Zaloguj się do konta

Jak poznać że w stawie jest wydra?

utworzono: 2014/01/07 15:32
Robson86

Witam. 
 Na mojej wodzie znalazłem niepokojące ślady, woda zrobiła się przejrzysta i zauważyłem tunele wychodzące z pod brzegu, widziałem piżmaki ale zaniepokoiły mnie rybie łuski na brzegach (nie jakieś zatrważające ilości ale jednak są i to świeże)  , podobno piżmak ryb nie rusza, ale zastanawiam się czy wydry się nie zapuściły nad moją wodę, dodam że jest to wyrobisko po żwirowe, ma ok 3,5 hektara powierzchni, dookoła lasy, są bobry w pobliżu,łosie itd..   Czy wydrę można zaobserwować czy tylko po określonych śladach poznać że buszuje?   Proszę o pomoc. [2014-01-07 15:32]

89krzysztof

Jak poznać że jest w stawie ? No siedzisz sobie i widzisz wydrę, na przykład płynącą. Wtedy stwierdzasz, że wydra jest w stawie.
[2014-01-07 17:02]

Wedkarstwomazowieckie

To masz problem kolego,raczej to wydra,jak łuski to wydra.U nas ludzie traktują ją jako szkodnika,i zabijają jak jest okazja mimo że jest ona pod ochroną.Heh dobrze że u mnie w stawie jej nie ma.Mego taty znajomy znalazł wydrę w rowie(rów płytki do 30 cm wody),ułamał sporą gałąź i biegnąc za nią bił ją,aż ogłuszył,później ją zabił i zdjął skórę.Niby źle zrobił i nielegalnie,no ale mi osobiście to nie przeszkadza,też traktuje ją jako szkodnika(bardzo dużo ryb je).Znam pewien staw w którym było wpuszczane 400 karpi po 0,5 kg 4 lata później była woda spuszczana to tylko zostało 4 karpie po 4 kg i 20 małych karpików kroczków.
PS:Staw był prywatny,niedaleko domu i ogrodzony siatką(więc człowiek nie mógł przejść) ale obok stawu był rów którym wydra się poruszała,i też często obok tego stawu dało się znaleźć łuski. [2014-01-07 17:37]

tonyrebeliant1

Mysle,ze najlepiej byloby wieczorem zastawiac fotopulapke. Cyknie zdjecie i bedziesz wiedzial jaka gadzina sie zalegla. Ja bym nie lekcewazyl Norki Amerykanskiej ktorej jest w Polsce sporo i jest bynajmniej,nie gorszym lowca od Wydry. Wydra w stawach w ktorych jest duzo ryb, potrafi mordowac dla zabawy,wtedy znajdziesz zabite ryby na brzegu. Spotkalem sie z przypadkiem ,kiedy wywlekla na brzeg dwie ogromne samice Karpia i poszarpala im tylko glowy. Po okolo tygodniu "ktos"odstrzelil jej tylek srutowka.Jeszcze jedna sugestia.... A kotow sasiedzi nie maja? [2014-01-07 18:12]

szczepcio

Witam. 
 Na mojej wodzie znalazłem niepokojące ślady, woda zrobiła się przejrzysta i zauważyłem tunele wychodzące z pod brzegu, widziałem piżmaki ale zaniepokoiły mnie rybie łuski na brzegach (nie jakieś zatrważające ilości ale jednak są i to świeże)  , podobno piżmak ryb nie rusza, ale zastanawiam się czy wydry się nie zapuściły nad moją wodę, dodam że jest to wyrobisko po żwirowe, ma ok 3,5 hektara powierzchni, dookoła lasy, są bobry w pobliżu,łosie itd..   Czy wydrę można zaobserwować czy tylko po określonych śladach poznać że buszuje?   Proszę o pomoc.

Jeśli poświęcisz trochę czasu to powinieneś zaobserwować ją jak wychodzi z wody czy w ogóle pływa tam.Ja osobiście na Wiśle widziałem jak wydra pływa sobie na żerowiska i to łukiem koło wędek.
Myślę że szybciej  będzie zaobserwować wydrę niż kreta na  którego nieraz czekam kilka godzin aż ryjoczek wystawi z kretowiska
[2014-01-07 18:22]

89krzysztof

Jak same łuski to ludzie na 'bieżąco' skrobią ryby, a dziury to może od bobrów. Wydra zostawiałaby połowę ryby na brzegu
[2014-01-07 18:30]

Majster 81

Jak same łuski to ludzie na 'bieżąco' skrobią ryby, a dziury to może od bobrów. Wydra zostawiałaby połowę ryby na brzegu

Zgadza się.
[2014-01-07 18:35]

ryukon1975

Najprościej iść wieczorem jak się robi ciemno nad wodę i posłuchać czy poluje.

