Zaloguj się do konta

Jak przesunąć uchwyt kołowrotka?

utworzono: 2015/07/08 18:17
Artur z Ketrzyna

Ostatnio nabyłem wędkę Dragon Tytan. Całkiem fajny kij, lecz nie pasi mi długość rękojeści. Porostu jest za długa, i przeszkadza to w posługiwaniu się nim podczas prowadzenia przynęty. Wiem że na tym forum są zalogowani fachowcy od Rodbuilding (budowy wędek). Liczę na ich poradę, jak przesunąć uchwyt kołowrotka? By było to zrobione fachowo i nie uszkodzić tego.



[2015-07-08 18:17]

Artur z Ketrzyna

Sorki za jakość foty, ale to nie wina aparatu, a programu którym zmniejszam ich rozmiar. [2015-07-08 18:19]

ogtw

Miałem to samo z kijem JAXON, kilka lat się męczyłem, końcówka wchodziła mi do kieszeni kurtki, nie dało się nic zrobić, bo uchwyt był sklejony z blankiem. W końcu odciąłem kilkanaście centymetrów, i mam spokój. [2015-07-08 18:49]

Bez ingerencji noża, ciepła, jakiegoś dłutka lub wiertła i odbudowy części rękojeści z pewnych komponentów nie da rady tego zrobić. [2015-07-08 19:01]

kedzio

Po jakiego wała to rozwalać?! Styknie obciąć ile trza. Wtedy to co jest na obciętej części można dość łatwo rozebrać, bo da się nawet szlifierką trzpieniową ( jak jest twardy klej) usunąć pozostałość dolnika. Wtedy na puchnący klej zrobić mocowanie na tym kikucie i nikt nawet nie pozna się, że coś było robione z kijem. 

Wszelkie inne próby rozprawiczenia dolnika będą miały opłakane skutki.

[2015-07-08 20:37]

Piotr 100574

poczekaj jeszcze trochę a zona ci na kolanie skróci :)za siedzenie na kompie [2015-07-08 20:47]

Draq

Nie da się tego zdemontować w taki sposób żeby tego nie uszkodzić... demontaż starego uchwytu, skrócenie kija i montaż nowego uchwytu, lakiery, kleje... wyjdzie drożej niż kupno nowego kija. Według mnie gra nie warta świeczki. Kij sprzedać i kupić coś co przypasuje [2015-07-08 21:29]

kedzio

Obcięcie kija nie kosztuje nic.

Odzyskanie tego kawałka gąbki i kapsla, nie kosztuje nic.

Klej na którym bym to osadził na nowo, kosztuje w sklepach kilkanaście złotych.

Kupno nowego kija wyjdzie taniej?!

Ciekawe........

[2015-07-08 21:40]

Draq

Mam na myśli profesjonalną robotę kogoś obeznanego, a nie chałupnicze gmeranie. Spieprzyć idzie łatwo, a z naprawą może być już ciężko. [2015-07-08 21:56]

Obcięcie kija nie kosztuje nic.

Odzyskanie tego kawałka gąbki i kapsla, nie kosztuje nic.

Klej na którym bym to osadził na nowo, kosztuje w sklepach kilkanaście złotych.

Kupno nowego kija wyjdzie taniej?!

Ciekawe........


Kedzio ja naprawdę sie na tym znam, moje własnoręcznie zrobione patyki kosztują po blisko dwa kafle z mojej prywatnej kieszeni. Są tu na forum. I też wiem że pianka na końcu reara pokryta taśmą korkową bo tak to wygląda w praktyce, nie schodzi bez uszkodzeń. Nawet rozwiercenie nie da idealnego efektu. Przerabiałem to. I też mam jednego Thytana zatem znam kmponenty tegoż kija. Do tego dochodzi odpowiedni dobór nici-omotki, lakieru plus robocizna. Osobiście fachowe-to podkreślę, skrócenie takiego dzielonego dolnika wycenił bym na +/- stówkę.
[2015-07-08 22:20]

Artur z Ketrzyna

Właśnie o to chodzi że nie che skracać kija. Jak by było można tylko przesunąć do dołu tą cześć rękojeści z uchwytem do kołowrotka.

