Jak wygląda egzamin na kartę wędkarską?

/ 39 odpowiedzi / 2 zdjęć
Witam jak wygląda egzamin na kartę wędkarską? ile jest pytań i o co są pytania
Robert1911


cały egzamin ogranicza sie najczęściej do zapłacenia za niego :( (2017/04/08 15:21)

Sith


cały egzamin ogranicza sie najczęściej do zapłacenia za niego :(
To jest największa bolączka naszego Związku... ;>
  (2017/04/08 17:17)

Romuald55


To są proszę Panów insynuacje.
Egzamin na kartę wędkarską nie można porównać do matury ale coś niecoś trzeba wiedzieć. (2017/04/08 18:13)

Eryk S


I tutaj kol.Romuald ma racje że coś trzeba wiedzieć najczęściej to poprostu trzeba wiedzieć komu dać flaszke . (2017/04/08 19:58)

ryukon1975


Idzie się do skarbnika i zgłasza chęci. Wypisuje on zaświadczeie o zdaniu egzaminu i kieruje dalej. Wspominając oczywiście by na temat przebiegu "egzaminu" z nikim nie rozmawiać. Płacić już nie trzeba przynajmniej nie we wszystkich okręgach. Tak wygląda wersja z zeszłego roku w jednym z kół. Jestem jej pewny w stu procentach. Oczywiście ile kół tyle możliwości, nikt tego nie kontroluje i nie panuje nad tym. Każda osoba funkcyjna odpowiadająca za to w danym kole zrobi to według siebie.
Jeśli ktoś próbuje ustalić jedną i nieomylną prawdę w tym temacie to czas cofnąć go do czasów przedszkola.
Ja zaś za napisanie tego trafię do piekła. Celę będę dzielił z wilkiem, tym od babci i czerwonego kapturka. Tylko mnie nie pytajcie co łączy egzamin na kartę wędkarską, piekło i te trzy postaci z .... (2017/04/08 20:15)

osa12


Pełna zgoda.
Egzamin w Kołach PZW to z mojego doświadczenia pełna fikcja.
A szkoda.
Jak już jest można przekazać trochę wiadomości prawnych dotyczących Amatorskiego Połowu Ryb.
Ale z drugiej strony, aby PZW mogła takie wiadomości przekazać sama musiałaby zacząć poprawnie stosować prawo dotyczące APR. (2017/04/10 07:36)

benek-benkowski


Witam. Proszę szanownych użytkowników o porady.  Chcę na dniach przystąpić do egzaminu na kartę wędkarską i mam 2 pytania
1) Czy muszę uczyć się ostatecznie z Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb (RAPR) czy z czegoś innego? Bo wszędzie są sprzeczne informacje.
2) Jeśli mam uczyć się z RAPR to dlaczego tam nie ma (limity,wymiary) uwzględnionego np. Dorsza? (i sporo innych istniejących ryb)  Rozumiem, że jeśli nie ma tam uwzględnionego Dorsza to mam się nim nie przejmować i nie zapamietywać limitów z nim związanych, itd? Tylko i wyłącznie gatunki ryb które są uwzględnione w RAPR?

P.S- Przepraszam za być może głupie pytania, ale jestem zielony. I tak, wiem, że wiele osób nazywa egzamin na kartę wędkarską farsą. Ale znając moje życiowe "szczęście" to pewnie akurat trafie na bardzo wymagającego egzaminatora/egzaminatorkę tak jak podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy gdzie za każdym razem (są wybierani losowo) trafiałem na dwóch najbardziej wrednych egzaminatorów w moim WORD i podchodziłem 5 razy.
Z góry dziękuję za porady. Pozdrawiam.  (2017/06/05 00:34)

JKarp


Witam. Proszę szanownych użytkowników o porady.  Chcę na dniach przystąpić do egzaminu na kartę wędkarską i mam 2 pytania
1) Czy muszę uczyć się ostatecznie z Regulaminu Amatorskiego Połowu Ryb (RAPR) czy z czegoś innego? Bo wszędzie są sprzeczne informacje.
2) Jeśli mam uczyć się z RAPR to dlaczego tam nie ma (limity,wymiary) uwzględnionego np. Dorsza? (i sporo innych istniejących ryb)  Rozumiem, że jeśli nie ma tam uwzględnionego Dorsza to mam się nim nie przejmować i nie zapamietywać limitów z nim związanych, itd? Tylko i wyłącznie gatunki ryb które są uwzględnione w RAPR?

