Jak zacinać połów na drgającą szczytówkę ?

/ 57 odpowiedzi
-embe-


Nie polecam łapać na kukurydzę na drgającą szczytówkę. Jeśli już się ktoś uprze to trzeba chwilę odczekać zanim się zatnie bo ryba musi "prowadzić". :) (2012/09/01 18:13)

kiesiak53


Witam.
Dlaczego "nie" na kukurydzę, ja na nią mam dobre efekty. Zakładam też więcej niż jedną na zestaw nawet z mniejszym haczykiem, jedna na haczyk, dwie zaciągam na żyłkę ponad haczyk.
Ostrze haczyka musi mocno wystawać z kukurydzy (nabijać poprzecznie i na krawędzi).
Pozdrawiam i życzę wyników. (2012/09/01 21:20)

lynx


A może masz za gruby przypon, żyłkę główną. Na płoć polecam Ci żyłkę 0,14-0,18 a przypon 0,10-0,12

Tak a na haczyk dwa-trzy pęcaki. Pinką nie na każdej rzece można łowić. Próbuj. Czasem płoć lubi parzoną pszenicę. Biale robaczki bym odradzał bo często pociąga za robaczka i zostają ci same skórki a ryby nie zatniesz chyba, że duża i głodna.
Powodzenia. (2012/09/03 20:58)

lynx


z mniejszym haczykiem jest tylko ten problem że ryba może się nie zaciąć dobrze lecz na mniejsze haki zazwyczaj są większe efekty lecz wiadomo kto jedzie na karpia czy suma nie założy 8 czy 10 na zestaw;D

Zatnie się tylko nie zakładaj kukurydzy i to dużej. Przecież i tak musisz dopasować przynętę do haczyka. (2012/09/03 21:01)

lynx


Witam.
Dlaczego "nie" na kukurydzę, ja na nią mam dobre efekty. Zakładam też więcej niż jedną na zestaw nawet z mniejszym haczykiem, jedna na haczyk, dwie zaciągam na żyłkę ponad haczyk.
Ostrze haczyka musi mocno wystawać z kukurydzy (nabijać poprzecznie i na krawędzi).
Pozdrawiam i życzę wyników.

Zgadzam się. Na kukurydzę też będą brać. Ja łowiłem na jedna kukurydze ale tak jak mówisz, haczyk musi mocno wystawać. (2012/09/03 21:04)

endriu99


Trzy ziarnka kukurydzy na płocie to lekka przesada. Ja łowię karpie na haczyk 6-8 i jedno ziarnko. (2013/07/12 15:04)

u?ytkownik93695


Ja założył bym haczyk 12, i na niego 1 albo max. 2 ziarna kukurydzy.  (2013/07/12 16:14)

u?ytkownik145121


Połów zacinaj dwoma rękoma mocno do góry (2013/07/12 17:40)

hellmon1



Witam, koledzy wędkarze. Jestem początkującym wędkarzem jeśli chodzi o feedera. Póki co byłem kilka razy wypróbować tą metodę jednak nie przynosi ona skutku. Chciałbym abyście podszepnęli mi jakieś fajne zestawy, na które są widoczne brania, albo są jakieś efekty łowienia. Ja ogólnie używam tonącej żyłki 0.2 feederowej, z przyponem 0.12. Montuje ostatnio do żyłki głównej potrójny karabińczyk i tam bezpośrednio na nim przypon i obciążenie (koszyczek zanętowy 10g, lub oliwki 20-40g). Nie wiem czy może nie jest to zbyt duże obciążenie, bo nawet na sygnalizatorze nie widać brać (może ich nie ma a może za duży ciężar aby brania były widoczne). Głównie chodzi mi o łowienie na jeziorach. Ogladanie filmików wędkarskich jednak jest znacznie prostsze niż łowienie na feedera w rzeczywistości. Za wszelkie wskazówki będę wdzięczny :)  (2013/07/26 13:07)

