I znowu chłopaki polegli

/ 30 odpowiedzi
W imię czego??
grzesiek35


nie nasza wojna,tylko polityków (2011/12/21 14:29)

użytkownik98200


nie nasza wojna,tylko polityków


Może kolego jaśniej ? (2011/12/21 14:34)

Marcin00


Szkoda chłopaków, ale gadanie że nasza czy nie nasza wojna, jest wobec ich poświecenia co najmniej  nieprzyzwoitością. Żadna wojna nie jest dobra, nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze robią tam dużo dobrego (patrz saperzy, ochrona obiektów etc...). (2011/12/21 14:44)

withanight88


Szkoda chłopaków, ale gadanie że nasza czy nie nasza wojna, jest wobec ich poświecenia co najmniej  nieprzyzwoitością. Żadna wojna nie jest dobra, nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze robią tam dużo dobrego (patrz saperzy, ochrona obiektów etc...).



To nie z poświęcenia tylko z pazernośći , bo obowązku tam jechać nie mieli. (2011/12/21 14:48)

perwer


Szkoda chłopaków, ale gadanie że nasza czy nie nasza wojna, jest wobec ich poświecenia co najmniej  nieprzyzwoitością. Żadna wojna nie jest dobra, nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze robią tam dużo dobrego (patrz saperzy, ochrona obiektów etc...).

Witam na początku kondolencje dla rodzin i znajomych.
To przykra rzecz i nie wątpliwie szkoda każdego żołnierza ,czy to na wojnie ,czy w ramach Sił Szybkiego Reagowania .Sam idąc do wojska bardzo chciałem wyjechac na misje,mój przyjaciel ze starych lat wyjechał pół roku wcześniej i bardzo mu zazdrościłem.Dostałem sie w najgorszym momencie ,gdzie już chłopaki mieli zgrupowanie przygotowawcze do misji.
Każdy podpisuje dobrowolnie pozwolenie na wyjazd i nie oszukujmy sie na pierwszym miejscu sa względy finansowe,a na drugim prestiż.Jednak każdy jest świadomy zagrożeń i trzeba sie z tym liczyć.Nie jest łatwo na misje sie dostać ,chętnych jest bardzo dużo i wymagania spore,choć czasami to łód szczęścia decyduje  (prozaicznie).
To jak z praca na kopalni ,ludzie pracyją za jakieś przywileje ,ale każdy świadom jest zagrożenia zdrowia i życia.
Można tylko miec nadzieje,że Polskie misje stabilizacyjne (nie mające dla nas żadnego sensu i interesu) wreście przejdą do lamusa. (2011/12/21 16:00)

miszczunio


Jedne bydlaki wyslaly tam nasze wojsko a drugie nie wycofuja. W imie czego stacjonuje tam nasza armia? Demokracji czy chciwosci jankesow ktorzy wypompuja z tego kraju wszystko co sie da? Czemu nie walcza o demokracjie i prawa ludzi w Korei, Chinach albo jakims afrykanskim kraju nie majacym ropy? Nasi przywodcy jak pieski waruja przy swoim jankeskim panu i tylko czekaja na komende. W kraju kryzys, bieda az piszczy, podnosza podatki a tam laduja miliardy zl. (2011/12/21 16:07)

użytkownik97435


Ginąć, żołnierska to rzecz. Jak nie chcą ginąć, to niech idą do roboty np. w budowlance. Wojna jest, są żołnierze, no to się do nich strzela i miny podkłada. Jak by mi tu przyjechało stado arabusów i zaczęło wprowadzać swoje porządki to sam bym zmajstrował jakąś bombkę, bo ew końcu się na tym nieco znam i niesamowicie bym był szczęśliwy gdybym komu pupcię odstrzelił. Miszczuniu zgadzam się z tobą. Najpierw amerykaniec rozpętał wojnę, potem my zaczęliśmy leczyć dzieci poszkodowane w tej wojnie. A córeczka mojej szwagierki 3 lata czeka na operację kardiologiczną i nie wiadomo czy dożyje do niej, bo fundusz zdrowia to dupa a nie fundusz. Kto chce, niech jedzie tam oddać życie. Za moją wolność nie walczą.

(2011/12/21 16:15)

toten


Jak temat zszedł na politykę to zobaczcie to:

http://www.youtube.com/watch?v=WLVUMad9xA8&feature=related


Miłego oglądania...

(2011/12/21 16:57)

Przemol34


Szkoda chłopaków, ale gadanie że nasza czy nie nasza wojna, jest wobec ich poświecenia co najmniej  nieprzyzwoitością. Żadna wojna nie jest dobra, nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze robią tam dużo dobrego (patrz saperzy, ochrona obiektów etc...).



