Zaloguj się do konta

Jak było dziś na rybach? 7

utworzono: 2017/01/24 12:00

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

Majster 81

Jak było dziś na rybach - słabo, same maleństwa skubały, mimo wiaterku zimnego zabawa była.
Jak było dziś na rybach, u mnie też wiało jak w kieleckim łowiło się fajnie mimo słabych brań. Tylko żyłka wkurzała bo przymarzała   
Mnie jazgarki dziś żyć nie dawały, były wszędzie, gdzie nie wierciłem tam były. A wiatr teraz jeszcze czuję tak mi wafel zmarzł.

  [2017-02-12 20:51]

luxxxis

Jak było dziś na rybach--fajnie,wciągneły mnie ostatnio połowy UL lipieni,stadna ryba,dobrze daje czadu na kiju,durna jak but....-ideał normalnie. Gdy się namierzy ze trzy ,cztery stanowiska to można wsiąknąć na parę godzin dłubiąc powyższe... [2017-02-13 18:31]

okoniowy_bartus

[2017-02-16 11:48]

okoniowy_bartus

[2017-02-16 11:48]

niutek40

okoniowy_bartus 


Fajne połowiłeś, niestety jest coraz cieplej, a i deszcz zapowiadają. Z lodem będzie coraz gorzej. Ja w weekend jeszcze troszkę podrażnię  pasiaczki na głębokiej wodzie.Zobaczę co tam słychać.
  [2017-02-16 23:05]

okoniowy_bartus

No niestety dwa największe oksy się mi spięły, ale ładnie wczoaj gryzły. Ogólnie to był chyba mój ostatni wypad, nie mam kombinezonu itp., a nie chcę ryzykować. Ryby nie są tego warte. ;) [2017-02-16 23:15]

barrakuda81

Teraz mnie pewnie opieprzycie ale ja się cieszę że lód słaby.Idealna zima dla mnie to taka kiedy lód pojawia się ale jest zbyt cienki żeby na niego wchodzić.Sam z lodu nie łowię więc wolałbym żeby u mnie inni też nie mogli.Żeby nie było że wszystkich biorę pod jedną kreskę - absolutnie nie ale ciągle mi się wydaje że te okonie których nie wyjąłem w sezonie bo nie brały teraz staną się łatwym łupem dla łapczywych dziadów -rzeźników albo psycholi co to wszystko co wyjedzie z dziury razem ze stosem petów zostawiają na zamarznięcie przy przeręblu...Nic nie poradzę ale tak mi się wędkarstwo podlodowe głównie w moich stronach kojarzy.Niby wiem że takich zachowań nad wodą już mniej ale stereotypy z dzieciństwa spać nie dają...Poprostu się boję że mi jakiś amator kotletów wyrżnie na mormyszkę wszystkie ryby z wody, ryby które wypuszczam i staram się żeby w dobrej kondycji wróciły do zbiornika i w nim się rozmnażał na korzyść nam wszystkim. [2017-02-17 10:27]

okoniowy_bartus

No to trzeba było ruszyć dupe i łowić, a nie marudzić i płakać że Ci ryby wyłowią. Poza tym łowienie okoni we kwietniu jak im ikra z tyłka leci to fatalny pomysł moim zdaniem ;) [2017-02-17 11:19]

barrakuda81

No to trzeba było ruszyć dupe i łowić, a nie marudzić i płakać że Ci ryby wyłowią. Poza tym łowienie okoni we kwietniu jak im ikra z tyłka leci to fatalny pomysł moim zdaniem ;)

Pewnie tak ale trudno będzie się powstrzymać. I tak jeśli ja je złowię to dla nich jak szóstka w lotto bo wszystkie wrócą do wody.Nie zawsze będą mieć tyle szczęścia...

  [2017-02-17 15:56]

okoniowy_bartus

Z jednej strony dobrze, że tak napisałeś, bo pokazałeś co kieruje wedkarzami, którzy mają obiekcje, że ryby nie wracają do wody. Nie chodzi o dbanie o ekosystem jako taki, czy przyrodę, a o to, że mniej ryb zostanie dla nich samych, co jest przejawem egoizmu. Jest to dla mnie zrozumiałe, bo każdy chcę dla siebie samego jak najlepiej.. ; ) Nie piszę tego złośliwie, bo z tego co widzę to nie należysz do drugiej grupy hejterów, która z czystej zazdrości atakuję ludzi, bo łowią, a oni nie. I dla mnie dzisiejszy internetowy trend na wypuszczanie ryb, jest okazją do atakowania innych (ludzie, którzy chcą wyrzucić jakiś żal, że im nie idzie mają po prostu okazję). Ktoś kto naprawdę sporo łowi, nie będzie się wdawał w jakieś dywagację na temat wypuszczania ryb - tacy ludzie najczęściej siedzą cicho, łowią po prostu dla własnej przyjemności, a nie chęci chwalenia się całemu światu. Dla mnie to moda, której do końca nie jestem fanem. Oczywiście nie zabieram wszystkich ryb, większość wypuszczam, ale wolę już wędkarzy, którzy zabierają ryby i się z tym nie kryją niż internetowych modnisi. Kozakiem jest ten, który łowi okazy, a się tym wgl nie chwali w internetach i je wypuszcza. A co do samej idei łowienia z lodu, to ci powiem, że wcale to nie jest łatwiejsze od spinningu. ; ) większe spustoszenie zrobi spinningista z bocznym trokiem według mnie. [2017-02-17 17:11]

