Zaloguj się do konta

Jak namówić żonę do wędkowania ?

utworzono: 2011/05/08 20:23
zaku81

Macie jakieś pomysły jak to zrobić, bo moja kobieta coś taka nieprzekonana do końca do takiej formy relaksu.
[2011-05-08 20:23]

mienta

graniczy to z cudem.....ja spasowałem jeśli zechce to niech to wyjdzie od niej  [2011-05-08 20:29]

djsebadg

ja niestety muszę powiedzieć, że moja wybranka ma to samo. troche sie złosci jak mam jechać nad wodę i np przesiedzieć całą noc. chyba nie ma sposobu na to żeby sie przekonały do tego.  raz udało mi się zabrać ją na mazurach na wędkowanie to przez 30 min wytrzymała z wędką w ręku heh. 
[2011-05-08 20:31]

damian666

a po co brac zone na wode ?  [2011-05-08 20:32]

zaku81

a po co brac zone na wode ? 


a no żeby przynajmniej nie mówiła że na panienki się jeździ, hehe :P
[2011-05-08 20:34]

nantai

moim zdaniem nie ma co namawiac do łapania. Najlepiej jej zaproponowac inny sposob wypoczynku, ja łowie a Ty siedzisz w lesie i podziwiasz  przyrode, opalasz sie, czytasz książke. Moja ze mną często jeździ, za dużo nei gada, prawie wcale bo wie że to mi przeszkadza, zresztą tez jedzie sie wyluzowac od tego hałasu. Po kilku wyjazdach sama sie zdecydowała i mnie poprosiła żebym jej dł pare razy porzucać wędką i o dziwo złapała kilka uklejek i całkiem sporą płotke :) I w tym momencie zależy czy się wciągnie czy nie. Ja osobiscie bym nie chciał zeby sie wciagneła, bo co wyjazd bym musial z Moją jeździc, a jednak wypad na rybki to wyizlowoanie sie na jakis czas:)
[2011-05-08 20:36]

tomasz26552

Ja nie wiem jak to się stało ale moja już by chciała jechać nad wodę na 3-4 dni.Lubi jeździć a plus jest taki że sam kucharzyć nie muszę
[2011-05-08 20:37]

niutek40

graniczy to z cudem.....ja spasowałem jeśli zechce to niech to wyjdzie od niej 






Może i cud , a Mi się udało !!! I Życzę Wam powodzenia . [2011-05-08 20:44]

zaku81

moim zdaniem nie ma co namawiac do łapania. Najlepiej jej zaproponowac inny sposob wypoczynku, ja łowie a Ty siedzisz w lesie i podziwiasz  przyrode, opalasz sie, czytasz książke. Moja ze mną często jeździ, za dużo nei gada, prawie wcale bo wie że to mi przeszkadza, zresztą tez jedzie sie wyluzowac od tego hałasu. Po kilku wyjazdach sama sie zdecydowała i mnie poprosiła żebym jej dł pare razy porzucać wędką i o dziwo złapała kilka uklejek i całkiem sporą płotke :) I w tym momencie zależy czy się wciągnie czy nie. Ja osobiscie bym nie chciał zeby sie wciagneła, bo co wyjazd bym musial z Moją jeździc, a jednak wypad na rybki to wyizlowoanie sie na jakis czas:)

też próbowałem z leżaczkiem, opalanie, spokój od dzieci i to chyba jeszcze mało powodów.
[2011-05-08 20:47]

Artur z Ketrzyna

Ja jak swoją poznałem, to powiedziała; "następny po... wędkarz w rodzinie" i takie tam. Jak była w ciąży zabrałem ją nad wodę, zanęciłem i dałem wędkę w rękę (oczywiście sam jej zarzuciłem wędkę i to w najlepsze miejsce). Stanąłem obok niej i wędkowaliśmy razem. Rybki nawet dopisały, choć moja miała problem z zacięciem i wyholowaniem. Złowiła tylko jedną płotkę i już złapała bakcyla.
Na pewno pomoże jak wspólny wypad na rybki potraktujesz jak randkę i na rybkach okażesz jej więcej zainteresowania iż własnej wędce. Bo nie zawsze kobieta lubi mieć konkurencję, a napewno nie w postaci jakiejś tam wędki. Połączyć to też możesz z jakimś piknikiem, gril lub coś w tym stylu.
Ps. takie samo zdanie ma moja luba.

Od tamtej pory czasami jeździ ze mną na rybi, ja zaś z nią na grzybki. Robimy też wspólne wypady całą rodziną "Ja, żonka i 2 dzieci", tyle że wtedy nie tylko wędkowanie ale poprostu biwak.
[2011-05-08 20:51]

Ale swoją? [2011-05-08 20:53]

zaku81

Ale swoją?


jak narazie to swoją.
[2011-05-08 21:07]

mielec

Macie jakieś pomysły jak to zrobić, bo moja kobieta coś taka nieprzekonana do końca do takiej formy relaksu.



