Zaloguj się do konta

Ile wydajemy na nasze hobby?

utworzono: 2012/04/19 12:58
Bernard51

Czy ktos zadal sobie trud aby obliczyc ile wydajemy na wedkowanie nie chodzi mi o oplaty wedkarskie ,tylko na podstawowe zakupy bez wedek kolowrotków innych stalych akcesoriów ale
żylka, haczyk, plecionka, zaneta, robaki, proteina, pelets, paliwo,i duzo jeszcze wydanej kasy
na cos co jest potrzebne przy wedkowaniu??
Przeliczajac na caly sezon?
[2012-04-19 12:58]

JOPEK1971

Bez wątpienia nie jest to tanie hobby. [2012-04-19 14:02]

abra1990

Kolego ja pracuję w wędkarskim i zrobiłem zestawienie klientów w marcu i ile wydali, i średnio wyszło 273zł, więc łatwo policzyć ile średnio w roku, wychodzi jak rata za dobry kredyt, dodatkowo paliwo w moim przypadku PB95 koszt średnio 6 zł/l i mam na łowisko 50 km to po zatankowaniu za 50-70zł starcza na styk żeby wrócić do domu, nie jest to tani hobby , najwięcej ludzie zostawiają kasy w sklepie na duperele, akcesoria, zanęty, ostatnio trafił się gość który wziął 100kg różności zanętowych i parę innych chemikaliów, mówił że woli wydać raz i ma sezon gotowy, ale kogo stać na taki jednorazowy wydatek, tak jak mowie drobny przykład (fajnych ludzi można poznać) przyszedł facet , mówi że do żony przyjechała rodzina której nie cierpi (siostra z mężem) i chce pojechać na ryby, kupował duperele do gruntówki, żyłki koszyczki rurki itp podliczyłem go i wyszło 140 zł , mówi że tyle nie planował ale dla świętego spokoju zapłaci, poszedł do auta i wyciągnął zaskórniaki , mówił że zbierał bo żona trzyma kasę, to teraz widać jak ludzie kochają swoje hobby nie mają kasy a wydadzą resztkę aby powędkować, niestety czasami koszty przewyższają możliwości, słabe zarobki i rodzina i z czego tu żyć, a o zakupach już nie mówiąc
[2012-04-19 14:09]

adamek19969

jest to naprawdę drogie hobby. osobiście mam "kieszeń młodzieżową" więc dla mnie jest tym bardziej drogie zainteresowanie. ale nie liczę ile na to wydaje bo bym zapadł się do grobu hehe [2012-04-19 14:10]

jarek30

ja tak kiedyś z kolegom z koła z nudów obliczaliśmy ale tak przez te lata co chodzę na  rybki to wyszło mi ładny samochód ale siła  wyższa ze to ładne hobby  i daje wiele satysfakcji i na dodatek odpoczynek po pracy dlatego nie ma co obliczać     [2012-04-19 14:13]

skalpel

Prosty przykład:

Zawody wędkarskie sobotnie na stawach:

Zanęta 3kg, atraktor, kukurydza konserwowa, kukurydza waniliowa, pinka, biały, czarwony robak, płatki, pęczak, kasza kukurydziana, torf, kanapki, herbatka i benzyna na 40 km..... i do tego rurki antysplontaniowe bo zabrakło w plecaku i...... i właśnie..... wydatek rzędu średniej wartości wędki gruntowej......

[2012-04-19 14:18]

abra1990

trzeba wrócić do czasów kiedy wszystko robiło się  samemu :)
[2012-04-19 14:28]

covent

Po sobie widzę, że wydaje, za dużo czas chyba faktycznie użyć wiecej wyobraźni i kombinować trochę samemu przynajmniej jeśli chodzi o przynęty, zanęty- bo wiadomo plecionki zam nie uplotę:) [2012-04-19 14:47]

89krzysztof

Ja uważam, że najwięcej wydaję na dojazdy. Zdecydowanie najwięcej w skali całego sezonu.  [2012-04-19 14:51]

Romuald55

Nigdy nie liczyłem,ale przypuszczam,że w skali roku zmieszczę się w sumie 3-4 tyś zł.Paliwo,zanęty i przynęty,akcesoria. [2012-04-19 15:02]

kaban

Ogólnie to sporo ,ale tego (przygotowania do wyprawy ,dojazd,spotkanie z kumplami,itd.), nie da się przeliczyć na "pieniądze". To ile wydamy ,a ile z tego będziemy mieć zależy tylko i wyłącznie od tego czego oczkujemy. Pieniądz to wartość nabyta a dobry kolega bezcenny... .
[2012-04-19 15:05]

MrCrasny

Dzisiaj- zakupy przed zawodami (jeszcze nie wszystko kupione)- 2 kg. zanęty, 2 kg. ziemi torfowej, sito wędkarskie, nasiona konopi- razem 65 zł. A jeszcze mnie czeka robactwo, pinka, kukurydza, druga zanęta. [2012-04-19 15:12]

danon1973

Ja co tydzień wydaję 20zł na same robaki. Do tego jakieś 30zł miesięcznie na zanętę. (no chyba, że skuszę się akurat na sensasa... ale to rzadko).
Od czasu do czasu kupuję też różne dodatki... melase, konopie itp... ale to też rzadko. Na przykład butelka melasy starcza mi na ok 2 miesiące... ciepłe miesiące.
Trochę też wydaję na dodatki spożywcze... budyń waniliowy, pęczak (głównie koniec maja i czerwiec), kukurydzę konserwową, płatki owsiane, makaron itp.
Rzadko kupuję typowy sprzęt wędkarski (w tym roku skusiłem się na lidla, w zeszłym kołowrotek za 290zł oraz feeder za prawie 200zł), żyłki tylko na początku sezonu ale to musze kilka kupić. Każda żyłka 150m koszt około 15-18zł. Do tego żyłki na przypony.
Dochodzi też mnóstwo różnego rodzaju pierdół... które trzeba uzupełniać, jak ciężarki, krętliki, stopery itp.
Benzyny nawet nie liczę bo mieszkam we Wrocławiu do miejsc, w których łowię mam 6-7 km, no czasem zaszaleję i pojadę 11 czy 15 km. Dwa razy byłem w zeszłym roku w chrząstawie (jakieś 50km) ale to są sporadyczne wypady. Czasami też chodzę na Widawę... jakieś 6 minut piechotą.
Z żoną nie mam problemów... nie przeszkadzają jej moje wydatki wędkarskie.
Jak w lipcu zeszłego roku kupowałem nowy kołowrotek... i sprzedawca pokazał mi shimano catane i exage... zastanawiałem się nad cataną bo kosztowała prawie połowę ceny exage... to żona sama mnie przekonała, żebym wziął exage.
Tak, że narzekać nie mogę. Ani razu odkąd łowię... to już prawie rok... nie miała pretensji do mnie o wydatki na wędkarstwo. 
Pozdrawiam


[2012-04-19 15:42]

mienta

Najdrożej wychodzą zawody Jokers,pinka,konopie,zanęty do tego dojazd na łowisko i powrót do domu ziemia i glina wychodzi mnie najtaniej,średni koszt mieści się w granicach 250zł  [2012-04-19 15:47]

Zibi60

Boję się sumować, ale będzie blisko tego co wydaje Romuald55 a nie mam samochodu. Jestem w wieku, gdzie pieniądze mogę stracić w wędkarskim i w aptece. Te drugie wydatki są limitowane, dlatego, ceniąc sobie niezależność, nie żałuję na pierwsze.
[2012-04-19 15:52]

bruno78

chyba lepiej tego nie wiedzieć żeby się nie przerazić.
[2012-04-19 16:30]

