Zaloguj się do konta

Ilość wędek i wywózka zestawów.

utworzono: 2014/07/31 10:50

Uwaga! Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

notaki

Jak wędkujesz na grunt, nie trzymasz wędziska w ręku, a nasz je odłożone na podstawki. Czyli co w tym momencie też nie wędkujesz?...

Troszkę się pogubiłeś w tym...


A nieprawda :-)
Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb w swojej idei dotyczy ( choćby teoretycznego ) połowu ryb w wodach ...
Musi więc ( z prawnego punktu widzenia ) jako warunek sine qua non zachodzić możliwość potencjalnego złowienia ryby. A to tego spełnione musi być nastepującywarunek:
- haczyk znajduje się w środowisku ryb ( w wodzie ).
Nie ma haczyka w wodzie - nie ma połowu ryb.
Pozd
 
[2014-07-31 20:16]

notaki

Wrzuc linka do takiego sprzętu ( choćby na PW ) . Dam każde pieniądze dla samej przyjemnosci...

I to jakiej przyjemności !!!!!
[2014-07-31 20:26]

notaki

Piekna sprawa ten breloczek do zabezpieczenia wedek :D
kawalek zyłki wdłuż podpórki.. breloczek zamocowany pod kamykiem.... ech..... już widze cwaniaczka, ktory wedkę chwyta :D :D :D

A zestawy  ochronne kupie .
Kiedyś mi zul pijany w trzy d* po łowisku łaził i wszystko deptał.
Niech polata sobie... zobaczymy ile w skoku wzwyż z miejsca da radę :D
[2014-07-31 21:15]

gruby0113

Siemka ale powiem wam że ktoś mądry wymyślił łódeczki RC i wasze za i przeciw wywózki można odłożyć na półeczkę. Łowię, pilnuję, wywożę wszystko jak mi się chce nie ma się czego czepić. Pozdro
[2014-07-31 21:44]

sopel13

Temat zbytnio mnie nie dotyczy ale się wypowiem. Przed chwilą dostałem odpowiedź od kumpla który jest radcą prawnym, i on całkowicie odmiennie zinterpretował to co napisał Pan Szczepaniak. Z podkreśleniem tego, że jego racje nie do końca były by rozpatrzone przez sąd na jego korzyść. Podał kilka przykładów z czego przytoczę jeden:
Ja z rozłożonym sprzętem siedzę sobie na brzegu a kolega z zestawem w wiaderku wypływa na środek jeziora i tam wywala całość. On nie wędkuje bo do półki zestaw nie ma styczności z wodą nie można mówić o WĘDKOWANIU... A skoro już zestaw wyląduje w wodzie to ja łowiący z brzegu mam nad nią kontrole. Powiedział jeszcze jedno... Prawo polskie jest tak dziurawe że każdy może sobie interpretować je jak chce a od rozstrzygania spraw nie są prawnicy a sądy.
Do półki nie ma jasno określonego w RAPR że nie wolno wywozić zestawów wraz z zanętą, każdy może to robić. A tylko często nieświadomi zapisu prawa a czasem nawet upierdliwi SSR mogą nam utrudniać życie.
Tyle ode mnie dobranoc...
[2014-07-31 22:38]

Artur z Ketrzyna

Jak ja się gubię to proszę : " Na początku pisze iz można mieć na łowisku dowolną ilość w pełni uzbrojonych wedek i nie jest to wędkowanie tymi wędkami. Kiedy więc zaczyna się "wędkowanie". Od wzięcia oich do rąk ? Nie. Od zalożenia przynęty ? Tez nie. Wędkowanie zaczyna się od chwili kiedy przyneta znajdzie się w wodzie.
I tu dochodzimy do wieloznaczności interpretacyjnej słowa "wędkować".  W czasie wywózki przynęta nie znajduje się w wodzie, więc nie wedkujemy! Dlaczego więc mamy używać oznakowanej łodzi ?"  Co na to powiesz ?

Jak już pisałem. Wędek możesz mieć i trzydzieści. Ale używać tylko tyle, na ile pozwala regulamin łowiska.
Proste?
Jak też wędkowanie to używanie wędziska w celu złowienia na nią ryby.
A ty wywożąc zestaw, zamiast ręcnie zarzucić zestaw. Jak by nie było używasz w tej sytuacji wędki, bo wysnuwasz w tej chwili z niej żyłkę, jak i w tym momencie starasz się umieścić swój zestaw w łowisku i złowić na nią rybę.
To też jest dla ciebie rzeczą sporną?