To nie z poświęcenia tylko z pazernośći , bo obowązku tam jechać nie mieli.



Jeżeli służysz w armii i masz podpisany kontrakt to na misje jechać musisz. Jeśli się nie zgodzisz to po 2 lub 3 odmowie nie przedłużą kontraktu i koniec kariery zawodowej.
Druga sprawa to finanse. Zarabiają całkiem przyzwoite pieniążki ale 2-3 razy mniej od Amerykanów. I tutaj rzeczywiscie należałoby spytać : "w imię czego?"  To rzeczywiście nie nasza wojna. (2011/12/21 18:01)

grzesiek35


Przemo-szacun.Ciekaw jestem co by powiedzieli ci wyżej wypowiadajacy sie,którzy jak widze nie maja zielonego pojecia na jakich zasadach sa organizowane wyjazdy na misje. Oczywiscie nie mam na myśli wszystkich moich przedmówców,ale niektórych.Pozdrawiam. (2011/12/21 20:43)

perwer


Szkoda chłopaków, ale gadanie że nasza czy nie nasza wojna, jest wobec ich poświecenia co najmniej  nieprzyzwoitością. Żadna wojna nie jest dobra, nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze robią tam dużo dobrego (patrz saperzy, ochrona obiektów etc...).



To nie z poświęcenia tylko z pazernośći , bo obowązku tam jechać nie mieli.



Jeżeli służysz w armii i masz podpisany kontrakt to na misje jechać musisz. Jeśli się nie zgodzisz to po 2 lub 3 odmowie nie przedłużą kontraktu i koniec kariery zawodowej.
Druga sprawa to finanse. Zarabiają całkiem przyzwoite pieniążki ale 2-3 razy mniej od Amerykanów. I tutaj rzeczywiscie należałoby spytać : "w imię czego?"  To rzeczywiście nie nasza wojna.

Jako kontraktowy żołnierz możesz służyć nie więcej jak 12 lat ,czyli dwa kontrakty po 6 lat.Po tem musi dostać sie na etat ,gdzie raczej jest ciężko.
Prawda jest taka że zołnierze chcą jechać na misje ,mimo małych zarobków w porównaniu do amerykanów to jest i tak sporo.Zarobek żołnierza kotraktowego to około 2tyś zł w Polsce  i około (teraz nie wiem ) ,ale chyba dodatkowo 5 tysięcy na misji(zależy od funkcji i stawki bazowej). Do tego dochodzi dodatek za strefe działań wojennych --dziennie chyba 50 -100 zł.Teraz nie interesuje sie i nie wiem co sie pozmieniało. (2011/12/21 21:07)

Pitbul


Szkoda chłopaków, ale gadanie że nasza czy nie nasza wojna, jest wobec ich poświecenia co najmniej  nieprzyzwoitością. Żadna wojna nie jest dobra, nie zmienia to jednak faktu, że żołnierze robią tam dużo dobrego (patrz saperzy, ochrona obiektów etc...).



To nie z poświęcenia tylko z pazernośći , bo obowązku tam jechać nie mieli.



Jeżeli służysz w armii i masz podpisany kontrakt to na misje jechać musisz. Jeśli się nie zgodzisz to po 2 lub 3 odmowie nie przedłużą kontraktu i koniec kariery zawodowej.
Druga sprawa to finanse. Zarabiają całkiem przyzwoite pieniążki ale 2-3 razy mniej od Amerykanów. I tutaj rzeczywiscie należałoby spytać : "w imię czego?"  To rzeczywiście nie nasza wojna.
------------------odpowiedź
Tu nie ma "drugiej sprawy". Decydując się na zarabianie pieniędzy w zawodzie służącym do noszenia broni (i potencjalnego zabijania innych ludzi) musisz zdawać sobie sprawę z tego, że to nie gra komputerowa. Dlatego ogromnym szacunkiem i podziwem darzę górników. Również z pełną świadomością narażają życie dla (kiedyś większej, teraz bywa różnie...) kasy, ale istotą zawodu nie jest zabijanie.Dla obrony demokracji, ludności, itp, itd.... Misje dotyczą regionów gdzie jest INTERES do zrobienia i dlatego nie dotyczy to np państw afrykańskich (o ileż łatwiejszych do "ogarnięcia" niż górzyste tereny Afganistanu.... Pominę tu paranoję polegającą na  jawnej sprzeczności polegającej na istnieniu w armii kapelanów (no chyba, że ktoś sądzi, że przykazanie "nie zabijaj" jest w katolicyzmie opatrzone gwiazdką pozwalającą na odstępstwa typu: "nie dotyczy...."...?)
Szkoda Tych ludzi, szkoda ich rodzin a zwłaszcza dzieci. I nawet jeśli jest jakaś, jak cytowany wspomniał: "pierwsza", czy "druga" sprawa to jednak - dorośli ludzie wybrali to realne ryzyko. Jeszcze raz podkreślę, że smutna to wiadomość i żal istnień ludzkich, ale nie dorabiajmy ideologii tam gdzie jej nie ma! Żołnierz to zawód a różnica między żołnierzem a najemnikiem polega na umiejętnościach i cenie. Więc zawód - jak górnik, budowlaniec, nurek, kierowca zawodowy. Tam też giną ludzie. Bohatersko(?) jak w przemowie w trakcie ceremonii przywitania ciał na lotnisku powie jakiś generał czy inny minister obrony...?Zostawiam do przemyślenia.......T. (2011/12/21 22:33)

