Zaloguj się do konta

Jak wygląda "obozowisko" nocnego wędkarza?

utworzono: 2012/02/13 16:02
Diablo

Juz wkrótce początek "nockowego" sezonu... Chciałbym abyście się podzielili swoim  doświadczeniem odnośnie budowy obozu na nockę.
Czy ognisko, grill ukrywacie przed wzrokiem ryb? (jeśli tak to w jaki sposób)
Śpicie w samochodach, namiotach a moze pod gwiazdami?
W jakiej odległości obóz od wody?
[2012-02-13 16:02]

ryukon1975

Na tym zdjęciu widać dość dobrze jak ja widzę nocne łowienie.
Na pewno nie można tego nazwać obozowiskiem,ja nazywam to stanowiskiem.
Grilla nie ma,spania nie ma.Łowienie jest.:)
Zdjęcie z listopadowego wieczorka ubiegłego roku przed zmrokiem.
Ogień w nocy bez szaleństw,tylko dla podtrzymania temperatury i lekkiego światła.
[2012-02-13 16:20]

bobus86

no to wiec tak.napewno przyda sie parasol z zabudowa w kolo jesli warunki sa nie bardzo czyli jak pada wieje zawsze sie tam troche schowasz i ogrzejesz.jesli znow planujesz kilka dni to napewno jakis porzadny namiot.ognisko i grill naturalnie tak.zawsze cieplej i przyjemniej.a jesli masz juz cos nad glowa to po co spac w samochodzie?z reszta po co spac skoro sie jedzie na nocke prawda?a wszystko sobie zawsze ustawiam tak zeby miec wszystko pod reka a zwlaszcza wedki :) [2012-02-13 16:23]

JKarp

Cześć
Nigdy praktycznie nie jadę na mniej jak dobę dlatego w moim przypadku namiot to podstawa. Namiot rozkładam możliwie blisko wędek a jeśli jest nas kilku to stawiamy je tak, żeby tworzyły coś na kształt otwartego półkola od strony wody. Od tamtego sezonu na noc rozstawiamy czujki ruchu włączane z pilota. Oczywiście łóżko i śpiwór w namiocie. Jak są ku temu warunki to do późna w nocy siedzimy przy piwku i ognisku. Ogień nie jest duży - ot tak aby było troszkę światła i ciepełka. Oczywiście ognisko nie jest nad samą wodą ale i nie jest jakoś szczególnie ukryte. Grill zabieramy jak mają nas odwiedzić znajomi lub nasze lepsze połowy. Normalnie jemy potrawy odgrzewane  lub przyrządzane na kuchence gazowej lub patelni. Janusz JKarp
[2012-02-13 17:16]

turu82

nocne  zasiadki hmm namiot jak ze szkoły przetrwania czylikilka gałezi skręconych w kabłąk  wbita w piasek powiązane sznurkiem lub miękkimi badylami na gurę folia lub pladeka obsypana na dole piaskiem  podłóga z cienkich gałezi porośnietych byjnie liścmi czasem na spód folia (żeby nie ciągło od ziemi) juzkil;ka razy uratował mnie taki namiot przed buża ,oczywiście ognisko (drzewa naniesionego przez wode starcza do listpada) jakas kłoda drzewa na siedzisko i obozowisko gotowe [2012-02-13 17:46]

turu82

sorrki za literówki [2012-02-13 17:47]

ryukon1975

nocne  zasiadki hmm namiot jak ze szkoły przetrwania czylikilka gałezi skręconych w kabłąk  wbita w piasek powiązane sznurkiem lub miękkimi badylami na gurę folia lub pladeka obsypana na dole piaskiem  podłóga z cienkich gałezi porośnietych byjnie liścmi czasem na spód folia (żeby nie ciągło od ziemi) juzkil;ka razy uratował mnie taki namiot przed buża ,oczywiście ognisko (drzewa naniesionego przez wode starcza do listpada) jakas kłoda drzewa na siedzisko i obozowisko gotowe




To tak jak u mnie natura i brud a nie chiński plastik.:)
To właśnie jest dla mnie wędkarstwo.
[2012-02-13 17:54]

JKarp

nocne  zasiadki hmm namiot jak ze szkoły przetrwania czylikilka gałezi skręconych w kabłąk  wbita w piasek powiązane sznurkiem lub miękkimi badylami na gurę folia lub pladeka obsypana na dole piaskiem  podłóga z cienkich gałezi porośnietych byjnie liścmi czasem na spód folia (żeby nie ciągło od ziemi) juzkil;ka razy uratował mnie taki namiot przed buża ,oczywiście ognisko (drzewa naniesionego przez wode starcza do listpada) jakas kłoda drzewa na siedzisko i obozowisko gotowe




To tak jak u mnie natura i brud a nie chiński plastik.:)
To właśnie jest dla mnie wędkarstwo.