Zadam jedynie pytanie czy już byłą z Tobą na rybkach, jak nie to niech choć raz się wybierze, może się spodobać chociaż sam odpoczynek, a i może sama będzie chciała popróbować coś z wędką. Ja nie miałem problemu bo moja Pani lubi jeździć ogólnie nad wodę i tak wypoczywać, ale jak złowiła pierwszą rybkę w postaci karpika na Wiśle to już było pewne, że złapała bakcyla jak ja, a może nawet większego bo nie raz to Żonka mnie ciągnie na rybki gdzie czasami nie chce mi się bo zmęczenie daje się we znaki. No i to jest w tym dziwne, że dla mojej Pani nie ma jakiejś barykady pogodowej, czy zimno lub deszcz, płaszcze, parasole i nie ma, że mnie boli. :):):) MAm jechać i tyle. :):):)

Próbuj może się uda trzymam kciuki.:):):)




[2011-05-08 21:14]

margor1976

ja wraz z rozpoczęciem sezonu mam Niemcy w domu, dla tego też zrezygnowałem z łowienia z lodu,żeby mięć odrobinę spokoju, żeby chociaż w zimę gmerała
[2011-05-08 21:42]

Ja żony sąsiada nie muszę namawiać :) [2011-05-08 21:46]

tomu

Ja żony sąsiada nie muszę namawiać :)



ale do czego :)
[2011-05-08 21:56]

nantai

Ja żony sąsiada nie muszę namawiać :)



ale do czego :)

no jak to, ktoś robaka musi trzymać ;)
[2011-05-08 21:57]

dealer081

cuz ja zonaty jeszcze nie jestem ale moja dziewczyna chetnie jezdzi ze mna na ryby i lowi nawet jej to idzie jedyne czego sie brzydzi to bialy robak:) [2011-05-08 22:08]

HeadAche

Oj koledzy bardzo ciężki temat, moja pani na początku była zainteresowana, łowiła i to nawet z sukcesami jednak po jakimś czasie (w zasadzie bardzo szybko) znudziło sie. Wiadomo ze każdy wędkarz powinien być cierpliwy i tu jest właśnie haczyk. Do tego doszło jeszcze niezrozumienie typu "po co ty to kupujesz, a to bez zanęty nie będzie?". Pomijając już fakt kasy wydanej na wypad a jak dobrze wiemy nie jest to 10zł. I tak sie skonczyło wspólne wędkowanie bo ile razy można usłyszeć "kiedy wracamy" po 30 min wędkowania. Tak wiec moje hobby zostało wrzucone do koszyka "nigdy razem" i leży tuż obok "wspólne zakupy". :P:P:P [2011-05-08 22:45]

HeadAche

cuz ja zonaty jeszcze nie jestem ale moja dziewczyna chetnie jezdzi ze mna na ryby i lowi nawet jej to idzie jedyne czego sie brzydzi to bialy robak:)




Hehe, co do tego białego robaka to moja pani nie brzydziła sie dopóki nie powiedziałem jej co to jest:P

[2011-05-08 22:47]

białych robaków to ja się brzydzę:)
[2011-05-08 23:01]

mimi127

Zapytajcie łowiące kobiety o to, a nie plotkujecie między sobą :D [2011-05-09 00:08]

perwer

Wędkarstwo i kobita ,jedno z nich może i żelazo ale drugie magnesem do tego żelaza nie jest.Oczywiście od każdej reguły sa wyjątki.
Moją nad wode wyciągnąć musiałem na siłę bo zapierała sie jak mogła a nic innego tylko marudziła jak jechałem z kumplami.Pewnej niedzieli wziąłem za fraki do samochodu,rozłożyłem leżaczek ,parasol żeby wiatr nie wiał ,stoliczek,kawka ,zrobiłem sniadanko i coś tam pozytywnego zaskoczyło. Potem kupiłem dla niej dobry namiot z bardzo dobrym śpiworem i zabrałem na wekend co było nie lada wyzwaniem ,ale sie spodobało. Widziała że pozytywnie sie na rybach zmieniam,zobaczyła że to naprawdę moje hobby i że na odludziu idzie fajnie w dobrych warunkach spędzić czas.Teraz często jeżdzimy na wypady ,niestety łowić  nie dała sie przekonać ,ale robi zdięcia ,czyta w ciszy książki ,chodzi na spacerki ,dopinguje mi i komentuje rybki które łowie.Tak jakoś mi sie udało przekonać choć trochę do wspólnego pobytu nad wodą .
[2011-05-09 06:47]

Kermit636

ja mam inny problem wrecz o 180 stopni moja kobieta bardzo chetnie chodzi ze mna na ryby ma swouje kije i tylko czeka zeby cos zalpac i powiedziec "widzisz tak sie lapie ryby' hehe nie do konca jestem pewien czy druga strona jest dobra na rybach hehe ale zawsze weselej:)
[2011-05-09 09:21]

JaroDaw

Ja również poległem, zabrałem małżonkę, na kilku godzinny wypad. Na początku zapowiadało się obiecująco, nawet zarzuciła koszyczkiem dalej niż ja ( nie miała skrupułów do mojego nowego feederka), ale po 30 min czar prysł. Najpierw poszła niby za potrzebą, ale wróciła po 30 min z zrywką grzybów, potem zapytała za ile jedziemy i po faworkach. Powiem szczerze że spróbował bym jeszcze raz, ale dodatkową przeszkodą są przepisy, a nie za bardzo mam pomysł gdzie jechać, gdzie nie PZW.
pozdrawiam Jarek [2011-05-09 10:04]

marapala

Ja żony sąsiada nie muszę namawiać :)



ale do czego :)

no jak to, ktoś robaka musi trzymać ;)

robaka? chyba weza :)))

[2011-05-09 10:48]