Przemol34


Pitbul, pięknie napisane ale...
Polacy nie mają żadnego interesu w tej wojnie. To nie NASZA wojna. Amerykany tam weszli to niech sami nadstawiają karku. My w tym żadnego interesu nie mamy. Z talibami nikt jeszcze nie wygrał. Ruskie też próbowali i co? Dostali po tyłku. To samo było w Iraku. Obietnice dla Polski ile to korzyści będzie. G...o dostaliśmy! Amerykanie idą tam gdzie mają swój interes, a Polak głupi im wierzy i to jest nasza słabość. Bo o pokój walczyć trzeba, HAHAHAHA.
Dlaczego tacy mądrzy i walczący o pokój Amerykany nie zaatakują Korei Północnej? Ludzie cierpią, głodują,dlaczego? Bo tam nie ma ropy ani żadnych innych korzyści dla jankesów.
Nasi chłopcy muszą nadstawiać karków dla polityki. To nie jest w porządku. Niech walczą tam, gdzie naprawdę potrzebni, a jankesi chcą wojenek to niech sami nadstawiają d**y, a od nas się odpierdzielą. Tyle. AFGANISTAN TO NIE NASZA WOJNA! Co mądrzejsi powychodzili z tego bagna tylko głupi Polak został bo to "sojusznik" tylko ten "sojusznik" do dzisiaj nie zrealizował offsetu za F-16. Taki ku**a sojusznik. Mają nas w dupie byle byśmy swoich posłali i dali się zabijać. W imię czego się zapytam? Tyle mam do powiedzenia. Szkoda chłopaków bo zginęli za sprawę, która ich i nas nie dotyczyła. Współczuję rodzinom. Smutek i żal mnie ogarnia, bo wykorzystują nas jak tylko się można nie dając nic w zamian. (2011/12/22 18:08)

luxxxis


Nasz nie nasza wojna,interes do zbicia ten czy inny-niewarzne....Pojechali tam ZOLNIERZE,ludzie ktorzy w ryzyko zawodowe wkalkulowana maja smierc.To nie byli ogrodnicy czy szewcy to byli ZOLNIERZE,ludzie ktorzy moga ZABIC badz ZGINAC. Zal tych mlodych chlopakow ,zal ich rodzin i dzieci,ale ONI wiedzieli gdzie i po co jada,znali ryzyko i cel,dostali rozkaz i pojechali,nie wrocili,taki los zolnierza.

sory za pisownie,klaw mi zwariowala. (2011/12/22 18:23)

Diablo


Wojsko - Armia żeby były wojskiem i armią muszą walczyć a nie bawi się w podchody w lesie. Taki trening jest potrzebny. A panowie żołnierze są świadomi ryzyka a jeszcze bardziej świadomi zarobków które np w Afganistanie zazwyczaj przekraczają  10 tys miesięcznie. (2011/12/22 18:24)

Jack14


Czyli co nasi żołnierze (wojsko) to jest legia... ???

Naprawdę wszyscy jadą za kasę?

Bardzo to przykre i żenujące co tutaj koledzy wypisujecie :-(

(2011/12/22 18:43)

Przemol34


Wojsko - Armia żeby były wojskiem i armią muszą walczyć a nie bawi się w podchody w lesie. Taki trening jest potrzebny. A panowie żołnierze są świadomi ryzyka a jeszcze bardziej świadomi zarobków które np w Afganistanie zazwyczaj przekraczają  10 tys miesięcznie.


