Zaloguj się do konta

Jak złowić sandacza z gruntu?

utworzono: 2012/09/28 15:27
GiEhA

Witam słyszałem że sandacze są bardzo madrymi rybami i nie dają się łatwo schwytać. I tu moje pytanie jak go nie wystraszyc np bąbka na pleciące bo poczuje opur i puści przynęte co zastosowac? [2012-09-28 15:27]

JOPEK1971

Witam słyszałem że sandacze są bardzo madrymi rybami i nie dają się łatwo schwytać. I tu moje pytanie jak go nie wystraszyc np bąbka na pleciące bo poczuje opur i puści przynęte co zastosowac?


Nie są mądre,i łatwo dają się schwytac,tylko trzeba wiedziec jak i gdzie.
Rozumiem że łowisz na wodzie stojącej.więc użyj tzw.małpki.


[2012-09-28 15:44]

JOPEK1971

Witam słyszałem że sandacze są bardzo madrymi rybami i nie dają się łatwo schwytać. I tu moje pytanie jak go nie wystraszyc np bąbka na pleciące bo poczuje opur i puści przynęte co zastosowac?


Nie są mądre,i łatwo dają się schwytac,tylko trzeba wiedziec jak i gdzie.
Rozumiem że łowisz na wodzie stojącej.więc użyj tzw.małpki.

Można samemu taki sygnalizator wykonac,wystarczy drut i kawałek styropianu,lub styroduru.Małpka w trakcie brania spada z drutu,ale kabłąk musi byc otwarty by sandacz odpłynął z przynętą by ją pożrec,po drugim odpłynięciu zamykasz kabłąk i tniesz,cała filozofia ;-) [2012-09-28 15:49]

JOPEK1971

Witam słyszałem że sandacze są bardzo madrymi rybami i nie dają się łatwo schwytać. I tu moje pytanie jak go nie wystraszyc np bąbka na pleciące bo poczuje opur i puści przynęte co zastosowac?


Nie są mądre,i łatwo dają się schwytac,tylko trzeba wiedziec jak i gdzie.
Rozumiem że łowisz na wodzie stojącej.więc użyj tzw.małpki.

Można samemu taki sygnalizator wykonac,wystarczy drut i kawałek styropianu,lub styroduru.Małpka w trakcie brania spada z drutu,ale kabłąk musi byc otwarty by sandacz odpłynął z przynętą by ją pożrec,po drugim odpłynięciu zamykasz kabłąk i tniesz,cała filozofia ;-) [2012-09-28 15:50]

JOPEK1971

Witam słyszałem że sandacze są bardzo madrymi rybami i nie dają się łatwo schwytać. I tu moje pytanie jak go nie wystraszyc np bąbka na pleciące bo poczuje opur i puści przynęte co zastosowac?


Nie są mądre,i łatwo dają się schwytac,tylko trzeba wiedziec jak i gdzie.
Rozumiem że łowisz na wodzie stojącej.więc użyj tzw.małpki.

Można samemu taki sygnalizator wykonac,wystarczy drut i kawałek styropianu,lub styroduru.Małpka w trakcie brania spada z drutu,ale kabłąk musi byc otwarty by sandacz odpłynął z przynętą by ją pożrec,po drugim odpłynięciu zamykasz kabłąk i tniesz,cała filozofia ;-) [2012-09-28 15:51]

siri34

ej ale pokaż ludziom jak ten wynalazek sie umieszcza na kiju itd
[2012-09-28 18:10]

bednar14

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.
[2012-09-28 18:50]

JOPEK1971

ej ale pokaż ludziom jak ten wynalazek sie umieszcza na kiju itd

drut się wbija w glebę a żyłkę stopuje się tą małpką.Widzisz "małpkę" i masz problem,pomyśl.Ja tak łowiłem węgorze które miały kontakt z wędkarzem,najmniejszy opór i już po braniu.Na ten patent były do złowienia.Mogę powiedziec że sam takie cuś wymyśliłem(,wpadłem na ten pomysł gdy wiało,a łowiłiłem na podwieszkę którą mocno bujało.Wymyśliłem też sygnalizator z kart świąteczno-okazjonalnych.koszt jakieś kilka złotych ;-) i nie trzeba ślęczec przy wędce,można spokojnie grillowac i nasłuchiwac melodyjki,tylko trzeba wędkę szczytówką kierowac ku lustrze wody by nietoperze nie robiły "brań"


