Zaloguj się do konta

Jak to jest złowione

utworzono: 2014/02/01 11:23

Pod wpływem obejrzanego przed chwilą odcinka postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.
Dlaczego lubię oglądać Jak to jest złowione
1. Jest to program nakręcony przez NORMALNEGO wędkarza dla normalnych wędkarzy.
2. Nie ma tu szpaneru  i bufonady oraz głupich tekścików.
3.Nie ma ordynarnej narzucającej się reklamy i lobbingu komercyjnych łowisk.
4. Autor stara się w miarę rozsądnie realizować poszczególne odcinki- nie ma szaleństwa z zagranicznymi łowiskami.
5.Akcja dzieje się nad wodą a nie w ,,swoich " sklepach  i knajpach.
6. Reasumując Olin sprawia wrażenie sympatycznego faceta - takiego jednego z Nas.
    Nie ma tu gwiazdorstwa.

Julian
[2014-02-01 11:23]

jacenty75

Też lubię ten program i zastanawiam się czy Olin Gutowski będący na tym portalu to ten sam Olin? [2014-02-01 19:12]

Kiedyś oglądałem Rexa Hunta i Johna Wilsona może wzoruje się na nich . Ale to bardzo dobrze.
Trochę mi brak tych programów.
Ps. To ten sam
Julian
[2014-02-01 21:40]

SVT

Pod wpływem obejrzanego przed chwilą odcinka postanowiłem podzielić się z Wami moimi spostrzeżeniami.
Dlaczego lubię oglądać Jak to jest złowione
1. Jest to program nakręcony przez NORMALNEGO wędkarza dla normalnych wędkarzy.
2. Nie ma tu szpaneru  i bufonady oraz głupich tekścików.
3.Nie ma ordynarnej narzucającej się reklamy i lobbingu komercyjnych łowisk.
4. Autor stara się w miarę rozsądnie realizować poszczególne odcinki- nie ma szaleństwa z zagranicznymi łowiskami.
5.Akcja dzieje się nad wodą a nie w ,,swoich " sklepach  i knajpach.
6. Reasumując Olin sprawia wrażenie sympatycznego faceta - takiego jednego z Nas.
    Nie ma tu gwiazdorstwa.

Julian

Powiem Ci że też oglądałem i fajne ma filmy, chociaż muszę podważyć jeden pod punkt. 4. Autor stara się w miarę rozsądnie realizować poszczególne odcinki- nie ma szaleństwa z zagranicznymi łowiskami
Właśnie on łowi na łowiskach, gdzie dawno sondami namierzone ma stanowiska.Nie pamiętam dokładnie, ale to chyba w 2 serialu łowił te liny, suma i jeszcze węgorze.Pomyśl logicznie, czy Ty kiedyś sobie mówiłeś. Chcę złowić suma, sandacza, do kolekcji lina i karpia? To nie jest delikatnie mówiąc jego fart, czy wędkarska sztuka. [2014-02-02 07:12]

kaban

Lubię oglądnąć każdy film o tematyce wędkarskiej i nie ma dla mnie znaczenia czy jest to  krajowa czy też zagraniczna produkcja. Owszem nie wierzę ,że ryby w tych programach zostały złowione zupełnie przypadkiem i często w pierwszych rzutach ,ale w filmie który trwa 30 minut mają być złowione ryby i nie interesuje mnie jak dokładnie tego dokonano. Filmy z udziałem Olina są na nazwijmy to bardziej "przyziemnym" poziomie bo owszem czasami ryb sporo ,ale z gigantami nie przesadza a to ,że do nakręcenia odcinka przygotować się w ten czy inny sposób trzeba nie przeszkadza mi wcale. [2014-02-02 10:18]

jacenty75

Przygotowane łowiska i nierzadko "podstawione" ryby które tuż po wyciągnięciu z wody wyglądają jak by tydzień w siatce przetrzymywano to jedno bo bez tego nie było by efektów i nikt by oglądał ale z drugiej strony sam sposób prowadzenia programu mi się podoba - jak kol. wyżej napisał "przyziemny"
P.S. - pozdrowienia dla kol. Olina jeżeli czyta ten wątek:) [2014-02-02 11:38]

Bernard51

Może mniej o przekazie ale o sposobie-technikach połowu mogę powiedzieć,  że już mam dorosłych chłopów ale kiedy byli podrostkami nie polecał bym im aby się uczyli od Olina.
Krótko, humorystyczne dyletaństwo, co nie przeszkadza mi pooglądać jego wysiłków utrwalonych na taśmie.
[2014-02-02 12:01]

Może dlatego że nie łapie gigantów wygląda to autentycznie.  Zaś co się tyczy głupich tekstów oraz zagranicznych wojaży to domyślacie się o jaki program chodzi. Gdzie ,,wędkarz "  przez cały program nie wyszedł z knajpy ( wydanie świąteczne )  albo ze sklepu kolesia.O łapaniu potworów na tkzw. komercji nie wspomnę. Moja ciotka na Powiślu miała dużą wannę można by było wpuścić parę karpi zamontować rurę z tancerką gogo  i podawać drinki. To dopiero by było łowisko.
Ps. O tym że temu panu podstawiali liny na jednym z pomorskich jezior wiem od miejscowych.
Jeśli zaś tyczy to się tego programu nie widziałem nie słyszałem i nie będę nikogo pomawiał. Bo skrzywdzić człowieka można łatwo znacznie trudniej naprawić krzywdę. Na razie nie odbija mu z karaibami, Ebro i skandynawia  z umiarem.
Połamania kija
Julian
[2014-02-02 12:09]