Zaloguj się do konta

Hodowla łososi norweskich

utworzono: 2015/11/04 15:17
Krysiek

polecam obejrzeć ciekawy dokument -  [2015-11-04 15:17]

kedzio

Widziałem. To powinno przekonać tych wszystkich pajaców, co na tutejszym forum piszą bzdury o tym, że ryby z naszych wód, łowione na wędkę, to źródło trucizny, metali ciężkich, dioksyn i innego zła.Wszyscy oni kuszają ryby ze smarketów, morskie głównie! No to niech se zobaczą co wchłaniają. Ja tam wiem, że jak se chycę cuś w moich żwirowniach, to zjem rybę, a nie syf!Reportaż bardzo pouczający.  [2015-11-05 10:57]

kaban

Za pajaca się nie uważam i o ile hodowla łososi w fiordowych sadzach jest jak dla mnie nie do przyjęcia to makrelę i śledzia zawsze chętnie skonsumuję.  [2015-11-05 16:30]

pstrag222

Za pajaca się nie uważam i o ile hodowla łososi w fiordowych sadzach jest jak dla mnie nie do przyjęcia to makrelę i śledzia zawsze chętnie skonsumuję. 

Zgadza się makrelka,dorsz,sledz.
A i jak mam cheć to i słodko wodną własnorecznie złowioną też konsumuje
[2015-11-05 16:37]

kedzio

Hehe.... No to jedzta te zdrowe makrele, śledzie, dorsze... Jak już pisałem, warto obejrzeć ten reportaż w całości. Cały basen Morza Bałtyckiego jest zatruty. Akurat śledź i makrela, to ryby należące do bardzo tłustych. To w ich tłuszczu odsadza się większość substancji szkodliwych dla człowieka. Im bardziej tłusta ryba, oraz im większa ryba, tym bardziej zatruta. Woda w Bałtyku wymienia się w cyklu 30 letnim i nagromadzenie odpadów biologicznych oraz chemicznych jest w Bałtyku ogromne.Większość ryb pozyskiwanych z Morza Bałtyckiego nie idzie do handlu, tylko do wytwórni pasz dla ryb hodowlanych. Taka pasza jest koncentratem wszelkiego syfu pochodzącego z ryb poławianych. Dodatkowo przy produkcji uzyskuje się prócz proszku proteinowego również olej rybny, który jest wręcz płynna trucizną. Ten proszek, wraz z olejem, jest używany do produkcji pelletu paszowego dla ryb hodowlanych. Do tego pelletu, granulatu, dodaje się przeciwutleniacz, który jest pestycydem wymyślonym w latach '50-'60 do ochrony roślin w krajach biednego wschodu, między innymi Wietnamie, Laosie Kambodży.Największe firmy produkujące tę karmę są właśnie w Norwegii, a tamtejsza pani minister jest umoczona wraz z całą rodziną i milczy na ten temat.Badacze, którzy wykazywali szkodliwość ryb bałtyckich i hodowlanych, tracili pracę, dotacje, wykluczano ich z organizacji naukowych. BO TO JEST MILIARDOWY RYNEK! Ludzie trując innych ludzi, zarabiają miliardy Euro!No a dorsz?! No dorsz jest drapieżcą, więc stoi dość wysoko w łańcuchu pokarmowym. On też jest przez to akumulatorem trucizny.Kobiety w ciąży w ogóle nie powinny jeść ryb typu śledź bałtycki, makrela, dorsz, flądra, a tym bardziej łosoś norweski!Im bardziej na północ, tym gorzej. Na Grenlandii, Innuici już chorują! Ich główne pożywienie to ryby i mięso fok. Zaś tłuszcz jest traktowany jako delikates! Stwierdzono, że w tłuszczu fok i ryb grenlandzkich, dopuszczalne stężenie dioksyn jest przekroczone o kilka milionów razy!ŻYCZĘ SMACZNEGO. I BŁOGIEGO ŻYCIA W NIEŚWIADOMOŚCI.I tak, uważam za pajaca każdego, kto przekonuje nieświadomych ludzi, o rzekomej wyższości ryb ze smarketu (szczególnie morskich) nad rybą złowioną w żwirowni, czy nawet w jeziorze i wmawiającego im, że ryba złowiona na wędkę jest bardziej szkodliwa od tego czegoś ze smarketu. Ja już tam wolę sobie lina złowić w żwirowni i go zjeść. Ale cóż, smacznego.A tak ogólnie, najpierw obejrzyjcie ten francuski dokument, a potem dopiero możemy pogadać. [2015-11-06 12:28]

kedzio

Za pajaca się nie uważam i o ile hodowla łososi w fiordowych sadzach jest jak dla mnie nie do przyjęcia to makrelę i śledzia zawsze chętnie skonsumuję. 


