Zaloguj się do konta

Haczyki Kamatsu - leszcz ostatniej szansy

utworzono: 2010/09/16 20:18
adamoski

Ileż nerwów kosztuje mnie ta ryba! Panowie i Drogie Panie , szykuje się jutro na kolejną wyprawę na leszcza. Nie zależy mi na wielkim okazie, chcę po prostu tą rybę złowić:) Próbowałem wielu zanęt , różnych miejscówek, ale leszcz nigdy mi pod wędkę nie podszedł. Przyjrzyjcie się temu co przygotowałem dla niego na jutro i powiedzcie co mógłbym zmienić: 

Zanęty: 

Sugerując się opiniami na forum zakupiłem zanęte Trapera "Leszcz" mam specjala i sekret ( nie mogę znaleźć informacji czym one się od siebie różnią...  Do tego zgodnie z zaleceniem producenta mam butelkę melasy ( ale nie wiem jak jej używać, odkryje to nad wodą) , mam tez zapach waniliowy trapera i  klej do zanęt ( o ile pojadę nad Bug) 


Haczyki: 

Z moich obserwacji wyszło , że najlepsze będą wielkości 8 , nie czepia mi się do nich tak drobnica , a i ładne okonie na nie wchodzą , na haczyk oczywiście będę mieć białe i czerwone robaki.  Firma haczyków to Kamatsu leszcz i feeder. 


Łowiska: 

Zastanawiam się nad dwoma : Zalew Zegrzyński lub Arciechów. 


I tu moje pytanie , da się z tego zrobić coś by powiększyć moje szanse jutro na leszcza , czy znowu wrócę z niczym:) aha jak zauważyliście , jestem początkującym wędkarzem:) 

Pozdrawiam

[2010-09-16 20:18]

wiesz co do łowiska to się nie wypowiem . zajmuję się tylko łowieniem na spławik . czasem leszcz 1,5 kg nie weźmie na czerwonego robala tylko na 1 białego + ochotka . założone na haczyk nr18.
podstawą jest regularne nęcenie tą samą zanętą . jeżeli twoje łowiska są czesto uczęszczane to nie syp zanęty tylko naładuj białych do specjalnego koszyka ( na grunt ) lub strzelaj z procy sklejonymi .
pozdrawiam !
[2010-09-16 20:35]

przemo1980

Do zanęty możesz dodać trochę płatków owsianych pinkę. Melasa jest ok. Tylko uważaj z dodawaniem,skleja zanęte. Najlepiej w jakimś pojemniczku rozmieszaj melase z wodą i tak nawilżaj zanętę.Wanilia też ok. tylko nie przesadz. Haczyki nr dobre, ja stosuję przeważnie na przyponie 0.14. [2010-09-16 20:39]

adamoski

wiesz co do łowiska to się nie wypowiem . zajmuję się tylko łowieniem na spławik . czasem leszcz 1,5 kg nie weźmie na czerwonego robala tylko na 1 białego + ochotka . założone na haczyk nr18.
podstawą jest regularne nęcenie tą samą zanętą . jeżeli twoje łowiska są czesto uczęszczane to nie syp zanęty tylko naładuj białych do specjalnego koszyka ( na grunt ) lub strzelaj z procy sklejonymi .
pozdrawiam !


W tym wypadku tych białych robaków musiałbym mieć bardzo dużo... ale tej metody napewno spróbuje , może nie jutro ale spróbuje. Myslałem do tej pory , że lepiej biora na czerwone:)  


[2010-09-16 20:46]

adamoski

Do zanęty możesz dodać trochę płatków owsianych pinkę. Melasa jest ok. Tylko uważaj z dodawaniem,skleja zanęte. Najlepiej w jakimś pojemniczku rozmieszaj melase z wodą i tak nawilżaj zanętę.Wanilia też ok. tylko nie przesadz. Haczyki nr dobre, ja stosuję przeważnie na przyponie 0.14.


Dodanie robaków do zanęty bardzo podnosi jej skuteczność?? 