CześćDobre :-)Jak już plastik to Trakker jest ponoć angielski ;-)A skoro o tym brudzie to jakie macie sposoby na to " żeby ciało nie śmierdziało " po dwóch, trzech i więcej dobach?Pasta do zębów i szczotka to wiadomo. Ja używam chusteczek higienicznych dla dzieci do miejsc hm ...newralgicznych. Tam gdzie można a pogoda pozwala to włażę do wody. Ale bez mydeł i takich tam. Takie  " oblucje " dobrze robią na samopoczucie :-) JK [2012-02-13 18:22]

ryukon1975

Janusz ja pisze o nocy,czyli przykładowo od osiemnastej do siódmej.Dwie czy trzy doby to co innego.Zresztą ja do łowiska mam 1,5 km w prostej linii ,to wymyć się mogę iść do łazienki.:)
[2012-02-13 18:30]

withanight88

Jeszcze nie byłem na nocce dłuższej jak jedna doba. Samochodem staram się podjechać jak najbliżej wody (ale bez przesady), obóz zawsze jak najbliżej wędek, ale rzadko przy samych wędkach(zależy od warunków i metody)
Jak jest chłodno to mam parasol , jak jest zimno to drzemie/śpię w samochodzie, a jak jest ciepło to tylko kocem się przykryję i śpię na fotelu.
Ogniska zazwyczaj nie palę , bo nie lubię przesiąkać dymem:) rozpalam tylko takie żebym mógł, usmażyć kiełbaskę....Poza tym nie lubię patrzeć na świetliki, jak pali się ognisko, więc jak już to rozpalam je "na tyłach "
Wolę sobie wkład od znicza zapalić. [2012-02-13 18:37]

lobowk

Ognisko rozpalam jeżeli jest bardzo zimno albo ze względu na komary.
Stanowisko oświetlam sobie lampkami solarnymi z ogrodu.
Spanie z reguły to drzemka na krześle.

[2012-02-13 18:53]

JKarp

Janusz ja pisze o nocy,czyli przykładowo od osiemnastej do siódmej.Dwie czy trzy doby to co innego.Zresztą ja do łowiska mam 1,5 km w prostej linii ,to wymyć się mogę iść do łazienki.:)

CześćWiem, że Ty jesteś farciarz ;-)Moje pytanie skierowałem raczej do Kolegów, którzy nie mają tyle szczęścia i na rybki muszą kawałek pojechać i tam zostać na dłużej.JK [2012-02-13 19:06]

turu82

CześćDobre :-)Jak już plastik to Trakker jest ponoć angielski ;-)A skoro o tym brudzie to jakie macie sposoby na to " żeby ciało nie śmierdziało " po dwóch, trzech i więcej dobach?Pasta do zębów i szczotka to wiadomo. Ja używam chusteczek higienicznych dla dzieci do miejsc hm ...newralgicznych. Tam gdzie można a pogoda pozwala to włażę do wody. Ale bez mydeł i takich tam. Takie " oblucje " dobrze robią na samopoczucie :-) JK

Janusz ja mówiłem o takiej zasiadce jak Krzychu jednonocnej [2012-02-13 19:13]

kaziks403

Witam.

Dla mnie podstawą jest w miarę wczesny przyjazd na łowisko, tak aby spokojnie się rozlokować. Stanowisko z wędkami - wiadomo, z przodu nad wodą, tak aby nic nie walało się pod nogami w razie brania, obok podbierak. Fotel, za nim lub obok, stolik, butla gazowa z palnikiem. Jeżdżę na ryby kombiakiem i tam też mam super spanie i ochronę przed deszczem dla dwóch. Do oświetlenia używam białych, małych, szklanych zniczy. Rozstawiam je tak aby nie przeszkadzały w poruszaniu się, a dawały światło gdzie potrzeba. W okresie letnim - na parę nocek za jedyne 1,20. Na wyjazdy dłuższe oczywiście gril, karkóweczka, kurczaczek,kaszaneczka i browarek. Już nie mogę się doczekać.

[2012-02-13 19:23]

szczepcio

Jeżeli chcesz wiedzieć takie rzeczy to wyślij wiadomość na prv.Chyba nie myślisz że takie wiadomości przekażę na forum.
[2012-02-13 20:24]

