Zaloguj się do konta

Ile ryba wytrzyma bez wody?

utworzono: 2010/05/31 18:51
szymon94

Witam.
Mam pytanie czy ryby wytrzymają piętnastominutową podróż w siatce bez wody??
Prosze o pomoc!!!!!!!!!
[2010-05-31 18:51]

wedkarz

jak niosłem karpia do domu na wigilie to 30 min drogi .to ryby powinny przerzyc spokojnie [2010-05-31 18:59]

kaban

Nie mam pojęcia jaki jest powód pytania,ale to zależy od gatunku ryb i czasu jaki pozostaną bez wody.Najbardziej odporne są karasie,liny,węgorze i karpie.
[2010-05-31 19:02]

szymon94

Ok. dzięki. Nie chciałem eksperymentować bo szkoda ryb.
[2010-05-31 19:19]

ryukon1975

Z łowiska mam do domu 12-15 min. wożę brzany,jazie,klenie,świnki,szczupaki i inne wszystkie przeżywają.Ważne by nie wyschły i nie leżały w zbyt dużej temperaturze.
[2010-05-31 19:30]

Sniper64

Nie mam pojęcia jaki jest powód pytania,ale to zależy od gatunku ryb i czasu jaki pozostaną bez wody.Najbardziej odporne są karasie,liny,węgorze i karpie.

Witam!...tak jak napisałeś kolego! ja tylko do dam,że dużo również zależy od temperatury! Pozdrawiam :)
[2010-05-31 21:58]

Sniper64

Z łowiska mam do domu 12-15 min. wożę brzany,jazie,klenie,świnki,szczupaki i inne wszystkie przeżywają.Ważne by nie wyschły i nie leżały w zbyt dużej temperaturze.

Witaj! tak to prawda,ja zawsze mam takie duże wiadro plastykowe z przykrywką! by nie chlapała woda,jak już wezmę jakąś rybkę to przeważnie żyją!
I dokładnie sprawdzam bagażnik,czy jakaś nie wyskoczyła,bo później jak gdzieś się zawieruszy to jest taki zapach że szok :)Pozdrawiam..
[2010-05-31 22:02]

cheeatos

słyszałem że jak chcesz żeby ryba przeżyła dłuższy czas wystarczy obłożyć ją pokrzywami.Sposób mojego dziadka. Sam tego nie praktykowałem. Ale wiozłem kiedyś karsie złociste 10 szt. z Kołobrzegu do Radomia w małym wiaderku, wszystkie do tej pory żyją 10 godz podróży. W wiaderku było troche wody i wyciołem ze styropianu okrą na wielkość wiaderka żeby woda sie nie spietrzała, nie wylewała. nie przykrywałem zbytnio wiekiem zostawiłem im małą szpare. Była wysoka temperatura, ale rybki przeżyły.
[2010-06-01 10:51]

Daddy

Weź wiadro lub jakiś baniak po farbie i po problemie. Mój dziadek żywczyki w wiaderku trzymał po kilka godzin jak była taka potrzeba, bo jechał gdzieś dalej, wtedy miał zrobiony system napowietrzania i nie było problemu. Wszystkie żyły. [2010-06-01 11:17]

Leszcze, krąpie, ukleje i jeszcze pare innych gatunków, to nie wiem jak byśmy nie przewozili, przenosili ,to i tak nie dowieziemy żywych. Wegorz, karp, okoń, KARAŚ (!), te gatunki najdłużej wytrzymają. Bynajmniej ja mam takie doświadczenia, a sposobów próbowałem wielu. [2010-06-01 11:30]

Witam

A ja nie rozumiem, po co ta cała dyskusja? A ile Ty wytrzymasz bez powietrza?

Czy chcielibyście być transportowani bez powietrza?

A może kolega cheeatos chce być transportowany w pokrzywach?

Chcesz zabrać rybę z łowiska to ją uśmiercasz i zabierasz.

Chcesz przetransportować żywce to transportujesz w specjalnym wiaderku z pompką napowietrzającą i po kłopocie. Wtedy przeżyje drogę z Krakowa do Gdańska.

Pozdrawiam

 

[2010-06-01 11:50]

Kolega chce przenieść je przez 15 minut, a nic nam do tego gdzie i po co. Chce żywe, to raczej do oczka czy stawiku, proste. Więc pompka na 15 minut jest chyba przegięciem. [2010-06-01 12:03]

pisaq

W żadnym regulaminie nie ma zapisu, że wędkarz może zabierać ryby tylko i wyłącznie w celu konsumpcji. Może zabrać do swojego stawu, może do akwarium, albo tylko po to, żeby zrobić zdjęcia do "Rekordy na kafelkach".
Aczkolwiek moim zdaniem przetrzymywanie żywej ryby nawet w zanurzonej siatce jest mało humanitarne, a co dopiero transportowanie jej "na sucho".
Fakt, ryba może przeżyje taki transport, ale namęczy się biedna jak cholera.
Szkoda zwirza i tyle.
[2010-06-01 12:16]

Daddy

oczywiście że na 15 minut to napowietrzanie jest zbędne (pisałem o kilku godzinach w wiadrze), podejrzewam że i w siatce dało by rade, dla świętego spokoju wziął bym wiaderko z wodą [2010-06-01 12:16]

A czy 15 minutowa podróż żywych ryb w siatce bez wody nie jest przegięciem?

