Ilość wędek i wywózka zestawów.

/ 141 odpowiedzi

Ten wątek został zablokowany - nie możesz odpowiadać na posty

JKarp


Adam - 
Wywozi się po jednej wędce. Nadzorem - jak widzę mam pod nadzorem.
Jak się odwrócę tyłem to już nie mam pod nadzorem czy mam?
Jak mam centralkę przy sobie to mam pod nadzorem bo skoro można nadzorować jakimiś kamerami to i innymi urządzeniami elektronicznymi też można.
Nadzór:"  nadzór[czytaj: nad-zór]1. kontrola, opieka nad czymś;2. zespół ludzi kontrolujących lub opiekujących się czymś"Nie ma mowy o metrach, widoczności itd. Widzę znaczy kontroluję.
JK




(2014/07/31 17:55)

MASTINO


Czyli zdanie-opinię kolejnych prawników podważasz, tak?  (2014/07/31 18:00)

JKarp


A co nie mogę?No zacytuj co jest nadzór nad wędkami i na czym polega?A może psa tam postawię i mi popilnuje wędki żeby nikt nie proszony nie podłaził?JK (2014/07/31 18:07)

Jack14


Koledzy przestanie się kłócić jak coś to przecież naście postów wyżej kolega @adler napisał, że ma możliwość "skierowania" znanego prawnika do tego portalu i wątku w celu wyjaśnienia całej sprawy.Proszę o to i w końcu może jeden drugiemu przyzna rację.????Przestańcie się kłócić ! (2014/07/31 18:07)

notaki


Zmieniamy temat - więc sorry za offtop, ale w tym wypadku Janusz nie masz racji :-)
Kontrolujesz - jeśli jesteś w stanie zareagować.
Łowiąc równoczesnie z brzegu i z łodzi nie kontrolujesz jednej z wedek. Poteoretyzujmy.. mając sygnalka z karta SIM i dostając powiadomienia o braniach na sms , kontrolujesz wedki będąc 100 km od nich ? ;-)

Nawiasem mówiąc zapędziłeś się - bowiem w tej dyskusji popieram Twoje zdanie.

Nawiasem mówiąc - calośc rozbija sie o definicję slow "wedkować" i " służyć do połowu ryb".
Pan Szczepaniak - co warto zauwazyć - w jednym artykule, te słowa interpretuje odmiennie.

Na początku pisze iz można mieć na łowisku dowolną ilość w pełni uzbrojonych wedek i nie jest to wędkowanie tymi wędkami. Kiedy więc zaczyna się "wędkowanie". Od wzięcia oich do rąk ? Nie. Od zalożenia przynęty ? Tez nie. Wędkowanie zaczyna się od chwili kiedy przyneta znajdzie się w wodzie.

I tu dochodzimy do wieloznaczności interpretacyjnej słowa "wędkować".  W czasie wywózki przynęta nie znajduje się w wodzie, więc nie wedkujemy! Dlaczego więc mamy używać oznakowanej łodzi ?

Załózmy, ze chodzi o "służenie do połowu ryb". Czy jesli poprosimy pana Józka by wraz ze sprzętem wprzewiozł nas na drugi brzeg, to łódź musi być oznakowana ? Nie - bowiem nie sluży do połowu ryb , a do transportu, a co jest transportowane jest bez znaczenia.
No to teraz wyrzucamy z łodzi wszelki sprzet i  nas, i pozostawimy tylko wędki.  Nadal jest to transport. Dlaczego więc, jesli w łodzi znajduje się tylko element zestawu to nagle zaczyna ona sluzyć do połowu ryb  a nie  do transportu tego zestawu ?.
Bardzo dwuznaczna ta interpretacja.. bardzo. I mnie nie przekonuje. (2014/07/31 18:10)

Artur z Ketrzyna


Adam - 
Wywozi się po jednej wędce. Nadzorem - jak widzę mam pod nadzorem.
Jak się odwrócę tyłem to już nie mam pod nadzorem czy mam?
Jak mam centralkę przy sobie to mam pod nadzorem bo skoro można nadzorować jakimiś kamerami to i innymi urządzeniami elektronicznymi też można.
Nadzór:"  nadzór[czytaj: nad-zór]1. kontrola, opieka nad czymś;2. zespół ludzi kontrolujących lub opiekujących się czymś"Nie ma mowy o metrach, widoczności itd. Widzę znaczy kontroluję.
JK