To o czym mówi Kedzio sam bym wykonał bez pardonu i śladu po tym by za bardzo nie było. No chyba że brak omotki lub omotka ale już nie pokryta tak żywicą.
Takie nici dostanę bez problemu w pasmanterii.


Bez ingerencji noża, ciepła, jakiegoś dłutka lub wiertła i odbudowy części rękojeści z pewnych komponentów nie da rady tego zrobić.

Tomek, jak mocno bym uszkodził ten uchwyt?

Masz może fotko jak to w przekroju wygląda, jakiś filmik? Coż z montażu demontażu takiego typu rękojeści?

Myślałem też o jakimś dystansie który bym zamontował w uchwycie kołowrotka (przed pierścień). z 2 cm by się przesunęła stopka.
[2015-07-08 22:51]

kedzio

Spieprzysz kij. [2015-07-09 19:24]

Właśnie o to chodzi że nie che skracać kija. Jak by było można tylko przesunąć do dołu tą cześć rękojeści z uchwytem do kołowrotka.

To o czym mówi Kedzio sam bym wykonał bez pardonu i śladu po tym by za bardzo nie było. No chyba że brak omotki lub omotka ale już nie pokryta tak żywicą.
Takie nici dostanę bez problemu w pasmanterii.


Bez ingerencji noża, ciepła, jakiegoś dłutka lub wiertła i odbudowy części rękojeści z pewnych komponentów nie da rady tego zrobić.

Tomek, jak mocno bym uszkodził ten uchwyt?

Masz może fotko jak to w przekroju wygląda, jakiś filmik? Coż z montażu demontażu takiego typu rękojeści?

Myślałem też o jakimś dystansie który bym zamontował w uchwycie kołowrotka (przed pierścień). z 2 cm by się przesunęła stopka.


W tym wypadku problem jest jeszcze większy bo bankowo trzeba by wszystko ściągać od góry. Czyli pierw przelotkę startową, potem niszczyć fore, dobierać się do uchwytu który tak łatwo się nie podda, następnie znów niszczyć górną część reara. Chodzi o to iż wszystkie elementy są zakładane od samego dołu i pod nimi są różnice w średnicy blanku. Choć uchwyt ma ją tą samą. Tylko że jakoś nigdy nie dałem rady zdjąć go od dołu, jak już schodził to tylko od góry. Bo i w jednym Balzer'rze musiałem go ciąć, tak było nawalone kleju. Wrzątek, różnoraka chemia nie dały rady...

Fizyczne skrócenie dolnika jest o niebo łatwiejsze choć i tak najprawdopodobniej ciężko będzie uratować dolną część reargripa. Do tego trzeba by dobrać odpowiedni kolor omotki co też nastręcza problemów. Tym bardziej iż Dragon używa tam grubaśnych nici D. A propos nich, dam Ci radę z mego użytkowania: nie trzymaj wędki na słońcu bo z czasem ten ładniusi niebieski kolorek stanie się szary. Skubana omotka strasznie sie odbarwia. Ja już praktycznie nigdzie nie mam niebieskiego :-(

Filmów z demontażu rękojeści nie kojarzę, jedynie z samej budowy.

[2015-07-09 21:41]

zbynio 33

Artur zrób jak Kedzio Ci napisał... [2015-07-09 22:00]

kedzio

Jak obetnę taki kawałeczek dolnika, to kij absolutnie nie ucierpi. A otulinę odzyskam z łatwością, nawet nie dysponując żadnymi cudacznymi szlifierkami trzpieniowymi. Wystarczy kawałek drewnianego wałka okleić papierem ściernym i taka okrągłą końcówką, za pomocą zwykłej wiertarki zamocowanej w imadle, wyszlifować tę "rurkę" ze środka. Otulina odzyskana! Teraz trochę puchnącego kleju wodoodpornego np. SOUDAL 66A i po sprawie.

