Jak łowić przy dużym poziomie wody?

/ 5 odpowiedzi
Zastanawiam się czy jest w ogóle jakakolwiek możliwość łowienia na koszyk przy poziomie 350 cm.Raz wybrałem sie nad rzeke własnie przy takim poziomie,koszyk 60 gr +zanęta,efekty były takie że zaraz po zarzuceniu z każdą chwilą przybliżało go niedaleko brzegu gdzie sie w końcu zatrzymał,oczywiście wszystkie główki zalane.Czy kupienie cięższych koszów sprawi że nie bedzie mi spływał i zatrzyma sie w miejscu gdzie bede chciał ?? czy poprostu przy tym poziomie wody i uciągu co bym nie kupił i tak sie nie da łowić ??
lewy6034


Ja przy wysokiej wodzie stosuje koszyczki 100gr.Ale też dużo mniejsze.Musisz poszukać miejsc między główkami gdzie jest spowolnienie nurtu,jakieś dołki i rzucać nie za daleko. (2013/06/26 10:03)

sarna715


Do tych 100 gr koszyczków jeszcze zanęte dajesz czy puste ? bo widzialem jednego gościa z jakieś 1,5 miecha temu rzucał samym koszykiem 100 gramowym i tylko rosówki na hak. Ja tak sobie myśle że gdybym jeszcze dorzucił zanęte do tych 100 gr to cos mi sie wydaje że wędka nie wytrzyma takiego ciężaru.Moje wędzisko chyba jest na 160 gr wyrzutu max a Ty pewnie coś lepszego masz na Wisełke ? (2013/06/26 16:01)

lewy6034


Dodaję jeszcze zanętę.Stosuję jeden feeder Daiwa Aqualite Heavy Feeder 360/150 g a drugi to Jaxon Digital Feeder 360/80 g.Ten drugi też daje rade mimo 80 g a mam go już ze 4 sezony. (2013/06/28 10:59)

notaki


Wyczekuję na wysokie ( szcegolnie poburzowe ) stany wód, gdzie woda idzie potężna i bardzo metna bo to eldorado ;-)
Woda niesie masę szczatków roslinnych i zwierzęcych ( np robaki ), a ryba ucieka pod brzeg, lub w tzw "cofki" i zywi się mieskiem . Zlokalizowanie jej w takim okrescie jest banalnie łatwe ;-)
Wiec - rosówa jak palec ( ewentualnie pęczek czerwonych ) , i dosłownie kilka  m od brzegu, czy w cofkę  ;-) (2013/06/28 15:09)

barrakuda81


piWyczekuję na wysokie ( szcegolnie poburzowe ) stany wód, gdzie woda idzie potężna i bardzo metna bo to eldorado ;-)
Woda niesie masę szczatków roslinnych i zwierzęcych ( np robaki ), a ryba ucieka pod brzeg, lub w tzw "cofki" i zywi się mieskiem . Zlokalizowanie jej w takim okrescie jest banalnie łatwe ;-)
Wiec - rosówa jak palec ( ewentualnie pęczek czerwonych ) , i dosłownie kilka  m od brzegu, czy w cofkę  ;-)

Święta prawda.Wtedy bez nęcenia na spławik można polowić niezłe ryby.Sam sie tak lubiłem bawic ale odkąd łowię głównie na spinning to wysokie stany wody sa dla mnie jak wędkarska żałoba - jak cały ten rok dotychczas na Wiśle niestety, chyba trzeba skupić się już na następnym sezonie bo ten raczej będzie stracony.

(2013/06/28 17:53)