Zaloguj się do konta

Irlandia-przynęty na łososia

utworzono: 2014/10/09 15:37
arthrawn76

Koledzy. Mieszkam w UK a konkretnie w Irlandii Północnej. Łowię tutaj obecnie pstrągi i szczupaki. Wszystko praktycznie w kilku okolicznych rzekach. Na temat owych ryb wiem już wszystko. Kilka rekordów na plan jest. Mam jednak mały problem. Poluję na łososia, praktycznie już od 5 lat - tyle tu jestem. Jeden się spioł, a resztę widzę i nic...cisza...Łosoś, teraz wchodzi w moje rzeki i mogę go łowić jeszcze praktycznie 3 tygodnie. Ostatni dzień sezonu, przypada na 31 października.
Moje rzeczki były przez dobre 4 tygodnie prawie wyschnięte - najstarsi irole nie pamiętają takiej sytuacji. Podobno było tak 1976 roku...teraz spadł deszcz i rzeczki wypelnione płynącą wodą - wartko po samą krawędź. Jak teraz łowić ryby...
ja preferuję woblerki od Stepanowa, Kobika i oczywiście Rapali. Czy właśnie na te przynęty szukać ryb? dziś schodziłem kilka godzin i było doslownie jedno bicie. Woda wysoka i masa w niej śmieci - gałązek, traw itp
poproszę o poradę, jak ugryźć łososia :)
[2014-10-09 15:37]

arthrawn76

Widziałem, że zmieniono temat i lokalizację :) Irlandia a Irlandia Półnpocna to dwie różne bajki :) pamiętajcie o tym :)
[2014-10-10 10:42]

rafal-idler

U mnie na południu (okolice Cork) też z braniami łososi kiepsko. Maluchy (do 25cm) trafiają się na muchę przy okazji łowienia pstrągów - najczęściej "gryzą" mokre - lub na małe obrotówki i woblerki też podrzucane potokowcom. Z większych miałem ze 3-4 i kilka spięć. Te co wyjąłem brały na: jasny woblerek z niebieskim grzbietem, mosiężną obrotówkę Daiwa Hooper nr 2 i malutkie kopytko (białe z czarnym grzbietem). Spięte też biły w tą obrotówkę. Wiele łososi (i troci) widzę brodząc w "mojej" rzece ale przeważnie uciekają od przynęt. Muchy też ignorują... sam nie wiem jak je "ugryźć". Pewnie w większej rzece było by je łatwiej sprowokować, w małej zbyt płochliwe i zajęte swoimi "sprawami". Łowię potoki, a jak się łosiek trafi to jest miła niespodzianka. [2014-10-17 19:59]