No to jak jest, wędkujesz w tym czasie czy nie?
Piszesz teraz że jak wywozisz to po jednej wędce, czyli druga będzie iż zarzucona...
Teraz piszesz że masz nadzór nad wędką pozostawioną na brzegu, czyli tak samo ją kontrolujesz jak byś był na brzegu, tyle że nie jesteś w tym czasie skwitować zacięciem brania...
Piszesz że sam zestaw wieziesz. No tak odcinasz od wędziska i sam zarzucasz...



Czym jest wędka ? Chodzi o definicję ;-)

Wędka to kij żyłka i zestaw końcowy na co łowisz ryby. Może być z kołowrotkiem lub bez.
Zgadza się?
Wywozisz zestaw, czyli część tego wędziska przeznaczony do złowienia ryby na te wędzisko...
Jak wędkujesz na grunt, nie trzymasz wędziska w ręku, a nasz je odłożone na podstawki. Czyli co w tym momencie też nie wędkujesz?...

Troszkę się pogubiłeś w tym... (2014/07/31 19:03)

pompips


Ja wiem jak rozwiązać ten spór przypadkowo posiadam całkiem niezły zestaw pistoletów do pojedynków.
Spotkajcie się panowie na ubitej ziemi mogę sekundować. :P
Ewentualnie jestem w posiadaniu kilku  szabel, szpad i floretów a myślę że jak pogrzebie głębiej to jakiś topór czy miecz dwu ręczny się znajdzie.

Najlepiej wydając zabójcze 17 zł zarejestrować pływadło i mieć spokój tylko istnieje ryzyko że wkładając zestaw do wody popełnimy przestępstwo bo ktoś uzna to za łowienie z ręki.
Wystarczy trochę zdrowego rozsądku wychowania i nikt nic nikomu nie będzie miał do zarzucenia.
Wychowany sternik łódki ominie marker wychowany karpiarz tak zestawy umieści aby nie kolidowały, wychowany zwykły wędkarz przyjdzie i zapyta się nawet zza taśmy rzucając na początku zwyczajowe dzień dobry gdzie mają rzucone i zajmie miejsce by nie przeszkadzać innym.
Czasami trafimy na świnie ale one są wszędzie nie tylko nad wodą a w takim przypadku pozostają dwa rozwiązania:
1) wymienione wyżej prze zemnie narzędzia 
2) odejście i poszukanie sobie spokojniejszego miejsca.
Co do SSR z syndromem szeryfa pozostaje im tylko okazać współczucie i od razu zaznaczam  że to sformułowanie nie jest atakiem na społeczników których prace mimo wszystko szanuję. (2014/07/31 19:19)

Artur z Ketrzyna


Koledzy przestanie się kłócić jak coś to przecież naście postów wyżej kolega @adler napisał, że ma możliwość "skierowania" znanego prawnika do tego portalu i wątku w celu wyjaśnienia całej sprawy.Proszę o to i w końcu może jeden drugiemu przyzna rację.????Przestańcie się kłócić !

Czemu nie sam by takiego wysłuchał...

Ale taż można sobie prosto odpowiedzieć.
Czy zarzucane zestawu gruntowego, to czynność którą wykonujemy podczas wędkowania?

Każdy powie że tak.
A tu zastąpiono to wywożeniem zestawu za pomocą środka pływającego. Tylko dlatego że ręcznie tak daleko ciężko jest posłać ten zestaw, tak daleko, a często nie możliwe... To co to już przestało być wędkowaniem? (2014/07/31 19:29)

JKarp


No to jak jest, wędkujesz w tym czasie czy nie?Piszesz teraz że jak wywozisz to po jednej wędce, czyli druga będzie iż zarzucona...Teraz piszesz że masz nadzór nad wędką pozostawioną na brzegu, czyli tak samo ją kontrolujesz jak byś był na brzegu, tyle że nie jesteś w tym czasie skwitować zacięciem brania...Piszesz że sam zestaw wieziesz. No tak odcinasz od wędziska i sam zarzucasz...