LABEO

Na nocne wypady jedę z 2 lub 3 kolegami,spanie w aucie odpada,kupiłem więc namiot w markecie 1,2 na 2,20 i mam pełen komfort wszystkie moje bajbetle mam w nim a jest rozłożony jak najbliżej stanowiska,główny obóz i ognisko zawsze zlokalizowane jest blisko auta tak że po wspólnej kolacji śmigam do siebie i mam święty spokój-pełen komfort a w razie W ktoś ze znajomych jest pod ręką.
[2012-02-13 20:40]

slawomir66

Witam.
Swoje nocne wędkowanie na ogół uskuteczniam nad Zalewem Sulejowskim w Zarzęcinie. Co do obozowiska to raczej bez ogniska, gdyż wokół jest las. Toteż nawet w nocy częste są wizyty policji wodnej u osób palących ogniska.
Na noc mam dwie pałatki wojskowe i z nich ustawiam namiot. Dwie osoby spokojnie mogą się przespać. Ale spać na zaśadce? Raczej ten namiot służy do zabezpieczenia majdanu jaki się ze sobą zabiera. Oświetlenie - tanie. Tak jak już napisał jeden z kolegów - zwykłe znicze. A poza tym mały stolik, fotel karpiowy (bo bardzo wygodny), mały jednorazowy grill i........marzenia o rybie życia.
[2012-02-13 20:53]

mlodystm

a ja mam pytanie z innej beczki... Jak wyglądała Wasza pierwsza wyprawa na nocke samemu ? Strach był czy raczej nie ? Bo ja pierwszy raz nad Wisłą myślałem, ze padne :D W wieku 17 lat mama mnie zawiozła na Wisłe. No to rozstawiam się wszystko pięknie. Latareczki, namiocik, ognisko rozpalone. Sciemnia się. Co chwile spoglądam za siebie czy nic tam nie ma. Tak się nakręciłem, ze nawet nurt rzeki uderzający o kamienie przyprawiał mnie o dreszcze...
Do rana jakos wytrzymałem , ale więcej odwracałem się za siebie niz patrzałem na świetliki. Tak wygładał mój pierwszy raz na nocce.

a wracając do tematu. Zwykłe znicze, małe ognisko do rozgrzania się. Kawka w termosie, zupka chinska w termosie, kiełbaski , piwko , namiot ew. parasolka duża firmy JAXON
[2012-02-13 22:09]

adamek19969

Witam. Ja w tym roku zamierzam jeździć na nocki. Zamierzam też zakupić taki namiot z demobilu coś takiego http://allegro.pl/wojskowy-namiot-palatka-polskiej-armii-uzywana-r1-i2101481199.html tylko kupie u siebie w Koninie. I do środka jakiś stary koc, lampa, włożę też akcesoria i wszystko gra :) dobrze bo w czasie deszczu to nie przemoknie i mogę drewno na opał włożyć.
POZDRAWIAM
[2012-02-13 22:42]

khakiprichi

z tą pałatką to przesadziłeś :D
ja mam zwykły namiot,zabieram też kuchenkę gazową i grila,ogniska pale żadko.
A jak wedkuje w leśnych jeziorkach rozbijam taki obóz
https://www.youtube.com/watch?v=S2WsSWOhhyA&context=C3fcc554ADOEgsToPDskIgZ65SrvBOwffh8YeR7fDK
pozdrawiam:)

[2012-02-14 06:32]

Bernard51

A ja woze plandeke lózko polowe plandeke mocuje do samochodu w zdluz na srodek parasol po bokach rurki i naciagi z namiotu i moge rozkladac nastepne detale potrzebne czy nie ale sie wozi na wszelki wypadek.
Taka rozstawke robie przewaznie na 2-3 nocki i wiecej jezeli na dalsza wode sie wybralem w towarzystwie 2-3 kol.bo na obcych wodach lepiej przebywac wgrupie mlodziez w wakacje jest rozwydrzona!!    Pozdrawiam!
[2012-02-14 08:22]

mlodystm

z tą pałatką to przesadziłeś :D
ja mam zwykły namiot,zabieram też kuchenkę gazową i grila,ogniska pale żadko.
A jak wedkuje w leśnych jeziorkach rozbijam taki obóz
https://www.youtube.com/watch?v=S2WsSWOhhyA&context=C3fcc554ADOEgsToPDskIgZ65SrvBOwffh8YeR7fDK
pozdrawiam:)


piękna woda :)
[2012-02-14 09:24]

DM 101

Jak jedziemy na 4-5 dni to mamy coś takiego:) [2012-02-14 09:37]

Bernard51

Troche wiatru i burzy w letnichn miesiacach a twoje obozowisko na otwartej przestrzeni fruwa staram sie znalesc bardziej zaciszne miejsca
[2012-02-14 12:14]

DM 101

niejeden wiatr i niejedną burze przetrwało bez obaw

[2012-02-14 12:49]

gtsphinx

Ktoś tu wspomniał o patykach i foli ;) .Kiedyś też tak robiłem, niejedną burze spędziłem pod takim foliakiem a raz nawet i wichure i o dziwo "namiot" się nie rozpadł. Teraz jednak dla komfortu będzie trzeba się zaopatrzyć w jakiś namiocik firmowy. W zeszłym roku jeździłem z pożyczanym od wuja i przynajmniej wiem że taniego nie kupie ;)

Pozdrawiam Nocnych Łowców ;)

[2012-02-14 15:03]