Inwazja szczupaków

/ 40 odpowiedzi
pstrag222


Ale zdsjesz sobie sprawę , że w wielu przypadkach szczupak był pierwszy , a dopiero później człowiek sztucznie ustanowił sobie rzekę jako górską :)

Co do hodowlanych ryb , to ciekawe spostrzerzenia :)))) (2017/01/24 21:10)

ero79


Moim zdaniem w rywalizacji pstrag- szczupak to czesto pstrag jest gora ale  tylko w sprzyjajacym dla niego  srodowisku, tzn w rzekach, gdzie sa odpowiednie warunki do tarla i nie ma letniej przyduchy. Przyklad to rzeka Sloja w dorzeczu Suprasli na Podlasiu. 50 lat temu lowiono tam glownie plocie,kielbie,klenie i szczupaki wlasnie.(co wiem od ojca). Pozniej w latach 80-tych Pzw Bialystok zarybil rzeke pstragiem potokowym, ktory znalazl w niej dobre warunki do tarla i dobre warunki tlenowe przez caly rok. Jako znacznie bardziej wszechstronny (wszystkozerny) drapieznik niz szczupak i lepiej przystosowany do zycia w nurcie calkowicie wyparl szczupaka.Podobnie stalo sie w wielu rzekach podlasia. lubelszczyzny i mazowsza po introdukcji pstraga. Zreszta np na Wietcisie(doplyw Wierzycy) jest sporo drobnego pstraga, mimo to nie ma tam szczupakow, ktore by na nie polowaly, bo to nie ich srodowisko.Co do Wierzycy, to odcinek pomiedzy elektrownia w Nowej Wsi a mlynem w Stg po budowie tej nieszczesnej zapory, mimo ze ma jeszcze wiele miejsc z zwirowym dnem i kilka bystrzy to jednak w letnie upaly woda moze byc juz za ciepla i za malo natleniona dla mlodszych rocznikow pstraga. Dlatego gatunek ten jest w odwrocie a jego miejsce zajmuja inne drapiezniki, czyli szczupak, okon i klen. Zeby ulzyc doli pstraga na tym odcinku, moze powinnismy sprubowac odlowic szczupaki z cofki mlyna w Stg i  elektrowni w Owidzu i przewiesc szczupacze mamuski na pobliskie  jezioro Kochanki, co by troche krew wymieszac, bo ta jeziorna populacja strasznie leniwa na wedce i troche werwy od rzecznych szczupakow w genach by sie jej przydalo.Zima technicznie jest do zrobienia, zeby zlowine ryby przewiesc busem w wanience.Jakby dziadki, co siedza na lodzie zobaczyli gosci, ktorzy wloka pojemniki z duzymi szczupakami i wpuszczaja do przerebla to by z taboretow pospadali:) (2017/01/25 04:28)

użytkownik200880


Pstrąg 222 a czemu ciekawe? Nie widzę wpływu chodowli na wody pzw. Ewentualnie przez przypadek zarybia jak im ryby uciekną (2017/01/25 12:02)

pstrag222


A jaki ma mieć wpływ na PZW ? (2017/01/25 18:31)

użytkownik200880


No właśnie żaden ;) dlatego jak jemy rybki z hodowli to wody w ktorych lowimy dla relaxu ( przynajmniej w jakims % ludzie tak łowią) nie cierpią na tym. Chcesz zjesc idz na komercje takie jest moje zdanie na ten temat :) A ryb z z hodowli mozna kupić dużo, karpie amury, sandacze, pstrągi, nawet szczupaki spotkałem. Patrzyłem kiedyś specjanie w sklepach na to skąd rybki pochodzą i namawiam was żebyście właśnie takie kupowali a nie z połowu, bo właśnie przez to że jest popyt siatkarze nie popuszczą. Dużo ludzi nie lowiacych nie ma o tym pojęcia, dlatego przekażcie to najbliższym może któryś zwróci na to uwagę. (2017/01/25 18:52)

luxxxis


Ero79--Ty już dziadkom daj spokój...Kilku prawie zeszło na atak serca jak żeś tego metra wypuszczał:) Co ja za historie o tym słyszałem...jezu....
A teraz chcesz aby w wannie ,po lodzie,szusować ze stadem rzecznych esoxów i walić je do dziury dla "przemieszania krwi"??? Chryste.... toć nas już na bank będą wtedy z czosnkiem i kubłem wody święconej po brzegu gonić,chwila nieuwagi i osinowy kołek w serce wbiją ...