okoniowy_bartus

Oczywiście, możesz należec do grupy osób, która dba ogólnie o środowisko i niesłusznie coś zakładam. Tak czy inaczej spoko z Ciebie chłopak i sorry jeśli byłem zbyt ofensywny w stosunku do Ciebie. Chciałem też trochę Ciebie zmotytować do działania ;)  [2017-02-17 17:30]

barrakuda81

Pewnie że robię to także z czystego egoizmu - wcale tego nie ukrywam:-) Każdy chce łowić jak najwięcej i jak największych ryb co nie zawsze kończy się tak samo dla wyżej wymienionych.Czasem wszystko ląduje na przysłowiowej patelni a czasem nie.Dbanie o wody także wynika z tego egoizmu bo "zadbana" woda to więcej większych ryb ( na ogół ). Nie ma specjalnego sensu dopatrywania się w takim czy innym podejściu jakiegoś głebszego sensu ideologicznego bo cel niemal zawsze jest banalnie prosty i ten sam - złowić jak najwięcej. Różnice zaczynają się w momencie kiedy już uda się ten cel osiągnąć bo od tego zależy ciąg dalszy i koło się zamyka.Albo wypuszczamy albo zjadamy ( ewentualnie wariant pośredni ). W zależności od naszego wyboru fizycznie osłabiamy populację lub nie i jest to fakt. Inną kwestią - jaka jest skala takiego działania i realny wpływ na populację.Generalnie zawsze chodzi tylko i wyłącznie o zdrowy rozsądek i tyle. Ja tylko wyrażam swoje obawy o to że niektórym pseudowędkarzom może go zwyczajnie zabraknąć...To nie dotyczy tylko podlodowców ale wszystkich.Co do podlodowców to napisałem z czego moja fobia wynika - chyba uraz psychiczny po tym co było normą w latach 90-tych.Pamiętam te stosy okonków palczaków i takie same kopce petów - bo to przecież chwast! Pokłosiem tego debilizmu być może jest dzisejsze bezrybie.Ja wypuszczam w tej chwili już chyba 100 % tego co łowię.Nie pamiętam kiedy coś zabrałem.Mój wybór. Każdego namawiam ale nie natrętnie.Nikogo nie będę przekonywał na siłę bo szczerze sam nie jestem na 100 % pewien czy to się przekłada na "rybność" wody.Mam nadzieję ze tak i to mi wystarczy.Poza tym nie przepadam za rybami i nie mam zamiaru pozbawiać ich życia jeśli nie muszę. Szacunek dla życia w każdej formie jest dla mnie priorytetem dlatego że dziś patrzę na nie inaczej.Nie odbieram Twojej wypowiedzi jako "atak".Masz sporo racji i słusznie zakładasz mój egoizm bo to prawda:-)Dla mnie dbanie o ryby i wodę jest właśnie jego chyba zdrowym przejawem:-) [2017-02-17 18:10]

pstrag222

Ładne okonie :) [2017-02-17 19:39]

Sniper64

[2017-02-19 20:02]

Sniper64

[2017-02-19 20:02]

Sniper64

[2017-02-19 20:03]

Sniper64

[2017-02-19 20:05]

Sniper64

[2017-02-19 20:06]

Sniper64

[2017-02-19 20:06]

Sniper64

Cześć wszystkim - Dzisiaj było przepieknie :)))  na lodzie:)
  [2017-02-19 20:07]

Yogi2160

Nie mają pieniędzy na ryby z marketu bo pewnie wszystko wydają na wędki. [2017-02-20 23:18]

Slawek111

Witam serdecznie. Co się dzieje, nikt nic nie łapie? U mnie jakaś drobnica i od czasu do czasu karpik zaczyna już skubać.  [2017-03-12 15:26]

pepe122

Dziś rekonesans jeszcze parę dni temu był lód dziś piękne całe jeziorko puścilo wiec jak będzie chwila to rusze z splawiczkiem :) [2017-03-12 17:13]

erykom

U mnie już dawno lodu nie ma i poławiam już wzdręgi i płotki na bacika i ostatnio latałem ze spinningiem za okoniem ale uwiesiły sie 2 szczupaczki wymiarowe i do maja daje juz chyba sobie spokój bo szkoda tych przyłowów szczególnie w tarło [2017-03-12 18:09]

pstrag222

troche ryb z oststnich wypadów
  [2017-03-12 19:40]