Pozdrawiam

[2010-06-01 12:18]

dlatego jestem za CHOCIAŻ wiadrem z woda. Siatka sucha napewno nie. [2010-06-01 12:22]

Sniper64

Cześć...Chłopaki:) kolega pytał tylko jak przetransportować rybę ,by przeżyła! Więc dostał odpowiedzi...:) teraz sam musi sprawdzić metody:)a co z nią zrobi to jego sprawa:) Pozdrawiam:)
[2010-06-01 16:48]

Waldi Fish

Co do okonia, to Mastiff jesteś w błędzie. Okoń potrzebuje dobrze natlenionej wody i dlatego nawet przetrzymywany w wiaderku z wodą długo tam nie wytrzyma. Jest to nie tylko teoria, ale ta opinia wynika również z moich doświadczeń.
[2010-06-03 01:32]

Sebastian Kowalczyk

Tak dla sprostowania to pokrzywy konserwują i przedłużają świeżość ryby a nie jej żywotność.
Ryba może i faktycznie przeżyje 15min bez wody ale nawet po wpuszczeniu jej do innego zbiornika po takiej wycieczce, po jakimś czasie może i prawdopodobnie zdechnie. Jest jeszcze coś takiego jak stres, ryba przestaje żerować, dopadają ją choroby i w końcu zdycha.
Skombinować jakiekolwiek wiadro to chyba żaden problem? Po co męczyć zwierzę?  [2010-06-03 02:25]

To jeszcze zależy od temperatury. Im cieplej tym krócej ryba "pociągnie"
[2010-06-03 08:12]

Co do okonia, to Mastiff jesteś w błędzie. Okoń potrzebuje dobrze natlenionej wody i dlatego nawet przetrzymywany w wiaderku z wodą długo tam nie wytrzyma. Jest to nie tylko teoria, ale ta opinia wynika również z moich doświadczeń.

Tobie może zdychały okonki, mi nie. A przewoziłem je z Odry, we wrześniu, na odcinku 70 km na prośbę kolegi, który ma staw. Pływają w nim do dziś i mają sie dobrze. Tak jak @Verdad napisał, zależy to też od temperatury wody, może ciśnienia, napewno pojemnika z wodą, w którym są transportowane, ilości tej wody itd., w każdym razie "moje" okonie przeżyły w dobrej kondycji.



[2010-06-03 09:38]

Skoro kolega ma 15 minut spacerkiem na łowisko to chyba nie jest problemem przespacerować się z wiaderkiem. Raczej bez sensu jest noszenie żywej ryby bez wody.
[2010-06-03 10:01]

pisaq

Jak byłem małym pisaczqiem to przyniosłem kiedyś w siatce 4 okonie do domu na wsi. Młody byłem i głupi.
Nie chciałem ich zabijać, a hodować. Pływały w takiej dużej balii, były tam dwa dni, aż nie zeżarły ich koty :/

Transport ryby martwej, zabitej nad łowiskiem - dowolny.
Transport ryby żywej przeznaczonej do stawu - sadzyk i wiaderko.

Nie chodzi o to czy przeżyją czy nie, ale kurcze, postawmy się na ich miejscu. Ile się gadzina nacierpi. Przecież to żywe stworzenie, nic złego nam nie uczyniło.
[2010-06-03 10:04]

chodzi o to czy przeżyją czy nie, Nie ale kurcze, postawmy się na ich miejscu. Ile się gadzina nacierpi. Przecież to żywe stworzenie, nic złego nam nie uczyniło.

Akurat tu zgadzam się z kolegą w 100%
[2010-06-03 10:21]

Koledzy, ale nie wyolbrzymiajmy tego problemu do rangi barbarzyństwa i dręczenia "gadziny". Macie w domach może akwaria?  Mam pisac dalej....? :) [2010-06-03 11:17]

Koledzy, ale nie wyolbrzymiajmy tego problemu do rangi barbarzyństwa i dręczenia "gadziny". Macie w domach może akwaria?  Mam pisac dalej....? :)

i tu kolego mastiff jch masz na widelcu karzdy pisze zlow i wypusc paskudne miesiarze meczyciele ryb ale napewno wiekszosc posiada akwarium no i tego nietrzeba kometowac popieram
[2010-06-03 11:36]