P.S- Przepraszam za być może głupie pytania, ale jestem zielony. I tak, wiem, że wiele osób nazywa egzamin na kartę wędkarską farsą. Ale znając moje życiowe "szczęście" to pewnie akurat trafie na bardzo wymagającego egzaminatora/egzaminatorkę tak jak podczas zdawania egzaminu na prawo jazdy gdzie za każdym razem (są wybierani losowo) trafiałem na dwóch najbardziej wrednych egzaminatorów w moim WORD i podchodziłem 5 razy.
Z góry dziękuję za porady. Pozdrawiam. 

"Aby uzyskać kartę wędkarską, należy:
Przyswoić przepisy ustawy, rozporządzenia do ustawy o rybactwie śródlądowym ze szczególnym uwzględnieniem przepisów związanych z ochroną (wymiary i okresy ochronne) i zasadami wędkarskiego połowu ryb."
Tak mówi Wiki i ti jest prawda.
JK (2017/06/05 06:47)

Sith


Janusz, nie napisałeś tylko, że prawda często mija się z rzeczywistością i praktyką. (2017/06/06 06:04)

JKarp


A to już zupełnie inna sprawa :-)
JK (2017/06/06 07:47)

rysiek38


Ryukon ! ten Czerwony kapturek był REWELACYJNY ! a tak na marginesie - mój egzamin to było jedne pytanie na które trudno było szukać odpowiedzi w rapr ale zdałem ,a pytanie brzmiało : po co jest wymiar ochronny (jak zdawałem miałem dziesięć lat) (2017/06/06 10:03)

Romuald55


A o co miałbym zapytać na egzaminie na kartę wędkarską dziesięciolatka?
Może o okres ochronny suma? Albo jak odróżnić 10 cm ukleję od tej samej wielkości bolenia? (2017/06/06 13:33)

rysiek38


Wbrew pozorom to pytanie nie jest wcale takie głupie jak się pozornie wydaje bo uczy myślenia i podejścia do wędkarstwa ,nie każdy daje tę samą odpowiedź a mało tego - jest kilka odpowiedzi i każda wydaje się być logiczna a prawidłowa jest tylko jedna :-) (2017/06/06 15:02)

ryukon1975


Odpowiedź jest jedna i jest prosta. Skoro tych egzaminów nie ma to je należy znieść. U mnie w Okręgu idą w dobrym kierunku bo póki co znieśli opłaty za te "egzaminy" i są bezpłatne. Lecz rzecz nie polega na tym żeby iść bez końca ale w końcu dojść trzeba.:))) (2017/06/06 15:07)

Romuald55


Ustawa wymaga by nowy kandydat na wędkarza zdał egzamin.Nie określa natomiast zakresu wiedzy którą nalezy się wykazać.Głowę daję że gdyby egzaminatorzy chcieli to nikt egzaminu by nie zdał.Tylko jaki w tym sens,żeby nowym adeptom rzucać kłody pod nogi. (2017/06/06 16:10)

benek-benkowski


Dowiedziałem się już, że np. Dorsza nie ma ujętego w RAPR bo jest to ryba morska. Teraz trochę wstyd mi za te pytanie. Dobra, już wiele informacji przyswoiłem i jutro idę zdawać, nie ma co czekać. Jedyne czego się obawiam to jak mi będą pokazywać zdjęcia mniej znanych ryb i będę musiał podać ich nazwy. A te ryby czasami są do siebie tak podobne. Tego jedynie się obawiam. (2017/06/06 16:25)

ryukon1975


Ustawę można zmienić zamiast debatować ile milionów czy setek tysiecy przyznać Rydzykowi. Jak najbardziej zgadzam się że nie należy utrudniać życia sobie nawzajem, więc po co te przepisy o egzaminach czy zmianie Koła skoro i tak nikt tego nie respektuje?
Nie moja głowa w tym ale patrząc na to z boku to się ociera o kiepską komedię. :) (2017/06/06 16:36)