[2014-08-01 08:39]

Artur z Ketrzyna

Temat zbytnio mnie nie dotyczy ale się wypowiem. Przed chwilą dostałem odpowiedź od kumpla który jest radcą prawnym, i on całkowicie odmiennie zinterpretował to co napisał Pan Szczepaniak. Z podkreśleniem tego, że jego racje nie do końca były by rozpatrzone przez sąd na jego korzyść. Podał kilka przykładów z czego przytoczę jeden:
Ja z rozłożonym sprzętem siedzę sobie na brzegu a kolega z zestawem w wiaderku wypływa na środek jeziora i tam wywala całość. On nie wędkuje bo do półki zestaw nie ma styczności z wodą nie można mówić o WĘDKOWANIU... A skoro już zestaw wyląduje w wodzie to ja łowiący z brzegu mam nad nią kontrole. Powiedział jeszcze jedno... Prawo polskie jest tak dziurawe że każdy może sobie interpretować je jak chce a od rozstrzygania spraw nie są prawnicy a sądy.
Do półki nie ma jasno określonego w RAPR że nie wolno wywozić zestawów wraz z zanętą, każdy może to robić. A tylko często nieświadomi zapisu prawa a czasem nawet upierdliwi SSR mogą nam utrudniać życie.
Tyle ode mnie dobranoc...


Dobrze, a zapytałeś się prawnika, w stosunku co do ustawy. Przecież tam jak wół pisze że do wędkowania musisz używać zarejestrowanej jednostki pływającej?

Każdy strażnik wie że zanim kogoś będzie chciał ukarać, musi udowodnić mu winę. Tak więc wątpię by chciał go karać, już podczas próby wywózki zestawu. A dopiero jak ukończy tą czynność i spłynie na brzeg. Tak samo robią z kłusolami, starają się ich przyłapać na gorącym uczynku, jak; rozstawiają lub zdejmują sieci. Nie jak siedzą sobie gdzieś i obserwują swoje siatki...

Nie wiem wogóle jaki problem jest w tym. Koszt rejestracji to jednorazowy wydatek 17 zł. i umieszczenie widocznych nr. na jednostce pływającej. I wiesz że nie łamiesz przepisów państwowych. Wszyscy zadowoleni i nikt do nikogo nie ma pretensji?

Nie no Janek ma...
Bo on mimo że robi to z zarejestrowanej jednostki (bo twierdzi że ma zarejestrowany), to i tak jak zwykle ma jakieś ale...
[2014-08-01 09:22]

sopel13

A co Arturze powiesz na taką sytuację jak wiadro z zanętą i zestawem wywiozę na małym dziecięcym materacu? Też go muszę mieć zarejestrowany? I nie wypowiadam się tu w kwestii czy rejestrować czy nie... Co do wysnuwania żyłki, też to nigdzie nie jest zabronione. Żyłka mi się splątała i czy będę ją wysnuwał wzdłuż brzegu, czy też wypływając materacem na jezioro to ja NIE WĘDKUJĘ...
I odpowiadam na Twoje pytanie: tak pytałem odpowiednich osób i jak WÓŁ mi wyjaśnili, że wędkować należy z zarejestrowanej jednostki. Tyle że jasno nie jest określone czy wywózka to wędkowanie!
[2014-08-01 10:04]

Jędrula

Widzę , że ogień przygasł , to dobrze . [2014-08-01 10:54]

Jędrula

Fakt , w wędkarstwie jest sporo durnowatych przepisów . Najbardziej mnie razi , przepis dotyczący zakazu łowienia ryb przy urządzeniach hydrotechnicznych . Ostatnio na YT oglądałem film jak Niemcy na łodzi pod tamą młócili piękne sandacze , sumy i okonie . Widać  było jak karpiarze wywożą zestawy  , łódek tam wiele i nikt nikogo nie goni . [2014-08-01 11:04]

notaki

Problem w tym, że RAPR z prawnego punktu widzenia jest totalnym bublem.
Zreszta - to tylko regulamin, a nie ustawa, czy rozporządzenie, więc nie musi być pisany językiem prawniczym.
Jednak nie przestrzeganie zapisów tego regulaminu niesie konkretne skutki prawne i w tym cały problem, bo zaczynają się interpretacje nieprzejrzystych, wieloznacznych i nie konkretnych zapisów.
RAPR powinien zostatć przeredagowany, napisany językiem prawniczym , a przede wszystkim ( co robi się w aktach prawnych ) każdy uzyty termin powinien zostać jasno zdefiniowany.

