzeniowym , a nawet magicznym . Spójrz na te bzdety , które nabazgrałeś : autor wątku pyta o powód dla którego nie może złowić karasia  a ty tutaj wyskakujesz z jakimś pospolitym  zestawem , przeznaczonym do łowienia białorybu , który autor pewnie zna i na co dzień stosuje z dobrym skutkiem przy połowie płoci , leszczy , okoni , krąpi  itp , na grunt. Co ty sobie wyobrażasz ,że jak dodasz do zanęty trochę soli , to ci się zaraz do tej twojej paciai  karasie zlecą z całej okolicy ? Głupota i kretynizm . Sól ma w zanęcie znaczenie całkiem nieduże : stosuje się ją czasami jako środek przyspieszający trawienie i zwiększający łaknienie u żerujących ryb ( tego zapewne nie wiedziałeś a w dodatku nie znajdziesz tego w Internecie - jedynym "łowisku " na którym wędkujesz ). Sól stosowana jest głównie w zanęcie dennej , krąpiowej , czasem też w rzecznych na jazia i klenia .    Napisałem nic innego jak tylko  prawdę na ten temat : ta technika , którą opisałeś  nie przyniesie od razu  sukcesu  w połowie karasia . Będą brały różne ryby , cały dostępny wachlarz karpiowatych oraz okoni : oprócz karasia ! Nie pisz głupot , jeśli się nie znasz . Problemem jest tutaj wielkość jeziora i jego charakter ( trofia , żyzność , skład rybostanu ,gdzie karaś stanowi tylko domieszkę do masy leszczy , płoci , krąpi ) . Połów karasia w takich warunkach nastręcza wielu trudności - z powodu wielkości jeziora oraz rybostanu , którego dominującą część stanowią inne ryby , dobrze biorące na wędkę . Karasia pospolitego należy szuka tam , gdzie przebywa na co dzień a  nie tam gdzie wrzuca się zanętę , zarzuca uniwersalny zestaw - myśląc ,że pierwszą rybą jaka trafi na haczyk będzie właśnie karaś ... Może należy poszukać po prostu mniejszego np: 4 Ha jeziora, o charakterze  eutroficznym czyli wg klasyfikacji rybackiej : linowo -szczupakowego ? Tam możliwość złowienia tej ryby , bez długotrwałego obserwowania jeziora i skromnego wabienia karasia niewielką ilością zanęty , jest dużo większa .

ty chyba przechodzisz kryzys wieku średniego co pan najmądrzejszy a młodsi to leszcze ha ha ha



Zdania zaczyna się z dużej litery a kończy kropką . Poza tym , obowiązuje też coś takiego jak przecinek , myślnik itp... To podstawa języka polskiego ,dlatego wnioskuję ,że :albo jesteś obcokrajowcem np :Murzynem  studiującym w Polsce , który ma przecież pełne prawo do popełniania błędów przy posługiwaniu się polską mową , albo jesteś po prostu osobą , nieumiejącą posługiwać się mową ojczystą. Z mojej strony koniec tych wzajemnych złośliwości. (2012/05/06 15:57)

doniucmg


Panowie proszę o zaprzestanie tych wzajemnych złośliwości, interesuje mnie konstruktywna dyskusja. Co do jeziora to widnieje w klasyfikacji wód jako linowo-szczupakowe. Połów karasia traktuje jak wyzwanie i mam zamiar namierzyć te ryby w tym zbiorniku. Temat został założony do dyskusji na ten temat, wymiany spostrzeżeń i doświadczeń, a nie dla bezsensownych kłótni. (2012/05/06 16:08)

QBS


"Przyganiał  kocioł garnkowi". Wymieńcie się adresami i dajcie sobie po ryju. Czy każde forum musi schodzić na psy ? Administratorzy śpią ? (2012/05/06 16:12)

Bernard51


Bury znowu sie uaktywnil wskoczyl na karasia temat karpia sie wyczerpal?? (2012/05/06 16:27)

użytkownik115029


Bury znowu sie uaktywnil wskoczyl na karasia temat karpia sie wyczerpal??

Łyknij sobie Nitro , bo się za bardzo zgrzejesz ze złości i sobie zaszkodzisz. Nie nazywam się "Bury " , to po pierwsze . Po drugie zaś - po raz pierwszy spotykam się z bezczelnym , wsiowym zwyczajem epatowania cudzym nazwiskiem. Znamy się ? Spotkaliśmy się kiedyś ? Masz coś na mnie ? Skoro nie , to dlaczego przypisujesz mi łatkę swoich wyimaginowanych lub rzeczywistych wrogów ? " Nie pisz więcej Pisz  , bo bez sensu brzmisz "- taka krótka fraszka dedykowana tobie. (2012/05/06 16:38)

użytkownik115029


Bury znowu sie uaktywnil wskoczyl na karasia temat karpia sie wyczerpal??

Czy ktoś rozumie to zdanie ? Czy to zdanie zostało zapisane poprawnie ? Równie dobrze można je zapisać w ten sposób : "Buryznowusieuaktywnilwskoczylnakarasiatematkarpiasiewyczerpal??" i niewiele to zmienia  w kwestii sensowności. (2012/05/06 16:41)

BRZANA1971


jesteście fajni, kolega prosi o pomoc, a zawsze kończy się tak samo. Mieliście pomóc nie kłócić się kto ma rację - szkoda....Ja osobiście nie słyszałem o metodzie która działa na jeden gatunek ryby, to raczej niemożliwe np. koledzy karpiarze doskonale wiedzą, że można nęcić te piękne ryby super zanętą a zdaża się tak iż w łowisko wejdzie lin, leszcz czy karaś, nęcąc leszcza i płoć można złowić lina czy karpia itd. niema złotego środka i od tego należy zacząć, lecz zawsze można próbować. Rada dla kolegi który prosił o poradę, nie lekceważ żadnej propozycji, próbuj aż dojdziesz do swojej metody lecz kiedyś się okaże, że metoda ta na innym łowisku się nie sprawdzi. Dawno temu spotkałem doświadczonego wędkarza który próbował każdej przynęty i nic, z ciekawości bez wiary w powodzenie założył na haczyk kostkę miąższu twardego pomidora i ta przynęta okazała się tego dnia jedyną - złowił tego dnia wiele pięknych wzdręg ale tą informację podaję jako ciekawostkę, sam nigdy nie próbowałem - pozdrawiam. (2012/05/06 17:34)