notaki



Witam, koledzy wędkarze. Jestem początkującym wędkarzem jeśli chodzi o feedera. Póki co byłem kilka razy wypróbować tą metodę jednak nie przynosi ona skutku. Chciałbym abyście podszepnęli mi jakieś fajne zestawy, na które są widoczne brania, albo są jakieś efekty łowienia. Ja ogólnie używam tonącej żyłki 0.2 feederowej, z przyponem 0.12. Montuje ostatnio do żyłki głównej potrójny karabińczyk i tam bezpośrednio na nim przypon i obciążenie (koszyczek zanętowy 10g, lub oliwki 20-40g). Nie wiem czy może nie jest to zbyt duże obciążenie, bo nawet na sygnalizatorze nie widać brać (może ich nie ma a może za duży ciężar aby brania były widoczne). Głównie chodzi mi o łowienie na jeziorach. Ogladanie filmików wędkarskich jednak jest znacznie prostsze niż łowienie na feedera w rzeczywistości. Za wszelkie wskazówki będę wdzięczny :) 


Zestaw nie jest najszczęsliwszy dla łowienia feederem. Zastanów się... zakładasz z jednej strony cieniutką szczytówkę, by móc obserwować każde dotknięcie przynęty przez rybę, kazde najmniejsze pociągnięcie, a na drugim końcu zyłki montujesz toporny zestaw samozacinający. Żeby on jeszce był samozacinający !!! ale z uwagi na mały cięzar koszyczka jest ni taki.. ni taki. Jedyne co potrafi to uniemożliwić jakakolwiek obserwację brań. Klasyczny zestaw feederowy to paternoster ( zgieta rurka plastikowa posiadająca na zgieciu agrafkę do przyczepiania koszyczka. Żyłke przewlekamy przez rurkę, na jej koncu zawiązujemy agrafkę z kretlikiem ( jesli agraflka jest mała to dajemy jeszce nad nią koralik by nie zakleszcyła się w rurce ), a do agrafki przypinany przyczon. Ot i cała filozofia :-) Taki zestaw pokaże najmniejsze skubnięcie , nawet uklei, bowiem zyłka przebiega swobodnie przez rurkę i przenosi każde drgnięcie przynęty bezpośrednio na szcytówkę. Połamania :-) (2013/07/26 13:54)

Grzesiek75


To specyficzna metoda, nie da się  odpowiedzieć kiedy zaciąć , musisz jeździć na ryby i próbować po pewnym czasie sam  dojdziesz do wprawy. Kukurydza nie ma nic do rzeczy, można śmiało łowić. (2013/07/26 14:02)

notaki


Dodam jeszce, ze w czasach , gdy rurka do met. paternoster nie była popularna  zestaw wiązało się nastepująco:
- na zyłkę zakładało się dwie agrafki z kretlikami
- wiązało się na koncu petlę o długości ok 30-40 cm ( czyli powiedzmy 70 cm zyłki na pół., tak, bny obie agrafki były w petli
- jedną z agrafek  wiązało się podwójną petelką  mniej więcej w 1/3 jednego z ramion petli ( to znaczy jakieś 10-15 cm od węzła pętli. Powstawał więc na jednym z ramion krótki, boczny trok z agrafką, do której mocowało się koszyczek.
- do swobodnie zwisającej drugiej agrafki mocowało się przypon.
Kazde skubniecie ryby było przenoszone przez wolna połówkę petli i zyłkę na szczytówke :-)
Zestaw miał tendencje do plątania ( dlatego radzono uzycie grubszej i sztywniejszej zylki głównej , ale łowiło się bez problemów :-) (2013/07/26 14:08)

notaki


To specyficzna metoda, nie da się  odpowiedzieć kiedy zaciąć , musisz jeździć na ryby i próbować po pewnym czasie sam  dojdziesz do wprawy. Kukurydza nie ma nic do rzeczy, można śmiało łowić.


Dokładnie ! Łowie i liny na feeder używając rosowki jako przynęty. Tylko.. mozna zejśc na zawał patrząc jak lin przez 10 min poskubuje rosówę.. przygina .. popuszcza.. znów przygina.. przerwa.. znóww drgania itd. , zeby w koncu konkretnie pociągnąć.:-) (2013/07/26 14:12)

u?ytkownik86032


Połów zacinaj dwoma rękoma mocno do góry 
Ale z tego co on mówił to łapię płocie to jak mu tak skubie to pewnie mała , to takie mocne zacięcie jej może pyszczek oberwać !
(2013/07/26 21:07)

