Humor wędkarski-dowcipy o wędkarzach

/ 269 odpowiedzi / 4 zdjęć
użytkownik23635


Żona wędkarza mówi do męża:
- Nie sądzisz kochanie, że najbliższy weekend powinniśmy jakoś przyjemnie spędzić?
- Dobrze - odpowiada wędkarz - W takim razie ja pojadę na ryby, a ty wybierz się z dziećmi do swojej mamy. (2009/11/30 23:49)

użytkownik23635


Wędkarz złapał małą złotą rybkę. Rybka mówi-wypuść mnie to spełnię jedno twoje życzenie.
Wędkarz na to-jak jedno! Zawsze spełniacie trzy życzenia!
Rybka-Ale ja jestem małą rybką i nie potrafię spełnić trzech życzeń
Po namyśle wędkarz mówi-chcę żeby był pokój na bliskim wschodzie
Na to rybka- ja jestem mała, nie wiem co to pokój, co to bliski wschód, daj łatwiejsze zadanie.
Wędkarz na to-to chcę żeby moja żona była najpiękniejsza na świecie.
Rybka-pokaż zdjęcie. Gdy spojrzała na zdjęcie żony wędkarza westchnęła i powiedziała
Nie masz gdzieś atlasu??? (2009/11/30 23:52)

użytkownik23635


Wędkarze się przechwalają przy ognisku wieczorem: - Ja złapałem wczoraj taaakiego szczupaka - przechwala się pierwszy wędkarz rozkładając ręce.

- Eee..., to nic. Ja złapałam, ooo, taaakiego karasia -

mówi drugi,

- A ja wątpię - mówi trzeci.

Na to czwarty:

- A ja taaaaką wątpię !! (2009/11/30 23:53)

użytkownik26601


Myślę że się nie powtórzę bo to nie dowcip a czarny humor. Jest mojego autorstwa.
Po czym odróżnić w sklepie rybę czy z hodowli czy z obwodu rybackiego ?
Proste z hodowli nie mają wymiaru i są sprzedawane w okresie ochronnym. (2009/12/02 10:12)

GBH


1. Pytanie: Gdzie ma ryba ch....? Odpowiedż: na końcu wędki!

2. Jak się poznaje długość ryby? Po oczach... Jak to? Normalnie - mierzy się odległość od oczu do ogona :-) (2009/12/02 11:20)

Zbig28


Lekka modyfikacja dowcipu roostera :
Wędkarz wybrał się na połów. Gdy doszedł nad rzekę stwierdził, że zapomniał robaków. Wracać mu się nie chciało. Rozejrzał się i zobaczył małego węża, który akurat upolował robaka. Zabrał mu tego robaka, ale jakoś żal mu się zrobiło węża. Otworzył puszkę z piwem i wlał wężowi parę łyczków. Wąż przełknął i zniknął w gęstwinie. Godzinę później wędkarz poczuł stukanie w nogę. Patrzy, a to ten sam wąż, trzymający w pysku trzy kolejne robaki. Ucieszył się, założył robaczki na haczyk, a wężykowi dał całą puszkę piwa.
Po dwóch godzinach pod nogi wędkarza przytacza się całe pudełko robaków. Zdumiony się odwraca... a tu Łysy Wąż ... ! (2009/12/02 17:31)

Zbig28


Spotkało się trzech wędkarzy i chwalą się ostatnimi połowami :
- słuchajcie, ja w sobotę trafiłem leszcza olbrzyma. Miał 72 cm i prawie 6 kg.
- eee..to nic... ja wyciągnąłem suma 2.15 ważącego 42 kg
Na to trzeci :
- nie zaimponujecie mi... samo zdjęcie mojej rybki ważyło 5 kg. (2009/12/02 17:38)

Zbig28


Idą spacerowicze brzegiem rzeki i widzą siędzącego bezczynnie faceta.
- Panie, co pan tu robi ?
- co ? nie widać ? rybki sobie łowię.
- jak to rybki ? przecież pan nie ma wędki...
- i co z tego ?
- to niech pan pokaże jak to pan robi !
- postawicie pół litra, to pokażę.
Spacerowicze poszeptali, naradzili się i wręczają facetowi flaszkę.
- no dobra, oto flaszka. A dużo już dzisiaj złapaliście ?
Facet odbił flaczkę, wydudlił do końca, chuchnął...
- nooooo, ta była dzisiaj już piąta.... (2009/12/02 17:48)

Zbig28


Jak odróżnić samca rosówki od samiczki ?
Należy robala włożyć do ust i przeciągnąć po zębach.
Jak zaczepi jajami, to samiec. (2009/12/02 17:50)

Zbig28


OGŁOSZENIE W GAZECIE.

Sprzedam bardzo tanio kompletne wyposażenie niezbędne każdemu wędkarzowi.
Jeżeli w słuchawce odezwie się męski głos, proszę powiedzieć, że pomyłka i zadzwonić innym razem. (2009/12/02 17:55)

Zbig28


Siedzi wędkarz nad wodą z cegłą na głowie.
Przechodzi obok śliczna dziewczyna i zdumiona pyta:
- Panie, a na cóż panu ta cegła na głowie ?
- jeśli pójdzie Pani ze mną w te krzaczory to powiem
Dziewczyna się oburza, jednak ciekawość zwyciężyła. Po wyjściu z krzaków, poprawieniu sukienki i włosów mówi :
- Więc, proszę mi wreszcie powiedzieć !
- Widzisz , od rana na wędkę nie złowiłem żadnej ryby, a na cegłę jesteś dzisiaj szóstą.... (2009/12/02 18:02)

użytkownik23635


U lekarza
- Stan pana zdrowia a szczególnie nerwów jest fatalny. Czemu należy to przypisać?
- Wędkarstwu
- Dlaczego? Przecież wędkarstwo to sport, który właśnie uspokaja nerwy!
- Tak, panie doktorze. Ale ja wędkuje bez zezwolenia. (2009/12/02 19:01)

użytkownik23635


Strażnik wędkarski przyłapał małolata na stawianiu drygawic.
- Wstyd młodzieńcze! Tym razem ci podaruje, ale gdybyś był pełnoletni, skierowałbym sprawę do Sądu, który mógłby nawet zamknąć cię do więzienia. I co wtedy powiedział by twój ojciec?
- Powiedziałby "Witaj synu..." (2009/12/02 19:08)

użytkownik23635


Mąż kupił dziesięć szpul żyłki. Żona dziwi się:
- Po co ci tyle żyłki, przecież masz tylko dwa kołowrotki?
- Moja miła, czy ja się ciebie pytam, po co kupujesz
tyle staników? (2009/12/02 19:14)

użytkownik23635


                                                                                           
Ha ha ha dobre, dobre. Zazwyczaj można go spotkać nad rzeką ze spinerem w reku, czasem walczącego z drapieżnym łabędziem ;)  pozdrowienia dla łysego węża :) (2009/12/07 20:28)

spines21


na tej samej zasadzie :żona-zobacz jaki ładny materiał kupiłam ci na krawat-na krawat?i po co od razu 5 metrow?-z tego co zostanie uszyję sobie garsonkę (2009/12/07 20:34)

użytkownik23635


Pewien ojciec z synem wybrał się na ryby. Nagle złowili złotą rybkę.
  - Wypuść mnie to spełnię twoje trzy życzenia - powiedziała rybka do ojca.
 Wtem jego synek krzyknął:
  - Ja chce jeża!
  - W du*pę z tym jeżem - zawołał tata.
  - AŁA ZABIERZCIE GO! - krzyknął synek
 
I w ten sposób złota rybka spełniła trzy życzenia.
(2009/12/09 19:40)