[2012-09-28 21:47]

JOPEK1971

ej ale pokaż ludziom jak ten wynalazek sie umieszcza na kiju itd

drut się wbija w glebę a żyłkę stopuje się tą małpką.Widzisz "małpkę" i masz problem,pomyśl.Ja tak łowiłem węgorze które miały kontakt z wędkarzem,najmniejszy opór i już po braniu.Na ten patent były do złowienia.Mogę powiedziec że sam takie cuś wymyśliłem(,wpadłem na ten pomysł gdy wiało,a łowiłiłem na podwieszkę którą mocno bujało.Wymyśliłem też sygnalizator z kart świąteczno-okazjonalnych.koszt jakieś kilka złotych ;-) i nie trzeba ślęczec przy wędce,można spokojnie grillowac i nasłuchiwac melodyjki,tylko trzeba wędkę szczytówką kierowac ku lustrze wody by nietoperze nie robiły "brań"


[2012-09-28 21:47]

JOPEK1971

ej ale pokaż ludziom jak ten wynalazek sie umieszcza na kiju itd

Drut się wbija w glebę a żyłkę stopuje się tą małpką.Widzisz "małpkę" i masz problem?Pomyśl.Ja tak łowiłem węgorze które miały kontakt z wędkarzem,najmniejszy opór i już po braniu.Na ten patent były do złowienia.Mogę powiedziec że sam takie cuś wymyśliłem(,wpadłem na ten pomysł gdy wiało,a łowiłiłem na podwieszkę którą mocno bujało.Wymyśliłem też sygnalizator z kart świąteczno-okazjonalnych.koszt jakieś kilka złotych ;-) i nie trzeba ślęczec przy wędce,można spokojnie grillowac i nasłuchiwac melodyjki,tylko trzeba wędkę szczytówką kierowac ku lustrze wody by nietoperze nie robiły "brań"


[2012-09-28 21:48]

grzesiu92

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

Chciałem wlasnie o tym napisac ale mi to z ust wyjąłeś. ;-) Ja jeszcze do tej gumeczki zapalke dodaje. Wygodniej sie zylke zaklada to tego. ;-)
[2012-09-28 22:56]

JOPEK1971

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

Chciałem wlasnie o tym napisac ale mi to z ust wyjąłeś. ;-) Ja jeszcze do tej gumeczki zapalke dodaje. Wygodniej sie zylke zaklada to tego. ;-)


Wyobraż sobie że sandacz puszcza przynętę poczując najmniejszy opór,zwłaszcza te stare które już miały kontakt z haczykiem.By zerwac żyłkę z gumki,trzeba użyc jakieś tam siły,"małpka"styropianowa spada bez najmiejszego oporu..Na "gumkę"sandacz musi napiąc żyłkę by ta wylazła z pod ucisku gumki.Trzymaj się mnie a nie zginiesz.;-)tak mówił mój kolega.


[2012-09-28 23:54]

grzesiu92

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

Chciałem wlasnie o tym napisac ale mi to z ust wyjąłeś. ;-) Ja jeszcze do tej gumeczki zapalke dodaje. Wygodniej sie zylke zaklada to tego. ;-)


Wyobraż sobie że sandacz puszcza przynętę poczując najmniejszy opór,zwłaszcza te stare które już miały kontakt z haczykiem.By zerwac żyłkę z gumki,trzeba użyc jakieś tam siły,"małpka"styropianowa spada bez najmiejszego oporu..Na "gumkę"sandacz musi napiąc żyłkę by ta wylazła z pod ucisku gumki.Trzymaj się mnie a nie zginiesz.;-)tak mówił mój kolega.                       


no i glownie po to ta zapalka jest. Ja to znalazlem keidys nawet ww z 1978 roku. A z tym oporem to nie przesadzajmy.




