Jak skutecznie bronić się przed psem?

/ 127 odpowiedzi / 3 zdjęć

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

u?ytkownik102195


To ja zapytam tak spokojnie, żeby nie było że kogoś podburzam. Czy przypadkiem jednemu z wypowiadających się w tym temacie seksu nie brakuje? Bo jakoś tak strasznie nerwowy jest i emocjonalnie podchodzi do wszystkiego?


A nie lepiej wiatrówka jak twierdzi 89krzysztof?! :(

A czy ja twierdzę, że wiatrówką lepiej ?
Serio, masz problem jakiś ze sobą.


No tak. Smarkacz pisze, o wiatrówce - czytałem, wyciągnąłem wnioski. Toto ma 15 lat i przychodzi na portal społecznościowy gdzie wędkarze w różny sposób, ale jednak dyskutują o wędkarstwie. Lepiej jak ktoś mu wyleje kubeł zimnej wody na glacę, niż by potem nad wodą zrobił krzywdę ptakowi, którego można tylko podziwiać i kochać! Jak wspominałem, uratowałem kiedyś życie łysce zaplątanej w żyłkę na brzegu. Miała nóżki poprzecinane do krwi. Serce mi urosło, kiedy przypłynęła z całą rodziną i tak została na mojej miejscówce aż do wieczora! ONA WIEDZIAŁA, ŻE NIE MUSI SIĘ MNIE BAĆ! Z żoną śmialiśmy się jak dzieci, kiedy podszczypywały nam nogawki! Sypaliśmy im kukurydzę i pinkę, a one ze smakiem zawtrakały aż miło było patrzeć. Młode biegały jak szalone między nami i było cudownie! Bywa, że krzyżówki podpływają mi tak blisko, że mam non stop brania, bo nóżkami zawadzają o żyłkę, a ja im pozwalam, BO TO PIĘKNE PTAKI! Trznadle zbierają mi uciekinierów ( robaki) spod fotela, a jak mam na bucie jakiegoś robala, to wskakują mi na buta i się nie boją! Mogę tak opowiadać do jutra! Cóż może być piękniejszego, jak ufność tego stworzenia w moją empatię? To cudowne oblicze wędkarstwa i esencja całego tego hobby! Atu mi 15-letni smarkacz pisze, że wiatrówka jest skuteczna na wyżerające zanętę kaczki. Boże! (2012/11/27 16:08)

u?ytkownik26223


przestańcie sie pastwić nad kolegą i wróćcie do tematu Najlepiej w takim wypadku dać sie pogryźć. psom też sie jakaś radocha należy ,a i troche kasy z odszkodowania na sprzęt będzie ;-) (2012/11/27 17:22)

Wonski79


Ale jak się rękę straci to już z łowienia nici ;)

Tak na poważnie to nie życzę nikomu być pogryzionym przez psa. Osobiście nie przeżyłem tego ale wiem jak cierpiała moja rodzicielka. (2012/11/27 17:42)

bluehornet


Hmmm - mały porządek nie zaszkodzi ...
(2012/11/27 18:04)

Esox_lucius1988


zauwazyłem ze w wiekszosci przypadków psy sa agresywne gdy wkracza sie na ich terytorium. nawiazaujac do moich przypadków to za 1 razem gdy gonił mnie ten bokser to pamietam ze stał tam jakis samochod, moze 2. byc moze niedaleko był wlasciciel psa a pies tylko pilnował wszystkiego. gdy goniły mniete owczarki niemieckie to akurat przejezdzałem niedaleko posjesji polozenej blisko lasu. zapewne stwierdziły ze naruszam ich prywatnosc i dlatego zaczely mnie gonic, choc musze stwierdzic ze gdy tak pozadnie krzyknałem na nie to na chwile ustały ale jak pojechałem dalej to one zaczeły dalej biec. innym razem (tu juz chodzi o mojego psa), miałem kiedys takiego pieska mieszanca, wabił sie Nero, postury owczarka niemieckiego lecz siersc bardziej gładka i koloru zóltego, uszy wiecznie stojace, obciety ogon jak u boksera, moze sobie wyobrazic. strasznie agresywny pies. kiedys mi uciekł z zagrody. w ciagu pol godz pogfryzł 3 psy, jednego maluszka chwycił w pysk i zaczał nim uderzaac o ziemie az oczy mu wychodziły, straszne. potem rzuciły sie na niego 2 owczarki niemiecki, jeden w kagancu, drugi bez, po krotkiej walce oba uciekły. potem go złapalismy i spowrotem do zagrody. jakies dzieciaki z 2 strony zrobiły dziure w starym betonowym murze, niestety juz sie troche kruszył. jakis lepek wsadził tam kinola i na jego nieszczescie Nero zareagował pazuirkami. na szczescie był szczepiony. tutaj w tym przypadku widac jak pies broni swego terytorium. a jesli chodzi o skuteczna ochrone przed psem to oczywiscie gaz, ale w formie pistoletu. daleki zasieg, latwiej wycelowac, nawet w przypadku ludzi nieraz sam widok potrafi odstraszyc. tylko cena juz inna bo powyzej stowki. (2012/11/27 18:43)