Oj ciężkie pytanie. Już łatwiej mi policzyć ile wydałem w tym roku będąc zaledwie raz na rybach-tu kosz wyjazdu może z 30 zeta:))) Ale przed sezonem kupiłem ponton za 1800, do tego kijek HM80 nojka w super okazyjnej cenie 520, karta 350, duperele ( gumki, główki, wobki, atraktory, pompka do pontonu itp.) też coś ok 400 a będzie jeszcze silnik elektryczny+akumulator czyli znów ponad 1000 mniej w kieszeni. No i planuję pod jesień kupić spalinę więc w zależności czy używkę ok 2 tys czy nówkę ok 3. Wychodzi że na razie jest już ponad 3 tysie a to i tak dopiero niecała połowa z planowanych wydatków. Paliwa nie liczę bo nie mam zielonego pojęcia ile to wychodzi. Natomiast na coroczne pierdołki które zużywają się w ciągu sezonu ( gumy, główki, plećki, wobki, zanęty, haki itp.) wydaję pewnie ok 1000 PLN. Drogie to wędkarstwo...
[2012-04-19 16:30]

beatark

Wyliczyliśmy z mężem, że kilogram złowionych przez nas ryb kosztuje średnio 100 zł:)))

Dodam, że wszystkie nasze ryby wracają do wody:)

[2012-04-19 16:47]

alibaba23

wydaje sporo kasy jak wejde do wędkarskiego to tak za karzdym razem ok 100 a chodze co tydzień ;-)

[2012-04-19 16:57]

alibaba23

''każdym'';-)

 

[2012-04-19 16:57]

kamil11269

ja koło 40 zł. miesięcznie
[2012-04-19 17:57]

kargul

hehe to zalezy bo np jak mam szkołe to jestem średnio w soboty tylko na rybach więc poinka kupuję raz ćwiartkę 250ml i mma na 2 miechy  do zanęty jak i na hak do tego zanęta ja już nie kuopuję tych jaxonów i traperów bo to jedno to samo traper pakuje jaxonowi i tyle jaxonowi sie hala zawaliła a tamtym roku więc lipa a nie ZANĘTA!!! teraz przezuciłem się na Dragona i Lorenca/Lorpio płoć chocolate 13 zł za 3 kg na 5-6 h łowienia biore 1 kg zaciapy;) do tego haki krętliki agrafki przyponówki to na bierząco kupuje ale tak+/- to z 40 zł MAX [2012-04-19 18:11]

egzekutor

u mnie jakies 500 zl sezon na nowe woblery, kopyta plecionke nie liczac paliwo [2012-04-19 18:38]

zaku81

Ja już w tym roku wydałem parę ładnych stów, a najlepsze jest to że jeszcze nie miałem okazji powędkować w tym sezonie.....
[2012-04-19 18:45]

zarowka

moja dziewczyna jak słyszy że ide do wędkarskiego to mówi że na nią nie wydaje tyle pieniędzy co na sprzęt wędkarski...ale to w końcu nie ona ze mną nad wodę jeździ..:)  aj tłumacze że lepiej w wędkarskim niż w pubie:P hehe pozdrawiam
[2012-04-19 19:06]

SiwyDym

Ja przewaznie wydaje najwiecej na dojazdy na łowisko,bo przeważnie spinninguje i rzadko zrywam, więc arsenał mam zawsze gotowy.Nowe przynęty kupuje tylko na otwarcie sezonu i to max 3-4sztuki obrotowki lub woblery.Jeśli chodzi żyłki i stalki,krętliki itp. to kupuje w miare potrzeby-Więc przynęty i akcesoria wychodzą mi w skali sezonu ok.80-90pln,a na dojazdy w skali sezonu to ok.1800-2100pln,na samo paliwko,bo jeżdże dużo i daleko na różne miejscówki,ale czego się nie robi aby odpocząć na łonie natury. [2012-04-19 19:07]