Bo uzycie np.  terminu " wędkowanie" jeśli jasno nie okresli się co ten termin oznacza i kiedy ono ma  miejsce  niesie właśnie takie spory jak ten.
I daje  niektórym - swietszym od Papieża - strażnikom pole do własnych interpretacji, oraz karania Bogu ducha winnych wedkarzy za grzechy nie popełnione.
Ja wiem, ze od decyzji, czy nałożonego mandatu mozna zawsze odwołać się do Sądu, ale ludzie.. czy o to chodzi by czasem na drugi koniec Polski jechać na rozprawę, zatrudniac adwokata et.. etc ?
A jesli mandat to np 100 zł, to płacimy dla świetego spokoju, bo problemów, straconego czasu i energii te sto zł warte nie jest.
A tak absolutnie nie powinno byc.
[2014-08-01 14:32]

Artur z Ketrzyna

Artur czytasz i zaznaczasz co Ci pasuje.Co znaczy używać wędki - znaczy próbować łowić ryby. Żeby łowić musisz mieć haczyk w wodzie. Wywożenie nie jest wędkowaniem bo zestaw nie jest w wodzie. Na brzegu masz kilka wędek. Każda ma założony haczyk a na nim przynęta. Łowisz - nie bo przynęta nie leży w wodzie.Nie używam wędziska w czasie wywożenia bo go fizycznie nie posiadam ( pewnie chodzi Ci o wędzisko ).
" Do półki nie ma jasno określonego w RAPR że nie wolno wywozić zestawów wraz z zanętą, każdy może to robić. A tylko często nieświadomi zapisu prawa a czasem nawet upierdliwi SSR mogą nam utrudniać życie. Tyle ode mnie dobranoc..." Oczywiście - to powinno rozwiązać problem i z tym się zgadzam pomijając fakt, ze RAPR nie obowiązuje na każdej wodzie.
Napisałem kilka razy i powtórzę - mam zarejestrowany ponton. Mam w d... te dziwne nadinterpretacje. Chodzi tylko o to, że PZW uzurpuje sobie prawo DO INTERPRETACJI takiej jak im pasuje. To tak jak fotoradary - niby są dla bezpieczeństwa a wszyscy wiedzą, że chodzi tylko o kasę dla gminy. ( z resztą już zapadło wiele wyroków kasujących mandaty i są orzeczenia dotyczący ogólnie procedur związanych z tymi urządzeniami ).  Tak samo w tym wypadku - ja to odbieram jako napędzanie kasy tylko komu ? Artur ja jak zwykle mam ale i będę je miał dotąd aż powstanie odpowiedni zapis gdzie będzie wyraźnie napisane, że ponton do wywózki mam być zarejestrowany. Czasem są sytuacje, że jedziemy na ryby a ponton został dostarczony po południu. Starostwo już zamknięte. Więc zabieramy ponton bo to jest tylko wywózka. Każdy wie żeby z niego nie łowić. Mieliśmy taką sytuację i uwierzcie nikt nic nam nie zrobił. Tylko to trzeba być człowiekiem.  Zwróć też uwagę, że to nie tylko ja mam jakieś ale do tego co Czarek napisał.
JK

Kto człowieku mówi w tym przypadku o PZW. Mowa jest o tym w ustawie pisze że musisz mieć jednostkę zarejestrowaną, jak chcesz przy jej pomocy uprawiać amatorski połów ryb. Tak więc ten zapis obowiązuje na każdej wodzie publicznej.
Tak więc skończ ty z tym swoim żalem do PZW. Bo nic tu to nie ma do rzeczy.
I to czy strażnik ukara cie za to czy nie to jego wyłącznie sprawa.

Skończ człowieku z tym że zestaw nie jest w wodzie. Bo przecież go w końcu tam poślesz. I wtedy co?
Wywózka przynęty na haku, to jedna z czynności którą wykonujesz podczas łowienia na wędkę karpi? Tak więc zalicza się do czynności wędkarskiej. Bez niej tego rodzaju wędkowania nie będzie. Tak więc jest jej nieodzowną częścią.
Odpowiedz na takie pytanie.
Co odpowiesz strażnikowi jak wywieziesz przynętę i ja wrzucisz do wody, poczym spłyniesz. I zaczniesz ustawiać sprzęt; naprężenie żyłki i wskaźniki brań.
Bo jak na razie wpierasz mi że nie jest to wędkowanie do puki nie wrzucisz zestawu do wody. Ale przecież ty go wrzucisz...
Bo nie uwierzę w to że ty płyniesz pontonem i rezygnujesz z zarzucenia tam zestawu.
[2014-08-01 14:36]

Artur z Ketrzyna

Problem w tym, że RAPR z prawnego punktu widzenia jest totalnym bublem.
Zreszta - to tylko regulamin, a nie ustawa, czy rozporządzenie, więc nie musi być pisany językiem prawniczym.
Jednak nie przestrzeganie zapisów tego regulaminu niesie konkretne skutki prawne i w tym cały problem, bo zaczynają się interpretacje nieprzejrzystych, wieloznacznych i nie konkretnych zapisów.
RAPR powinien zostatć przeredagowany, napisany językiem prawniczym , a przede wszystkim ( co robi się w aktach prawnych ) każdy uzyty termin powinien zostać jasno zdefiniowany.

Bo uzycie np.  terminu " wędkowanie" jeśli jasno nie okresli się co ten termin oznacza i kiedy ono ma  miejsce  niesie właśnie takie spory jak ten.
I daje  niektórym - swietszym od Papieża - strażnikom pole do własnych interpretacji, oraz karania Bogu ducha winnych wedkarzy za grzechy nie popełnione.
Ja wiem, ze od decyzji, czy nałożonego mandatu mozna zawsze odwołać się do Sądu, ale ludzie.. czy o to chodzi by czasem na drugi koniec Polski jechać na rozprawę, zatrudniac adwokata et.. etc ?
A jesli mandat to np 100 zł, to płacimy dla świetego spokoju, bo problemów, straconego czasu i energii te sto zł warte nie jest.
A tak absolutnie nie powinno byc.

A gdzie ma panicz zapisane "wędkowanie"?
Regułka co do uprawiania amatorskiego połowu ryb, jest w ustawie. Tak samo zapisy w RAPR też są wzięte z rozporządzenia.
To o czym pan tu mówi. Po co się wypowiada jak nawet tak podstawowej wiedzy nie ma. Co dał za uzyskanie zaświadczenia o zaliczeniu egzaminu na kartę wędkarską?
[2014-08-01 14:43]

notaki

Skończ człowieku z tym że zestaw nie jest w wodzie. Bo przecież go w końcu tam poślesz.


I w tym momencie zaczynam połów ryb, czy wedkowanie, jak okresla to RAPR. Czy stojąc na brzegu rzeki i przerzucając kompletny uzborojony zestaw na jej drugi brzeg wedkuję ?? Przeciez nie. Twoja interpretacja jest bardzo niebezpieczna, bowiem stwarza pole do spekulacji w ktorym momencie zaczyna się wedkowanie. Jesli zarzucanie to już wedkowanie, to może wziecie uzbrojonej wedki do reki to też juz wedkowanie ? a może już zalozenie przynęty ??? . Przecież każda z tych czynnosci MOŻE skonczyć się wylądowaniem zestawu w wodzie. Piszesz, ze zarzucanie MUSI zakończyć się wyladowaniem zestawu w wodzie , więc to już wedkowanie. A jesli zestaw zerwie sie w locie ?. Ukarzesz czlowieka za domniemanie wedkowania ?? Artur - prawo jest jasne i nie pozwala na karanie za to co teoretycznie moze się stać ( nawet jesli jest to ogromnie prawdopodobne ) a za sam czyn zabroniony. [2014-08-01 14:47]

notaki


<cytat>A gdzie ma panicz zapisane "wędkowanie"?
Regułka co do uprawiania amatorskiego połowu ryb, jest w ustawie. Tak samo zapisy w RAPR też są wzięte z rozporządzenia.
To o czym pan tu mówi. Po co się wypowiada jak nawet tak podstawowej wiedzy nie ma. Co dał za uzyskanie zaświadczenia o zaliczeniu egzaminu na kartę wędkarską?</cytat>


To może Panicz weźmie RAPR do reki, bo się Panicz osmieszyl z kretesem.

 RAPR p.3.4 lit.h.
 h) wędkować ze sprzętu pływającego niezarejestrowanego i nieoznakowanego zgodnie z obowiązującymi przepisami,

Reszty Panicza wypowiedzi nawet nie skomentuję.
[2014-08-01 14:52]

JKarp

Adam jak nie przyjmiesz mandatu zabiorą Ci sprzęt i dokumenty ...aż do rozprawy.A jeden z drugim nie zdaje sobie sprawy ile to kosztuje. Należałoby każdy szczegół fotografować, opisywać, liczyć ile czego, ważyć kulki, pellety...JK [2014-08-01 14:58]

Artur z Ketrzyna

Skończ człowieku z tym że zestaw nie jest w wodzie. Bo przecież go w końcu tam poślesz.


I w tym momencie zaczynam połów ryb, czy wedkowanie, jak okresla to RAPR. Czy stojąc na brzegu rzeki i przerzucając kompletny uzborojony zestaw na jej drugi brzeg wedkuję ?? Przeciez nie. Twoja interpretacja jest bardzo niebezpieczna, bowiem stwarza pole do spekulacji w ktorym momencie zaczyna się wedkowanie. Jesli zarzucanie to już wedkowanie, to może wziecie uzbrojonej wedki do reki to też juz wedkowanie ? a może już zalozenie przynęty ??? . Przecież każda z tych czynnosci MOŻE skonczyć się wylądowaniem zestawu w wodzie. Piszesz, ze zarzucanie MUSI zakończyć się wyladowaniem zestawu w wodzie , więc to już wedkowanie. A jesli zestaw zerwie sie w locie ?. Ukarzesz czlowieka za domniemanie wedkowania ?? Artur - prawo jest jasne i nie pozwala na karanie za to co teoretycznie moze się stać ( nawet jesli jest to ogromnie prawdopodobne ) a za sam czyn zabroniony.

Poczytaj mnie kolego dobrze i przestań mi tu wkręcać.
Napisałem jak wół, że strażnik nie będzie chciał cie karać za samo rozstawienie wędki, poczeka aż złowisz rybkę i wtedy dopiero będzie mógł ci udowodnić że naruszasz zapisy prawne.
 Tak jak kłusola podczas rozstawiania i zdejmowania siat... (nie jak siedzi i się im tylko przylądka)
To że JK rozdrabnia wędkowanie na czynności nie do końca wędkarskie. Ma obiekcje do zapisów w ustawie do PZW, jako by to ono je pisało i nadawało mocy prawnej. To to już jego problem, i widzę że jest to nieźle zaraźliwe...


No i zajrzyj tu, tam jest zapisane jaką powinieneś mieć wiedzę;
http://www.pzw. org.pl/zgpzw/wiadomosci/94650/67/wzorcowy_zestaw_pytan_dla_komisji_egzaminacyjnych_na_karte_wedka
[2014-08-01 15:01]

JKarp

Adam to jałowa dyskusja.Jak widzisz brak argumentów skutkuje jak zwykle osobistymi przytykami.
" Kto człowieku mówi w tym przypadku o PZW. Mowa jest o tym w ustawie pisze że musisz mieć jednostkę zarejestrowaną, jak chcesz przy jej pomocy uprawiać amatorski połów ryb. Tak więc ten zapis obowiązuje na każdej wodzie publicznej."
A kto na łamach gazety PZW napisał tekst i kogo Czarek reprezentuje? Kto napisał, że wywózka to APR ? Ja, Adam czy Czarek? Ustawa owszem mówi, że do APR sprzęt ma być zarejestrowany ale skoro tak chętnie się powołujesz na ustawę to gdzie ona mówi o tym że wywózka to APR? Interesuje mnie tylko ta odpowiedź na to jedno pytanie.JK [2014-08-01 15:09]

Artur z Ketrzyna

Adam jak nie przyjmiesz mandatu zabiorą Ci sprzęt i dokumenty ...aż do rozprawy.A jeden z drugim nie zdaje sobie sprawy ile to kosztuje. Należałoby każdy szczegół fotografować, opisywać, liczyć ile czego, ważyć kulki, pellety...JK

Jak nie przyjmie mandatu, to sąd mu może lepiej wytłumaczy...
I wtedy przestanie być taki wyrozumiały, jak w zamian za odrobię oświecenia zniknę sprzęcik i pozostanie jeszcze grzywna do zapłacenia.

To może Panicz weźmie RAPR do reki, bo się Panicz ośmieszył z kretesem.

  RAPR p.3.4 lit.h.
 h) wędkować ze sprzętu pływającego niezarejestrowanego i nieoznakowanego zgodnie z obowiązującymi przepisami,

Faktycznie jest zapisane. I co? Faktycznie nie pamiętałem dokładnej treści zapisu tego punktu w RAPR. Jak też pisze zgodnie z obowiązującymi przepisami. Tak wiec nie jest to wymysł PZW.

Może są to 2 różne słowa ale to samo oznaczają, a tyś porostu już nie masz czego się czepić

Art. 27a.
1. Kto
6) dokonuje połowu ryb, wykorzystując do tego sprzęt pływający niezareje-
strowany lub nieoznakowany albo oznakowany niezgodnie z przepisami art.
20 ust. 2 lub art. 21 pkt 4,
– podlega karze grzywny albo karze nagany.

To co jest zapisane poniżej o nawiązkach, itd. nie piszę...


Janek dokonujesz połowu ryb, i wykorzystujesz do tego sprzęt pływający?
Jeśli nie to po co ci ten ponton? Przecież dokonujesz połowu ryb nie używając tego pontonu... To jak byś go nie miał, nic byś nie stracił, dalej byś wędkował tak samo?
[2014-08-01 15:23]

notaki

Z mojej strony EOT. Rozmowa z człowiekiem, który najpierw obraża, a potem odwraca kota do góry ogonem, bowiem nie stać go na proste "przepraszam" jest poniżej moich standardów.

Miłej dyskusji
[2014-08-01 15:28]

JKarp

Napisałem jak wół, że strażnik nie będzie chciał cie karać za samo rozstawienie wędki, poczeka aż złowisz rybkę i wtedy dopiero będzie mógł ci udowodnić że naruszasz zapisy prawne.
Ha ha ...A to Ty myślisz, że ja wywożę, ustawiam i zaraz jest branie? Długo czasem poczeka aż złowię rybkę ;-)
Wg tego co Artur głosi i za gwałt można mnie posadzić bo co trza mam i w razie co nie zawaham się użyć i jak użyje to cap ...Domniemanie jest ;-)
Co odpowiesz strażnikowi jak wywieziesz przynętę i ja wrzucisz do wody, poczym spłyniesz. I zaczniesz ustawiać sprzęt; naprężenie żyłki i wskaźniki brań.  Ciekawe o co on mnie zapyta ? Wtedy ja będę wiedział co mam powiedzieć. Pamiętaj, że wielu ludzi poległo na egzaminach bo byli nadgorliwi i zaczęli temat o którym nie mają zupełnie pojęcia.  Tu też może tak być - jak się wyskakuje z jakimś pytaniem należy liczyć się z tym, że ktoś dokładniej zna odpowiedź nić się wydaje.
Bo nie uwierzę w to że ty płyniesz pontonem i rezygnujesz z zarzucenia tam zestawu.
A czego nie  - bogatemu wszystko wolno ;-)
To że JK rozdrabnia wędkowanie na czynności nie do końca wędkarskie. Ma obiekcje do zapisów w ustawie do PZW, jako by to ono je pisało i nadawało mocy prawnej. To to już jego problem, i widzę że jest to nieźle zaraźliwe...No masz rację - głupota jest zaraźliwa. Dać małpie brzytwę ;-)Mam obiekcje i miał będę ale nie do ustawy ale do PZW bo interpretuje po swojemu i nadaje inne brzmienie słowu a w zasadzie czynności polegającej na APR wędką utożsamiając tę czynność z wywózką co nawet Słownik Języka Polskiego wyraźnie rozróżnia.A jak ważne jest prawidłowe użycie słów poczytaj tu: http://www.ostrow24.tv/news/51422-dziennikarz-wygral-z-policja.html Lub popatrz tu: http://www.ostrow24.tv/news/51420-uzasadnienie-wyroku-dziennikarz-wygral-z-policja.html
JK

[2014-08-01 15:30]

JKarp

Adam jak nie przyjmiesz mandatu zabiorą Ci sprzęt i dokumenty ...aż do rozprawy. A jeden z drugim nie zdaje sobie sprawy ile to kosztuje. Należałoby każdy szczegół fotografować, opisywać, liczyć ile czego, ważyć kulki, pellety... JK
Jak nie przyjmie mandatu, to sąd mu może lepiej wytłumaczy... I wtedy przestanie być taki wyrozumiały, jak w zamian za odrobię oświecenia zniknę sprzęcik i pozostanie jeszcze grzywna do zapłacenia.
A skąd Ty to wiesz? 
Art. 27a. 1. Kto 6) dokonuje połowu ryb, wykorzystując do tego sprzęt pływający niezareje- strowany lub nieoznakowany albo oznakowany niezgodnie z przepisami art. 20 ust. 2 lub art. 21 pkt 4, – podlega karze grzywny albo karze nagany.
JK [2014-08-01 15:33]

Artur z Ketrzyna

Wg tego co Artur głosi i za gwałt można mnie posadzić bo co trza mam i w razie co nie zawaham się użyć i jak użyje to cap ...Domniemanie jest ;-)

Jesteś i byłeś będziesz, nie do końca zrozumiały. By tak rzec.
Piszę że musi ci udowodnić czyn, nie zamiar, lub możliwość.
A ty takie bzdury. Do tego ty wyjeżdżasz z czymś?

A przykłady dajesz strikte związane z wędkarstwem;
"Marek Radziszewski w trakcie wspomnianego wypadku miał rzekomo nie opuścić zbiegowiska publicznego i za to stanął przed wymiarem sprawiedliwości"
"Oskarżenie wniosła ostrowska policja, która zarzuciła dziennikarzowi, że ten nie opuścił zbiegowiska publicznego pomimo wezwania właściwego organu"

Tu naprawdę przeszedłeś sam siebie...
[2014-08-01 15:49]

notaki

Ta wypowiedź dedykuje personalnie Januszowi, by nie byc posądzony, ze konczę i nie kończę ;-)

Janusz, mój kolega- budowlaniec robił w galerii oddalonej od swojego domu o 500 km boks na sklep odziezowy. Jako, ze takich jak on było kilkudziesieciu, za czorta nie bylo gdzie zaparkować, więc złamał przepisy i świadomie zaparkował na zakazie.
Dostał od straży miejskiej ( po miesiącu) wezwanie " do stawienia się w miejscowości X celem złożenia zeznań. Jako, że jego syn jest prawnikiem wystosował pismo do strazy miejskiej  z oświadczeniem iż przyznaje się do winy i prosi o wymierzenie mandatu. W kolejnym pismie straż stwierdziła, że skoro oni go wzywają , to ma się stawić , więc   sprawę kierują do sadu.
 Jego pismo skierowane do sadu zawierało kserokopie calej korespondencji ( wraz z oświadczeniem o przyznaniu się do winy ), oraz uzasadnienie odmowy stawienia się na wezwanie.

Sąd wymierzył mu karę nagany jednoczesnie obciążając straż miejską w miejscowosci X kosztami postepowania ( coś ponad 2 tys zł :D ). W uzasadnieniu - działania straży były zbyt restrykcyjne wobec wykroczenia , a koszty dojazdu, zakwaterowania etc znacznie przekraczałyby maksymalny - mozliwy do wymierzenia mandat.
Więc takie liczenie, ze sad zaraz z grubej rury przyłozy bywa baaaardzo złudne :D
[2014-08-01 15:49]

JKarp

A przykłady dajesz strikte związane z wędkarstwem; "Marek Radziszewski w trakcie wspomnianego wypadku miał rzekomo nie opuścić zbiegowiska publicznego i za to stanął przed wymiarem sprawiedliwości" "Oskarżenie wniosła ostrowska policja, która zarzuciła dziennikarzowi, że ten nie opuścił zbiegowiska publicznego pomimo wezwania właściwego organu"
Tu naprawdę przeszedłeś sam siebie...
Naprawdę nic nie poradzę, że nie rozumiesz ...O co oskarżano redaktora?O to że nie opuścił zbiegowiska. Zdefiniowano co znaczy " zbiegowisko " i okazało się, że policja słowa nie rozumiała lub na wyrost użyła bo tam zbiegowiska nie było.Poczytaj jeszcze raz i powiąż z czynnościami wywózka i amatorski połów ryb.Te czynności oznaczają zupełnie co innego. 


Dzięki za dedykację Adam ;-)Dokładnie - skoro za siaty sąd daje 200 zł gdzie są szkody w postaci ryb ...
JK

[2014-08-01 16:07]