notaki


To był żart przecież  :D
Ludziska włączcie mozgi.. nie tylko palce !!!
Kiedy zacięcie będzie najszybsze, a więc i najskuteczniejsze ??
Kiedy zyłka w nakrótszym czasie pociągnie haczyk na tyle, by wbił się w pyszcek ryby !,
Wiec ZAWSZE tniemy tak by  ten czas zminimalizować .
Czyli .. dokładnie w kierunku przeciwnym, jak biegnie żyłka. Jesli wędka leży poziomo równolegle do brzegu to tniemy POZIOMO , by pociągnąć jak najszybciej żyłkę.
I MAKSYMALNIE pół metra wystarczy.. zwykle zresztą jeszcze mniej.
Ciecie z dwóch rak i za plecy ma sens chyba tylko w przypadku głowacicy, która ma pysk tak twardy, że trzeba sporej siły , by wbic w niego grot haka. (2013/07/26 21:25)

notaki


Ja sam się zdziwiłem, jakie ryby można wyciągać na malutkie haczyki. Pewnego razu założyłem prawie najmniejszy haczyk, jaki miałem, na niego ze 3 białe robaki. Celem było złapanie jakiejś drobnicy na żywczyka, a brały spokojnie duże leszcze, w tym mój rekordowy, blisko 3kg.


Można pisać i sto razy, że haczyk dobieramy DO WIELKOŚCI PRZYNĘTY, a nie do wielkości ryby, która planujemy złowić .. a i tak zawsze znajdzie się ktoś , kto zrobi wielkie oczy :-( (2013/07/26 21:38)

u?ytkownik155302


Możliwe że drobnica bije,a co do feedera to jest on bronią często samo-zacinająca,feeder potrafi często samemu zaciąć rybę. (2013/07/26 21:56)

hellmon1


Zestaw nie jest najszczęsliwszy dla łowienia feederem. Zastanów się... zakładasz z jednej strony cieniutką szczytówkę, by móc obserwować każde dotknięcie przynęty przez rybę, kazde najmniejsze pociągnięcie, a na drugim końcu zyłki montujesz toporny zestaw samozacinający. Żeby on jeszce był samozacinający !!! ale z uwagi na mały cięzar koszyczka jest ni taki.. ni taki. Jedyne co potrafi to uniemożliwić jakakolwiek obserwację brań. Klasyczny zestaw feederowy to paternoster ( zgieta rurka plastikowa posiadająca na zgieciu agrafkę do przyczepiania koszyczka. Żyłke przewlekamy przez rurkę, na jej koncu zawiązujemy agrafkę z kretlikiem ( jesli agraflka jest mała to dajemy jeszce nad nią koralik by nie zakleszcyła się w rurce ), a do agrafki przypinany przyczon. Ot i cała filozofia :-) Taki zestaw pokaże najmniejsze skubnięcie , nawet uklei, bowiem zyłka przebiega swobodnie przez rurkę i przenosi każde drgnięcie przynęty bezpośrednio na szcytówkę. Połamania :-)






Dzięki bardzo za poradę na pewno tak spróbuję zrobić na klasycznej wędce feederowej. Na niej jeszcze tego nie próbowałem. Mam taki zestaw na topornej, wręcz morskiej wędce po dziadku, ale to zestaw na większą rybę bo i żyłka i wytrzymalsza i przypon. Mam jeszcze jedno zatem pytanie. Bo w tym zestawie co piszesz to brakuje jakiegoś obciążenia. Czy do rurki przypinasz jakiś koszyczek, oliwke albo jakiekolwiek obciążenie? Bo bez obciążenia to raczej ciężko będzie wyrzucić zestaw. :) (2013/07/27 18:07)

hellmon1


Dokładnie ! Łowie i liny na feeder używając rosowki jako przynęty. Tylko.. mozna zejśc na zawał patrząc jak lin przez 10 min poskubuje rosówę.. przygina .. popuszcza.. znów przygina.. przerwa.. znóww drgania itd. , zeby w koncu konkretnie pociągnąć.:-)