JKarp


Praktycznie cała Europa obywa się bez egzaminu oprócz Niemiec.
I tacy nie wyuczeni ludzie wędkują, łowią i są tam ryby. Normalnie cud ;-)

Ja to się obawiam, że wielu egzaminatorów też by nie zdało. Szcególnie jak by z nagła zadać im kilka pytań. W sklepie pytanie do młodego człowieka - kupujesz kotwiczki, spławiki żywcowe i wolframki a ile masz lat, że chesz na żywca łowić? Moje oczy były większe od spodów, jak zauważyłem kto zdaje pytanie...
JK (2017/06/06 17:20)

Romuald55


Co się Kolego martwisz rozpoznawaniem ryb.Ja znam takich,których dopiero mandaty nauczyły odróżnić płotkę od jazia. (2017/06/06 21:09)

rysiek38


Romuald , płotkę od jazia to sie jeszcze w miarę da logicznie wytłumaczyć choćby z tego powodu że np. u nas na łowiskach niewystępował (pojawił się niedawno) i część łowiących tylko na tych łowiskach nie miała poprostu okazji tej rybki poznać a wiedzieli jedynie tyle ze to ryba rzeczna... ale najlepszym numerem jaki widziałem na własne oczy to jak koles wmawiał że to co ma w siacie to nie mały sandacz a medalowy jazgarz (2017/06/06 22:31)

Askan


Zdawałem egzamin w roku 1968 i do koła wędkarskiego musiał być wprowadzający,czyli starszy wędkarz który obserwował mnie nad wodą.Nie mógł być to ktoś z rodziny ale obcy,ja miałem takiego sąsiada,na egzamin szedłem dopiero po skończeniu 17-tu lat,gdy zacząłem pracować.W Zamościu z którego pochodzę karta młodzieżowa nie była wymagana,zresztą skarbnik gdy wcześniej chciałem zapisać się powiedział ze mogę stanąć przy wędkującym ojcu lub niedaleko innego znajomego wedkarza,Wędkowałem na dziko od 12-go roku życia czemu ojciec nie był przychylny ale dopiero jak zdałem egzamin dał mi swoje kije.Zaczynałem od kiłbików,płoteczek a opłacało sie wtedy GÓRSKIE i SPINNING osobno bo nie było możliwości na wcześniejsze szczupaki gdyż spinningowac można było od 18-ego roku życia,żywiec tez nie wchodził w grę,Taka obserwacja przez wprowadzającego dawała satysfakcję mnie i jemu gdyż dzięki jego upomnieniom i poradom kształtował się nasz wędkarski KRĘGOSŁUP czego brakuje tutaj na portalu niektórym młodym krytykującym wszystko i wszystkich.Pa (2017/06/07 06:02)

Sith


Czesław, to były inne czasy, inne pokolenia.
Za błędy ortograficzne dostawało się "pałę" a teraz gówniarz zasłania się dysortografią. Za zle zachowanie dostawało się piórnikiem albo linijką po łapach a teraz spróbuj dać dziecku klapsa, to gotowe wnieść sprawę do sądu o "przemoc domową"...
Niestety smutne, ale prawdziwe. (2017/06/07 07:32)

Romuald55


Członkiem PZW jestem nieprzerwanie od 1964 roku.W całej Polsce obowiązywały te same przepisy.Nie było kart wędkarskich,żadnych egzaminów ani osób wprowadzających.Obowiązek posiadania Karty wędkarskiej oraz egzaminy na nią wprowadziła ustawa w 1985 roku.Wszyscy,którzy byli członkami PZW w momencie wejścia w życie ustawy,Karty wędkarskie otrzymywali obligatoryjnie bez egzaminów. (2017/06/07 07:59)

Wedkuje.pl poleca

Aplikacja