Wydra poluje po zmroku i jest duża 1-1,5 m z ogonem nie sposób jej nie usłyszeć. W ciągu dnia też pływa jeśli ma blisko swoje legowisko.

Dobrze też obejrzeć lepiej okolicę brzegów czy nie ma pozostałości po zabitych rybach, wydra często zostawia dość spore części ryb.

[2014-01-07 18:43]

marciin 2424

Kolego jeśli to wydra to za dwa sezony nie będzie tam ryb. Proponuję zasiadkę i odstrzelić skubaną, póki nie jest za późno, szkoda rybek. Żeby się upewnić to niestety czeka cię kilka nie przespanych nocy . Sam zadecyduj ,czy warto.Pozdro.
[2014-01-07 18:50]

nata

W przypadku większych ryb wydra zazwyczaj zjada łeb resztę zostawia na brzegu.Poluje w nocy i można ją wówczas zobaczyć jak pływa. Poluje w pierwszej kolejności na większe i dorodniejsze sztuki, potrafi zrobićspustoszenie w zbiorniku. [2014-01-07 19:36]

Wedkarstwomazowieckie

Tylko jakby co wydra jest pod ochroną,ale to już mniej chyba ważne [2014-01-07 19:56]

grzeweg

No i pięknie, zwierzątko trzeba zabić bo ludożerka nie może się karpików doliczyć... Żenada ! Ogródźcie te swoje włości rybne i dajcie spokój temu ginącemu gatunkowi bo niedługo będziecie oglądać nie tyklo wydry ale i inne stworzenia w filmach emitowanych W STARYM KINIE [2014-01-07 21:46]

mirasqq

No i pięknie, zwierzątko trzeba zabić bo ludorzerka nie może się karpików doliczyć... Żenada ! Ogródźcie te swoje włości rybne i dajcie spokój temu ginącemu gatunkowi bo niedługo będziecie oglądać nie tylko wydry ale i inne stworzenia w filmach emitowanych W STARYM KINIE


ja tam jej nie muszę nawet na filmach oglądać tak jak i tych ekologicznych rębaków  "bobrów' . w mojej okolicy nad starorzeczami drzewa rosły dziesiątki lat a teraz w ciągu 3 lat jest łyso jak ta szarańcza zrobiła swoje. nie mówiąc o stawach gdzie w okolicy jest kilkanaście i w każdym wydry wytłukły rybę.  te gatunki nie powinne tu mieć prawa bytu... [2014-01-07 22:11]

grzeweg

No i pięknie, zwierzątko trzeba zabić bo ludorzerka nie może się karpików doliczyć... Żenada ! Ogródźcie te swoje włości rybne i dajcie spokój temu ginącemu gatunkowi bo niedługo będziecie oglądać nie tylko wydry ale i inne stworzenia w filmach emitowanych W STARYM KINIE


ja tam jej nie muszę nawet na filmach oglądać tak jak i tych ekologicznych rębaków  "bobrów' . w mojej okolicy nad starorzeczami drzewa rosły dziesiątki lat a teraz w ciągu 3 lat jest łyso jak ta szarańcza zrobiła swoje. nie mówiąc o stawach gdzie w okolicy jest kilkanaście i w każdym wydry wytłukły rybę.  te gatunki nie powinne tu mieć prawa bytu...




bobry bobrami, sieją spustoszenie w śród drzew .Wydry pustoszą stawy. Tylko jest taka prawda, my ludzie wchodzimy im w parade a one ....... One były tu przed nami i jedzą tylko tyle ile potrzebują a my nawet jak nam nie jest potrzeba to i tak dążymy żeby mieć jak najwięcej chociaz jest to zbędne. A do tego na 100000 ludzi pewnie przypada jedna może dwie rodziny wydr (3 a może 6 sztuk) które i tak są uważane za szkodniki w śród największych szkodników na kuli ziemskiej. [2014-01-07 22:28]

godmodeoff

Niestety te wszystkie "problemy" z wydrami, kormoranami, bobrami, norkami są spowodowane tym, iż wiele lat temu została poważnie zachwiana równowaga w przyrodzie. Są w Polsce miejsca chronione, w których populacja wyżej wymienionych zwierząt jest duża i stabilna (oprócz oczywiście norki, bo to gatunek inwazyjny, a więc ewidentny szkodnik), a pomimo tego ryb i drzew jest dużo. Jak myślicie, kto jest winien zachwianiu równowagi? Największym szkodnikiem jest człowiek! [2014-01-07 22:49]