Czym jest wędka ? Chodzi o definicję ;-)
Wędka to kij żyłka i zestaw końcowy na co łowisz ryby. Może być z kołowrotkiem lub bez.Zgadza się?Wywozisz zestaw, czyli część tego wędziska przeznaczony do złowienia ryby na te wędzisko...Jak wędkujesz na grunt, nie trzymasz wędziska w ręku, a nasz je odłożone na podstawki. Czyli co w tym momencie też nie wędkujesz?...
Troszkę się pogubiłeś w tym...

A gdzie jest powiedziane, że branie muszę zacinać? A jak krzyknę do kolegi to już nie nadzór - przecież reaguję. Podaj definicję nadzoru nad wędkami - tylko nie swoją. Podaj prawną czy jakąś ogólnie przyjętą.
Nie wędkuję bo wędkuje się wędką a wędka to komplet a nie jej część.
Przynęta nie jest w wodzie więc tym bardziej nie wędkuje.

Jak ja się gubię to proszę :" Na początku pisze iz można mieć na łowisku dowolną ilość w pełni uzbrojonych wedek i nie jest to wędkowanie tymi wędkami. Kiedy więc zaczyna się "wędkowanie". Od wzięcia oich do rąk ? Nie. Od zalożenia przynęty ? Tez nie. Wędkowanie zaczyna się od chwili kiedy przyneta znajdzie się w wodzie.
I tu dochodzimy do wieloznaczności interpretacyjnej słowa "wędkować".  W czasie wywózki przynęta nie znajduje się w wodzie, więc nie wedkujemy! Dlaczego więc mamy używać oznakowanej łodzi ?" Co na to powiesz ?

Adam z tym nadzorem i moją reakcją - czy krzyk jest reagowaniem? A telefon do kogoś na brzeg jest reagowaniem ? Oczywiście, że jest :-) Ochroniarz patrzący w monitor w sklepie osobiście nie goni złodzieja tylko przez jakiś tam sprzęt powiadamia kolegów.

Czy Jacku myślisz, że Czarek ( znam go chyba najdłużej z nas dyskutujących bo od 2003 roku ) napisze " sorki ale się myliłem " ;-)
Nikt jeszcze sam siebie nie skrytykował za swoje mniej czy bardziej trafne przemyślenia.

JK


(2014/07/31 19:44)

notaki


Artur,  naprawde rzecz nie w  19 zł na oznakowanie łodzi, a w tym, że owa interpretacja prawna stwierdza, iz podczas wywożenia juz łowię . A to ciagnie za sobą rozliczne skutki prawne.
Choćby taki, ze nie mogę poprosic nikogo  o pomoc ( chyba, ze  wędkarza i zwinie  on swoje wędki ). A jesli lowimy we dwoch i obaj wywozimy, no to obaj mamy przes***.
A poza tym... nie sadzisz, ze to po prostu szukanie dziury w całym ? ( a może pieniędzy na przykładzie fotoradarów ) .
Jakoś łódek wywozowo-zanętowych nie trzeba oznaczać.

Po prostu kolejne urzednicze pomysły zatruwające innym życie.
Całe życie wywozilo się tzw byle czym i nie bylo problemu. Zawsze ktoś pomogł.. chocby turysta na kajaku. Teraz trzeba wydać 2-3 tys zł, znaleźć miejsce na przechowanie łodzi/pontonu etc.
I to po to by zanętę posłać - powiedzmy- o 20 m dalej niż potrafię rzucic.
 Absurd i tyle. (2014/07/31 19:52)

MASTINO


Wal. Pokaż jaja. Żądać, to ty se możesz od swojej baby. Argumenty, to się tobie skończyły na twoją niewiedzę, a ja obrażać nawet nie zacząłem w przeciwieństwie do ciebie. Do pięt nie dorastasz chociażby takiemu Panu Szczepanikowi i żałosnym jest twoje przygłupie i chamskie podważanie OFICJALNEJ opinii prawniczej. A to "niewuy......"coś tam to co to za słowo? Z pisaniem też masz problem tak jak z myśleniem?
Nie bądź cwaniak bo jeden tu to mnie nawet straszył... I co - ano już nie ma ślicznego mundurka z napisem SSR. I też był gieroj, i też co to nie on...To nie jest oficjalna opinia prawna bo taką wydaje tylko SN.
Chyba literówka ale skoro nie możesz się domyśleć ... JK