Co do temperatury -fakt,letnie odcinki jak ten zakręt przed szpitalem, jeszcze dwa lata temu tętniły życiem,lubiłem włazić tam w woderach i spośród tych kamieni dłubać potokowce,w zeszłym roku cały zarósł,woda ledwie tam płynęła,zniknęła kipiel,piana,łoskot nurtu,zniknęły też ryby.
To samo było wyżej na "pierwszej rurze",na tej prostce,od lat dłubałem tam lipienie spod kija ,stały w dziurach między falującym zielskiem i prawie że z ręki szło je łowić.W zeszłym roku też brały...tyle że okonie,w tych samych stanowiskach co kardynały wcześniej.
Coś mi mówi że wycięcie szczupaka,hipotetycznie póki co,że to nic nie da-bo rzeki już nie zmienimy...Termika,uciąg nurtu---na to nie mamy wpływu.
Czyli lepszy rydz niż nic,esoxy obejmuje amnestia,bynajmniej z mojej ręki. (2017/01/25 20:11)

Tomas81


Niby taki światły człowiek a zakłada wątek na poziomie gimnazjum... Przecież chyba logicznym jest że po zmianie środowiska dochodzi do ekspancji gatunków lepiej przystosowanych do nowych warunków. Chyba...

Pomijam budowę następnej zapory bo za dużo musiał bym powrzucać przekleństw ale skoro tak już sie stało to trzeba z tym żyć. A nie podsuwać pomysł tępienia szczupaków! Na dodatek sprzedając światu kolejne miejscówy... Ty się Danielu kiedyś obudzisz ale chyba dopiero gdy ryb już nie będziesz mieć. I duża wina będzie leżeć po Twojej stronie. Myślisz że tylko Ty masz patent na fajne połowy? Oj w błedzie żyjesz. Wpadnie lepsza ekipa i wyłowi wszystko a Ty zostaniesz z ręką w nocniku. Pamiętaj, internet nie zapomina. Tylko potrzeba paru lepiej doposażonych wędkarzy lubiących mięcho. Mało było takich miejsc? Przecież sam znasz takie, z Twoich rejonów... (2017/01/25 21:42)

ero79


Tomas81 my tu nie dyskutujemy o odcinku powyzej zapory, bo tu zmiany sa oczywiste nawet dla gimnazjalisty, byla rzeka i to przelomowy odcinek,a jest zbiornik zaporowy, ktory "zabral" okolo 5km owej rzeki.Mowimy o odcinku ponizej zapory, gdzie rzeka plynie tak samo jak przedtem, miedzy tymi samymi olchami i ma ten sam spadek. Jednak 6 lat po wybudowaniu zaporu nastapily pewne subtelne  zmiany w ekosystemie a tym samym w rybostanie. Mielismy rzeke w krainie lipienie z nieliczna populacja, ale osiagajacego imponujace rozmiary potokowca, a teraz bedziemy,byc moze,w krainie brzany,jesli chodzi o termike i natlenienie wody.Zastanawiamy sie czy ta niewielka, odcieta zaporami populacja przetrwa wspomniane zmiany i czy ewentualnie mozemy jej w tym pomoc,
Luxis jesli chodzi o wedkarzy to jedyne co mozemy dla rzeki zrobic to pilnowac zeby elektrownie pracowaly prawidlowo. Woda ,ktora przeplywa przez turbine nie natlenia sie w ogole. Natomiast woda przeplywajaca przez przeplawke spada z niewielkich kaskad i tym samym mieszajac sie z powietrzem natlenia.Dlatego taka przeplawka, nie dosc ze daja jakas mozliwosc migracji, to latem jest kluczowe, ze woda za przeplawka jest dobrze nasycona tlenem. Elektrownia w Nowej Wsi jest nowa dlatego ma przeplawke.Woda ktora przeplywa przez przeplawke nie produkuje energii(kasy dla wlasciciela), wiec wielu wlascicieli elektrowni calkowicie zamyka wode na przeplawki wbrew operatowi wodnemu, ktory ich obowiazuje.Niestety w Nowej Wsi jesli staniesz na ogolnie dostapnym prawym brzegu to nie widzisz czy woda plynie przez przeplawke, ktora jest wybudowana w takim kanale po lerwej stronie rzeki. 
Elektrownia przy mlynie w Stg nie ma przeplawki ale ma obowiazek wg operatu wodnego utrzymywac tzw przeplyw minimalny w tzw starym korycie rzeki, czyli w kanale wokol stadionu. Woda w tym kanale napierw spada z kaskady gdzie sie natlenia, wiec czym wiecej wody w kanale tym lepiej dla rzeki ponizej Stg.
Co do dziadkow to oni juz lowia esoxy na Wierzy. W grudniu widzialem ich na elektrowni w Owidzu i Kolinczu, a ze dla nich czas sie zatrzymal i wymiar wciaz jest 40cm a limit 4 szt,(oczywiscie przechodzi z dni gdy  "nie braly" na nastepne ,sumujac sie:) to inwazja szczupaka zostanie szybko powstrzymana. (2017/01/26 05:09)