Wedkarstwomazowieckie

No i pięknie, zwierzątko trzeba zabić bo ludorzerka nie może się karpików doliczyć... Żenada ! Ogródźcie te swoje włości rybne i dajcie spokój temu ginącemu gatunkowi bo niedługo będziecie oglądać nie tylko wydry ale i inne stworzenia w filmach emitowanych W STARYM KINIE


ja tam jej nie muszę nawet na filmach oglądać tak jak i tych ekologicznych rębaków  "bobrów' . w mojej okolicy nad starorzeczami drzewa rosły dziesiątki lat a teraz w ciągu 3 lat jest łyso jak ta szarańcza zrobiła swoje. nie mówiąc o stawach gdzie w okolicy jest kilkanaście i w każdym wydry wytłukły rybę.  te gatunki nie powinne tu mieć prawa bytu...




bobry bobrami, sieją spustoszenie w śród drzew .Wydry pustoszą stawy. Tylko jest taka prawda, my ludzie wchodzimy im w parade a one ....... One były tu przed nami i jedzą tylko tyle ile potrzebują a my nawet jak nam nie jest potrzeba to i tak dążymy żeby mieć jak najwięcej chociaz jest to zbędne. A do tego na 100000 ludzi pewnie przypada jedna może dwie rodziny wydr (3 a może 6 sztuk) które i tak są uważane za szkodniki w śród największych szkodników na kuli ziemskiej.



A no właśnie nie,u nas wcześniej na naszych terenach nie było wydr,tata mi opowiadał że pierwszy raz zobaczył wydrę w 2006 toku,i to właśnie w 2006 12 km od nas wpuszczono 4 wydry,a teraz one są wszędzie.I ludzie mają ich dosyć,kupują ryby a wydry im wyjadają.Dużo ludzi u nas próbuje je zabić... [2014-01-08 15:52]

Nie ma innej rady musisz się zaczaić i czekać. Jedyne co to mogę się zgodzić z kolegami, że wydra zostawia kawałki ryb na brzegu. 
Co do wydr i bobrów one są u siebie i już ja tam wole naturalny brzeg z powalonymi drzewami itd niż uregulowane bajoro. A to co wyje to trudno taka jej natura i nie jeden "wędkarz" sieje większe spustoszenie.  [2014-01-08 16:26]

godmodeoff

"A no właśnie nie,u nas wcześniej na naszych terenach nie było wydr,tata mi opowiadał że pierwszy raz zobaczył wydrę w 2006 toku,i to właśnie w 2006 12 km od nas wpuszczono 4 wydry,a teraz one są wszędzie.I ludzie mają ich dosyć,kupują ryby a wydry im wyjadają.Dużo ludzi u nas próbuje je zabić..."



Wydry były wszędzie, zanim się wszyscy pojawiliśmy na tym świecie, tam gdzie wydr jest kilka, tam ludzi jest w cholerę i uważa się te stworzenia za szkodniki. To ludzie są szkodnikami, znam pewną małą rzeczkę, na której jest wydra, jest bielik, jest bóbr i jest dużo ryb, a to dlatego, że człowiek tej rzeki nie uregulował, nie przełowił, nie wytępił zwięrząt. Bobry powalają drzewa, które tworzą w wodzie schronienia dla ryb, które od zawsze żyją w towarzystwie wydr i potrafią się przed nimi schować, te które wydra złapie nie były dostatecznie przystosowane do środowiska i zostały poddane selekcji naturalnej. Bielik też jest rybożerem, ale zwalcza swoich konkurentów pokarmowych, a więc kormorany, które wiedząc o obecności bielika, wogóle nie przylatują nad rzekę, bo bielik zabija kormorany. To jest właśnie równowaga w przyrodzie, a wydry są pod ochroną, takie polowanie na wydrę świadczy o niskiej świadomości ekologicznej i jest to zachowanie stanowczo naganne.

[2014-01-08 16:44]

Wedkarstwomazowieckie

"A no właśnie nie,u nas wcześniej na naszych terenach nie było wydr,tata mi opowiadał że pierwszy raz zobaczył wydrę w 2006 toku,i to właśnie w 2006 12 km od nas wpuszczono 4 wydry,a teraz one są wszędzie.I ludzie mają ich dosyć,kupują ryby a wydry im wyjadają.Dużo ludzi u nas próbuje je zabić..."