Ryby z hodowli wydostają się na wolność i łączą się z naturalnie występującymi. Ich wady genetyczne zanikają dopiero po 9 pokoleniach. Resztki karmy i odchody z hodowli zalegają na dnie fiordów grubymi warstwami i uwalniają koncentrat syfu do wód Bałtyku. Papiernie w Szwecji dopełniają obrazu. Bałtyk jest malutki i nie radzi sobie z tym całym syfem. W hodowlach wężami strażackimi podaje się pestycydy wprost do wody na skalę przemysłową. Innuici odnoszą szkody w postaci spadku odporności, płodności, ogólnego stanu zdrowia. Pojawiły się nowotwory. Czy ty, jedząc rybę ze smarketu masz pewność, skąd ona pochodzi? Koncerny fałszują dokumentację i handlują syfem na lewo i prawo. Powodzenia zatem życzę i zdrowia. Ja, kiedy złowię sobie rybę, to wiem skąd ona pochodzi i jaki jest stan zbiornika. [2015-11-06 12:35]

pawelz

Hehe.... No to jedzta te zdrowe makrele, śledzie, dorsze... Jak już pisałem, warto obejrzeć ten reportaż w całości. Cały basen Morza Bałtyckiego jest zatruty. Akurat śledź i makrela, to ryby należące do bardzo tłustych. To w ich tłuszczu odsadza się większość substancji szkodliwych dla człowieka. Im bardziej tłusta ryba, oraz im większa ryba, tym bardziej zatruta. Woda w Bałtyku wymienia się w cyklu 30 letnim i nagromadzenie odpadów biologicznych oraz chemicznych jest w Bałtyku ogromne.Większość ryb pozyskiwanych z Morza Bałtyckiego nie idzie do handlu, tylko do wytwórni pasz dla ryb hodowlanych. Taka pasza jest koncentratem wszelkiego syfu pochodzącego z ryb poławianych. Dodatkowo przy produkcji uzyskuje się prócz proszku proteinowego również olej rybny, który jest wręcz płynna trucizną. Ten proszek, wraz z olejem, jest używany do produkcji pelletu paszowego dla ryb hodowlanych. Do tego pelletu, granulatu, dodaje się przeciwutleniacz, który jest pestycydem wymyślonym w latach '50-'60 do ochrony roślin w krajach biednego wschodu, między innymi Wietnamie, Laosie Kambodży.Największe firmy produkujące tę karmę są właśnie w Norwegii, a tamtejsza pani minister jest umoczona wraz z całą rodziną i milczy na ten temat.Badacze, którzy wykazywali szkodliwość ryb bałtyckich i hodowlanych, tracili pracę, dotacje, wykluczano ich z organizacji naukowych. BO TO JEST MILIARDOWY RYNEK! Ludzie trując innych ludzi, zarabiają miliardy Euro!No a dorsz?! No dorsz jest drapieżcą, więc stoi dość wysoko w łańcuchu pokarmowym. On też jest przez to akumulatorem trucizny.Kobiety w ciąży w ogóle nie powinny jeść ryb typu śledź bałtycki, makrela, dorsz, flądra, a tym bardziej łosoś norweski!Im bardziej na północ, tym gorzej. Na Grenlandii, Innuici już chorują! Ich główne pożywienie to ryby i mięso fok. Zaś tłuszcz jest traktowany jako delikates! Stwierdzono, że w tłuszczu fok i ryb grenlandzkich, dopuszczalne stężenie dioksyn jest przekroczone o kilka milionów razy!ŻYCZĘ SMACZNEGO. I BŁOGIEGO ŻYCIA W NIEŚWIADOMOŚCI.I tak, uważam za pajaca każdego, kto przekonuje nieświadomych ludzi, o rzekomej wyższości ryb ze smarketu (szczególnie morskich) nad rybą złowioną w żwirowni, czy nawet w jeziorze i wmawiającego im, że ryba złowiona na wędkę jest bardziej szkodliwa od tego czegoś ze smarketu. Ja już tam wolę sobie lina złowić w żwirowni i go zjeść. Ale cóż, smacznego.A tak ogólnie, najpierw obejrzyjcie ten francuski dokument, a potem dopiero możemy pogadać.