pawelz


Rzeka ponizej zapory tez ulega zmianie. I to bardzo. Z czasem sam to zauwazysz.Jesli wokol zalewu ktory powstal sa jakies pola czy laki albo dzialki rekreacyjne, caly syf zacznie odkladac sie w zalewie. Z czasem woda staje sie coraz bardziej zyzna i zaczyna zarastac. Splywa z zalewu do rzeki i rzeka tez powoli zamienia sie w bajoro. Poza tym kazda zapora zaczyna z czasem sypac piaskiem i zamulac wode ponizej.
Wszystkie rzeki pstragowe jakie znam ponizej zalewow zarastaja i staja sie coraz bardziej zamulone czy zapiaszczone.
Tak dzieje sie na Sanie, na Dunajcu czy Bobrze. O Plicy nie wspominam bo to rzeka nizinna, ale to co zrobil z niej ZS na odcinku pierwszych 5 km to jakas rozpacz. Niegdys zwir, piasek i stada jelcy czy brzan. Dzis bagno, zielsko ktore tak sie rozroslo, ze od czerwca nie da sie lowic nawet na sucha muche.
Tak wiec czy to odcinek ponizej czy powyzej, obawiam sie ze tama zrobi swoje. Jeszcze 1-2 lata i bedziecie cieszysc sie ze sa szczupaki i okonie.
Bo u mnie nawet okonie sie wyniosly (sa jeszcze ale nie taki i nie tyle co 20-30 lat temu).
Jedyna zaleta Zalewow jest ustabilizowanie temperatury wody. Przynajmniej mowie o wiekszych zbiornikach. Latem z zalewu idzie nieco chlodniejsza woda, zima rzeki nie zamarzaja ponizej. Ale to tylko przy wiekszych zbiornikach gdzie czesto woda idzie z dolnych partii. (2017/01/26 10:26)

ero79


No jest dokladnie tak jak piszesz, najpierw pojawily sie dziwne plywajace glony w zalewie, a ostatnio sama rzeka ponizej zaczela coraz mocniej zarastac roslinami naczyniowymi, do tego stopnia, ze mimo ze spadek jest przeciez  taki sam to jednak woda jakby plynie wolniej. Na Wierzycy mamy wiele elektrowni (niektore maja ponad 100lat)  ale wszystkie sa typu przeplywowego tzn bez zbiornika retencyjnego.Odcinki ponizej elektrowni przeplywowych sa atrakcyjne dla pstragow. Tylko ta jedna nowa elektrownia ma okolo 40 hektarowy zbiornik i jako jedyna mozliwosc retencji wody.Poziom ponizej jest zalezny od  tego ile turbin pracuje a to zalezy od dobowych zmian ceny pradu(duze dobowe zmiany poziomu wody). Najbardziej zmartwiony jestem wizja zapiaszczenia koryta rzeki ponizej zapory. No ale nic, pozyjemy-zobaczymy. (2017/01/27 02:22)

luxxxis


Tomas-doposażaj sie ile wlezie,doposaż też kolegów i dawajcie do mnie,chętnie pozbawię was złudzeń tak jak już wielokrotnie to robiłem z ludżmi którzy uważali się za kocurów bo mieli kije za kilka tysiów w garści,ja nawet to lubię w zasadzie...Tak więc śledż nowinki sprzętowe ,kupuj,i dawaj do mnie kiedy tylko zechcesz.