Ty mnie próbujesz straszyć???????? Buahahahahahahaahahahahaahaha............
(2014/07/31 19:57)

notaki


Janusz, w tym co piszesz jest sporo racji, a to za przyczyną nawet nie tyle nieprecyzyjnych zapisow w RAPR ile w bezsensownym czepianiu się panów ze SR.
Nie jednemu panowie biegający krokiem winetou w nocy zwijali wedki, bo przysnał sobie.
Sądzisz, ze jesli zobaczą Cię 200 m od drugiej wedki ( i mając podstawę  prawną że właśnie wędkujesz z łodzi na drugiej wedce , bo bez tego moga Cię cmoknąć w niewymowne ) nię będą chcieli ( co podkreslam - niektorzy !!! ) odreagować kompleksu małego....  ?
Życie Janusz, życie i absurdy
Takie same jak malowanie numerka po to by wywieźć przynętę. (2014/07/31 19:59)

JKarp


Ty mnie próbujesz straszyć???????? Buahahahahahahaahahahahaahaha............
Jak straszę robię UUUUHHH ....

Jak na razie grzecznie proszę.
JK (2014/07/31 20:14)

notaki


Jak wędkujesz na grunt, nie trzymasz wędziska w ręku, a nasz je odłożone na podstawki. Czyli co w tym momencie też nie wędkujesz?...

Troszkę się pogubiłeś w tym...


A nieprawda :-)
Regulamin Amatorskiego Połowu Ryb w swojej idei dotyczy ( choćby teoretycznego ) połowu ryb w wodach ...
Musi więc ( z prawnego punktu widzenia ) jako warunek sine qua non zachodzić możliwość potencjalnego złowienia ryby. A to tego spełnione musi być nastepującywarunek:
- haczyk znajduje się w środowisku ryb ( w wodzie ).
Nie ma haczyka w wodzie - nie ma połowu ryb.
Pozd
 
(2014/07/31 20:16)

notaki


Wrzuc linka do takiego sprzętu ( choćby na PW ) . Dam każde pieniądze dla samej przyjemnosci...

I to jakiej przyjemności !!!!! (2014/07/31 20:26)

notaki


Piekna sprawa ten breloczek do zabezpieczenia wedek :D
kawalek zyłki wdłuż podpórki.. breloczek zamocowany pod kamykiem.... ech..... już widze cwaniaczka, ktory wedkę chwyta :D :D :D

A zestawy  ochronne kupie .
Kiedyś mi zul pijany w trzy d* po łowisku łaził i wszystko deptał.
Niech polata sobie... zobaczymy ile w skoku wzwyż z miejsca da radę :D (2014/07/31 21:15)

gruby0113


Siemka ale powiem wam że ktoś mądry wymyślił łódeczki RC i wasze za i przeciw wywózki można odłożyć na półeczkę. Łowię, pilnuję, wywożę wszystko jak mi się chce nie ma się czego czepić. Pozdro (2014/07/31 21:44)

sopel13


Temat zbytnio mnie nie dotyczy ale się wypowiem. Przed chwilą dostałem odpowiedź od kumpla który jest radcą prawnym, i on całkowicie odmiennie zinterpretował to co napisał Pan Szczepaniak. Z podkreśleniem tego, że jego racje nie do końca były by rozpatrzone przez sąd na jego korzyść. Podał kilka przykładów z czego przytoczę jeden:
Ja z rozłożonym sprzętem siedzę sobie na brzegu a kolega z zestawem w wiaderku wypływa na środek jeziora i tam wywala całość. On nie wędkuje bo do półki zestaw nie ma styczności z wodą nie można mówić o WĘDKOWANIU... A skoro już zestaw wyląduje w wodzie to ja łowiący z brzegu mam nad nią kontrole. Powiedział jeszcze jedno... Prawo polskie jest tak dziurawe że każdy może sobie interpretować je jak chce a od rozstrzygania spraw nie są prawnicy a sądy.
Do półki nie ma jasno określonego w RAPR że nie wolno wywozić zestawów wraz z zanętą, każdy może to robić. A tylko często nieświadomi zapisu prawa a czasem nawet upierdliwi SSR mogą nam utrudniać życie.
Tyle ode mnie dobranoc... (2014/07/31 22:38)