A z czego to zatrucie basenu Baltyku sie wzielo ?.W glownej mierze morza zatruwane sa przez rzeki do nich wpadajace. Ale rozumiem ze wg Ciebie Wisla czy Odra sa wyjatkami. Jakos do tego opracowania podchodzisz z duzym zachwytem. Ale jak byly publikowane dane dotyczace ryb slodkowodnych glownie z obszaru Slaska to wg Ciebie byl to stek bzdur. Bardzo wybiorcze masz podejscie do problemu.
[2015-11-06 13:25]

pawelz

Skoro takim zwolennikiem opracowan naukowych jestes, poczytaj to:

http://www.rsi2004.lubelskie.pl/doc/sty8/art/Staszowska_Agnieszka_art.pdf

Zauwaz w tabeli1, ze zawartosc olowiu ryb hodowlanych jest okolo 4 razy mniejsza niz dziko zyjacych. Pisze o rybach slodkowodnych. Ale wg Ciebie to tez stek bzdur, bo nie odpowiada Twoim pogladom.
[2015-11-06 13:31]

kedzio

Ani słowem nie wspomniałem o żadnej rzece. Poza tym wiem, że ryby słodkowodne nie są szczytem zdrowotności. Jem też ryby morskie i nawet łososia.  Uważam co kupuję. Zanim kupię, sprawdzam sto razy co to jest za szit. Nigdy nie kupuję łososia norweskiego ba, bardzo sporadycznie zjem rybę bałtycką. Śledzia tylko na święta.Karpia kupuję też sporadycznie, bo to też świnia tłusta i tez siedlisko syfu. Ale na święta kupuję - chyba, że w ciągu sezonu złowię dość do zamrażary. Wtedy wolę te własnoręcznie złowione.Ryby słonowodne jem dość często. Kupuję wtedy ryby oceaniczne, z odłowów a nie z hodowli. Niestety, są one drogie. Ale ryba bałtycka to jest totalny syf! Więc darujta se chłopy te rarytasy, bo wam cojones powysychajo!
[2015-11-06 13:57]

pstrag222

No to trzeba przestać jeśc ryby:)
Sam syf w nich jest
[2015-11-06 16:33]

Piotr 100574

No to trzeba przestać jeśc ryby:)
Sam syf w nich jest




świnka lub cielaczek to jest to:)
[2015-11-06 17:04]

zbynio 33

No to trzeba przestać jeśc ryby:)
Sam syf w nich jest




świnka lub cielaczek to jest to:)

Jo. a nie mówiłem... ;)))))))). Tylko świnka czy cielaczek nie na koksach, a od chłopa...:)
[2015-11-06 17:57]

Piotr 100574

ale mi tym śledziem smaka narobili,wyyyyy ,wy wiecie jak się znęcać nad człowiekiem  [2015-11-06 18:50]

pstrag222

No to trzeba przestać jeśc ryby:)
Sam syf w nich jest




świnka lub cielaczek to jest to:)

Jo. a nie mówiłem... ;)))))))). Tylko świnka czy cielaczek nie na koksach, a od chłopa...:)

I to jest To zbynio bez porównania

Nie wiem Piotr czy powinieneś jeść tego śledzia:)


[2015-11-06 19:48]

Piotr 100574

ale ja kocham solonego śledzia i mam gdzieś ile on ma trucizny w sobie ,taki solony w całości,jesuuuu nie usnę dzisiaj

[2015-11-06 20:10]

pstrag222

ale ja kocham solonego śledzia i mam gdzieś ile on ma trucizny w sobie ,taki solony w całości,jesuuuu nie usnę dzisiaj
Widze , że lubimy to samo
Solony śledzik z cebulką troszkę oleju soku z cytryny:)
Pychota!!!!!
Trza jutro do sklepu wstąpic:)


[2015-11-06 20:39]

zbynio 33

ale ja kocham solonego śledzia i mam gdzieś ile on ma trucizny w sobie ,taki solony w całości,jesuuuu nie usnę dzisiaj
Widze , że lubimy to samo
Solony śledzik z cebulką troszkę oleju soku z cytryny:)
Pychota!!!!!
Trza jutro do sklepu wstąpic:)



W śmietanie, w sałatce w kosteczkę  z ogoreczkiem kiszonym, zalane olejem.... miammmmm
A Kedzio je liny..... ;))))) [2015-11-06 21:07]

Jakub Woś

Zabawne te spory. Która ryba bardziej trująca... W porównaniu do ludzi z innych krajów jemy tak mało ryb, że raczej ani te z Bałtyku ani z Odry nam nie zaszkodzą.. No może jedynie z Warty.
[2015-11-07 00:15]

pstrag222

PIOTR ja dziś nie wytrzymałem i byłem w sklepie za śledziami he he...obym sie nie zatruł:) [2015-11-07 17:06]

kedzio

To ciekawa rzecz. Ile razy jest mowa o C&R, czy tam NK, pojawia się wielu speców twierdzących, że ryby łowione w naszych łowiskach to koncentrat trucizny w postaci dioksyn i metali ciężkich oraz innej cholery. Oczywiście można się z tym twierdzeniem godzić bezkrytycznie jak widać po tutejszej gadce.Jednak zastanawiająca jest wasza i tych speców niezłomna wiara w to, że ryby z Bałtyku są zdrowe, a sam Bałtyk to oaza czystości. Otóż zapewniam was, że ryby morskie dostępne w naszym kraju pochodzą przynajmniej w 60 procentach z wód Bałtyku. A sami Norwedzy, Szwedzi i inni mieszkańcy Krajów Nadbałtyckich oprócz Rosji, są dalecy od kupowania ich w smarketach. Oni wiedzą....Ale fajnie, że macie taki dobry nastrój. Każdy ma jakieś tam zapatrywania i pewnie każdy wierzy, że jego są najmądrzejsze. Ja też tak uważam i pozostanę przy swoim. Smacznego więc życzę. PS:Też jadłem wczoraj śledzika. Ale skąd go wziąłem to już moja słodka..... [2015-11-07 19:14]

Piotr 100574

Pstrąg,tu nie mają takich pięknych całych solniaków,ale jeszcze miesiąc i całe wiadro kupię he he ,Kedzio ja mam gdzieś co siedzi w tym co lubię ,kupuję i jem

[2015-11-07 19:19]

kedzio

Na zdrowie. Przeca ci nie zabraniom. [2015-11-07 19:26]

Jakub Woś

Pstrąg,tu nie mają takich pięknych całych solniaków,ale jeszcze miesiąc i całe wiadro kupię he he ,Kedzio ja mam gdzieś co siedzi w tym co lubię ,kupuję i jem


a pewnie, że tak. Jakby człowiek miał się wszystkim przejmować wszystko pińcet razy badać przed zjedzeniem to by z nerwów i stresu prędzej padł niż z tych szkodliwych substancji
[2015-11-07 19:32]

kaban

kedzio toż nie tylko ryby są nafaszerowane chemią bo jakby tak szukać to wszystko co możemy kupić w dużych sklepach jest skażone "dodatkami". Ja uprawiam niedużą działkę żeby mieć przynajmniej warzywa... no, ewentualnie zatrute powietrzem i kwaśnym deszczem. Jajka i czasami "mięsko" mam od sąsiadów i znajomych ze wsi (tak jestem wieśniakiem) i wiem, że też dodają do karmienia sztuczną paszę a niektóre rośliny sam czasami muszę opryskać tym czymś owym. Podejrzewam, że ryba z Bałtyku niewiele się różni od tych z wielu zbiorników i rzek Polski. Takie mam zdanie i nic tego nie zmieni. [2015-11-07 19:49]

Piotr 100574

ale Kedzio ma z tym rację że jak się truć to lepiej tym co się samemu złowi niż truć się tym ze sklepu rybnego [2015-11-07 20:01]

zbynio 33

Piotr to i mi wiaderko tych śledzi złów...;))))))  [2015-11-07 20:21]

25 maja 2018 roku wchodzi w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies



Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez wedkuje.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Hoblo Sp z o.o.,Warszawa 02-761, ul. Cypryjska 2G

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w „Polityce prywatności”

Ustawienia