Ostatnio wybrałem się na wieczór na rybki ogólnie łowienie na bata i z gruntu. Gdzieś koło północy złowiłem lina 41 cm i równo 1 kg wagi, ale na bata. Walka niezapomniana, bo miałem delikatny zestaw, bez amortyzatora na bacie, więc pięknie mi się walczyło. Ale własnie byłem zdziwiony tym że widziałem wyrażne branie i zacięłem. A z tego co czytałem to liny się dość długo "bawią" jak piszesz. Nie był to mały lin, więc tym większe moje zdziwnienie (bo mały to może głupi jeszcze i od razu do pyszczka by wziął haczyk). Co dziwniejsze wziął na 2 małe pinki,a nie na większą przynętę. Godzine wcześniej podobnie na 2 małe pinki złowiłem leszcze 35 cm 0,75kg wagi. A feeder przez 12 godzin nawet nie drgnął i nie było nawet śladu na przynęcie, że coś się nią interesowało.  Nawiązując do tego chciałbym zapytać czy pinka jako przynęta na feedera sprawdza się przy łowieniu większych ryb, czy najczęściej zacina się malizne? (2013/07/27 18:13)

aquilon


Dzięki bardzo za poradę na pewno tak spróbuję zrobić na klasycznej wędce feederowej. Na niej jeszcze tego nie próbowałem. Mam taki zestaw na topornej, wręcz morskiej wędce po dziadku, ale to zestaw na większą rybę bo i żyłka i wytrzymalsza i przypon. Mam jeszcze jedno zatem pytanie. Bo w tym zestawie co piszesz to brakuje jakiegoś obciążenia. Czy do rurki przypinasz jakiś koszyczek, oliwke albo jakiekolwiek obciążenie? Bo bez obciążenia to raczej ciężko będzie wyrzucić zestaw. :)




Do wyżej wymienionej agrafki montuje się z reguły koszyczki zanętowe.
Oczywiście jak założysz oliwkę i będziesz nęcił kulami to pewnie też efekty będą.
Tyle, że z koszyczka chyba lepiej bo bardziej punktowo. (2013/07/27 21:23)

Wieszak26


NOTAKI-włączyłem mózg i olśnienie-rurka +koszyczek lub ciężarek to metoda przelotowa a nie paternoster?!           (2013/07/28 20:01)

Spawciu


pare pinek to i leszcze 1-2kg wchodza:) (2013/07/29 23:04)

notaki


NOTAKI-włączyłem mózg i olśnienie-rurka +koszyczek lub ciężarek to metoda przelotowa a nie paternoster?!          


Pisałem o czymś takim :-) http://allegro.pl/pater-noster-czarny-z-agrafka-15cm-i3393064307.html Do agrafki podpinasz koszyczek ( lub ciężarek z wtopionym kretlikiem. Co do kierunku w ktorym powinno przewlekac się żyłkę trwa dyskusja z gatunku tych o wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy :D Przy krótszych rurkach ( jak np ta na zdjęciu ) przewlekam żyłke tak, by agrafka przyponowa była przy dłuzszym ramieniu, w przypadku dłuższych rurek - odwrotnie. Generalnie- jesli się przypon nie plącze, a ryby biorą , to oba te sposoby sa równie dobre ;-) Zestaw jest rzeczywiscie przelotowy, ale dzieki temu zobaczysz na szcytówce nawet brania uklejki ( minimalne opory przy przesuwaniu zylki ) Pozdrowka :-) (2013/07/30 12:49)

hellmon1


pare pinek to i leszcze 1-2kg wchodza:)



No właśnie ja jestem bardziej przychylny do pinek, bo wędkarze starsi ode mnie jako priorytet traktują rosówki, kuku i pęczak mniej. A ja wole łowić na  pinki bo największe ryby w życiu łowiłem właśnie na nie :) (2013/07/30 19:41)

notaki


Szanowni Panowie,
Może unikajcie dyskusji o wyższości jednych przynet nad drugimi ( w oderwaniu od planowanych gatunków ryb jakie chcemy łowic i warunków konkretnego łowiska ), bo to znów dyskusja o wyższości jednych świat nad drugimi.

W kwestii tak wychwalanej pinki... na jednych łowiskach może być swietna, ale wystarczy obecnośc uklei i zyczę szczęscia zdrowia, słodyczy , stalowych nerwów  oraz duuuzo chęci do zmieniania przynęty co 30 sekund  :D (2013/07/30 20:20)