[2012-09-29 01:20]

JOPEK1971

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

Chciałem wlasnie o tym napisac ale mi to z ust wyjąłeś. ;-) Ja jeszcze do tej gumeczki zapalke dodaje. Wygodniej sie zylke zaklada to tego. ;-)


Wyobraż sobie że sandacz puszcza przynętę poczując najmniejszy opór,zwłaszcza te stare które już miały kontakt z haczykiem.By zerwac żyłkę z gumki,trzeba użyc jakieś tam siły,"małpka"styropianowa spada bez najmiejszego oporu..Na "gumkę"sandacz musi napiąc żyłkę by ta wylazła z pod ucisku gumki.Trzymaj się mnie a nie zginiesz.;-)tak mówił mój kolega.                       


no i glownie po to ta zapalka jest. Ja to znalazlem keidys nawet ww z 1978 roku. A z tym oporem to nie przesadzajmy.


Łów jak uważasz,ja tylko odpowiedziałem na pytanie.





[2012-09-29 01:29]

JOPEK1971

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

Chciałem wlasnie o tym napisac ale mi to z ust wyjąłeś. ;-) Ja jeszcze do tej gumeczki zapalke dodaje. Wygodniej sie zylke zaklada to tego. ;-)


Wyobraż sobie że sandacz puszcza przynętę poczując najmniejszy opór,zwłaszcza te stare które już miały kontakt z haczykiem.By zerwac żyłkę z gumki,trzeba użyc jakieś tam siły,"małpka"styropianowa spada bez najmiejszego oporu..Na "gumkę"sandacz musi napiąc żyłkę by ta wylazła z pod ucisku gumki.Trzymaj się mnie a nie zginiesz.;-)tak mówił mój kolega.                       


no i glownie po to ta zapalka jest. Ja to znalazlem keidys nawet ww z 1978 roku. A z tym oporem to nie przesadzajmy.


Łów jak uważasz,ja tylko odpowiedziałem na pytanie.





[2012-09-29 01:44]

spinningista1

Możesz też włączyć wolny bieg jeżeli go masz lub otworzyć kabłąk,żyłkę dajesz na ziemie(musi być napięta) i przysypujesz niewielką ilością piasku.Na koniec styropianowa bombka lub styropian żeby widzieć gdzie odjechał;)
[2012-09-29 07:52]

bednar14

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

Chciałem wlasnie o tym napisac ale mi to z ust wyjąłeś. ;-) Ja jeszcze do tej gumeczki zapalke dodaje. Wygodniej sie zylke zaklada to tego. ;-)


Wyobraż sobie że sandacz puszcza przynętę poczując najmniejszy opór,zwłaszcza te stare które już miały kontakt z haczykiem.By zerwac żyłkę z gumki,trzeba użyc jakieś tam siły,"małpka"styropianowa spada bez najmiejszego oporu..Na "gumkę"sandacz musi napiąc żyłkę by ta wylazła z pod ucisku gumki.Trzymaj się mnie a nie zginiesz.;-)tak mówił mój kolega.



No może nigdy nie łowiłeś tą metodą z gumeczką. Sandacz gdy pochwyci przynętę robi to gwałtownie i w tym czasie waśnie żyłka wyskakuje z pod gumeczki. Oporów nie ma wogule
[2012-09-29 11:21]

Majster 81

Z tą żyłką przysypaną ziemią nie jest tak do końca , jest to dobry sposób lecz wtedy gdy nie ma przymrozków . Parę lat do tyłu przejechałem się na tej żyłce pod piachem , był przymrozek i żyłka nie wyszła z pod piachu branie fajne kija mało nie porwało , lecz sandał poczuł opór i puścił .Gumeczka na kiju to najlepsze rozwiązanie , zero oporu , po braniu fajnie wysnuwa żylkę .Pozdrawiam.
[2012-09-29 11:59]

kawiorek

Z tą żyłką przysypaną ziemią nie jest tak do końca , jest to dobry sposób lecz wtedy gdy nie ma przymrozków . Parę lat do tyłu przejechałem się na tej żyłce pod piachem , był przymrozek i żyłka nie wyszła z pod piachu branie fajne kija mało nie porwało , lecz sandał poczuł opór i puścił .Gumeczka na kiju to najlepsze rozwiązanie , zero oporu , po braniu fajnie wysnuwa żylkę .Pozdrawiam.

Tak to prawda piasek ,kamyczek kapsel przy nockach z przymrozkami mozna sie naciąć steropian na zylke przed wedka ą i kablonk otwarty od 70 lat uzywam nie zawiodlo Swiecąc lampka na steropian mam przeglad ile wybral zylki i czy zacinać czy jeszcze poczekać ,
Teoria ze po drugim odjezdzie tzreba zacinac nie jest do konca prawdziwa nieraz na 3 razy powoli odjeżdża niczym ryszy z rybka w bebechach !
[2012-09-29 12:08]

sowiczny

a na hak zakładacie trupka? jakiej wielkości? [2012-09-29 12:56]

kawiorek

Nie kolego nie koniecznie trupek moze byc żywa rybka jak uklejka, plotka, wzdrega(wymiar)kielb , lub trupek i filecik z duzego leszcza tez możesz wyciac fileta jak i z kazdej rybki lub ogonek.
[2012-09-29 13:58]

Nie używaj tych bombek to nie ma sensu. Na wędce powyżej kołowrotka zawiąż sobie gumkę recepturkę. Po zarzuceniu zamknij kabłąk a żyłkę wsuń pod gumeczkę i wtedy otwórz kabłąk. Żyłka będzie napięta a gdy sandacz pochwyci przynętę to przy braniu gumka odrazu odda żyłkę a z otwartego kabłąka będzie wysnuwać się żyłka.  W nocy użyj sygnalizatora elektronicznego. Taki sposobem właśnie teraz łowię.

czasem też lubie  późną jesienią sobie wyskoczyć na sandała z gruntu na trupka i łowie identycznie jak kolega ,otwarty kabłąk, zapałka z gumką recepturką tylko zakładam jeszcze na żyłkę kostkę styropianu ,no i stosuje od pewnego czasu małą kotwiczkę zamiast pojedynczego haka ,od tamtej pory nie miałem sytuacji zeby sandał wyciągał zyłkę ze szpuli a  po zacięciu nic nie było, wczesniej zdarzało sie to bardzo często.
[2012-09-29 14:51]

perwer

Ale kombinujecie ,jak konie pod górkę. Zawieszasz bombki -tylko bardzo lekkie -na tylnej podpórce,na przedniej sygnalizator.Podwieszasz je na dłuższej lince . Otwarty bigiel ,bombka podwieszona ,na żyłce zawieszasz styropian -kolorwy w wędkarskim na rzepy za złoty i jak weźmie sandacz nie ma bata .Nawet możesz zasnąć ,a on swobodnie będzie sunął żyłke z kołowrotka.
Możesz jeszcze uciąć góre od wlewu w butelce .Przecinasz ją w którymś tam miejscu i nakładasz na żyłke.W tym wypadku tylko szpanujesz żyłke ,robisz lekki luz między podpórkami i łowisz sandacze.
Jest jeszcze kilka bardzo dobrych i prostych sposobów ,nie trzeba filozofa i złotej rączki żeby dobrze i z powodzeniem łowic sandacze z gruntu .
[2012-09-29 19:05]

spinningista1

Racja czasami ten sposób z piaskiem zawodzi ale w tedy można użyć butelki lub puszki.
[2012-09-30 17:23]

RUMC

Witam, a jak sobie radzicie na wodzie z uciągiem? Mocniejsze zbrojenie trupka/żywca?Natychmiastowe zacinanie? Pnoster czy zestaw standardowy? [2012-10-02 14:30]

siri34

chodzi ci o rzeki typu Wisla?Odra?
[2012-10-02 18:24]