[2010-09-16 20:48]

Napisałem Ci maila, odczytaj i bedzie wszytko jasne:)

A jak masz pytania to dzwoń.

Pozdr

[2010-09-16 20:49]

780528

Witam!Jeśli chodzi o zanęty to różnią się kolorem i może troszkę składem a tych zanęt to używam zazwyczaj.A mianowicie kupuję z trapera zanętę feeder i leszcz sekret lub specjal mieszam je razem i dodaję swoje dodatki.Tak ogólnikowo biszkopt mielony, płatki owsiane ,bułka tarta+konopie.Dodatki zapachowe kolendra i przyprawa korzenna i oczywiście robale białe i pinka do zanęty i na haczyk.Metody którymi łowię to feeder i spławik i naprawdę ryba musi nie żerować abym nie złowilł nic.Leszcze zawsze na ta mieszankę z powodzeniem tylko nie wiem czy u Ciebie zda ona egzamin ale warto spróbować powodzenia!
[2010-09-16 20:58]

780528

Natomiast co do haczyków to używam firmy gakamatsu nr 10,12 złoty kolor zarówno na grunt jak i na spławik i ryby się nie spinają jeśli są prawidłowo zacięte.Zanęta dosyć gruba frakcja i trzeba karmić aby utrzymać ławicę jeśli wejdzie w łowisko a czy będą brały to już zależy od ich upodobania a z tym bywa różnie trzeba próbować.
[2010-09-16 21:10]

Co do karmienia to nie polecam:)

Chodzi o to aby leszczyk wszedl w łowisko i juz pozostał. A jak go nakarmisz to sobie odplynie:)

Pozdrawiam

[2010-09-16 21:14]

brukarz89

Witam. Z mojego doświadczenia wiem,ze jezeli w lowisku jest sporo leszcza to  raczej nie powinno byc z nimi problemu.Też  często stosuje zanęte leszcz Trapera i haczyki nr8 na ta rybe.Do zanety dorzucam troche pinki i ewentualnie bulki tartej. Na haczyk mozesz załozyć 5-6 pinek,białe lub czerwone robaki. Jeśli łowie na spławik to przynęte i ostatnia śrucine kłade na dnie bo leszcz często "wystawia"  spławik. Jeśli zdecydujesz się na pinki to przyłowem mogą,a właściwie powinny być ładne płocie.Holuj dosyć delikatnie bo leszcz ma kruchy pyszczek. To chyba tyle z mojej strony,reszta  to cierpliwość i szczęście.Pozdrawiam i połamania kija, na lesczach oczywiście:)
[2010-09-16 21:16]

Co do Łubienicy o której Ci pisalem, to możesz jeszcze uderzyć do kolegi przemo1980.

Z tego co wiem to on tam często łowi (częściej niz ja), a więc może mieć w rekawie jakieś sztuczki na tą miejscowkę:)

Pozdr

[2010-09-16 21:16]

adamoski

To troche daleko odemnie , więc pewnie spróbuje tam na początku przyszłego tygodnia jak będe mieć cały dzień i jak sam powiedziałeś minę w ten sposób presję wędkarzy, która tam jest spora.   [2010-09-16 21:20]

Witam. Z mojego doświadczenia wiem,ze jezeli w lowisku jest sporo leszcza to  raczej nie powinno byc z nimi problemu.Też  często stosuje zanęte leszcz Trapera i haczyki nr8 na ta rybe.Do zanety dorzucam troche pinki i ewentualnie bulki tartej. Na haczyk mozesz załozyć 5-6 pinek,białe lub czerwone robaki. Jeśli łowie na spławik to przynęte i ostatnia śrucine kłade na dnie bo leszcz często "wystawia"  spławik. Jeśli zdecydujesz się na pinki to przyłowem mogą,a właściwie powinny być ładne płocie.Holuj dosyć delikatnie bo leszcz ma kruchy pyszczek. To chyba tyle z mojej strony,reszta  to cierpliwość i szczęście.Pozdrawiam i połamania kija, na lesczach oczywiście:)


Moim zdaniem 5-6 pinek to za duzo. Robaczek na haczyku ma wyglądać naturalnie, a taki peczęk nie wygląda zbyt naturalnie.