Nie pierniczyłbym się z cudowaniem, bo kij uszkodzisz, będzie nieestetycznie i w ogóle d*pa blada. A co się naklniesz, to cholera wie! 

[2015-07-09 22:38]

Artur z Ketrzyna



Tomek, jak mocno bym uszkodził ten uchwyt?

Masz może fotko jak to w przekroju wygląda, jakiś filmik? Coż z montażu demontażu takiego typu rękojeści?

Myślałem też o jakimś dystansie który bym zamontował w uchwycie kołowrotka (przed pierścień). z 2 cm by się przesunęła stopka.


W tym wypadku problem jest jeszcze większy bo bankowo trzeba by wszystko ściągać od góry. Czyli pierw przelotkę startową, potem niszczyć fore, dobierać się do uchwytu który tak łatwo się nie podda, następnie znów niszczyć górną część reara. Chodzi o to iż wszystkie elementy są zakładane od samego dołu i pod nimi są różnice w średnicy blanku. Choć uchwyt ma ją tą samą. Tylko że jakoś nigdy nie dałem rady zdjąć go od dołu, jak już schodził to tylko od góry. Bo i w jednym Balzer'rze musiałem go ciąć, tak było nawalone kleju. Wrzątek, różnoraka chemia nie dały rady...

Fizyczne skrócenie dolnika jest o niebo łatwiejsze choć i tak najprawdopodobniej ciężko będzie uratować dolną część reargripa. Do tego trzeba by dobrać odpowiedni kolor omotki co też nastręcza problemów. Tym bardziej iż Dragon używa tam grubaśnych nici D. A propos nich, dam Ci radę z mego użytkowania: nie trzymaj wędki na słońcu bo z czasem ten ładniusi niebieski kolorek stanie się szary. Skubana omotka strasznie sie odbarwia. Ja już praktycznie nigdzie nie mam niebieskiego :-(

Filmów z demontażu rękojeści nie kojarzę, jedynie z samej budowy.


Może być i z budowy.
Może by co się wymyśliło.

Jak nie, to będzie skracanie. Bo wiele brań następuje po podbiciu itd. A to mi w tym przeszkadza.

Gotów jestem nawet mowy uchwyt zamontować, by tylko nie skracać.
[2015-07-09 22:40]

kedzio

To też jest lepsze wyjście, niż demontaż oryginału. [2015-07-09 22:51]

zbynio 33



Może być i z budowy.
Może by co się wymyśliło.

Jak nie, to będzie skracanie. Bo wiele brań następuje po podbiciu itd. A to mi w tym przeszkadza.

Gotów jestem nawet mowy uchwyt zamontować, by tylko nie skracać.

Nie kumam. Czemu nie chcesz skracać? Toć to nie przyrodzenie :))). Podziękuj Kedziowi, że Cię odwiódł od szaleństwa.... :))) [2015-07-10 07:31]





Filmów z demontażu rękojeści nie kojarzę, jedynie z samej budowy.


Może być i z budowy.
Może by co się wymyśliło.

Jak nie, to będzie skracanie. Bo wiele brań następuje po podbiciu itd. A to mi w tym przeszkadza.

Gotów jestem nawet mowy uchwyt zamontować, by tylko nie skracać.

Artek otwórz youtube, wpisz rodbuilding i wyskoczy tego kupa. Trochę pomyślunku ;-)

https://www.youtube.com/results?search_query=rodbuilding

Podkreślonego, jak Zbyszek, też nie rozumiem :-/ Co ma branie w podbiciu bo długości dolnika??? Już bym zrozumiał że za długi na łódkę gdy się z tyłkiem siedzi ale to?
[2015-07-10 18:39]

Artur z Ketrzyna



Może być i z budowy. rękojeści.
Może by co się wymyśliło.

