Jak pozbyć się rybaków z jeziora?

/ 46 odpowiedzi / 2 zdjęć
yarocz


PSR na Niepruszewskim nie ma sprzętu pływającego. Przyznali się z rozbrajającą szczerością, kontrolując mnie wiosną, że nie ma na razie pomysłu na rybaka, ani na kłusoli, którzy odławiają sandacze biczując wodę codziennie od kwietnia z pięknych łodzi, właśnie w strefie tarlisk. Odnoszę wrażenie, że problemem tego jeziora jest granica międzygminna biegnąca środkiem.
A jak wyglądało zarybienie w tym roku - proszę: ZARYBIENIE JEZ. NIEPRUSZEWSKIEGO 2011 (2011/12/07 11:09)

Iras1975


PSR na Niepruszewskim nie ma sprzętu pływającego. Przyznali się z rozbrajającą szczerością, kontrolując mnie wiosną, że nie ma na razie pomysłu na rybaka, ani na kłusoli, którzy odławiają sandacze biczując wodę codziennie od kwietnia z pięknych łodzi, właśnie w strefie tarlisk. Odnoszę wrażenie, że problemem tego jeziora jest granica międzygminna biegnąca środkiem.
A jak wyglądało zarybienie w tym roku - proszę: ZARYBIENIE JEZ. NIEPRUSZEWSKIEGO 2011


No tak:) i te łodzie znikają gdzieś w połowie czerwca a na wodzie zostaję ja i rybak... reszta "więdnie" nie wierząc, że sandacze można łowić w innym mies. niż maj... a ja do grudnia bujam się na fali ale nie żałuję ani minuty spędzonej nad wodą...

Zobaczymy co będzie w przyszłym sezonie po tym katowaniu siatkami w tym roku... rybak zachowuje się tak jak by miał raka czy jakąś inną śmiertelną chorobę i łowi do upadłego mając gdzieś przyszłe lata... :(

Co do PSR to osobiście nie wierzę by w naszym kraju byli strażnicy z "sercem"... ale mam wielką nadzieję, że się mylę

(2011/12/07 21:06)

Romuald55


Rybacy na jeziorach łowili agregatami.Przy brzegach było aż biało od drobnicy.Martwej drobnicy.I co???.....Ano nic! Ryby były.Nie da się wyłowić całego rybostanu.Ani rybacy,ani kłusownicy nie wyłowią wszystkich ryb w jeziorze....chyba że w małym stawie.Wiele innych czynników wpływa na zmniejszenie populacji ryb.Agrochemia to pierwszy czynnik.Rozwój turystyki wodnej,brak oczyszczalni ścieków.Gospodarstwa domowe zużywają dużo różnych chemikalii które trafiają bezpośrednio do wody.Te czynniki zmieniają właściwości fizyko chemiczne wody.Duże ilości związków fosforu powodują wzrost populacji glonów,zwłaszcza przy ciepłej bezwietrznej pogodzie.One powodują zubożenie wody w tlen,zwłaszcza w linii przybrzeżnej tam gdzie gromadzi się narybek,który ginie z powodu zubożenia wody w tlen.To jest główny czynnik powodujący spadek pogłowia ryb. (2011/12/07 21:37)

Iras1975


Masz trochę racji kolego ale moim zdaniem woda PZW jest dla wędkarzy a nie dla rybaka który pasożytuje na naszych składkach!!! Rozumiem odłów kontrolny na zal. Radzyny raz w roku jesienią ale nie katowanie siatkami codziennie i wywożenie najbardziej chodliwej ryby do restauracji! Coś tu chyba nie pasuje? No ale pisać to sobie mogę (możemy) bo i tak to niczego nie zmieni... (2011/12/07 21:49)

kerim1952


Kolego Wojtku!
Chciałbym doprecyzować wcześniejszą wypowiedź, odnośnie sklepu wędkarskiego ochotka, a mianowicie:
-Są listy i są zbierane podpisy
-Była sesja radnych na ten temat - niestety nie znam wyniku
-Są powiadomieni posłowie z naszego regionu
-Pan burmistrz też zaoferował swoją pomoc - dziś ma być spotkanie
Muszę przyznać, że skarbnik naszego koła jest osamotniony w działaniu, ponieważ zarząd jak i prezes olewają ten temat, tłumacząc się brakiem czasu.
Każda pomoc będzie mile widziana.
Pozdrawiam. (2011/12/08 10:12)