Ja zazwyczaj zakladam 2 max 3.

No ale kazdy ma swoje sposoby:)

Pozdrawiam

[2010-09-16 21:25]

przemo1980

Co do Łubienicy o której Ci pisalem, to możesz jeszcze uderzyć do kolegi przemo1980.

Z tego co wiem to on tam często łowi (częściej niz ja), a więc może mieć w rekawie jakieś sztuczki na tą miejscowkę:)

Pozdr


Powitać Kolegę Kazika. Miło czytać że ktoś mnie poleca. Na Łubienicy nadal tłumy,byłem w tamtym tygodniu (pogoda była paskudna,deszcz padał) i szybko zmieniłem miejsce i to z możliwymi efektami.
[2010-09-16 21:29]

brukarz89

Moim zdaniem 5-6 pinek to za duzo. Robaczek na haczyku ma wyglądać naturalnie, a taki peczęk nie wygląda zbyt naturalnie.

Ja zazwyczaj zakladam 2 max 3.

No ale kazdy ma swoje sposoby:)

Pozdrawiam




na haczyk nr 8 mi sie sprwdza.Przy 2-3 to troszke goły jest haczyk i łatwi sie moze ukłuć.Ale

 jak juz kolega kazik_kz2 pisał każdy ma swoje sposoby:)

[2010-09-16 21:33]

Co do Łubienicy o której Ci pisalem, to możesz jeszcze uderzyć do kolegi przemo1980.

Z tego co wiem to on tam często łowi (częściej niz ja), a więc może mieć w rekawie jakieś sztuczki na tą miejscowkę:)

Pozdr


Powitać Kolegę Kazika. Miło czytać że ktoś mnie poleca. Na Łubienicy nadal tłumy,byłem w tamtym tygodniu (pogoda była paskudna,deszcz padał) i szybko zmieniłem miejsce i to z możliwymi efektami.


No to poleć koledze adamoski tą miejscowkę:)

Ja to zazwyczaj łowie za Pultuskiem ale teraz juz tam nie dojedzie - za mokro.

Druga sprawa to teraz u mnie sezon spiningowy:)

Ale na przyszly zezon zapraszam Was w moje miescoweczki za Pultuskiem.

Pozdrawiam

[2010-09-16 21:35]

cyt. "Ileż nerwów kosztuje mnie ta ryba!"

Kolego adamoski, jeszcze jedna ważna uwaga, nie ma się co denerwować. Rybki mają relaksować, odprężać itp:) Zobaczysz że kiedys złowisz swojego "króla leszczy":)

[2010-09-16 21:39]

przemo1980

Co do Łubienicy o której Ci pisalem, to możesz jeszcze uderzyć do kolegi przemo1980.

Z tego co wiem to on tam często łowi (częściej niz ja), a więc może mieć w rekawie jakieś sztuczki na tą miejscowkę:)

Pozdr


Powitać Kolegę Kazika. Miło czytać że ktoś mnie poleca. Na Łubienicy nadal tłumy,byłem w tamtym tygodniu (pogoda była paskudna,deszcz padał) i szybko zmieniłem miejsce i to z możliwymi efektami.


No to poleć koledze adamoski tą miejscowkę:)

Ja to zazwyczaj łowie za Pultuskiem ale teraz juz tam nie dojedzie - za mokro.

Druga sprawa to teraz u mnie sezon spiningowy:)

Ale na przyszly zezon zapraszam Was w moje miescoweczki za Pultuskiem.