Wydry były wszędzie, zanim się wszyscy pojawiliśmy na tym świecie, tam gdzie wydr jest kilka, tam ludzi jest w cholerę i uważa się te stworzenia za szkodniki. To ludzie są szkodnikami, znam pewną małą rzeczkę, na której jest wydra, jest bielik, jest bóbr i jest dużo ryb, a to dlatego, że człowiek tej rzeki nie uregulował, nie przełowił, nie wytępił zwięrząt. Bobry powalają drzewa, które tworzą w wodzie schronienia dla ryb, które od zawsze żyją w towarzystwie wydr i potrafią się przed nimi schować, te które wydra złapie nie były dostatecznie przystosowane do środowiska i zostały poddane selekcji naturalnej. Bielik też jest rybożerem, ale zwalcza swoich konkurentów pokarmowych, a więc kormorany, które wiedząc o obecności bielika, wogóle nie przylatują nad rzekę, bo bielik zabija kormorany. To jest właśnie równowaga w przyrodzie, a wydry są pod ochroną, takie polowanie na wydrę świadczy o niskiej świadomości ekologicznej i jest to zachowanie stanowczo naganne.



Witam,masz akurat dużo racji.Ale u nas przez ostatnie 20 lat nie było wydr,bo wcześniej na nie polowano,podobno skóry były drogie(tak tata mówił) i wszystkie wydry wyczyszczono dopiero w 2006 znowu ich napuścili.Chodzi mi głównie o stawy a nie rzeki,nam prywatnym właścicielom wydry pustoszą stawy.A co do innych zwierząt nic do nich nie mam.

[2014-01-08 17:50]

grzeweg

"A no właśnie nie,u nas wcześniej na naszych terenach nie było wydr,tata mi opowiadał że pierwszy raz zobaczył wydrę w 2006 toku,i to właśnie w 2006 12 km od nas wpuszczono 4 wydry,a teraz one są wszędzie.I ludzie mają ich dosyć,kupują ryby a wydry im wyjadają.Dużo ludzi u nas próbuje je zabić..."



Wydry były wszędzie, zanim się wszyscy pojawiliśmy na tym świecie, tam gdzie wydr jest kilka, tam ludzi jest w cholerę i uważa się te stworzenia za szkodniki. To ludzie są szkodnikami, znam pewną małą rzeczkę, na której jest wydra, jest bielik, jest bóbr i jest dużo ryb, a to dlatego, że człowiek tej rzeki nie uregulował, nie przełowił, nie wytępił zwięrząt. Bobry powalają drzewa, które tworzą w wodzie schronienia dla ryb, które od zawsze żyją w towarzystwie wydr i potrafią się przed nimi schować, te które wydra złapie nie były dostatecznie przystosowane do środowiska i zostały poddane selekcji naturalnej. Bielik też jest rybożerem, ale zwalcza swoich konkurentów pokarmowych, a więc kormorany, które wiedząc o obecności bielika, wogóle nie przylatują nad rzekę, bo bielik zabija kormorany. To jest właśnie równowaga w przyrodzie, a wydry są pod ochroną, takie polowanie na wydrę świadczy o niskiej świadomości ekologicznej i jest to zachowanie stanowczo naganne.



Witam,masz akurat dużo racji.Ale u nas przez ostatnie 20 lat nie było wydr,bo wcześniej na nie polowano,podobno skóry były drogie(tak tata mówił) i wszystkie wydry wyczyszczono dopiero w 2006 znowu ich napuścili.Chodzi mi głównie o stawy a nie rzeki,nam prywatnym właścicielom wydry pustoszą stawy.A co do innych zwierząt nic do nich nie mam.






Dla Ciebie wydra to szkodnik, dla myśliwych wilk to szkodnik bo stado w ciągu tygodnia dwie sarny zje, dla rolników dzik to szkodnik bo przed zbiorami stado zje 50kg nie wymłóconej kukurydzy w tydzień. Czyli podsumowując zwierzęta są szkodnikami a ludzie cacy. W środowisku wodnym też tak jest , nasz rodzimy jazgarz to szkodnik bo je ikre ale nikt nie bierze pod uwage że ikra to przysmak wszystkich ryb i innych zwierząt wodnych a napiętnowany jest tylko jazgarz. Mamy też jeszcze świat ptaków i owadów . Komar szkodnik bo gryzie ale nikt nie mówi że larwy komara to naturalny pokarm 100% narybku naszych kochanych rybek. A ptaszki? Kurki cacy bo znoszą smakowe jajka i rosół dobry a biedny wróbelek szkodnik bo ziarka wyżera kurkom . A nikt nie popatrzy na wróbelki ile zżerają niechcianego przez nas robactwa które umila nam lato. Podsumowanie..... warto nieraz pomyśleć co się pisze anie pisać co sie myśli... [2014-01-08 18:41]

adamoso123

Ja dla odmiany nie będę dyskutował o wydrze ,tylko powiem jak to wygląda z mojej strony.

Podejrzewam ,że to norka amerykańska. W stawie u kuzyna wyciągała karasie po 1,5 kg.Raz wyciągnęła z przerębla szczupaka ok.3-4 kg. Kuzyn akurat wyszedł rano i zabrał jej łup :)

U kolegi w stawie zalęgła się cała rodzinka a ,że jego dziadek jest myśliwym to poczekali do wieczora jak na lisa. Wypłynęły chyba 3 szt. i sobie pływały. Dziadek "bach" jedna mniej. Potem nie było już widać ,ani śladów ,ani norek. Wyniosły się gdzieś dalej. Prawdopodobnie wystraszyły się.
[2014-01-08 19:59]

ryukon1975

Ja dla odmiany nie będę dyskutował o wydrze ,tylko powiem jak to wygląda z mojej strony.

Podejrzewam ,że to norka amerykańska. W stawie u kuzyna wyciągała karasie po 1,5 kg.Raz wyciągnęła z przerębla szczupaka ok.3-4 kg. Kuzyn akurat wyszedł rano i zabrał jej łup :)

U kolegi w stawie zalęgła się cała rodzinka a ,że jego dziadek jest myśliwym to poczekali do wieczora jak na lisa. Wypłynęły chyba 3 szt. i sobie pływały. Dziadek "bach" jedna mniej. Potem nie było już widać ,ani śladów ,ani norek. Wyniosły się gdzieś dalej. Prawdopodobnie wystraszyły się.







Jest fizycznie możliwe aby norka ważąca  do 1,2 - 1,4 kg  upolowała szczupaka 3-4 kg ?

Według mnie nie. :)

[2014-01-08 20:00]

ryukon1975

Tak wygląda kleń podjedzony przez wydrę. Trochę zajęło mi szukanie tego zdjęcia z roku 2012 ale poszukiwanie zakończyło się sukcesem. :)


[2014-01-08 20:15]

Robson86

Dziękuje koledzy za przydatne opinie i porady..., najbardziej boje się o karpie, pływa kilka ładnych sztuk woda ma ok 30 lat i widziałem karpiki coś ok 20kg(na razie rekord łowiska to 13 kg), mniejszych też jest sporo, została mi tylko obserwacja i bawienie się w trapera, brzegi są dość mocno zarośnięte wysoką trawą, to co znalazłem to łuski raczej małych ryb zapewne plotek..    [2014-01-08 20:58]

ryukon1975

Dziękuje koledzy za przydatne opinie i porady..., najbardziej boje się o karpie, pływa kilka ładnych sztuk woda ma ok 30 lat i widziałem karpiki coś ok 20kg(na razie rekord łowiska to 13 kg), mniejszych też jest sporo, została mi tylko obserwacja i bawienie się w trapera, brzegi są dość mocno zarośnięte wysoką trawą, to co znalazłem to łuski raczej małych ryb zapewne plotek..   







Jeśli to były małe ryby to faktycznie może być inny drapieżnik jak wydra ona raczej nie gustuje w drobnicy.

[2014-01-08 21:06]

augusto2

Też obstawiam wydrę ale nie wykluczone, że to inne stworzenie. Tak czy owak, małe i futrzaste które baaardzo cieżko upolować więc na twoim miejscu (zbiornik 3,5ha) modliłbym się, że znudzi się jej ta stołówka. Znajomemu zjazdła w zbiorniku 1500m2 ryb za ok. 500zł, zostały aby karasie, płotki czy małe okonie a ślady na brzegach są nadal. Łuski, płetwy (rzadko całe ryby). Zastawiał pułapki w miejscu gdzie widać było, że wchodzi pod płotem lecz nic z tego. To bardzo mądre stworzenie o znakomitym węchu i doskonale wyczuwa naszą obecność nawet po tygodniu czasu. Spotkałem się z opinią, że nienawidzi smrodu śmierdzących skarpet :D Podobno to ją odstrasza a innego razu gdy to zaplątała się w sadzyk na który złapały się ryby a wydra pod wodą nie oddycha więc sieci kłusownicze czasami się przydają. Napewno pomógłby pastuch elektryczny, taki 20cm wysoki wokół zbiornika bo jak miałaby wejść do wody ? Przy małych zbiornikach temat do przemyślenia.
[2014-01-08 23:07]