kerim1952


Kolego Wojtku!
Chciałbym doprecyzować wcześniejszą wypowiedź, odnośnie sklepu wędkarskiego ochotka, a mianowicie:
-Są listy i są zbierane podpisy
-Była sesja radnych na ten temat - niestety nie znam wyniku
-Są powiadomieni posłowie z naszego regionu
-Pan burmistrz też zaoferował swoją pomoc - dziś ma być spotkanie
Muszę przyznać, że skarbnik naszego koła jest osamotniony w działaniu, ponieważ zarząd jak i prezes olewają ten temat, tłumacząc się brakiem czasu.
Każda pomoc ludzi dobrej woli, będzie mile widziana.
Pozdrawiam.
(2011/12/08 10:15)

wmyka


Dzięki wielkie, znalazłem telefon do skarbnika. Będę organizował pomoc. (2011/12/08 11:35)

kerim1952


Nasze koło PZW ma też swoją stronę internetową - ryby.eorzysz.eu ale nie ma żadnej wzmianki na ten temat (2011/12/09 07:50)

skruczstogi


My też mamy problem z rybakiem na jez.Ostrzyckim.Dzierżawcą jest pan Czapiewski i też pozwala rybakowi odławiac ryby.My możemy łapac od świtu do zmierzchu(w nocy zakazano)i tylko do końca pażdziernika.Potem trzeba wykupic następne pozwolenie na lód.A ten rybak łapie kiedy chcei zbiera nawet o godz.10 ,a wędarze nie mogą połapac z łodzi od rana ,bo są nie ściągnięte sieci i pupy.Pięc lat temu mieliśmy przez sezon ok.30sztuk węgorza,a w tym roku tylko 2sztuki,nie mówiąc o innych rybkach-też słabo.Ten dziad wszystko wyłapie ,a my jesteśmy tylko od płacenia. (2011/12/11 10:33)

skruczstogi


Też mamy problem z rybakiem na jez.Ostrzyckim.Dzierżawcą jest Czapiewski .Rybak stawia sieci i pupy ile chce i zbiera kiedy chce,nawet o 10 rano .Nam wolno łapac od świtu do zmierzchu.Wędkarze nie mogą łapac z łodzi rano ,bo ten dziad nie ma jeszcze ściągniętych sieci.Pięc lat temu ryb było pod dostatkiem.W czasie sezonu mieliśmy ok.30 sztuk węgorza.W tym sezonie tylko 2sztuki,o innych rybkach nie wspominając-też marnie. My tylko jesteśmy od płacenia i jak tak dalej będzie ,to będziemy tylko moczyc kije.Pozdrawia i życzę miłego dnia:) (2011/12/11 10:43)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Sniper64


Cześć...:)
A dojdzie do tego że już zostanie sama drobnica albo jedna większa rybka na 100m będziemy się zasadzać na wielkie ryby a podpłynie do nas rybak i powie panowie tu już nic niema,wszystko wyłapaliśmy a dzierżawca oddaje to jezioro - bo szuka następnego!!!Ale my żeby powędkować na bez rybiu musieliśmy jeszcze za to zapłacić dodatkowo..:))) (2011/12/11 10:44)

cierpliwy1


Z własnych doświadczeń.

Byłem w Zarządzie Okręgu a ponieważ łowię od dziecka czyli 44 lata najważniejsze jest i będzie dla mnie wędkarstwo a nie rybactwo ,podjąłem próbę walki z rybactwem na Wiśle.Ponieważ w ostatnich latach pogłowie sandacza strasznie malało przygotowałem projekt uchwały mówiący o zakazie łowienia sandaczy przez rybaków na okres 4-ech lat celem obserwacji ,czy sytuacja się poprawi.Skrycie liczyłem że po wejściu zakazu część rybaków zrezygnuje z rybaczenia a było w tym czasie na jednym obwodzie 27 ekip rybackich bez żadnej kontroli.Wyobrażacie sobie ilu narobiłem sobie wrogów w ZO .Dyskusja trwała dwie godziny i panowie z Włocławka nie dopuścili do głosowania projektu uchwały.Mało tego podjęli ze mną otwartą walkę co doprowadziło do usunięcia mnie z ZO.W uzasadnieniu wpisano chciał zlikwidować rybactwo na rzece Wiśle.Jak widzisz sympatyczny kolego do puki beton nie padnie szanse na zmiany są nikłe,a rybactwo będzie miało pierwszeństwo przed wędkarstwem .Dziś sytuacja z sandaczem jest tragiczna ,prawie go nie ma.

   Pozdrawiam (2011/12/12 19:02)

klaudiusz


To co wyprawia obecny dzierżawca na J. Orzysz, to przechodzi ludzkie pojęcie. Jezioro jest już blisko określenia go mianem pustyni. Nie ma żadnej kontrli ze strony straży rybackiej. Wędkuję z łodzi,  na jeziorze jestem codziennie w okresie od 01 maja do15 października z wyjątkiem przypadków losowych. W tym roku nawet raz nie byłem kontrolowany przez straż rybacką w poprzednie lata przynajmniej 3 - 4 razy. Rybak zastawia prawie codzienie sieci o długości około 1 km. Kilkakrotnie widziałem o poranku efekty tej grabieży, szczupaczki takie około 30 cm do łodzi, leszczyki po 0,5 kg tak samo. Najbardziej zdeterminowaną osobą w walce o ratowanie jeziora jest skarbnik Koła ze sklepu "ochotka", ale niestety osamotnioną. Jeżeli nie da się nic zmienić drogą: Koło - burmistrz - gospodarstwo rybackie, trzeba zastanowić się nad formą protestu. Na jednej z większych zatok nazwijmy ją X (nazwy celowo nie wymieniam) od wielu lat sieci rybak nie rozastawia, bo zaraz miejscowi nocą wyciągnęli sieć do brzegu, ryby ukradli a sieć poplątaną porzucili w czcinach. Jest to jedyny akwen jeziora gdzie rybak - dzierżawca nie dociera bo mu się nie opłaca. Wniosek z tego jeżeli nie da się nic zrobić formalnie spróbujmy w formie protest. Poinformować o akcji gosodarstwo rybackie będące właścicielem i policję. Jak rybak rozwinie sieci na wodzie ściągnąć w kupę przy brzegu (nie niszczyć) jak nie uda się przed wieczorem nad ranem uwalniać ryby z sieci (broń Boże zabierać), sieci poplątać i tak do skutku. A wszystko to nie dla  korzyści własnych ale w trosce o ochronę przyrody. Może podchodzę zbyt emocjonalnie i skrajnie ale jeżeli ludzie mogą blokować drgi, linie kolejowe, ulice w miastach to dlaczego my nie możemy zawalczyć o ratowanie jednego z najpiękniejszych jezior na Mazurach. Ja się na to piszę i zgłaszam swój udział. Pozdrawiam. (2011/12/13 22:57)

kerim1952


KOLEDZY WĘDKARZE!

22.12.2011. roku w hali widowiskowo-sportowej w Orzyszu, odbędzie się zebranie naszego koła PZW z władzami miasta, na temat pozbycia się rybaków z jez. Orzysz.
Zapraszamy wędkarzy naszego koła, mieszkańców Orzysza jak i gości. (2011/12/14 14:38)

Dlugi77


Mamy nowy rok i temat cały czas powraca. Rybakom nie da się nic zrobić, a dzierżawa niedawno się zaczęła i potrwa jeszcze około 20 lat !!!! Konflikt między wędkarzami i dzierżawcą jeziora się zaostrza. Doszło do tego, że jednemu z działaczy (dodatkowo właścicielowi sklepu wędkarskiego) zabrano po złości możliwość sprzedaży zezwoleń na Jez. Orzysz. Paranoja. PZW to beton tak jak PZPN. Jak to się ma do Mazury cud natury i innych tego typu szumnych akcji ?? Żaden polityk za to się nie weźmie, nie ma na co liczyć - oczywiście do puki nie zobaczy w tym własnego interesu na którym może zarobić (2012/05/11 21:30)

wegorek123245


witam a czy ktos z kolegow nie pomyslał jak usunąc pseudo wedkarzy z jeziora orzysz ktorzy nagminnie klusuja a udaja zagorzalych wedkarzy i milosnikow jeziora..

orzysz jest malym miastem i kazdy sie zna

wszyscy znaja problem  klusownictwa ale kazdy sie boi o tym mowic bo to jedna wielka klika...

wszyscy kupuja sklusowane ryby i w tym jest problem bo sa tancsze od tych pozyskanych legalnie....

panowie widzialem rozne polowy rybackie  i mysle ze na orzyszu zawsze mozna cos zlowic na wedke

pozdrawiam i do uslyszenia

(2012/05/19 18:40)

JOPEK1971


Mamy nowy rok i temat cały czas powraca. Rybakom nie da się nic zrobić, a dzierżawa niedawno się zaczęła i potrwa jeszcze około 20 lat !!!! Konflikt między wędkarzami i dzierżawcą jeziora się zaostrza. Doszło do tego, że jednemu z działaczy (dodatkowo właścicielowi sklepu wędkarskiego) zabrano po złości możliwość sprzedaży zezwoleń na Jez. Orzysz. Paranoja. PZW to beton tak jak PZPN. Jak to się ma do Mazury cud natury i innych tego typu szumnych akcji ?? Żaden polityk za to się nie weźmie, nie ma na co liczyć - oczywiście do puki nie zobaczy w tym własnego interesu na którym może zarobić
Dzierżawa jest na 10 lat.Odcinek Wisły na którym lubię łowic został olany przez PZW na rzecz gościa który miał układ koleżeński z byłym prezesem naszego okręgu,teraz woda jest obstawiona siatami przez ludzi którym ów pan daje zezwolenia na połów za marny grosz(800zł na miesiąc) Jest możliwośc pozbycia się rybaków z naszych wód,ale trzeba uczęszczac na zebrania i wybierac tych ludzi którym jesteśmy w stanie zaufac.Koledzy z Torunia zebrali się i dali kopniaka tym którzy byli za rybołówstwem śródlądowym,bierzmy z nich przykład.
(2012/05/19 19:21)

RadosnyRabarbar


U mnie na Popielewskim (granica Kujaw z WLKP) to pełno kłusoli, rybaków i pseudowędkarzy którzy w lutym ładują 40cm szczupaki do plecaka. Raz koleś z drugiego brzegu tak pocisł kłusolowi że ten uciekł na drugi koniec jeziora z siatami. Rybacy i innego typu dziadostwo te swoje wontony(czyt. kondony) powinni zarzucać na wiśnie lub czereśnie żeby szpaki nie pojadły. Nie rozumiem tego że wędkarze muszą płacić składki i zezwolenia, będzie zarybienie a tu taki rybak z kondonami przypłynie i wszystko co się złapie to jeb i na stragan, niech stawy koło domów wykopią i tam ciągną siaty a nie na wodach wędkarskich.  (2012/05/19 20:14)

slawomir66


Może to kogoś zaskoczy ale w moim okręgu od wielu lat nie ma problemu z rybakami.
A jest tak dlatego, że kilkanaście lat temu działała na wodach Zalewu Sulejowskiego jakas spółka bodajże z Lublina. Owszem robiła szkody dla wędkarzy. Rozstawiali sieci o których później zapominali, zakopywali mnóstwo śniętej już ryby z tych sieci etc. Ogólnie szok. Koła, zarządy słały pismo za pismem do ZO i jak piszę od kilkunastu lat nie ma rybaków na Zalewie Sulejowskim.
Co zaś odłowów na wodach PZW to okręgi maja obowiązek prowadzenia gospodarki rybackiej. Nie wiem czy są okręgi, które w swych strukturach maja rybaków. Chyba nie dlatego wody dzierżawione są spółkom rybackim, które robią to co robią.
Nie wiem jak długo jeszcze się mój okręg obroni od rybaków bo RZGW upomina się o gospodarkę rybacką ale na dzisiaj jest spokój.
Okręg piotrkowski był jednym z pierwszych, który wprowadził rejestry połowów a to tylko po to aby poprzez wpisy wędkarzy udokumentować połowy ryb i podciągnąć to pod gospodarkę rybacką. Jak długo to wytrzyma ...
Owszem są prowadzone odłowy badawcze prowadzone przez Uniwersytet Łódzki ale to nie to co rybacy. (2012/05/20 15:03)

brzozo54


Chciałem zgłosić naruszenie za mało brzydkich słów o rybakach w tych postach!! (2013/03/25 23:11)

Izeron


Postrzelaj w  nich wiatrówką to raz dwa im się odechce (2013/03/25 23:26)