Pozdrawiam


Niech kolega adomski pisze do mnie to polecę,bez problemu.Tylko autko też już wypychaliśmy. Z zaproszenia grzech nie skorzystać,ja się piszę. Ale jeszcze nad Narwią we wrześniu zawitam,a i może w pazdzierniku. Jeszcze jedna sprawa. Wiesz coś może jak tam po wycieku tego oleju sprawy się mają?
[2010-09-16 21:42]

No właśnie nic nie wiem. Rozmawiałem dzisiaj ze znajomym z Pułtuska i tez nic nie wiedział.

W ten weekend jestem za Pułtuskiem i pływam po Narwi , to się popytam, zaobserwuje i zorientuję:)

Pozdrawiam

[2010-09-16 21:49]

przemo1980

No właśnie nic nie wiem. Rozmawiałem dzisiaj ze znajomym z Pułtuska i tez nic nie wiedział.

W ten weekend jestem za Pułtuskiem i pływam po Narwi , to się popytam, zaobserwuje i zorientuję:)

Pozdrawiam


To się odezwę w tej sprawie po weekendzie.
[2010-09-16 21:55]

adamoski


Ale na przyszly zezon zapraszam Was w moje miescoweczki za Pultuskiem.


Napewno skorzystam:) 



[2010-09-16 22:16]

adamoski

cyt. "Ileż nerwów kosztuje mnie ta ryba!"

Kolego adamoski, jeszcze jedna ważna uwaga, nie ma się co denerwować. Rybki mają relaksować, odprężać itp:) Zobaczysz że kiedys złowisz swojego "króla leszczy":)


Bo gdyby tak nie było , nikt z nas by nie łowił:) Tu nawet nie chodzi o nerwy ile o irytacje , że akurat tej konkretnej ryby złowić nie mogę. 

Dzięki wszystkim za rady , jutro wprowadze je w życie i opiszę efekty:) 

Pozdrawiam:) 



[2010-09-16 22:19]

baloonstyle

Po pierwsze nie ma co się denerwować :))to tylko rybki :))

Po drugie z własnych obserwacji wiem że zenęty gotowe w szczególności trapera nie poprawia Twoich wynikó leszczowych.sam stosowałem i mizernie było nastapiła zmiana i jest super.

Jak chciał bys własna zanętę to napisz do mnie na priv to podam Tobie dw arodzaje jakie stosuje i zawsze mam nałapane leszczy :))

Pozdrawiam

[2010-09-17 07:29]

adamoski

Rady się przydały. Niestety , albo i stety leszcza nie złowiłem , a raczej nie wyjąłem z wody, gdyż popełniłem podstawowy bład, a mianowicie nie rozłożyłem podbieraka :) a podniesienie go na żyłce spowodowało uwolnienie się rybki. W każdym razie była piękna i duża, był to chyba mój rekordowy hol. Oprócz tej zdobyczy na haczyk wpadały masowo płotki. 


Pozdrawiam i wielkie dzięki za rady , które napewno przydadzą się w przyszłości. 

[2010-09-17 14:18]

JaroDaw

Nie napiszę Ci co zmienić, ani czego nie zmieniać. Doskonale wiem co Cię trapi :) , ale każdy wędkarz czasem tak ma że "nawet brania nie było", można wtedy dojść do wniosku jak w kawale " Gdy by to nie uspokajało , to bym to ........". Pocieszę Cię tylko tym że cała tajemnica i zarazem piękno tego sportu polega na tym, że pomimo najlepszego sprzętu, zanęt przywabiaczy i innych starannie dobieranych składników, mamy bardzo niewielki wpływ na to czy rybki będą brać czy nie. Poradzę Ci tak : weź zanęty które masz, jedź nad wodę , zwróć większą uwagę na otaczającą Cię przyrodę, gdy coś złapiesz frajda będzie niemała, a Ty będziesz bohaterem zwojej misji ;)

Pozdrawiam i połamania.
[2010-09-17 14:20]

No ale hol pieknego leszcza był, czyli nie jest źle:)

Następnym razem będzie lepiej, tylko przed zarzuceniem wędek rozłóż podbierak:)

Pozdrawiam

 

[2010-09-17 14:23]