Jak nie, to będzie skracanie. Bo wiele brań następuje po podbiciu itd. A to mi w tym przeszkadza.

Gotów jestem nawet mowy uchwyt zamontować, by tylko nie skracać.

Nie kumam. Czemu nie chcesz skracać? Toć to nie przyrodzenie :))). Podziękuj Kedziowi, że Cię odwiódł od szaleństwa.... :)))


Podkreślonego, jak Zbyszek, też nie rozumiem :-/ Co ma branie w podbiciu bo długości dolnika??? Już bym zrozumiał że za długi na łódkę gdy się z tyłkiem siedzi ale to?

Nie chce skracać bo. kij będzie krótszy, a dokładnie Dolnik. Co spowoduje ze część szytowa będzie dłużsa i podczas tranportu bardziej narażona na uszkodzenie (bo Dolnik jest wytrzymalszy).
drugi pozytyw może być dla was śmieszny, albo nie zrozumiały, dlatego nie piszę by nie było kpin.
Tomek, tak za długa rękojeść jak się tyłeczkiem siedzi na ławeczce, ale tak samo przeszkadza i jak stoję, choć dużo mniej.
[2015-07-11 09:30]

Artur z Ketrzyna

Ten filmik super.
https://www.youtube.com/watch?v=VT7Kb6BWypU


[2015-07-11 09:36]

To powiedzmy że się zrozumieliśmy:-)

Ale mam też inną radę dla Ciebie, dokładniej ws zabezpieczenia wędki. Kup sobie rurę kanalizacyjną fi 75mm. 2m kosztuje grosze bo coś ok 2 dych a super zabezpiecza wędki. Ja w takiej z lekką ok 20cm dopałką przewożę swoje Vegtery które są w jednym kawałku 1,98m i 2,13m i taka tubka sprawdza się w 100% a i moje poczucie estetyki też zbytnio nie cierpi ;-)
[2015-07-11 15:07]

Artur z Ketrzyna

To powiedzmy że się zrozumieliśmy:-)

Ale mam też inną radę dla Ciebie, dokładniej ws zabezpieczenia wędki. Kup sobie rurę kanalizacyjną fi 75mm. 2m kosztuje grosze bo coś ok 2 dych a super zabezpiecza wędki. Ja w takiej z lekką ok 20cm dopałką przewożę swoje Vegtery które są w jednym kawałku 1,98m i 2,13m i taka tubka sprawdza się w 100% a i moje poczucie estetyki też zbytnio nie cierpi ;-)

W moim przypadku tuba tak się nie sprawdzi. Nie zmieści się pod siedzenie, za mały prześwit. A w pokrowcu ładnie w ten sposób leży też i Catana 2,7 m.

Wspominałeś że sam masz tytana. Może ten sam model? chodzi o długość.
[2015-07-11 18:11]

Tak, mam Thytana ale zupełnie innego. Kupiony pod bardzo ciężkie wiślane łowienie gruntowe (sum, węgorz) choć to patyk stricte do stacjonarki sumowej. 300g CW i 3,0m i pieruńsko ciężki ;-) Choć podpórki tego nie czują hehe

A swoją drogą napisz co Ci jeszcze przeszkadzało by w skróceniu dolnika, może być nawet na PW. Bo wiesz że robię kije a każda potencjalna informacja może być uwzględniona przy budowie patyka dla jakiegoś klienta.
[2015-07-11 19:17]

Artur z Ketrzyna

Napisałem na priw. Bo możliwe że to tylko moje takie sugestywne odczucie, choć myślę że jednak i Ty też to spostrzegłeś.
[2015-07-11 20:16]

Muszę przyznać iż możesz mieć rację choć w tym przypadku musiał bym sam pomierzyć i ponaginać blank bo tego kija nie miałem w ręku. Ale spostrzeżenie bardzo słuszne.

PS. W tym konkretnym wypadku wypadało, ba nawet powinieneś o tym napisać :-) [2015-07-12 16:27]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia