Ile kosztuje sklep wędkarski ?

/ 24 odpowiedzi
Mam pytanie ile bym musiał wyłożyć kasy aby zbudować sklep- budynek i cały sprzęt i czy mam szanse dostać dofinansowanie ?
użytkownik96474


A z jakiej puli nagród. Z Unii Europejskiej Kolega dostać chce ? Kolega w totka trafił i nie wie na co wydać? Proponuje do sklepu iść i zapytać właściciela.Jak humor mu dopisze to Koledze powie.Kolega się nie złości ja sobie figla robię.Pozdrawiam hoplita.   (2011/12/02 16:38)

użytkownik57785


Zadałeś chyba zbyt ogólne pytanie. Podobnie można zapytać o sklep spożywczy, obuwniczy, czy mięsny. Jest przecież wiele uwarunkowań aby powstał taki czy inny sklep. Możesz usłyszeć teraz kwotę powiedzmy od 100 tys. do miliona. Dofinansowanie też jest uwarunkowane.  (2011/12/02 16:42)

obcy91


Powiem Ci tyle kolego, nie buduj, spróbuj kupić lub wynająć lokal. Taniej wyjdzie niż budowa... (2011/12/02 17:09)

obcy91


Sam miałem taki pomysł u mnie w miasteczku ale po przeliczeniu inwestycji nie kalkulowało się to w ogóle. (2011/12/02 17:10)

89krzysztof


Powiem Ci tyle kolego, nie buduj, spróbuj kupić lub wynająć lokal. Taniej wyjdzie niż budowa...

Wyłożyć jednokrotnie 30tysięcy na budowę, a płacić co miesiąc 1000zł czynszu, to chyba jednak pierwsza opcja jest lepsza. 
Chociaż to wszystko kwestia tego, gdzie będzie ten sklep, jaki duży, czy masz działkę pod niego itd.  (2011/12/02 17:17)

użytkownik95100


30 tysięcy to wypłacisz zanim wbijesz pierwszy szpadel :(. Ale w temacie budowy nie będę Cię dołował. Polecę jedynie, że jeśli masz budować stawiaj jak największy i najlepszy budynek. W razie "w" to Ty później będziesz mógł wynająć komuś budynek lub sprzedać w dobrych $. Nie wiadomo natomiast w jakim mieście i z jakim asortymentem chcesz mieć sklep. Wiem natomiast żeby był mały magazynek a po sklepie poruszało się w miarę komfortowo powinien mieć około 100m2. Kolega gdy zakładał sklep wydał na początek prawie równe 100 000 zł. Asortyment zmieścił mu się do nadwozia klasy "kombi" + paleta zanęty. A szału sprzętowego na sklepie nie miał - najdroższe kije po 250zł i kołowrotki po 200zł... Było to koło 5 lat temu or smth like that (2011/12/02 17:36)

89krzysztof


Najlepszy, a zarazem najtańszy sklep w mojej okolicy ma jakieś 7x5metrów. Do tego zaplecze małe. W sklepie jest ciasno, ale kupisz wszystko.  (2011/12/02 19:07)

użytkownik96474


Jeśli tylko wędkarstwo będzie ,to małe 7/5 może być pięknie. Jeśli i zwierzaki są w nim i ptaszki. to ciężko oddychać taki smród.Pozdrawiam. hoplita. (2011/12/02 19:18)

Artur z Ketrzyna


Witam mam pytanie ile bym musiał wuyłożyć kasy aby zbudować sklep< budynek i cały sprzęt>. i czy mam szanse dostac dofinansowanie ?????? 

Jeśli w twojej okolicy nie ma takiego sklepu to możesz dostać dofinansowanie. Tyle że by dostać dofinansowanie musisz zrobić kosztorys inwestycji, wywiad środowiskowy czy taka inwestycja (sklep wędkarski) będzie opłacalna. Dobry pomysł podali Ci koledzy z wybudowaniem pawilonu, ale to koszt ok 3-4 milionów zł, zaś budybek jedno piętrowy o pow. ok 150 m2 wraz ze zezwoleniami to ok 600-700 tyś zł (taki najtańszy, spełniający wymogi). Na sprzęt wędkarski musisz przygotować ok 300 tyś zł, regały i lady ok 10 tyś zł. Jeśli załapał byś się na dofinansowanie z Unii to musisz mieć 40% wartości inwestycji własnego wkładu.

Wynajęcie lokalu ok 100m2 to ok 1500-2500zł miesięcznie, no i minimum 200 tyś na sprzęt, bo wątpliwe żebyś dogadał się z dystrybutorami, by część sprzętu dali tobie debet (termin płatności 2 mieś).

Miejsce pracy, dla jednej osoby to minimum 2800 zł/mieś.

Jeśli sam byś chciał taki sklep obsługiwać to lokal o pow 50m2 max, większego byś nie ogarną/upilnował. I na sprzęcik 100-150 tyś powinno wystarczyć, regały lodówka tak ok 7 tyś zł. (możliew że jakieś firmowe rerały/szafeczki dostał byś od dostawców).
Ale i na taki interesik to dofinansowanie z urzędu pracy nie starczy, bo dają ok 10-30(max) tyś zł. (2011/12/02 20:15)

89krzysztof


Witam mam pytanie ile bym musiał wuyłożyć kasy aby zbudować sklep< budynek i cały sprzęt>. i czy mam szanse dostac dofinansowanie ?????? 

Jeśli w twojej okolicy nie ma takiego sklepu to możesz dostać dofinansowanie. Tyle że by dostać dofinansowanie musisz zrobić kosztorys inwestycji, wywiad środowiskowy czy taka inwestycja (sklep wędkarski) będzie opłacalna. Dobry pomysł podali Ci koledzy z wybudowaniem pawilonu, ale to koszt ok 3-4 milionów zł, zaś budybek jedno piętrowy o pow. ok 150 m2 wraz ze zezwoleniami to ok 600-700 tyś zł (taki najtańszy, spełniający wymogi). Na sprzęt wędkarski musisz przygotować ok 300 tyś zł, regały i lady ok 10 tyś zł. Jeśli załapał byś się na dofinansowanie z Unii to musisz mieć 40% wartości inwestycji własnego wkładu.

Wynajęcie lokalu ok 100m2 to ok 1500-2500zł miesięcznie, no i minimum 200 tyś na sprzęt, bo wątpliwe żebyś dogadał się z dystrybutorami, by część sprzętu dali tobie debet (termin płatności 2 mieś).

Miejsce pracy, dla jednej osoby to minimum 2800 zł/mieś.

Jeśli sam byś chciał taki sklep obsługiwać to lokal o pow 50m2 max, większego byś nie ogarną/upilnował. I na sprzęcik 100-150 tyś powinno wystarczyć, regały lodówka tak ok 7 tyś zł. (możliew że jakieś firmowe rerały/szafeczki dostał byś od dostawców).
Ale i na taki interesik to dofinansowanie z urzędu pracy nie starczy, bo dają ok 10-30(max) tyś zł.



Miejsce pracy 2800zł/miesięcznie ? Człowieku, z choinki się urwałeś? W jakim Ty świecie żyjesz. Chyba w Kętrzynie tak płacą, bo jak pójdziesz zapytać ile zarabiają ludzie to każdy jeden robi za minimum. 
Tak jak wcześniej pisałem, sklep wędkarski może być dobrze wyposażony, a wcale nie musi zajmować 100m2.  (2011/12/02 20:24)

Artur z Ketrzyna






Miejsce pracy 2800zł/miesięcznie ? Człowieku, z choinki się urwałeś? W jakim Ty świecie żyjesz. Chyba w Kętrzynie tak płacą, bo jak pójdziesz zapytać ile zarabiają ludzie to każdy jeden robi za minimum. 
Tak jak wcześniej pisałem, sklep wędkarski może być dobrze wyposażony, a wcale nie musi zajmować 100m2. 

Ja żyję w Kętrzynie i tyle właśnie kosztuje utrzymanie pracownika o minimalnym wynagrodzeniu w przyszłym roku, jak będzie 1500 brutto. Bo musisz jeszcze płacić za niego zus (część pokrywa pracodawca) itp. i tych parę nadgodzin (soboty i w zależności ile godzin sklep będzie otwarty). W Niedzielę nie może nikogo zatrudniać, musi sam obsługiwać klientów.

Jak ma to być sklep z prawdziwego zdarzenia to musi mieć te 70-100m2.

Jak coś to dałem przykład sklepu 50m2., ale widocznie dobrze nie przeczytałeś...

Na pracowniku zaoszczędzi, jak zatrudni osobę niepełnosprawną. Z tymże musi spełnich rygorystyczne wymagania BHP dla takiej osoby. No i może dostać z PFRON ok 30 tyś zł na stworzenie stanowiska pracy dla takiej osoby, z tym że będzie musiał zatrudnić go na co najmierniej 3 lata.
(2011/12/02 20:55)

89krzysztof



Ja żyję w Kętrzynie i tyle właśnie kosztuje utrzymanie pracownika o minimalnym wynagrodzeniu w przyszłym roku, jak będzie 1500 brutto. Bo musisz jeszcze płacić za niego zus (część pokrywa pracodawca) itp. i tych parę nadgodzin (soboty i w zależności ile godzin sklep będzie otwarty). W Niedzielę nie może nikogo zatrudniać, musi sam obsługiwać klientów.


Utrzymanie pracownika bierzesz w koszty, odliczasz od podatku, więc żadnego 2800zł nie wyjdzie z tego 1500zł brutto. 

Jak się chce otworzyć sklep, a nie ma się na prawdę dużych środków finansowych to nie buduje się 100m2 tylko mniejszy sklep i z czasem można go rozbudować, kiedy już inwestycja zacznie się spłacać. 
(2011/12/02 21:45)

drogba


aha rozumiem panowie. a wgl opłaca się robić taki interes zwróci się wsyzstko?? (2011/12/02 22:16)

Artur z Ketrzyna





Jak się chce otworzyć sklep, a nie ma się na prawdę dużych środków finansowych to nie buduje się 100m2 tylko mniejszy sklep i z czasem można go rozbudować, kiedy już inwestycja zacznie się spłacać. 


Wątpię by kolegę było stać na wybudowanie jakiego kol wiek sklepu, bo nie wiem w jaki sposób by dostał dofinansowanie na tego typu inwestycję. Takie są realia. Na początek to proponował bym mu tą ostatnią propozycję. Dzierżawę 50m2 max i samemu obsługiwać, może z czasem zatrudni pracownika, a potem wynajmie większy lokal lub wybuduje własny.
Co do budowy, to jeśli ma własną posesję i na taki sklep miejsce, to czemu nie. No i jeśli miała to by być dobódówka do domu to i koszt był by się mniejszy, dużo mniejszy.
Co do budowy mniejszego, a potem go rozbudowywać. To nie polecam, 2 razy płacić za zezwolenia i plany, no i w zależności od konstrukcji koszty takiej przebudowy, jak też musiał by to odrazu uwzględnić przy budowie mniejszego (fundamenty, konstrukcja nośna i jak i zadaszenie). Przy rozbudowie, by dostać na nią zezwolenie trzeba uzyskać ekspertyzę że fundamenty i konstrukcja na to pozwala (rozbudowa nie wpłynie negatywnie na ten już stojący budynek).
Jak by wybudował większy taki ok 100-150m2, i przedzielił go tylko ścianką działową. To drugą część mógł by dzierżawić (w ten sposób inwestycja by mu się zwracała).

Ale za nim co kolwiek zacznie planować to niech zrobi badania rynku, by zorientować się jaki będzie optymalny i co mu się będzie najbardziej opłacało.
Bo mając domek to można tyko poświęcić duży pokój na dole lub w piwnicy, zrobić oddzielne wejście. Kilka regałów lada i na dobry początek wystarczy. Kómpel na 45m2 się jakoś mieści, choć nie ukrywa że to troszkę za ciasno. (2011/12/02 22:35)

JKarp


CześćOpłaca się tylko renomę musisz zdobyć. A renoma to nie sprzęt a świeże robaki.I jeszcze jedno- nie licz, że dostaniesz coś na odroczoną płatność na początku współpracy z jakąkolwiek hurtownią ( chyba, że teraz jest inaczej ).Janusz JKarp (2011/12/02 22:38)

Artur z Ketrzyna


aha rozumiem panowie. a wgl opłaca się robić taki interes zwróci się wsyzstko??

Jak napisałem przeprowadź badanie rynku, co wędkarze myślą, czy by zaopatrywali się u ciebie, jak kasowni są (ile wydają na sprzęt ; 20-40% tego to twój zysk brutto), czy masz konkurencję, czy uda ci sie zwabić do sklepu przejezdnych wędkarzy (lokalizacja), ile będzie cię kosztować utrzymanie takiego sklepu (dzierżawa, podatki, raty itp)
To żuci ci cień, na to czy się opłaca.

Właśnie w takie tajniki może Cię wprowadzić JKarp, o ile pamiętam to właśnie ma taki sklepik. Z ty że nie koniecznie twój interes może się tak kręcić jak jego.
Lokalizacja = klienci - konkurencja.

(2011/12/02 22:45)

basiasia


Nie masz o tym zielonego pojęcia, więc daj sobie spokój, lepiej otwórz budkę z gyrosem, mniejszy nakład i pewny obrót i zysk.
 Wędkarstwo to sezonowy przychód, musisz mieć wodę a w niej ryby, potem wędkarzy którzy będą chcieli utrzymać Ci sklep na odpowiednim poziomie, zanim zdobędziesz klientów i marke dorobisz się konkurencji.
Wcześniej sam sie zorientujesz że to wszystko to jeden c..j z Chin. (2011/12/02 22:57)

JKarp


CześćOstatnie Twoje zdanie to niestety ale prawda.Nie jest tak, że wędkarstwo to tylko sezonowy przychód. Na zimę trzeba mieć wybór i to duży mormyszek i tych wolframowych również, blaszek najlepiej rękodzieła ( ja nawet miewałem blaszki ze spodem zrobionym z cieniutkiego srebra i posrebrzane również ), wędeczki, kołowrotki, ubrania, buty. Bardzo dobrze mieć ubrania termoaktywne i również takie same skarpety. Grudzień to czas prezentów :-) . Najgorszy chyba jest styczeń o ile ładnie nie przymrozi.Janusz JKarp (2011/12/03 07:36)

Adi777


"Kolega gdy zakładał sklep wydał na początek prawie równe 100 000 zł. Asortyment zmieścił mu się do nadwozia klasy "kombi" + paleta zanęty. A szału sprzętowego na sklepie nie miał - najdroższe kije po 250zł i kołowrotki po 200zł... Było to koło 5 lat temu or smth like that (2011/12/02 17:36)"

I jak utrzymał się? (2018/01/31 16:53)

Sith


Pierwszorzędna ekshumacja (2018/02/01 08:32)

Podgląd zdjęć na forum dostępny jest tylko dla zalogowanych użytkowników.

Wibowit


A co jest złego w tym,ze ktoś pisze w temacie zalozonym jakis czas temu?
Po co te przezabawne uwagi i wklejki?
Zaprawdę -twórcze i pomocne. (2018/02/01 11:07)

Sith


Taaak, wyjątkowo twórcze i pomocne to pytanie czy się sklep utrzymał... :D :D :D (2018/02/01 12:05)

Adi777


Zakładasz nowy temat źle, odkopujesz stary źle, człowiekowi nie można dogodzić :-(
poprostu czytając się zastanawiam czy się udało... (2018/02/13 23:56)

Sith


Zakładasz nowy temat źle, odkopujesz stary źle, człowiekowi nie można dogodzić :-(
poprostu czytając się zastanawiam czy się udało...
Gdyby się udało, zapewne pochwaliłby się sukcesem, a może właśnie nie żeby nie zachęcać konkurencji.
Pytanie nie na miejscu, jak byś się czuł gdyby ktoś Cię zapytał ile zarabiasz???
  (2018/02/14 09:11)

Wedkuje.pl poleca