Artur z Ketrzyna


Jak ja się gubię to proszę :" Na początku pisze iz można mieć na łowisku dowolną ilość w pełni uzbrojonych wedek i nie jest to wędkowanie tymi wędkami. Kiedy więc zaczyna się "wędkowanie". Od wzięcia oich do rąk ? Nie. Od zalożenia przynęty ? Tez nie. Wędkowanie zaczyna się od chwili kiedy przyneta znajdzie się w wodzie.
I tu dochodzimy do wieloznaczności interpretacyjnej słowa "wędkować".  W czasie wywózki przynęta nie znajduje się w wodzie, więc nie wedkujemy! Dlaczego więc mamy używać oznakowanej łodzi ?" Co na to powiesz ?

Jak już pisałem. Wędek możesz mieć i trzydzieści. Ale używać tylko tyle, na ile pozwala regulamin łowiska.
Proste?
Jak też wędkowanie to używanie wędziska w celu złowienia na nią ryby.
A ty wywożąc zestaw, zamiast ręcnie zarzucić zestaw. Jak by nie było używasz w tej sytuacji wędki, bo wysnuwasz w tej chwili z niej żyłkę, jak i w tym momencie starasz się umieścić swój zestaw w łowisku i złowić na nią rybę.
To też jest dla ciebie rzeczą sporną?




(2014/08/01 08:39)

Artur z Ketrzyna


Temat zbytnio mnie nie dotyczy ale się wypowiem. Przed chwilą dostałem odpowiedź od kumpla który jest radcą prawnym, i on całkowicie odmiennie zinterpretował to co napisał Pan Szczepaniak. Z podkreśleniem tego, że jego racje nie do końca były by rozpatrzone przez sąd na jego korzyść. Podał kilka przykładów z czego przytoczę jeden:
Ja z rozłożonym sprzętem siedzę sobie na brzegu a kolega z zestawem w wiaderku wypływa na środek jeziora i tam wywala całość. On nie wędkuje bo do półki zestaw nie ma styczności z wodą nie można mówić o WĘDKOWANIU... A skoro już zestaw wyląduje w wodzie to ja łowiący z brzegu mam nad nią kontrole. Powiedział jeszcze jedno... Prawo polskie jest tak dziurawe że każdy może sobie interpretować je jak chce a od rozstrzygania spraw nie są prawnicy a sądy.
Do półki nie ma jasno określonego w RAPR że nie wolno wywozić zestawów wraz z zanętą, każdy może to robić. A tylko często nieświadomi zapisu prawa a czasem nawet upierdliwi SSR mogą nam utrudniać życie.
Tyle ode mnie dobranoc...


Dobrze, a zapytałeś się prawnika, w stosunku co do ustawy. Przecież tam jak wół pisze że do wędkowania musisz używać zarejestrowanej jednostki pływającej?

Każdy strażnik wie że zanim kogoś będzie chciał ukarać, musi udowodnić mu winę. Tak więc wątpię by chciał go karać, już podczas próby wywózki zestawu. A dopiero jak ukończy tą czynność i spłynie na brzeg. Tak samo robią z kłusolami, starają się ich przyłapać na gorącym uczynku, jak; rozstawiają lub zdejmują sieci. Nie jak siedzą sobie gdzieś i obserwują swoje siatki...

Nie wiem wogóle jaki problem jest w tym. Koszt rejestracji to jednorazowy wydatek 17 zł. i umieszczenie widocznych nr. na jednostce pływającej. I wiesz że nie łamiesz przepisów państwowych. Wszyscy zadowoleni i nikt do nikogo nie ma pretensji?

Nie no Janek ma...
Bo on mimo że robi to z zarejestrowanej jednostki (bo twierdzi że ma zarejestrowany), to i tak jak zwykle ma jakieś ale...
(2014/08/01 09:22)