Masz racje, przekraczają 10 tys./m-c. Tylko dlaczego Amerykanie też dostają 10 tys. tyle, że dolarów, a nasi chłopcy w złotych? skoro ryzyko takie samo i wojna nie nasza to niech im chociaż płacą za to ryzyko porządnie. Mam 2 dzieci i za 10 tysiaków to by mnie mogli cmoknąć tam, gdzie plecy zmieniają swoją nazwę. Wybrali zawód żołnierza, aby bronić POLSKI i naszych granic. Te wojenki w Iraku, Afganistanie, itd. to tylko polityka z której Polska nic nie ma. Żadnych korzyści. Posyłamy na śmierć chłopaków nie dostając nic w zamian. To jest chory system. Dajemy się wykorzystywać, a cholernych wiz nawet nie potrafią nam znieść. W imię czego się zapytuję??? (2011/12/22 18:45)

luxxxis


Czyli co nasi żołnierze (wojsko) to jest legia... ???

Naprawdę wszyscy jadą za kasę?

Bardzo to przykre i żenujące co tutaj koledzy wypisujecie :-(


A Legia to najemnicy ? czy regularna formacja zlozona z cudzioziemcow pod francuska flaga? Slyszales o jakimkolwiek konflikcie zbrojnym  ktorym ta jednostka brala czynny udzial? (2011/12/22 18:48)

Jack14


luxxxis to jednen wpis.

Oczywiście szukać możesz dalej :-)

Jeśli uważasz, że "nasi" żołnierze jadą tylko po kasę do Afganistanu to jesteś w dużym błędzie.

Jeśli ja jestem w błędzie to proszę napisać dlaczego?

Dlaczego np. europoseł nie naraża własnego życia za kraj (nawet obcy) i ma???

No własnie ile ma za tę "rozłokę z krajem" ???

 

(2011/12/22 19:02)

użytkownik61983


Jednostka została utworzona 9 marca 1831, głównie w celu ochrony francuskich terytoriów zamorskich podczas wojny w Algierii. Do dzisiaj posiada ona zakaz prowadzenia działań bojowych na terenie samej Francji. Zwykle jest ona wysyłana w najbardziej zapalne tereny, gdzie stanowi pierwszą linię frontu lub prowadzi działania poza linią frontu.

W szeregach Legii Cudzoziemskiej zginęło 35 781 legionistów, podoficerów i oficerów we wszystkich wojnach, w których Francja brała udział. Ostatnią ofiarą poległą w boju jest legionista 1 klasy Franjkovic Goran. Został zastrzelony w dniu 14 listopada 2011 w prowincji Kapisa. Służył w 2REG, wstąpił do legii w 2010 roku podpisał 5 letni kontrakt. Był 76-tym żołnierzem francuskim poległym w Afganistanie z pochodzenia Serbem, miał 25 lat.

Info, wikipedia.

Wesołych Świąt ............

 

(2011/12/22 19:09)

perwer


Czyli co nasi żołnierze (wojsko) to jest legia... ???

Naprawdę wszyscy jadą za kasę?

Bardzo to przykre i żenujące co tutaj koledzy wypisujecie :-(


A Legia to najemnicy ? czy regularna formacja zlozona z cudzioziemcow pod francuska flaga? Slyszales o jakimkolwiek konflikcie zbrojnym  ktorym ta jednostka brala czynny udzial?


Legia cudzoziemska to skład ochotników ,którzy zaciągali się do służby w niej z różnych przyczyn.Jednymi z pierwszych ochotników byli własnie Polacy.
Podstawową zasada istnienia Legii Cudzoziemskiej, jest to że nie może ona brać udziału w działaniach wojennych na terenie Francji. Formacja ta została stworzona do pilnowania wyłącznie interesów francuskich w swoich koloniach zamorskich. Kilka razy w historii, Legia walczyła na terenie Francji, a było to między innymi w czasie II Wojny Swiatowej. Zasada nie używania Legii została złamana ze względu na konieczność.
Pierwsze działania wojenne prowadziła w wojnie w Meksyku,a tak niedawno najsłynniejsze działania to wojna w Zatoce perskiej,lub wcześniejsze w Algierii będące swoistą porażką.
Dzisiaj legia to to odkrojony tort jaki był wcześniej.Zajmuja sie zwalczaniem ekstremistów w Afganistanie ,biorą udział jak Polskie siły kontyngentowe w misjach stabilizacyjnych ,lub w ochronie różnych strategicznych punktów.Leginiści to elita,a na pewno nie najemnicy ,choć mają niechlubne epizody w przeszłości .
Jak byłem młody rozważałem tam wstąpić,kumpel pojechał i nie przeszedł rekrutacji ,mogłem przynajmniej spróbować--miałem chyba wtedy za miękkie  jaja. (2011/12/22 19:37)