Ero i Pawelz--dwa największe "mózgi" potokowe jakie znam,pierwszego-Eryka ,znam osobiście-pstrągowy maniak,jeden na milion... Drugi-Pawelz,chłop którego czytam od kilkunastu lat i każdą sylabą pokazuje że wie o czym mówi.Chylę czoła panowie....Musimy kiedyś zbudować jakieś potokowe trio.
I obaj mają rację ...

Eryk--obecnie sytuacja wygląda tak
--mój kanalik po raz 1 szy w historii jest martwy-nawet ciernika tam nie ma
--odcinek za młynem jak wyżej,w okolicy działek i troi ---esoxy tłuką,tak samo w parku
--odcinek park aż do piekiełek ---bez potokowca,5 wypadów pod rząd tam zrobiłem,wszystkie puste jeśli chodzi o potoki.
--najbliższe pstrągi łowię od 2 rury--to tam gdzie mi fotografowałeś tę 60-tkę---wzwyż aż do zapory
-łowię je tylko na bystrzach,w dużym uciągu nurtu,nie jak zwykle w niszach i spowolnieniach
--znikły mi "duże" sztuki,dostałem w tym roku tylko 1 powyżej 50cm,odpowiednio rok temu miałem ich już 12 zaliczonych
--rzeka na moje oko--zwolniła bieg,cofka od spietrzenia w okolicy młyna podchodzi w górę
--piach...---tego akurat nowa zapora nie robi---odcinek bezpośrednio od niej i kolejne 150m jest czysty,czyste też są otoczaki poniżej,wszystko wygląda na nienaruszone w tej materii
--Przejrzystość wody i kolor w "oryginale"--zmieniły się,wiem co mówię,znam rzekę na wylot.
---latem od wysokości szpitala,na tym zakręcie,nie ma już życia,zielsko zajmuje cały słup wody i nurt ledwo zipie.

Jakoś tak to jest...Dodatkowo --ekipa meneli,która od lat łowiła na robala z okien spalonego młyna--poddała się,nic już nie łowią,ekipa z elektrowni,obsługa,to samo.
Póki co radzę sobie jak mogę ale najbliższy odc z salmo to ten dreimost zakichany,ile można go okupować? nudzi mi się...Czarnocin zdaje się martwy,Barchnowy cienkie,Klonówka kiszka...
Mam nadzieję że wszystko to jest tylko "fałszywy alarm" z racji powrotu prawdziwej zimy i że sytuacja wróci do normy bo nie chce mi się dygać za kropkiem po 100km.Dla kolorystyki wątku---fotka.
Ero---zwróć uwagę na kolor wody,to niski stan,mróz się utrzymuje,odcinek 2 rura a więc wysoko---a ona taka brudna .... (2017/01/27 16:25)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

ero79


Luxis, no ja na razie w robocie na statku dygam, ale za kilka dni wracam do kraju. A ze spinna w reku nie mialem jakies 7 tygodni, to po takim dlugim i  bolesnym odstawieniu jak z powrotem  wpadne w ciag nalogu to pewnie z 5razy w tygodniu bede pstragowal, ku uciesze zony:) Dzieki za info co na Wierzy jest grane w tym sezonie. W tym roku mam mocne postanowienie przylozyc sie wlasnie do niej, tzn obrac Twoja taktyke-blizej na ryby ale czesciej:) No i drugie postanowienie to przylozyc sie do lowienia na gumy, Pewne kroki i to calkiem owocne w tej materii poczynilem juz w sierpniu, a widzac po Twoich zdjeciach ten kierunek zima tez sie sprawdza. Woda na odcinku ze zdjecia jesienia tez byla metna. Moj sasiad narzekal, ze cala jesien na spina prawie nic nie dostal,a jedynie na czerwonego robaka pojedyncze lipienie i klenie.Nie bylo mi go specjalnie zal:)Pozdrawiam
  (2017/01/28 03:59)

luxxxis


Spoko...
Spływaj z tych Amsterdamów i daj halo,opierdzielim jakiś odcinek.
Jutro jadę na okonie giganty z lodu--mars--żwirownia,podobno tłuką takie po 50cm,jesienią widziałem u dziadka w siacie kilówki,półtora,sam miałem dwa ponad 40 z jednego wypadu,ale teraz to podobno odchyła mają . (2017/01/28 19:32)

Venca


 Nie widzę wpływu chodowli na wody pzw.

  (2017/01/29 13:31)