Pitbul


Sprawa jest prosta !Kiedy biegnie na mnie pies to przyklękam na lewe kolano i wyciągam w jego kierunku wyprostowaną rękę z zaciśniętą pięścią. Kiedy otwiera pysk by mnie ugryźć wkładam mu rękę jak najgłębiej i otwartą już dłonią chwytam od wewnętrznej w okolicach ogona. Następnie szybkim ruchem prawą ręką chwytam za dolną szczękę i wywracam psa na lewą stronę. Po tym zabiegu zęby psa skierowane są na zewnątrz i nie może mnie ugryźć.Proste !;) (2012/11/27 19:29)

Wonski79


Sprawa jest prosta !Kiedy biegnie na mnie pies to przyklękam na lewe kolano i wyciągam w jego kierunku wyprostowaną rękę z zaciśniętą pięścią. Kiedy otwiera pysk by mnie ugryźć wkładam mu rękę jak najgłębiej i otwartą już dłonią chwytam od wewnętrznej w okolicach ogona. Następnie szybkim ruchem prawą ręką chwytam za dolną szczękę i wywracam psa na lewą stronę. Po tym zabiegu zęby psa skierowane są na zewnątrz i nie może mnie ugryźć.Proste !;)



Podoba mi się ;) Szkoleń z tej techniki nie prowadzisz, chętnie bym skorzystał. (2012/11/27 19:35)

Waldi Fish


Nie wiem jak to się dzieje, że Was psy ciągle atakują, a mnie jeszcze nigdy żaden pies nie ugryzł. Może dlatego, że się nie boję psów, a one instynktownie wyczuwają jak się ktoś boi i zazwyczaj takie osoby atakują. (2012/11/27 22:47)

Iras1975


Sprawa jest prosta ! Kiedy biegnie na mnie pies to przyklękam na lewe kolano i wyciągam w jego kierunku wyprostowaną rękę z zaciśniętą pięścią. Kiedy otwiera pysk by mnie ugryźć wkładam mu rękę jak najgłębiej i otwartą już dłonią chwytam od wewnętrznej w okolicach ogona. Następnie szybkim ruchem prawą ręką chwytam za dolną szczękę i wywracam psa na lewą stronę. Po tym zabiegu zęby psa skierowane są na zewnątrz i nie może mnie ugryźć. Proste ! ;)


Dobre! Ale co w przypadku jakiegoś zmutowanego jamnika?;) Trzeba mieć chyba ramiona jak koszykarz?:))) (2012/11/27 22:56)

klu222


proponuję jeszcze zabierać na ryby kota w worku, zawsze psy pobiegną prędzej za nim jak się go wypuści ,niż za człowiekiem (2012/11/27 23:48)

Iras1975


Nie wiem jak to się dzieje, że Was psy ciągle atakują, a mnie jeszcze nigdy żaden pies nie ugryzł. Może dlatego, że się nie boję psów, a one instynktownie wyczuwają jak się ktoś boi i zazwyczaj takie osoby atakują.


Podobno psy rozróżniają też dobrych od złych ;) nie dziwię się, że pewne osoby łażą nad wodę z gazem czy wiatrówką.:))) (2012/11/27 23:55)

Przemo-77


Z psami nie ma żartów. Ja i moja 3 letnia córka (ma to chyba po mnie) panicznie boimi się psów. MAły, duży - nie ma znaczenia. Będąc z córką na spcerze na łące w pobliżu domu dowiedziałem się że kilka dni wcześniej jakiś pies dotkliwie pogryzł dziecko, które byłó z matka na spacerze. Zastanawiałem się jak bym zareagował i czego bym użył gdyby moje dziecko capnął jakis pitbull. Doszedłem do wniosku że mam przy sobie niczego czego mógłbym użyć jako broń. Dlatego też kupiłem wojskowy rozkładany scyzoryk, który zawsze mam przy sobie. Jednak traktuje go jako środek OSTATECZNEJ KONIECZNOŚCI na wypadek gdy pies zacznie gryźć lub capnie mnie lub jakieś dziecko i nie będzie chciał otworzyc pyska. Nie strasze nim psów, nie wyjmuje gdy pies zacznie ujadać, ma mi posłużyć, gdy pies mnie capnie wtedy go użyje. Mam jednak nadzieje, że scyzor zardzewieje w kieszeni i nigdy go nie użyje.

Jak juz gaz to nie taki mały który mieści sie w garści tylko jakiś porządny miotacz.

(2012/11/28 07:05)

Wonski79


Miło cię znów widzieć Irku. Pozdrawiam

Wracając do tematu psów. Nie wiem jak spaczoną psychę musi mieć pies aby zaatakował bez powodu (nie mówię o "szkolonym" ). Irek dobrze powiedział, że psy rozróżniają dobrych i złych.
Uważam też, że powinno się robić szkolenia dla właścicieli (obowiązkowe) jak i nie posiadających zwierzęcia osób (dobrowolne) w postępowaniu z nimi.
A jeżeli chodzi o rasy agresywne zaostrzyć przepisy. Nie ma chyba nic gorszego od pitbula wychowanego przez jakiegoś drecha. (2012/11/28 08:55)

teo


Nie jestem tu jakimś znawcem psiej psychiki,ale zauważyłem że pomijając psy policyjne większość psów atakując w pewnym momencie zatrzymuje się przed człowiekiem i go obszczekuje.Zależnie od zachowania człowieka pies albo podejmuje atak ,albo nie widząc wiekszego zainteresowania po chwili rezygnuje.Jak któryś z kolegów naisał że kuca i wsadza psu ręke w pysk itd. nie każdego stać na taką bądz co bądż odwagę.Moim zdaniem w tym momencie należy stanąć w bezruchu patrząc psu w oczy i nie wykonywac agresywnych ruchów.Kilka razy mi się tak zdażyło i pies warcząc i szczekając chciał wywrzeć na mnie presję do ataku.Chyba miał moralniaka aby to nie on był napastnikiem.Kucać nigdy nie próbowałem.

Gaz : żelowy -szczerze trudno nim trafić psu w twarz,a w sprayu może pod wpływem wiejącego w naszą stronę wiatru, nam narobić problemu.

Gwizdki no tak,ale podobnie działają urządzenia które mogłem sam testować w swojej byłej profesji .Są bardzo skuteczne nie czyniąc zwierzęciu na dłuższą mete szkody.W linku podaję podobne urządzenie które ja posiadałem.Jak w pilocie od autka wystarczy nacisnąć przycisk i trzymać.To nie jest reklama jakiegoś mojego produktu tylko miałem podobną rzecz i była bardzo skuteczna .Pozdrawiam

http://hotspray.pl/p84,dazer-ii-ultradzwiekowy-odstraszacz-psow.html

(2012/11/28 10:32)

Bernard51


Co nie którzy boją się szczurów, mysz, pająków, ćmy, chetnie poczytam i takich instrukcji jak bronić sie przed nimi?
Ale dlaczego bronić sie?? Pies nie sprowokowany nie zaatakuje bez powodu.
A w jego naturze jest bronić swojego terytorium przed intruzem obszczekujac ,ujadając, aby sie go pozbyc, nic po za tym. (2012/11/28 10:51)

dziobasek35


http://zwierzosfera.pl/atak-psa-jak-bronic-sie-przed-ugryzieniem-przez-psa/ (2012/11/28 12:01)

Mija


Moi drodzy, gdyby pies rozróżniał dobrych i złych to większość debilnych psów zagryzłoby własnych, debilnych właścicieli. Bzdury opowiadacie.

Nie jestem złym człowiekiem a mimo to mnie atakują - bo się ich panicznie boję (chociaż teraz już odrobinkę mniej). Mało tego, nie lubię ich - wolę koty, ale pewnie dlatego że psów się boję. Nigdy nie wyciągnęłam ręki żeby pogłaskać własnego psa - tzn. psa rodziców, który po latach wciąż mnie pamięta i cieszy się na mój widok. Nie ma siły żebym wyciągnęła do niego rękę. (2012/11/28 12:55)